Dodaj do ulubionych

Na poprawe humoru

01.04.04, 12:45
Cytaty z listow motywacyjnych:

Będąc absolwentką jednej z najbardziej renomowanych warszawskich uczelni -
Studium Stenotypii i Języków Obcych obsługuję pakiet programów Office w
stopniu zaawansowanym. Szczególnym sentymentem darzę arkusz kalkulacyjny EXCEL
___________________________

>Stanowisko: Asystentka/Sekretarka
>Obowiązki:
- prowadziła biuro,
- przygotowywała marynarzy w rejs.
___________________________
Pracowałem w Daewoo - FSO Motors Spółka z o.o. Zakład Żerań przy
ul.Jagiellońskiej 88 na stanowisku Kucharz w Korei Płd .
__________________________
Pan po studiach na wydziale Telekomunikacji: Lipiec 2001
praktyka zawodowa w Telekomunikacja Polska S.A. w zespole instrumentalno-
wokalnym (gra na perkusji);
_______________________
mam doświadczenie w życiu w innym kraju
__________________________
język angielski - znajomość martwa
___________________________
Moje dodatkowe umiejętności: układanie truskawek na bitej śmietanie.
___________________________
Prośbę swą motywuję tym, że nazywam się Joanna Kowalska
___________________________
Pan opisuje szereg prowadzonych przez siebie, różnego rodzaju działalności
gospodarczych. Po czym list motywacyjny kończy zdaniem: Jak Państwo widzicie
mam duże doświadczenie w kręceniu własnym interesem.
____________________
Dowiedziałem się, ze jeden z waszych pracowników został zwolniony, a drugi
złamał rękę. Proszę, dajcie mi szanse.
_____________________
Sadze, że moje doświadczenia zawodowe (...) wynikające z: (...) [zdanie 11-
krotnie złożone, zajmujące 17 wierszy] (...) oraz zdobyte na ww. drodze
umiejętności dadzą się również przełożyć na inny charakter
obowiązków służbowych w Waszej firmie.
_____________________
Mogę zamieszkać w miejscu pracy .
_____________________
(Z życiorysu, sekcja "Praktyki zawodowe") (...) - praktyka we
własnej fikcyjnej firmie zakończona oceną bardzo dobrą .
_____________________
Ukształciłam się i ukończyłam Szkołę w (...) Chojnicach.
_____________________
(POCZĄTEK OFERTY) Mam 38 lat, mieszkam w Słupsku, koło budowy Marketu.
Jestem młoda, zdrowa, dyspozycyjna mogę podjąć prace w każdej chwili w każdym
charakterze. Proszę o przyjęcie do pracy jestem zdrowa dyspozycyjna i
niezależna. (KONIEC OFERTY)
____________________
Moje wady: nie znoszę niechlujstwa, kłamstwa, zbytnia spostrzegawczość
_____________________
Obiecuje, ze będę pracować wydajnie i sumiennie.
_____________________
Podejmę każda prace w godz. 6-14 lub 7-15.
_____________________
Moje wykształcenie jest zawodowe.
Obserwuj wątek
    • skay5 Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 13:07
      hehehe. ale mi i tak za mało...chyba najbardziej pomogłaby mi ta słoneczna
      grecja! W ogóle to mam problem(bez urazy) gdzie wybrać sie niedrogo na wakacje
      za granicę! Byłam w Turcji, Grecji, na Krecie, Anglii, Słowacji. W tym roku
      marzyła mi sie Hiszpania..ale po tych zamachach się ciut boję, Włochy...trzeba
      w sierpniu zaliczyć a ja nie wiem czy dostane urlop wtedy, chcę pojechać gdzies
      gdzie ciepło i niedrogo...a już dosyć mam roboty i juz bym gdzies wyjechała!
      ale w maju góry musze zaliczyć...bo inaczej zdechne.........ale nudna jestem co
      nie?
      a Wy też już żyjecie myślami o wakacjach?
      pozdr.
      • aariel Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 13:28
        skay5 napisała:

        > Włochy...trzeba
        > w sierpniu zaliczyć a ja nie wiem czy dostane urlop wtedy,

        A czemu trzeba w sierpniu??? Wtedy jest nagorecej, w miastach sie nie da
        wytrzymac, wiec zamykaja wiekszosc biur i wyjezdzaja do kururtow. I przy okazji
        ceny np noclegow sa wtedy najdrozsze.

        A myslalas np o Tunezji albo Egipcie?
        • skay5 Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 14:47
          tak...tylko ,że tam jest strasznie bruuuuuuuuuudno! a, ja jestem pedantką!
          pewnie, już wziełyście mnie za "nienormalną i wymagająca"
          bez urazy podobno jestem wymagająca:))))))))))))))
          nie, nie jestem, ale juz w Turcji odrażał mnie syf-nie chce drugiego urlopu w
          brudach!
          pozdr.
          • chiara76 Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 14:51
            skay5 napisała:

            > tak...tylko ,że tam jest strasznie bruuuuuuuuuudno! a, ja jestem pedantką!
            > pewnie, już wziełyście mnie za "nienormalną i wymagająca"
            > bez urazy podobno jestem wymagająca:))))))))))))))
            > nie, nie jestem, ale juz w Turcji odrażał mnie syf-nie chce drugiego urlopu w
            > brudach!
            > pozdr.

            ja cię nie wzięłam, tym bardziej, że byłam w Tunezji, było brudno i w dodatku
            wróciliśmy chorzy. Więc Cię rozumiem. W Turcji tam gdzie byłam było super
            czysto, ale nie wiem, czy Wiesz, że we Włoszech też może być różnie, no
            oczywiście zależy gdzie się jedzie. A musi być co roku gdzie indziej? Bo ja
            polecam Portugalię:) i Grecję .
            • skay5 Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 14:56
              oj Portugalia:)marzenie...chyba mnie na to nie stać, ale dzisiaj chyba się
              wybiorę już po katalogi:))))))pomarzyc mi jak na rzaie pozostaje:)
              dzia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              pozdr.
          • aariel Skay 01.04.04, 15:10
            skay5 napisała:

            > tak...tylko ,że tam jest strasznie bruuuuuuuuuudno! a, ja jestem pedantką!
            > pewnie, już wziełyście mnie za "nienormalną i wymagająca"
            > bez urazy podobno jestem wymagająca:))))))))))))))
            > nie, nie jestem, ale juz w Turcji odrażał mnie syf-nie chce drugiego urlopu w
            > brudach!
            > pozdr.

            No dobra, moze i jest tam brudno.
            Ale wytlumacz mi o co chodzi z Wlochami, ze tam trzeba w sierpniu jechac :)
            • skay5 Re: Skay 02.04.04, 11:53
              bo we wrzesniu nie jest juz tak ciepło jak w sierpniu czy lipcu a ja lubie
              upał:)
              pozdr.
              • aariel Re: Skay 02.04.04, 11:54
                skay5 napisała:

                > bo we wrzesniu nie jest juz tak ciepło jak w sierpniu czy lipcu a ja lubie
                > upał:)
                > pozdr.

                Aaaaaaa, no chyba, ze tak :)
                Ale mysle, ze moze lipiec tez by Cie mogl zadowolic :)
    • mrouh Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 14:47
      A ja na poprawę humoru kupiłam sobie lody cynamonowe z sosem kawowym i białą
      czekoladą:-)
      Chociaż właściwie humor mam dziś nie najgorszy... Po wczorajszej kąpieli z
      bąblami i ufarbowaniu włosów przeszedł mi mały żal do Lubego, że go nie ma i nie
      ma (a wczoraj jeszcze miał być). Jutro, hiphip hurra, piątek i już z górki:-)

      Wyciągnęłam sobie farbki, zapowiedziałam sobie, że nie gotuję aż do niedzieli i
      jestem cała happy:-)

      • skay5 Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 14:48
        oj a ja to za wszystkie czasy sie "nażarłam" i słodyczy i wogóle!
        pozdr.
      • chiara76 Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 14:52
        mrouh napisała:

        > A ja na poprawę humoru kupiłam sobie lody cynamonowe z sosem kawowym i białą
        > czekoladą:-)
        > Chociaż właściwie humor mam dziś nie najgorszy... Po wczorajszej kąpieli z
        > bąblami i ufarbowaniu włosów przeszedł mi mały żal do Lubego, że go nie ma i
        ni
        > e
        > ma (a wczoraj jeszcze miał być). Jutro, hiphip hurra, piątek i już z górki:-)
        >
        > Wyciągnęłam sobie farbki, zapowiedziałam sobie, że nie gotuję aż do niedzieli
        i
        > jestem cała happy:-)

        Hmmm, to fajnie:) sama farbujesz?? ja bym sobie nie umiała farby rozłożyć na
        włosach sama.
        >
        • mrouh Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 15:08
          chiara76 napisała:

          > Hmmm, to fajnie:) sama farbujesz?? ja bym sobie nie umiała farby rozłożyć na
          > włosach sama.

          Wczoraj poprawiłam kolor tylko szamponem kolryzującym, rzadko farbuję normalną
          farbą. Za piewrszym razem kładła mi farbę mama (najpierw trzeba było rozjaśnić),
          za drugim też, ale już następne kładłam sobie sama. Używam tych farb
          nietrwałych:-)(chociażwczoraj znalazłam kolejnego siwego włosa!) Nie robię sobie
          jakichś pasemek czy balejażu, więc to nie jest takie trudne. Fakt, że przy mojej
          ilości i grubości włosów, trzeba zużyć dwa opakowania farby często, ale potem
          wystarczy wszystko "wymieszać" na głowie i odczekać:-) Tak naprawdę to tylko w
          dzieciństwie chodziłam do fryzjera. Nie mam za bardzo zaufania... Raz poszłam we
          Francji do salonu szkoleniowego Jean Louis Davida, siedziałam 3 godziny i
          zapłaciłam 10 franków (zamiast 200) i raz jedyny byłam zadowolona:-) Po powrocie
          do Polski wytłumaczyłam fryzjerce, jak ma mnie ostrzyc, ale wyszło jej zupełnie
          inaczej...! Wyglądałam jak Tina Turner za dawnych czasów:-)!!! Teraz jak chcę
          zmienić fryzurę, to ciacham sama:-) Na takim baranie jak ja i tak nie widać, jak
          mi wyjdzie krzywo:-) Jak znajdę kogoś komu zaufam, może się zdecyduję na jakąś
          poważniejszą zmianę.

          A farbki wyciągnęłam do malowania słoiczków na przyprawy. Z włosami na razie
          skończyłam:-)

      • aariel Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 15:09
        mrouh napisała:

        > A ja na poprawę humoru kupiłam sobie lody cynamonowe z sosem kawowym i białą
        > czekoladą:-)

        A gdzie mozna dostac takie lody????? A biala czekolada byla jako polewa czy jak?

        > Chociaż właściwie humor mam dziś nie najgorszy... Po wczorajszej kąpieli z
        > bąblami i ufarbowaniu włosów przeszedł mi mały żal do Lubego, że go nie ma i
        ni
        > e
        > ma (a wczoraj jeszcze miał być).

        A bardzo inne masz wlosy od tych na zdjeciach? Kolor znaczy sie.
        • mrouh Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 15:22
          aariel napisała:

          > mrouh napisała:
          >
          > > A ja na poprawę humoru kupiłam sobie lody cynamonowe z sosem kawowym i bia
          > łą
          > > czekoladą:-)
          >
          > A gdzie mozna dostac takie lody????? A biala czekolada byla jako polewa czy jak?

          Lody kupiłam w społemowskim sklepie obok mojego bloku:-) Producentem jest
          ice-mastry, to nie najwyższa półka, ale zaintrygowały mnie. Właśnie ich
          spróbowałam i chyba poczekam, aż Luby wróci, bo są za słodkie jak dla mnie i
          cynamonowe tylko troszkę. Mają okropnie słodki sos kawowy z takimi dziwnymi
          granulakami (wygląda to jak mielona kawa, ale jest słłłodkie i się
          rozpuszcza:-)). Białej czekolady nie zidentyfikowałam ani wzrokowo, ani
          smakowo...:-( Chyba miały być jakieś wiórki, ale w tej słodkości nie do
          rozróżnienia. LOdy na trzy może z małym plusem za pomysł:-)

          > A bardzo inne masz wlosy od tych na zdjeciach? Kolor znaczy sie.

          To zależy na którym zdjęciu:-) W sumie- niepodobne do żadnego:-) Mam mahoń
          teraz. Moje naturalne też są ciemne, ale takie "myszowate", o niewyraźnym
          kolorze, a mahoń jest bardzo konkretny. U mnie z szamponu wychodzi właściwie
          tylko połysk, taki powierzchowny efekt, kudły mam grube i oporne na farbę. Ale
          mi to wystarczy.
          • chiara76 Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 15:32
            a jakiej firmy szampony używasz? I ile to się trzyma na włosach?? bo mnie
            korci...)
            • mrouh Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 15:39
              chiara76 napisała:

              > a jakiej firmy szampony używasz? I ile to się trzyma na włosach?? bo mnie
              > korci...)

              A.. to różnie... Często Wellę, parę razy Nutrisse, Palette czasem (najlepiej
              trzymała chyba Nutrisse i kolor wychodzi ładny, ale mało się nie udusiłam, te
              szampony w saszetkach tak nie śmierdzą:-). To zależy od tego ile mam kasy i co
              mają w hurtowni chemicznej:-)
              • chiara76 Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 15:43
                a co ile musisz farbować? sorry za te pytania, ale na szamponach to ja się nie
                znam.
                • mrouh Re: Na poprawe humoru 01.04.04, 15:49
                  chiara76 napisała:

                  > a co ile musisz farbować? sorry za te pytania, ale na szamponach to ja się nie
                  > znam.

                  Ja też nie jestem ekspertką, ale co tam, nic mnie to nie kosztuje, że Ci powiem,
                  jak to ze mną:-)

                  To zależy od koloru, jaki mam na głowie:-) Jeśli jakieś mahonie albo śliwki, to
                  co dwa- trzy tygodnie, bo jest spora różnica pomiędzy moim kolorem a tym
                  farbowanym. Poza tym szybko się zmywa tuż nad czołem od mycia twarzy:-) A jak
                  mam brąz to rzadziej, bardzo naturalnie się wypłukuje:-)
                  • chiara76 dzięki za odpowiedź. n/t 01.04.04, 16:01

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka