Dodaj do ulubionych

o jedzeniu

06.05.04, 09:23
bo lubię jeść:)
A konkretnie - czy zauważyliście jak coraz więcej rzeczy robi się
bezsmakowych? Wczoraj miałam okazję 1-szy raz od chyba kilku lat zjeść jajka
ze wsi i zrozumiałam że to co jem do tej pory to jakaś podróba (tylko skąd ja
to mogłam wiedzieć - urodziłam się w mieście, a potem zmieniłam na większe i
w końcu na największe). A chłopak, który wrócił do Polski z Niemiec i tak
jest zachwycony polskim jedzeniem, porównując do tego co jadł w Unii...Po
kilku próbach zrezygnowałam całkowicie z pieczywa w hipermarkecie -
obrzydliwe jest po prostu. Jestem w stanie raz na pare dni wstać wcześniej i
kupić rano świeży, normalny chleb w takim sklepiku obok(po południu, jak
wracam z pracy już nie ma).A mięso? brrr.Chyba zaczne niedługo wszystko robić
sama.
Obserwuj wątek
    • beauty_baby Re: o jedzeniu 06.05.04, 09:31
      racja, pod tym wzgledem w Polsce nie mozemy narzekac bo w porownaniu z np. taka
      holandia to mamy pyszne jedzonko. Moja rodzina w Polsce i jak jestemn to tez,
      kupujemy jajka, mleko, ser bialy, wedliny, miod od gospodarzy. Raz w zyciu
      kupilam jajka w hipermarkecie bo mi braklo - to wcale jak jako nie smakowalo i
      mialo strasznie blade zoltko, fuj!
      Tu w Hiszpanii nie jest zle, tzn. takie lepsze rzeczy mozna kupic, sa
      specjalnie oznaczane lub w specjalnych sklepach ale sa duzo drozsze.
      Moj kolega,ktory mieszka w Holandii, co tydzien ma z Polski swieza dostawe
      jedzenia (nawet pieczywa), a drugi znajomy musial stamtad wyjechac bo dostal
      takiej alergii doslownie na wszystko i zdawalo sie, ze facet umrze z glodu.
      wrocil do Polski i powoli z tego wyszedl.
    • chiara76 Re: o jedzeniu 06.05.04, 09:34
      ja też lubię jeść ,mniam , mniam:)
      a co do jajek, to dawno się tak nie uśmiałam. Moja Mama ma sąsiadkę, któa ma
      rodzinę na wsi, co roku na wszystkie Święta oni nam sprowadzali jaja i te były
      fajne, ale to dlatego, że teściowa tej sąsiadki hodowała te kurki.
      W tym roku sąsiadka się spytała, czy chcemy na święta, ja ucieszona, że fajnie.
      No i muszę się przyznać, że były kiepskie, jakieś te żółtka były dziwne, nie,
      że się ktoś podtruł, czy coś.Okazało się, że tym razem oni nabyli jaja u
      jakiejś sąsiadki tej teściowej, czyli wniosek, że nie każde jajo wiejskie dobre
      może być. Chyba też liczy się opieka nad kurkami:)
    • kasienka80 we Francji 06.05.04, 09:34
      Oj Tsun_am wiem cos o tym.
      Wprost nienawidze tartej francuskiej marchewki...jest bez smaku, jak papier. A
      Amerykanin sie nia zachwyca, mowi ze jest lepsza niz amerykanska.
      Chleb z supermarketu do niczego sie nie nadaje, bo to wiory juz po kilku
      godzinach.
      Szynki jednak Francuzi maja lepsze niz my.....mniej naszpikowane fosforanami, a
      przez to i "nieswiecace"....sa takie jak wiejskie szynki z targu, bazaru...
      Mieso? hmmmm, nie wiem, bo dla mnie mieso jak sama upieke, usmaze jest ok.
      Owoce sa drogie i wcale nie wiem czy lepsze.
      Aha, dzis rano ogladalam jak pewien francuski rolnik sie skarzyl, ze jego
      kalafiory nie maja zbytu, bo kalafiory ze Wschodu sa tansze....zapomnial tylko
      dodac, ze napewno sa tez lepsze- o tym jestem przekonana!! ale sama sie
      przekonam, bo piekny kalafiorek czeka na mnie w lodowce
      • chiara76 Kasieńka 06.05.04, 09:37
        a podobno w Bretanii jest pycha jedzonko, mniam mniam:)
        • kasienka80 Re: Kasieńka 06.05.04, 09:42
          Sluchajcie, wszystko moze byc naprawde dobre! Tak jak Beauty pisala, sa
          produkty o "wyzszej jakosci" specjalnie oznakowane i wtedy sa one lepsze, tylko
          ze i cene tez maja "lepsza".
          Sa tez produkty BIO, ktore w owocach i warzywach przypominaja zapewne nasza
          swojska polska zielenine.
          Ah, przypomnialo mi sie: strasznie rozczarowaly mnie tutejsze truskawki !!!!!
          Ale melony mhhhmmmm pycha, a w Hiszpanii to juz wogole musza byc cud..
          • beauty_baby Re: Kasieńka 06.05.04, 10:54
            kasienka80 napisała:

            > Ah, przypomnialo mi sie: strasznie rozczarowaly mnie tutejsze truskawki !!!!!
            > Ale melony mhhhmmmm pycha, a w Hiszpanii to juz wogole musza byc cud..

            W Hiszpanii fatycznie sa najlepsze melony na swiecie:) W Polsce jeszcze NIGDY
            nie udalo mi sie kupic melona,ktorego daloby sie zjesc:) Za to truskawki
            polskie lepsze od hiszpanskich.
            • kasienka80 Re: Kasieńka 06.05.04, 11:28
              No wlasnie ja jadlam truskawki hiszpanskie i byly beeee...poczekam teraz na
              francuskie, ale tez nie spodziewam sie rewelacji.
              Melony w Hiszpanii sa najlepsze bo przeciez to ich kraj pochodzenia!
              Do Polski one maja daleko, wiec zrywa sie je jak sa jeszcze nie dojrzale...i
              one juz nie dojrzewaja
              tak mi sie wydaje :-)))
        • _waterfall_ w Au 06.05.04, 09:49
          w Au jest wogole dziwnie:)maja tam 3 rodzaje zóltego sera:jakis tasty, mild i
          cos jeszcze... do tego ser w wiorkach i topione zwykłe...co do wedlin to
          katasrofa...nie maja wogole wedzonych kiełbasek(nie ,z ja je uwilebiam tylko
          akurat D. je lubi) -maja tylka białe kiełbaski(u rzeznika) i cos jak nasze
          winerki.
          Owszem inne sery dostaniesz, ale jak pojdziesz na targ do francuskiego sklepiku-
          to samo z szyneczkami i kiełbaskami- w M. jest jeden sklepik i co sobote jest
          tam niemal walka o mysliwska:)mysmy kupowali jeszcze prince polo:)ehehe bo ich
          słodycze to fujjj ale za słodkie jak dla mnie:/
          Co do chleba to maja okropny-3 rodzaje: tostowy zwykly , tostowy gruby i
          tostowy z ilus tam ziaren-ja jezdzilam przez caly czas do innego sklepiku na
          uboczu(gdzie on kosztowal fortune) i kupoalam chleb kontynentalny z bakaliami
          mniam mniam:)
          Warzywa maja nawet dobre:)mi smakuja oprocz słodkiego ziemniaka, ktory wyglada
          po ugotowaniu jak dla mnie jak nasza marchewka-i podobnie smakuje...
          Moj D. jak u nas był teraz to sie polska kuchnia zachwycał a zwłaszcza
          kotletami schabowymi:)gulaszem z kasza(oni kaszy nie znaja) i bigosem:)i
          ogórkami kiszonymi-ale to podstawa plus kawałek mysliwskiej:)
          A cha -w Au nie znaja sledzi!Znalzlam kiedys jedna tacke na stoisku
          kontynentalnym...były niemieckie , w oleju i jakos dzownie smakowaly...chyba
          podroz im zaszkodzila:))))))
          • abere8 W NZ :-) 06.05.04, 10:24
            Tutaj jest podobnie. Jadalny chlebek jest produkowany w jednej piekarni i
            oczywiscie drozszy, a tubylcy zajadaja sie bialym tostowym. Ja taki moglabym
            zniesc raz na jakis czas wlasnie jako tost, ale nie do robienia kanapek, ble!

            Owoce za to tu maja przepyszne, chociaz wiadomo, papierowek czy starkingow juz
            sie chyba na tym swiecie nie uswiadczy :-(
    • m-gosia Re: o jedzeniu 06.05.04, 09:46
      To prawda, szczególnie że większość rzeczy, a już wszystko z suprmarketów jest
      w ogóle pozbawione jakiegokolwiek smaku:(
      Wczoraj na targu kupiłam sobie pomidory, od takiej babuszki, która je chyba od
      siebie gdzieś przywiozła - jakie one były pyszne!!!!:) a jakie pachnące.
      Najbrdziej mnie martwi jednak fakt, że trudno mi kupić smaczne mięso lub
      wędliny, a ponieważ mój m. je ich całkiem sporo naprawdę czasem muszę się
      nachodzić , żeby kupić coś dobrego...
      Mimo wszystko mam nadzieje, że w tej całej UE nasz polski "smak" nie zginie..
      • kurczak1976 Re: o jedzeniu 06.05.04, 09:53
        m-gosia napisała:

        > Wczoraj na targu kupiłam sobie pomidory, od takiej babuszki, która je chyba
        od
        > siebie gdzieś przywiozła - jakie one były pyszne!!!!:) a jakie pachnące.


        Ooo!!Gosiu poruszylas we mnie nostalgiczna nute:o)Pomidory od podkrakowskich
        babc sa najlepsze na swiecie!!!Nigdzie na swieie nie kupi takiego pomidorka z
        ogrodka, chocby nie wiem jaki "bio" byl tego smaku nie odda!

        W CH zarcie ogolnie jest do zniesienia. Chleb nawet z marketu jest pyszny i
        maja tego bardzo duzo rodzajow (balam sie kiedys ze bedzie tu jak w GB albo
        Skandynawii gdzie kroluje syfny chleb tostowy). Warzywa trzeba wyczuc ktore sa
        dobre a ktore nie. Oni zawsze podaja kraj pochodzenia i np. pomidory najlepsze
        sa wloskie, hiszpanskie juz typowy market a belgijskie nie maja smaku za to
        wyglad jest cudowny itp...
        • _waterfall_ do kurczaczka:)))))))) 06.05.04, 09:57
          Hmmmm co do podawania kraju pochodzenia to ja bym nie była taka pewna:)
          Pamietam,ze jak pracowaąm kiedys w UK to zmienialismy nalepki na bardziej
          pasujace i za ktore mozna dostac wieskza cene -np. jagody byly polskie jak do
          nas przyszły a jak jechałay do marketu to juz pochodziły z UK czy Hiszpanii:)to
          taki luzny przykład bo dokładnie nie pamietam:)
          Mam nadzieje,ze w CH tak nie ma:)
          • kurczak1976 Re: do kurczaczka:)))))))) 06.05.04, 10:27
            Ale mnie pocieszylas!!!!Wiec moze moje ulubione wloskie pomidory sa z Polski
            hurrraaaa!!!!

            A tak naprawde to kraj pochodzenia jak dla mnie nie ma znaczenia. Tylko smak.
            Jak wiem ze pomidory oznaczane jako wloskie sa dobre to kupuje tylko te:o)
    • tsun_am Re: o jedzeniu 06.05.04, 09:48
      Może być lepsze - ale trzeba sie nachodzić. Co do pieczywa - nawet w małych
      sklepikach nie wszędzie jest dobre - choć oczywiście nie do porównania
      z "wiórami" z Auchan, który mam niedaleko. Co do wędlin - mysle, że nawet w
      małych sklepach sprzedają dzisiaj tę namoczoną chemikaliami szynkę - chyba
      tylko na wsi, jak ktoś dla siebie robi, to jest nienapchana. To juz normalny
      cykl produkcyjny, tak samo z jajkami. No mleka prosto od krowy nie lubię to
      sobie odpuszczę:)
      • _waterfall_ Re: o jedzeniu 06.05.04, 09:52
        no niestety wszedzie juz sie spotykamy z chemikaliami -i czasem jak jem sobie
        pomidorka to czuje pół tablicy Mendelejewa:((((((((
    • tsun_am Re: o jedzeniu 06.05.04, 09:59
      acha, i zauważyłam, że to się "rozlewa" na coraz więcej produktów. Ziemniaki,
      które jadłam u babci na wsi to było cos zupełnie innego: sypkie,
      pachnące.Pączki - te z hipermarketu sa beznadziejne. No ale najbardziej mnie
      dziwi jak im sie udaje zepsuć warzywa - owoce. Nie ma też już na rynku
      niektórych gatunków jabłek , moich ulubionych owoców, które pamiętam z
      dzieciństwa., starkingi np. Królują jonagoldy i pochodne.A tak w ogóle to nie
      moge sie doczekac papierówek:)
      • kasienka80 jablka 06.05.04, 10:29
        Jablka sa najlepsze w Polsce. Ja tutaj chyba wszystkich w supermarkecie
        sprobowalam, zeby trafic na JEDNE, ktore mi smakuja.
        Nie ma jednak jak jablka od dziadkow z dzialki prosto z drzewa, nagrzane
        sloneczkiem...
        mhhhhh
        • andrewnoni Re: jablka 17.08.14, 16:05
          kasienka80 napisała:

          > Jablka sa najlepsze w Polsce. Ja tutaj chyba wszystkich w supermarkecie
          > sprobowalam, zeby trafic na JEDNE, ktore mi smakuja.
          > Nie ma jednak jak jablka od dziadkow z dzialki prosto z drzewa, nagrzane
          > sloneczkiem...
          > mhhhhh.....................................L I S T O T W A R T Y do ludzi Dobrej i Zlej WOLI.
          Pomysly na Jabluszkowe smakolyki sa rozne.
          Najsmaczniejsze sa jednak wlasnie prosto z Drzewa,dlatego nie sa wazne miejsca ,gdzie rosna ,bo kazde naslonecznione jest O ke'y.
          dziwic moga tylko restrykcje co do rynku zbytu ,ze w obecnej "Globalnej Wiosce"jest tak ciezko sprowadzic Jablko z rodzimej Ziemi ,gdzie Jego smak i wszystkie walory zakodowane z zycia przeszlego ,co pomaga w jego degustacji i rozkoszowaniu sie wszystkimi zmyslami pozywac nasze cialo ,dusze ,umysl i serce.-
          EMBARGO-ZAKAZ-KARA ,czy jakiekolwiek zakazy poczawszy od pierworodnego przewinienia naszych Pierwszych Rodzicow.To nie bajka,jest takie miejsce,gdzie moga byc wszyscy ,gdzie pierwszy Owoc ,byl zerwany.
          DOPUSCCIE BY OWOC ,BYL DOSTEPNY W swiecie calyma nade wszystkim ,dajcie poznac ten smak w Ameryce Polnocnej ,gdzie niby nie ma zakazu ,ale nie ma Tego Towaru POLSKIE JABLKA DO KRAINY rAJU aMERYKANSKIEGO TU CALE STATKI SIE PRZEROBI ,JESLI TYLKO poznaja smak Polskiej Jabloni z nad WISLY.
          Niech w koncu madrzy Polacy w Mediach o tym powiedza ,dlaczego W Usa nie mozna kupic swiezych jablek z Polski. tu sie je zje w milionach Ton ,i nie bedzie bankructwa Sadownikow zadluzonych w UE. skoro UE nie przyjmie , Rosja nie przyjmie -niech USA I Chiny wezma i zjedza ze Smakiem polskiej Duszy Serca i Umyslu w CIELE .
          Apeluje do tych co tym sie moga zajac ,apeluje i zadam reakcji ,poniewaz w Mediach slysze bez przerwy narzekanie na Embarga,kazda kare mozna -zelzyc ,by kara nie zostawali objeci wszyscy A demokratyczny rzad w Rosji ,tez zareaguje pozytywnie ,tak ze Polacy zasadza jeszcze miliardy drzew jabloni ,nie ingerujac w tworzenie nowych odmian ,a preferujac np ZLOTA,Szara i wszelkiego rodzaju z szorstka skorka RENETa. pozdrawiam i przepraszam za bledy ,interpunkcje i inne -tresc powinna mowic a,za nia sie nie wstydze.dziekuje i bardzo prosze puscic w eter Inter kosmosu.
          Brat Polskiej Ziemi Polak A.R.D. Bien@Asz. z powazaniem
    • k.mmilka Re: o jedzeniu 06.05.04, 10:47
      Supermarketowe pieczywo to porażka. Tutaj, w Warszawie, właściwie w ogóle nie
      kupuję pieczywa, ewentualnie tostowe. Za to jak jestem u rodziców w
      Częstochowie, zajadam się pysznym razowcem z piekarni pana Musiorskiego. I
      zawsze zabieram jeden do W-wy. Od ekspedientki wiem, że nie ja jedna! Muszę ich
      namówic, żeby jakąś filię w stolycy otworzyli...
    • apawlak1 Re: o jedzeniu 06.05.04, 10:56
      Ach, watke dla mnie! Kocham jeść!
      Zgadzam się, jabłka tylko polskie i chyba nigdzie poza naszym krajem nad Wisła
      nikt sie nie zachwyca jabłuszkami. w londynie jablka to rzadkość.

      Ale jedzonko jest i dobre i złe- trzeba tylko znależć. Chociaż najgorzej jest z
      wędlinkami- teraz bardzo rzadko kupuje. moja babcia czasami piecze szynke, z
      nawet wedzi.

      Ogolnie mowiac, to w polsce jeszcze nie jest tak zle. Im bardziej na wschod,
      tym lepsze. Ostatnio trafilam na uczte z jedzonkiem z Litwy. Bylo super.


      Dobra, dobra, ja o jedzeniu moglabym caly czas ;)
      Przy okazji: na sieci jest super przepis na parzybrode mojej babci. Polecam :)
      kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=2219;)
      • tsun_am Re: o jedzeniu 06.05.04, 11:00
        parzybroda?!!!A co to jest?! Jakaś odmiana bigosu?
        • apawlak1 Re: o jedzeniu 06.05.04, 11:07
          tam jest napisane, w linku.
          To jest super potrawa - znam ją od mojej babci. Każdy kto je, uwielbia ja.
          To jest kapusta z ziemniakami. Pychota.
      • aariel Re: o jedzeniu 06.05.04, 11:06
        Ja tez uwielbiam jesc :)
        I uwielbiam gadac o jedzeniu :))))
        Staram sie odzywiac zdrowo, choc czasem zdarzy mi sie zjesc gdzies na miescie w
        jakims barze i wtedy jest mi niedobrze przez reszte dnia.
        Nie wiem czego oni dodaja do gotowania, sode jakas?
        • apawlak1 Re: o jedzeniu 06.05.04, 11:08
          tak, sode, a do wedliny... jak to sie nazywa...
          A! saletra.
          fujka
        • abere8 "Ulepszacze" 07.05.04, 01:45
          Dodaja glutaminianu sodu, ktory jest jednym z glownych skladnikow takze np.
          Vegety... Ale smak polepsza :-)
          • apawlak1 Re: "Ulepszacze" 07.05.04, 08:32
            podobno niewątpliwie też powoduje raka. Ten glutaminian czy coś
            Vegecie mowimy stanowcze niet
    • bradtfort Re: o jedzeniu 06.05.04, 11:12
      Niestety, jakość jedzenia sprzedawanego w marketach jest żadna. Człowiek nie
      wie co tak naprawdę je, dlatego staram sie je omijać szerokim łukiem.
      • _waterfall_ Re: o jedzeniu 06.05.04, 11:21
        7my żywot kurczaka i tak dalej...tia...nic sie nie może zmarnowac a kurole
        maczaja sie w ludwiku i soli coby zapach wywabic...i dlatego z rożna sa takie
        słone:((((((((
        • kasienka80 Re: o jedzeniu 06.05.04, 11:27
          Oj nie do konca tak jest.
          Nie bronie supermarketow, ale oni naprawde maja tam kontrole i zadnych takich
          przekretow byc nie moze.
          A ze jedzenie jest niedobre? Coz, zeby bylo taniej to nie przyklada sie wagi do
          jakosci
          • _waterfall_ Re: o jedzeniu 07.05.04, 02:09
            u nas w Anglii tez byly kontrole i wiem jak sie pracuje podczas kontrolii a jak
            gdy jej nie ma-a te historie o kurczakach to niestety z zycia wziete:((((((((
            • kasienka80 Re: o jedzeniu 07.05.04, 08:02
              Kurde, to co sklep to inne zwyczaje :-(((
              Ja w Auchan takich rzeczy nie widzialam
              • bradtfort Re: o jedzeniu 07.05.04, 09:05
                To, że ich nie widziałaś nie znaczy, że ich nie ma. Niestety.
                • skay5 Re: o jedzeniu 07.05.04, 09:23
                  oj jedzenie...niestety jestem wybredna!
                  A zaskoczę WAs pewnie do jakiego stopnia.
                  1. żadko jadam kurczaki-samam chemia-cena świadczy o jakości-chociaz bardzo
                  lubię mięso drobiowe. wiecie ile rośnie taki kurak? ok. 1,5-2mieś, a taki
                  prawidłowy wzrost kuraka to min.3mieś!!!!!!!!!!! Moim znjaomym dziecko zaczeło
                  dojrzewac na tym drobiu w wieku chyba 7lat!!!!!!!!!!!!!!szok
                  2. mielone...hm.pycha ale ja np. robie sama! Mielę zakupioną z wiadomego żródła
                  mięsko(szynkę, łopatke-ta najlepsza) troche namoczonej suchej bułki-pycha!!!!!!!
                  znajomy jak był u nas na dzamprezie-powiedział ,że on w ogóle "granatów" nie
                  jada-ale moje pycha:)))))
                  3. warzywa kupuje może i brzydko wygladające ale od takich pań i panów, kt.
                  sprzedają a to ciut marchewki a to ciut zodkiewki-oni robią to z nudów-a
                  przynajmniej mniej spryskane!
                  itd.itd...
                  Nieraz skusze się na coś "szybkiego" a potem choruje.Moj organizm w ogle nie
                  cierpi chemii i zbyt cięzkich rzeczy.
                  p.s. a jajeczka koniecznie babcine ze wsi!!!!!!!!!!!!
                  pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka