Dodaj do ulubionych

Podstawowe pytanie,

27.02.11, 11:49
które każdy powinien sobie zadać na samym początku, brzmi: Po co? W jakim celu
ktoś (coś) zadał sobie tyle trudu, aby z nicości wytworzyć coś?
Światło, materię, gwiazdy, planety i wreszcie życie a na końcu (póki co) inteligencję, czyli nas.
Pytania pochodne
- kto (co) to stworzył?
- jaka jest nasza rola?
- czy jesteśmy etapem końcowym czy przejściowym tego dzieła tworzenia?
Jeśli nie potrafimy znaleźć odpowiedzi na powyższe pytania, jesteśmy głupi. Ślepi i głusi w nieznanym i niebezpiecznym terenie.
Wielokrotnie spotkałem się z poglądem, że Wszechświat powstał samoistnie, wziął sobie i powstał poprzez "Wielkie bum!"? I zawsze w takich przypadkach bywam zszokowany, bo tylko idiota może mówić, że nic stworzyło coś bez żadnego powodu?! Idiota!
A co się okazuje? Że takie poglądy przedstawiają nam... naukowcy!? Toż to kompletni idioci a nie żadni naukowcy! Absolutne zera intelektualne!
Nie ma skutku bez przyczyny! Tą zasadę zna każdy, ale niektórzy wolą jej nie pamiętać, bo nie pasuje mu do teorii!? No wiecie? Szok!
Obserwuj wątek
    • iryska2604 Re: Podstawowe pytanie, 27.02.11, 13:48
      Pytania pochodne
      > - kto (co) to stworzył?
      > - jaka jest nasza rola?
      --------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Więc co sugerujesz? Co myslisz? Ponoć "życie jest formą istnienia białka ..." Tak twierdzi nauka a kreacjonista znów powie ze Bóg nas stworzył w pocie czoła ,a moze to Erich von Daniken jest bliski prawdy?
      ---------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Erich von Däniken (ur. 14 kwietnia 1935 w Zofingen) – szwajcarski pisarz i publicysta, autor teorii wpływu istot pozaziemskich na życie ludzi w czasach przedhistorycznych (tzw. paleoastronautyka).
      Swoje hipotezy Däniken popiera następującymi argumentami: przykładowo, opis zburzenia Sodomy i Gomory (Rdz 19) może być opisem wybuchu bomby atomowej, objawienie Ezechiela (Ez 1) może być opisem lądowania statku kosmicznego itd. Podobne opisy zawierają również inne dzieła - indyjskie (Mahabharata), mezopotamskie (Epos o Gilgameszu) i inne. We wszystkich tych opisach, zdaniem Dänikena, kosmici widziani są przez prymitywnych ludzi jako bogowie, którzy przybyli z gwiazd. Opisuje też kult cargo, gdy amerykańscy żołnierze widziani byli przez mieszkańców wysp Pacyfiku jako boskie istoty, od których można było uzyskać tajemnicze podarki. Po wielu latach można było potem napotkać świątynie ku czci tych nowych bogów, budowane na wzór lotnisk polowych.
      Więc jak to jest?Moze istniejemy stworzeni przez jakas nadziemską siłę ,żyjemy w celu podtrzymania gatunku? A nam sie wydaje ze jestesmy wazni....Chyba sie tego nie dowiemy jaki byl nasz poczatek.
      • tadeusz_ski.51 Chodzi mi o coś innego. 27.02.11, 17:32
        Jeśli mamy poważnie traktować siebie i naszą inteligencję, to przy opracowaniu teorii powstania Wszechświata (a więc materii) musimy, po prostu nie ma wyjścia, musimy wyjść od zera!. Czyli na początku nie było NIC, absolutnie czysta i pusta próżnia. Dopiero takie założenie ma sens. Takie i tylko takie! Na początku nie było nic! Jeśli ktoś to kwestionuje jest durniem absolutnym! Dlatego te wszelakie teorie i rozważania, które "niby mędrcy" wymyślili dotychczas, uznaję za idiotyzmy a ich za idiotów! I cześć!
        • tadeusz_ski.51 Jeśli założymy, 27.02.11, 17:48
          że istnieje dusza, to co to jest ta dusza? Według religii jest to esencja człowieka, którą Bóg rozlicza za czyny na Ziemi. Ok. niech będzie. Ale jeśli tą duszę rozpatrujemy rozumowo, co mamy? NIC! Jakieś ... trudne do określenia nic, którego nie można zmierzyć, zważyć, zobaczyć... niematerialne nic! A jednak o niematerialnej postaci człowieka po śmierci powłoki cielesnej, mówią wszystkie religie?! Więc może trzeba założyć, że dusza to nie jest nic, lecz COŚ? Bo czy mamy inną możliwość? No proszę, czy mamy inną możliwość, przy jedynie logicznym założeniu, że przed powstaniem materii była nieograniczona próżnia?
          Stąd, jeśli dopuścimy możliwość istnienia "coś" w postaci duszy, to nie ma przeszkód w przyjęciu, że istnieje "Wielkie COŚ", które dało początek wszystkiemu!
          • drugitiktak Re: Jeśli założymy, 27.02.11, 19:10
            kompletnie dzisiaj nie nadaję się na filozoficzne rozważania, ale powiem tak ;
            wierzę w Boga ,wierzę że to On stworzył wszechświat i człowieka. miał w tym jakiś cel ..
            wierzę ,że człowiek ma duszę , że jest duszą , a ciało to tylko materia ,która po śmierci człowieka zmienia się w nawóz. ..że ważniejszy jest duch człowieka w skład którego wchodzi osobowość , inteligencja i in.
            • iryska2604 Re: Jeśli założymy, 27.02.11, 19:42
              Tadeusz a co Cię tak dzis zebrało na takie rozwazania? Tak przy niedzieli? Rzuc jakis weselszy tekst...
              • anoagata Re: Jeśli założymy, 27.02.11, 19:52
                Załóżmy że Tadeusz był dziś w kościele albo właśnie nie był.
            • tadeusz_ski.51 Re: Jeśli założymy, 27.02.11, 20:54
              drugitiktak napisała:
              > kompletnie dzisiaj nie nadaję się na filozoficzne rozważania, ale powiem tak ;
              > wierzę w Boga ,wierzę że to On stworzył wszechświat i człowieka. miał w tym jak
              > iś cel ..
              > wierzę ,że człowiek ma duszę , że jest duszą , a ciało to tylko materia ,która
              > po śmierci człowieka zmienia się w nawóz. ..że ważniejszy jest duch człowieka
              > w skład którego wchodzi osobowość , inteligencja i in.
              ----------------
              Moim zdanie masz dużo racji ale czy ja mam rację, tego nie wiem?
        • drugitiktak Re: Chodzi mi o coś innego. 28.02.11, 10:30
          Tadeusz_ski napisał ;
          >czyli na początku nie było NIC. ....
          ------ja myślę ,że to Nic w sensie materialnym , nie było ziemi ,nieba , oceanów, ale w sensie duchowym był Bóg , aniołowie ...
          • iryska2604 Re: Chodzi mi o coś innego. 28.02.11, 16:53
            Tadeusz-piszesz Moim zdanie masz dużo racji ale czy ja mam rację, tego nie wiem? A kto wie?Tego nikt nie wie. Moim zdaniem ludzie głęboko wierzący nie maja takich dylematów,wiara to jest przyjmowanie wszystkiego bez zastrzezen i dociekań.Szkoda ze ja tak nie potrafię...
            • tadeusz_ski.51 Re: Chodzi mi o coś innego. 28.02.11, 17:44
              Takie banały: Im więcej wiemy tym więcej mamy pytań, uczymy się całe życie a i tak umieramy głupi.
              Mamy rozum, więc myślimy, zastanawiamy się, wątpimy, próbujemy głównie sami sobie wyjaśnić sens życia, bo gdyby się okazało, że "dalej" nic nie ma...
              • drugitiktak Re: Chodzi mi o coś innego. 28.02.11, 18:01
                .....i tu dochodzi do głosu wiara człowieka ,że życie nie kończy się po śmierci , że 'dalej' też istnieje, choć w innej postaci ,.Katolicy wierzą w niebo, piekło ,czyściec , ...ja wierzę ,że kiedyś poraz kolejny się urodzę w innym ciele niekoniecznie ludzkim . .. tak to chyba jest..
                • tadeusz_ski.51 Re: Chodzi mi o coś innego. 01.03.11, 10:10
                  drugitiktak napisała:
                  > ...ja wierzę ,że kiedyś poraz kolejny się urodzę w innym ciele
                  > niekoniecznie ludzkim . ..
                  ------------
                  A po co?
                  • drugitiktak Re: Chodzi mi o coś innego. 01.03.11, 10:54
                    ...jak to po co ??? żeby żyć , a potem znowu umrzeć i znowu urodzić się .... niekończący się cykl życia i śmierci.
                    • anoagata Re: Chodzi mi o coś innego. 01.03.11, 12:49
                      Też jestem optymistką ale drugitiktak mnie o wiele przewyższa jak zresztą we wszystkim,po prosu podziwiam ten tu optymizm i wiarę.Tadzeusz im wiecej wiemy to wicęej zapomnimy.
                      • drugitiktak Re: Chodzi mi o coś innego. 01.03.11, 14:07
                        Anoagatko , gdybym nie była z natury taką optymistką to już dawno żle by się dla mnie to życie skończyło.
                    • tadeusz_ski.51 A nie mówiłem?? 01.03.11, 16:29
                      Tasie są cwane! https://emoty.blox.pl/resource/laie_67.gif

                      drugitiktak napisała:
                      > ...jak to po co ??? żeby żyć , a potem znowu umrzeć i znowu urodzić się ....
                      > niekończący się cykl życia i śmierci.
                      -------------
                      I tak w "kółko Macieju", nie? Rodzi się Drugitiktasia, nagrzeszy i odchodzi i znowu się rodzi (pewnie już jako Trzecitiktak?) a "rozliczenie" kiedy? Nie za wiele byś chciała?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka