wawianka_l48
25.11.11, 18:56
Jest tylu samotnych, szukających mężczyzn i tyle samotnych, szukających kobiet a znaleźć się nie mogą. O co w tym chodzi? Wiem, że faceci to wolą modelki, ale żeby sprzątały, gotowali itd. Babki marzą o rycerzu na białym koniu, kwiatach itd. Ale to utopia. Tak naprawdę wszyscy szukają kogoś kto zaakceptuje wszystkie wady i po prostu będzie. Nie taki wymarzony i doskonały, ale czuły, bliski, wspierający. I jak to się dzieje, że nie mogą się znaleźć? To wygląda jak jakaś gra. Ja będę udawała, że taka dzielna jestem i lubię zmieniać koło w samochodzie i żaden facet nie jest mi potrzebny. Tia, tylko czemu te "silne" kobiety płaczą w poduszkę i przytulają się do misia-pluszaka. A facet? Czemu mam jakąś zrzędę a domu mieć jak sam świetnie gotuję i nawet pralkę włączę. A wieczorem popijają sami w domu do lustra, bo kolega dom, żona, dzieci. Znacie jakiś sposób, żeby to się zmieniło? Mi się marzy taka po prostu normalność.
Osobiście nie przepadam za gotowaniem i tymi tzw. domowymi pracami, ale we dwoje zawsze łatwiej. Czemu tak facet nie może pobyć w kuchni i coś tam pomóc a kobieta w garażu, choćby tylko narzędzia miała podawać. Nie marzy Wam się takie bycia z kimś? Może bez wielkich motyli w brzuchu, ale razem.