tetyda
01.03.02, 20:11
Bajka o Hefajstosie(Wulkanie)
Hefajstos jest najpracowitszym z bogow.Rzadko spotyka sie go na przyjeciach u Dzeusa i wszyscy
przywykli widziec w nim samotnika.On jednak nie jest samotny.W swej cudownej kuzni na wyspie
Lemnos ,posrod wiernych cyklopow ,boski mechanik dniem i noca pracuje.Kuje pioruny dla
Dzeusa,naprawia rydwan Slonca,kuje miecze,pancerze...Wszystko co wychodzi z jego rak jest piekne i
misterne. Czasem sie zatrzyma ,stanie w miejscu i przez otwor w gorze patrzy na niebo .Z wysokiego
Olimpu slychac spiew i muzyke .Apollo gra na lutni a muzy spiewaja nowy hymn.Hefajstos mysli o
swej mlodosci .Byl przeciez synem Hery i Dzeusa.Kochal matke i ujal sie za nia kiedy gdy Dzeus
powiesil Here za rece u szczytu Olimpu.Ojciec w gniewie zrzucil go na ziemie .Hefajstos spadl na
ziemie z polamanymi nogami .Zaopiekowala sie nim bogini morska Tetyda i zaniosla go do swego
domu z korali ,gdzie swiatlo przenika przez modre zwierciadlo wod.Wielkie algi pna sie po scianach
groty, a duchy morskie graja na muszlach. .....
Zmien nick na "hefajstos" ,bardziej pasuje;))