Dodaj do ulubionych

brak wzorca?

09.07.04, 01:05
cholera, mam problem- mam 25 lat, jestem nieprzeciętnie ładna, niegłupia i
niebanalna;ale- mam istotny problem z zaaklimatyzowaniem się w związku;
nawiązywanie znajomości nie nastręcza mi żadnych problemów, pierwszy
sielankowy okres też jest oki:) ale potem dzieją się cuda- wymyśliłam sobie
nawet pewną teoię,że mój brak umiejętnośći stworzenia więzi emocjonalnych z
facetem wynika z tego ,że nie miałam wzorca, dacie wiarę,że NIGDY nie
wiedziałam żeby moi rodzice okazywali sobie jakąkolwiek czułość? czy to jest
pow ód,że moje tak zwane związki kończą się głupio szybko? za szybko? co
myślicie???? pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • kamcia_79 Re: brak wzorca? 09.07.04, 07:02
      Myslę, że nie spotkałas jeszcze tego własciwego. Też tak kiedys miałam ;) Tylko
      ze ja byłam wtedy gówniara i zbytnio się tym nie prezjmowałam, ale troszke mnie
      to niepokoiło. Obawy zniknęły gdy poznałam moja druga połowkę.
    • ajsch Re: brak wzorca? 09.07.04, 10:50
      oczywiscie to moze byc przyczyna
      u mnie ejst podobnie
      ale jest pytanie czy Ty tez chcesz tak zyc
      pewne rzeczy trzeba przekraczac
      nawet jesli z zacisnietymi zebami
      powodzenia...
    • perski_dziadek Re: brak wzorca? 09.07.04, 12:35
      damacaro napisała:

      > jestem nieprzeciętnie ładna

      poprosze o przeslanie zdjecia, abym mogl zweryfikowac powyzsza ocene
      • damacaro Re: brak wzorca? 09.07.04, 14:51
        dziadku, dziadku, jeszzce serducho Ci nie wytrzyma:) a tak poważnie- życie
        zweryfikwało:) pozdrawiam:)
      • servus_lca Re: brak wzorca? 09.07.04, 16:41
        perski_dziadek napisał:

        > damacaro napisała:
        >
        > > jestem nieprzeciętnie ładna
        >
        > poprosze o przeslanie zdjecia, abym mogl zweryfikowac powyzsza ocene

        ja też do prośby się dopisuję:)

        • damacaro Re: brak wzorca? 09.07.04, 16:54
          hmmm.. jak widzę zinteresowanie wzbudził nie tyle mój kosmiczny problem, co
          moja potencjalna uroda,,,,nnoo, dajcie już spokój, przeciez nie muszę nic
          nikomu udowadniac:) poradżcie lepiej:):):)
    • damacaro Re: brak wzorca? 09.07.04, 14:21
      dzieki za miłe słowa:)
      mówicie,że wszystkie problemy znikną , kiedy znajdę swoją połowę? otoż
      znalazłam i schrzaniłam sprawę.... i zaciskałam zęby cholera, jak nigdy,
      szczękościsku się nabawiłam;) nazywają mnie lodową księzniczką:) ciekawe co na
      to Freud? wie ktoś?:):):)
      • wakarpl Re: brak wzorca? 10.07.04, 23:43
        Przyjdzie kryska na matyska:)
        Jak dobrze przejrzysz to forum, to znajdziesz w archiwum moje posty.
        Zapieralem sie, ze zawsze bede wiecznym singlem (no co najmniej jeszcze z 5
        lat).
        Wszystko sie zmienia jak poznajesz ta osobe i czujesz,z e to wlasnie TO!
        Ja mialem wzorce, jeszcze nie tak dawno pojechalem z rodzicami na taka
        wycieczke do Pragi (ale bylo fajnie), to takie dziewczyny w moim wieku pytaly
        sie, czy to sa moi rodzice, czy jacys kochankowie. Widze jak bardzo sie kochaja
        moi rodzicve i to sobie okazuja, a ja tez bylem zimny jak lod. Po pierwszym,
        drugim spotkaniu mialem dosyc, ja zwyczajnie nie wiedzielm, ze chce byc z kims,
        ze potrafie, az wreszcie trafilem na Moje Kochane Sloneczko i wszystko stalo
        sie proste:).
        Bedzie dobrze, cierpliwosci, a najlepeij nie szukaj, sam sie znajdzie i pewnie
        w najmniej spodziewanym momencie.
        P.S
        Wydaje certyfikaty urody, ale zdjecie konieczne, hah.
        Pozdrawiam serdecznie!
    • damacaro karol, karol:) 11.07.04, 13:01
      pozytywnie to brzmi panie Karolu, ale tracę nadzieję,,,kto ze mna wytrzyma,
      mialam jużsytuacje, kiedy zdawało mi się ,że " to wreszcie ten!'", ale
      codziennośći moje uczuciowe braki szybko sprowadziły mnie na ziemię:)
      staropanieństwo?????????????????
      • wakarpl Re: karol, karol:) 11.07.04, 17:26
        Prosze nie przesadzac Pani Damacaro:)
        Ja wiem co mowie, rzadko sie myle.
        Mozemy umowic sie tak, ze jak kiedys wspomnisz moje slowa to mam u Ciebei
        schabowego, ok??:)
        Zobaczysz, ze bedzie dobrze. Przeciez nie jest tak latwo trafic odpowiedniego
        faceta. KAzdy ma jakies swoje wzorce, idealy, wyobrazenia.
        NAdal twierdze, ze wsyztsko bedzie Ok, cierpliwosci, to zazwyczaj przychodzi w
        najmniej spodziewanym momencie. Nie jestes sam, moj przyjaciel Ponczo, ktory
        tez czasami tu zaglada tez nie moze znalezc i nie moze mi uwierzyc, ze kiedys
        znajdzie.
        Wiec Damacaro i Ponczo, przystajecie na schabowe??:)
        Pozdrowienia, uszy do gory:)
    • bettyy Re: brak wzorca? 11.07.04, 20:56
      trudno mi cokolwiek ci poradzic, bo mam chyba dokładnie ten sam problem...
      jedyne co można zrobić to nie tracić nadziei i wierzyć że w końcu znajdzie się
      facet, który sprawi iż pokochasz go z całego serduszka i nie wypuścisz z
      objęć...

      pozdrawiam
    • damacaro Re: schaboszczaki są ok:) 12.07.04, 13:46
      dobra, zgadzam się na schabowego, ewentualnie:) ale nie rób sobie nadziei Panie
      Karolu na szybkie jego skonsumowanie( w moim wykonaniu, rzecz jasna)
      powodzenia wsztystkim lodowym kięzniczkom i carewiczom:)
      • wakarpl Re: schaboszczaki są ok:) 14.07.04, 22:40
        NA schabowe nigdy nie jest za pozno!!:)
        Poczekam!
        • wakarpl ?? 25.08.04, 01:31
          Co nowego w Twojej sprawie D.??
    • sweet_charlie Lodowy ksiaze mowi - nie ma lodow nie do stopienia 06.09.04, 04:50
      Ha, a ja jestem dla odmiany takim prawie ze do konca lodowym ksieciem i powiem
      szczerze, to prawie jest moja skaza na lodowcu polegajaca na tym, ze poltora
      roku temu spadl na mnie grom z jasnego nieba - kobieta, ktora wydawala mi sie
      wtedy boginia, druga polowka pasujaca jak ulal ! Oczywiscie to bylo tylko
      zludzneie optyczne, fatamorgana, zmysly, zawsze bardzo czule, cos zle
      zadzialaly, chwilowa dysfunkcja mozgu. Dlatego prawei ze do konca lodowy ksiaze
      jestem :-)))) Ale klu tej wypowiedzi polega na tym, ze trafi kiedys kosa na
      kamiec, oj trafi... I nasza lodowa ksiezniczka sie stopi tak samo jak ja.

      P.S.
      Lodowa ksiezniczko, a czy chcesz moze poznac lodowego ksiecia ? To moze zrobimy
      maly obrot na wstepie fotkami ? Bo niejedna gwiazda, ktora twierdzila ze jest
      nieslychanej urody gwiazda, moje ostre krytycystyczne oczko juz przycielo i
      powiedzialo "pchi"... A moje przyjaciolki mowia, ze ta moja lodowa opoka jest
      tak rozgrzewajaca, ze "o kurcze", hihihi. Moj mailik: sweet (malpa)
      sweetcharlie (kropa) net

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka