the_kami 11.05.04, 08:24 Dziś, w drodze do pracy. Szedł, głupi, przez chodnik. No to go przeniosłam na trawkę. Ale miał minę :-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
catalina1 Re: Uratowałam ślimaka :-) 11.05.04, 08:59 A jak tą minę obejrzałaś?? Pod lupą??? Dzielna jesteś - należy Ci się order ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Uratowałam ślimaka :-) 11.05.04, 09:33 catalina1 napisała: > A jak tą minę obejrzałaś?? Pod lupą??? Nie no, nie dość, że się zwinął, to jeszcze skrzywił :-D > Dzielna jesteś - należy Ci się order ;-) No bo głupi, po chodniku? Chyba że to miała być metoda na popełnienie samobójstwa?! Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Uratowałam ślimaka :-) 11.05.04, 09:40 the_kami napisała: > Nie no, nie dość, że się zwinął, to jeszcze skrzywił :-D Jak to skrzywił?? > No bo głupi, po chodniku? A moze to była najkrótsza droga na wczasy na drugi trawnik. > Chyba że to miała być metoda na popełnienie samobójstwa?! Nie - to nie u ślimaków. Albo wakacje albo zakochał się w ślimaczce z drugiego trawnika. Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Uratowałam ślimaka :-) 11.05.04, 09:52 catalina1 napisała: > Jak to skrzywił?? No wiesz, ja go rozumiem - musiał się poczuć zdziwiony. Więc się skrzywił :-D > A moze to była najkrótsza droga na wczasy na drugi trawnik. A tak. Tylko chyba nie przewidział, że drugi trawnik jest przy Górczewskiej :-D > Nie - to nie u ślimaków. Albo wakacje albo zakochał się w ślimaczce z > drugiego trawnika. A jeśli ona go nie chce? :-D Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Uratowałam ślimaka :-) 11.05.04, 10:18 the_kami napisała: > A jeśli ona go nie chce? :-D No to pójdzie na inne ździebełko i znajdzie drugą ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Uratowałam ślimaka :-) 11.05.04, 10:32 catalina1 napisała: > No to pójdzie na inne ździebełko i znajdzie drugą ;-) Oto właśnie jest cyniczne podejście do miłości :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Uratowałam ślimaka :-) 11.05.04, 11:16 the_kami napisała: > > Oto właśnie jest cyniczne podejście do miłości :-DDD > Ślimaki to obojnaki. Tyyyle możliwości... :-D R Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Uratowałam ślimaka :-) 11.05.04, 11:58 raduch napisał: > Ślimaki to obojnaki. Tyyyle możliwości... :-D > Obojnaki ale nie Narcyzy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Uratowałam ślimaka :-) 15.05.04, 21:13 > Oto właśnie jest cyniczne podejście do miłości :-DDD Cyniczne i niestety powszechne :-PPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Jeśli o ratowaniu zwierzątek mowa 11.05.04, 12:01 jakubek za to znalazł i zawiózł do ptasiego azylu w ZOO małego wróbelka, takiego na wpół opierzonego jeszcze, leżał na schodach i był słabiutki. Dostał nawet w celach transportowych samochód służbowy z kierowcą. Kiedyś znalazł całe gniazdo wyrzucone na śmietnik z maluchami gołębimi chyba - wtedy Straż Miejska została wezwana i odwiozła ptaszki, a potem pokazała się notka w Gazecie Stołecznej o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Jeśli o ratowaniu zwierzątek mowa 15.05.04, 21:15 > Kiedyś znalazł całe gniazdo wyrzucone na śmietnik z maluchami gołębimi chyba - > wtedy Straż Miejska została wezwana i odwiozła ptaszki, a potem pokazała się > notka w Gazecie Stołecznej o tym. Pamiętam!!! Na starym forum tez o tym była mowa. Znaczy o tej akcji Jakubka :) Nie lubię gołębi, ale do tej pory się oburzam na samo wspomnienie... Odpowiedz Link Zgłoś
the-niania-ogg Re: Uratowałam ślimaka :-) 13.05.04, 10:27 the_kami napisała: > Dziś, w drodze do pracy. Szedł, głupi, przez chodnik. No to go przeniosłam na > trawkę. Ale miał minę :-) > Pewnie skostniał aż po koniuszki wąsów, jak Biały Król w "Alicji po drugiej stronie lustra". I musiał zanotować sobie tą straszną chwilę, żeby o niej nie zapomnieć. Albo jak Biała Królowa krzyczał do innych ślimaków: "Strzeżcie się wulkanu, który wysadził mnie w powietrze!" Niania starajaca oderwać się od wkurzjącej rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Uratowałam ślimaka :-) 13.05.04, 11:56 the-niania-ogg napisała: ... > Pewnie skostniał aż po koniuszki wąsów, jak Biały Król w "Alicji po drugiej > stronie lustra". I musiał zanotować sobie tą straszną chwilę, żeby o niej nie > zapomnieć. Albo jak Biała Królowa krzyczał do innych ślimaków: "Strzeżcie się > wulkanu, który wysadził mnie w powietrze!" > > Niania starajaca oderwać się od wkurzjącej rzeczywistości. Coraz to bardziej to nas otaczajacej. Hyhy BreslY z narastajacym poczuciem nierobstwa i robiacy zaaferowana mine, ktora otoczeniu znana jest jako 'czas na obiad'. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka OT/ Alicja 15.05.04, 21:18 > Pewnie skostniał aż po koniuszki wąsów, jak Biały Król w "Alicji po drugiej > stronie lustra". Nie a propos: dlaczego Alicja po drugiej etc. jest w Polsce mało znana, podczas gdy Kraina Czarów - wprost przeciwnie? Były w tej pierwszej Alicji jakieś treści wywrotowe, które uniemożliwiały jej publikację? Bo ja osobiście wolę tę lustrzaną. "Było smaszno, a jaszmije smukwijne świdrokrętnie na zegwniku wężały. Peliczaple stały smutcholijne, a zbłąkinie rykoświstąkały." To było tłumaczenie Słomczyńskiego. Drugie, o ile pamętam, zaczynało się od: "brzęśniało (?) już..." Nianiu, jak to dalej szło? Odpowiedz Link Zgłoś