Gość: Raf IP: 172.30.19.* / 62.87.254.* 21.08.01, 13:39 Napiszcie co o tym czymś myślicie. Raf Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Str. Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... IP: *.wardynski.com.pl 21.08.01, 13:55 Nie mówiła Rafowi mama, że nieładnie kolegów przezywać? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... 21.08.01, 17:04 nie fiem o czym myslisz(?). morze bylbys w stanie wyartykolowac cos bardziej konkretnego. Woland jest ok. W pzeciwienstwie, do smotnyh prowokatoruf takich jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thomas Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... IP: *.*.*.* 21.08.01, 17:06 woland jest dzielnym rycerzem, co z niejednej opresji nas wybawil (szczegolnie ostatnio, jak tygrys nas atakowal) dzieki :) Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... 21.08.01, 17:17 nie ma sprawy. choć mi się wydawło, że to była zgraja kmieciów..., ale może mam kiepskš pamięć. Woland PS: radzę nie rozdeptywać tego robaczka, bo bóty pu�niej nieładnie pachnš i tródno doczy�cić... Gość portalu: thomas napisał(a): > woland jest dzielnym rycerzem, co z niejednej opresji nas wybawil (szczegolnie > ostatnio, jak tygrys nas atakowal) dzieki :) Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... 22.08.01, 07:52 WOLANDZIE!!! TY NIE CZYTAŁEŚ DALSZEGO CIĄGU BAJKI??? ZATRZYMAŁEŚ SIĘ NA KMIECIACH? JUŻ NA WĄTEK O CZARACH I DOWIEDZ SIĘ O DALSZYCH SWOICH DZIEJACH!!! Oburzona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... IP: 172.30.19.* / 62.87.254.* 22.08.01, 08:23 mario2 napisał(a): > nie fiem o czym myslisz(?). morze bylbys w stanie wyartykolowac cos bardziej > konkretnego. Woland jest ok. W pzeciwienstwie, do smotnyh prowokatoruf takich > jak Ty. Jełop jełopowi nie równy, ale tobie??? Powodzenia sępie. Raf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Re: Woland? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 10:56 Wolandzie, też myślę, że należy pominąć to wielorakie „coś” i zlekceważyć tą jego małą jednostronnść. Pozostawić go samemu sobie, a znajdzie w tym, co napisal, dbicie siebie samego; niech się przejży, a zwierciadlana funkcja tego postu uzupełni znacząco jego wiedzę o sobie samym, ale... jak ktoś powiedział: „dopóki człowiek żyje, żadna formuła określająca nas nie jest nieodwołalna, nie jest „ostatnim słowem”, jakie rzucamy własnemu losowi.” (nie pamiętam skąd, amnezja in literis). To krzywe zwierciadło, fałszywie przedstawia rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Re: Woland? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 11:23 Oj, nie mogę tego przeżyć, bo sposób traktowania mowy ojczystej nie jest mi obojętny, oczywiście pisze się: „przejrzeć”! Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: Woland? 22.08.01, 11:29 alesz zkšdrze znowu! Na wontku tego pana takie fopa to nie wstd to obowionzek ! Woland Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Woland? Nie ! Wółland to .......do Rafika.... 22.08.01, 11:59 Sluchaj no kolego. Masz cokolwiek do powiedzenia- powiedz koniowi- on ma duzy leb to Cie zrozumie. Lepiej sobie poszukaj trzech "przyjaciulek" do lozka, moze sperma nie bedzie Ci juz tak uciskac na te Twoje dwie szare komorki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: Woland? Nie ! Wółland to .......od Rafika....do mario(2)lki IP: 172.30.19.* / 62.87.254.* 22.08.01, 12:25 mario2 napisał(a): > Sluchaj no kolego. Masz cokolwiek do powiedzenia- powiedz koniowi- on ma duzy > leb to Cie zrozumie. Lepiej sobie poszukaj trzech "przyjaciulek" do lozka, moze > > sperma nie bedzie Ci juz tak uciskac na te Twoje dwie szare komorki Sperma Ci w głowie koluniu vel koniu vel marionno czy coś takiego! A pozatym jak myślisz do kogo mówiłem koński łbie. Wiesz tak między nami to wątek (prowokacja) powiody się w 100% szlumpku (to taka odmiana lumpa) przyjaciułka przyjaciółce nie równa, a cham będzie hamam na wieki wieków amen. Pa Baranie sory Koniu. I znowu faul przecieżrz no tak ty jesteś? Jak to szło? Już wiem Pa Koński łebie. Ups i znowu faul Pa Koński łbie Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Woland? Nie ! Wółland to .......od Rafika....do mario(2)lki 22.08.01, 12:48 Jest mi Ciebie po prostu zal. Gdyby odjeto Tobie tylko jedna szara komorke zostalbys roslina. Ale nie martw sie - jestes potwierdzeniem teorii Darwina. Czytajac Ciebie, naprawde wierze, ze czlowiek pochodzi od malpy Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: Woland? Nie ! Wółland to .......od Rafika....do mario(2)lki 22.08.01, 12:50 a ja mam wrażenie, że od kópy. Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: Woland? Nie ! Wółland to .......od Rafika....do mario(2)lki 22.08.01, 12:49 Rafik ! Do nogi! Gdzie się szwędasz? Pora na tresowanie pieseczka. Masz mokre pory ? Uuuu, bidulek. Nie martw się to tylko siusiu, a nie kópa. Woland Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: Woland? Nie ! Wółland to .......od Rafika....do mario(2)lki IP: 172.30.19.* / 62.87.254.* 22.08.01, 13:16 woland? napisał(a): > Rafik ! Do nogi! > Gdzie się szwędasz? Pora na tresowanie pieseczka. Masz mokre pory ? Uuuu, bidul > ek. Nie martw się to tylko siusiu, a nie kópa. > Woland Jestem tu Wółlandzie i nigdzie się nie oddalam aż do 13.30. Widzę, że piesek ci zdechł i kumpla szukasz. Niestety musisz iść "w miasto" i zabawić się w hycla zajechańcu. Albo kup sobie kozę i gnojodepy, a wtedy nie będziesz musiał jechać na ręcznym a i potresować co będzie. Tylko nie zapomnij o pampersku bo ci jajeczka obrobi. Pa Flaczku Raf. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Woland? Nie ! Wółland to .......od Rafika....do mario(2)lki 22.08.01, 14:10 Nie chce mi sie z toba gadac Rafiku. W przyszlosci miast czczej retoryki proponuje szpade, szable, lub pistolety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2001 Re: Woland? Nie ! Wółland to .......od Rafika....do mario(2)lki IP: 192.168.80.* / 212.141.191.* 22.08.01, 14:14 No i co Panowie wyzej wychowani, pobelkotalo sie troche. Odpowiedz Link Zgłoś
woland? do coolegów sempaticznych Rafika i 2001,34(3) 22.08.01, 14:23 No panowie schodzicie na psy. Proszę mi tu zaraz wymy�leć co� naprawdę oryginalnego. żeby było naprawdę obscenicznie i wulgarnie. Inaczej efekt prowokacji nie będzie dokończony. Woland PS: Rafik nie gry� pana po kostkach bo nie będzie ko�ci na kolację ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2001 Re: do coolegów sempaticznych Rafika i 2001,34(3) IP: 192.168.80.* / 212.141.191.* 22.08.01, 14:38 Proponuje obscenicznie i mistycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: do coolegów sempaticznych Rafika i 2001,34(3) IP: 172.30.19.* / 62.87.254.* 23.08.01, 06:52 Gość portalu: 2001 napisał(a): > Proponuje obscenicznie i mistycznie. Co takiego !!! Raf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: do colerki RafiKa do kolónia woo.. i tak dalej IP: 172.30.19.* / 62.87.254.* 23.08.01, 06:44 woland? napisał(a): > No panowie schodzicie na psy. > Proszę mi tu zaraz wymy�leć co� naprawdę oryginalnego. żeby było naprawdę obsce > nicznie i wulgarnie. Inaczej efekt prowokacji nie będzie dokończony. > > Woland > Na pana to trzeba mieć (hihihihi) wiesz co bidulku, a z teoretycznego punktu widzenia, praktycznie żecz biorąc nie ma takiej możliwości aby taki osobnik jak ty to posiadał. Umyłeś zęby? Bo mój koń lubi czystą stajnię. Do usłyszenia Bawole! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: do colerki RafiKa do kolónia woo.. i tak dalej 23.08.01, 09:53 Gość portalu: Raf napisał(a): > > > Na pana to trzeba mieć (hihihihi) wiesz co bidulku, a z teoretycznego punktu > widzenia, praktycznie żecz biorąc nie ma takiej możliwości aby taki osobnik jak > > ty to posiadał. > zecz morzesz brac jak Ci sie podoba. Swoja droga, Twoja pani od polskiego w grobie sie pzewraca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: Woland? Nie ! Wółland to .......od Rafika....do mario(2)lki Pilne IP: 172.30.19.* / 62.87.254.* 23.08.01, 06:51 mario2 napisał(a): > Nie chce mi sie z toba gadac Rafiku. W przyszlosci miast czczej retoryki > proponuje szpade, szable, lub pistolety Wake up, mario2lcia. Raf has you Hłe, hłe, hłe Raf Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Woland? Nie ! Wółland to .......od Rafika....do mario(2)lki Pilne 23.08.01, 09:54 Du mögest dein Maul halten. Du Vollidiot. Oder entlich mal die Sprache, die du sprichts kennenlehrnen. Po co piszesz w innych jezykach, gdy masz klopoty z polskim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: Woland? Nie ! Wółland to .......od Rafika....do mario(2)lki Pilne IP: 172.30.19.* / 62.87.254.* 23.08.01, 09:59 mario2 napisał(a): > Du mögest dein Maul halten. Du Vollidiot. Oder entlich mal die Sprache, die du > sprichts kennenlehrnen. > > Po co piszesz w innych jezykach, gdy masz klopoty z polskim? A mogło być tak fajnie. Miało być zawieszenie broni. Przemyśl to. Raf Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Woland? Nie ! Wółland to .......od Rafika....do mario(2)lki Pilne 23.08.01, 10:43 juz przemyslalem. jak widac mysle dosyc wolno ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
zarazka Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... 23.08.01, 10:59 Po zapoznaniu sie z powyzszymi wypowiedziami panow i pan w tymze watku oraz innych miejscach musze przyznac racje koledze Raf, aczkolwiek jego jezyk mnie razi; zgadzam sie Raf, ze nie ma to jak nachalna namolnosc, banalna bezpretensjonalnosc i zawartosc masla w margarynie; moze cukier krzepi, ale po co? Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... 23.08.01, 11:13 Wiedziałem! Wiedziałem, że zawitasz tu w końcu. Nie ma to jak dać komu� bezinteresownie kopa w dupę przy okazji. Kuszšca możliwo�ć. Rafik jest cól, nie ma co gadać. Obgryza mi kostki, a od jakiego� czasu także mario2. Nie da się ukryć wdepnšłem w gówno. Choć to podobno przynosi szczę�cie ??? Woland zarazka napisał(a): > Po zapoznaniu sie z powyzszymi wypowiedziami panow i pan w tymze watku oraz > innych miejscach musze przyznac racje koledze Raf, aczkolwiek jego jezyk mnie > razi; zgadzam sie Raf, ze nie ma to jak nachalna namolnosc, banalna > bezpretensjonalnosc i zawartosc masla w margarynie; moze cukier krzepi, ale po > co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Do Wolanda, którego nie ma, bo przestał myśleć. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 17:13 Woland, a idź że do czorta, nic nie zrozumialeś, skoro stwierdzasz: „Nie da się ukryć wdepnšłem w gówno”, a przecież wiedziałeś doskonale od początku, bo i sam napisałeś: „bóty pu�niej nieładnie pachnš i tródno doczy�cić...” Wiesz co w ogóle znaczy zlekceważyć i pominąć? Nie brać udziału w takiej taniej prowokacji (!). Miałam nadzieję, że ruszysz głową (to te rejony od brwi po czubek głowy; Pamiętasz?) Dalej piszesz: Choć to podobno przynosi szczę�cie ??? Oj (!), nie sądzę. Olga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Errata. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 17:04 Errata: jest: „panów i pań”, winno być odwronie. O to, kto przodem spierać się nie będę; widać etykieta nie wszystkim znana. Olga. zarazka napisał(a): > Po zapoznaniu sie z powyzszymi wypowiedziami panow i pan w tymze watku oraz > innych miejscach musze przyznac racje koledze Raf, aczkolwiek jego jezyk mnie > razi; zgadzam sie Raf, ze nie ma to jak nachalna namolnosc, banalna > bezpretensjonalnosc i zawartosc masla w margarynie; moze cukier krzepi, ale po > co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Do Zarazki: w pańskiej głowie groch z kapustą... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 17:08 Do Zarazki: > Zarazka: Po zapoznaniu sie z powyzszymi wypowiedziami panow i pan w tymze watku oraz > innych miejscach musze przyznac racje koledze Raf, (...) Po zapoznaniu się z wyrokiem wydanym przez "CentrumŚwiata" stwierdzam, co następuje: primo (z niekłamanym współczuciem): w Twojej głowie groch z kapustą, Zarazko. secundo (stanowczo): politowania godne, w całej lapidarnej rozciągłości. > aczkolwiek jego jezyk mnie razi; Chociaż to mnie cieszy. > zgadzam sie Raf, ze nie ma to jak nachalna namolnosc, banalna > bezpretensjonalnosc i zawartosc masla w margarynie; moze cukier krzepi, > ale po co? Nie sądziłam, że posuniesz się tak daleko; sam sobie umniejszasz jeszcze bardziej niż komukolwiek innemu; ...nic już z Ciebie nie zostało. > moze cukier krzepi, ale po co? Niestety nie wiem, nie słodzę, o ironio... Olga. Odpowiedz Link Zgłoś
zarazka Re: do olgi 29.08.01, 20:31 odpisuje ci olgo, bo cie polubilem (bez sarkazmu) Gość portalu: Olga napisał(a): // Po zapoznaniu się z wyrokiem wydanym przez "CentrumŚwiata" stwierdzam, co następuje: primo (z niekłamanym współczuciem): w Twojej głowie groch z kapustą, Zarazko. secundo (stanowczo): politowania godne, w całej lapidarnej rozciągłości. nie uwazam sie za "CentrumSwiata" takze nie zgodze sie, co gdo grochu z kapusta w mojej glowie; wydajesz sady zbyt pochopne; to mnie oczywiscie nie ani nie obraza, ani boli, bo to przeciez anonimowosc w internecie czysta i brak emocji tak naprawde > Nie sądziłam, że posuniesz się tak daleko; sam sobie umniejszasz jeszcze bardziej niż komukolwiek innemu; ...nic już z Ciebie nie zostało. nikomu nie chce umiejszac, kazdy jest kowalem swojego losu, mnie nic do tego; z rafem sie zgodzilem i dalej sie zgadzam (pomimo jezyka); po prostu > Niestety nie wiem, nie słodzę, o ironio... to jedna ceche mamy na pewno wspolno - ja rowniez nie slodze; nie jest to rzecz ironi, ale w pewnym sensie nawyku i smaku i upodoban pozdrawiam cie serdecznie zarazka ps. z errata sie zgodze, jak najbardziej, uczynilas z tego kolejny szpikulec, coz... sama pomysl czy warto tyle szpokulcow Odpowiedz Link Zgłoś
zarazka Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... 23.08.01, 11:00 aha, wiem, ze sie narazam fankom wolanda i jestem w stanie przewidzic komentarze (ryzyk-fizyk, ale nie spodziewam sie niczego oryginalnego), ale rzeczywistosc jest zastana i nie moge sie z nia spierac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... IP: 172.30.19.* / 62.87.254.* 23.08.01, 11:13 Dzięki zarazka. Raf. PS Postaram się poprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... 23.08.01, 11:14 prowokator, po trzykroć prowokator!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... IP: 172.30.19.* / 62.87.254.* 23.08.01, 11:17 woland? napisał(a): > prowokator, po trzykroć prowokator!!! O kim mowa? Raf Odpowiedz Link Zgłoś
zarazka Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... 23.08.01, 12:25 Gość portalu: Raf napisał(a): > woland? napisał(a): > > > prowokator, po trzykroć prowokator!!! > > O kim mowa? > Raf do Raf o mnie; tym prostym zabiegiem - nazywajac mnie prowokatorem - woland dodaje sobie; moglbym to rozwinac szerzej, ale dam sobie spokoj... do wolanda kochany, nie zawitalbym tutaj w ogole, bo coz ty mnie obchodzisz? jesli uwazasz, ze przylaczylem sie do rafa, aby dac ci przy okazji bezinteresownego kopa, to, sorry, ale nie kumasz bazy; widzialem po prostu, ze Raf trafnie cie zdiagnozowal, ale nikt tego nie zrozumial (wszysycy zwrocili uwage na warstwe powierzchowna); daje tylko wyraz zrozumienia tego, o czym on pisze Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... 23.08.01, 13:09 wiesz co, że ja też zwróciłem uwagę na formę. spróbuję doszukać się tre�ci. Woland Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Ex post / do Wolanda IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 23:39 Woland? napisał do Zarazki: > wiesz co, że ja też zwróciłem uwagę na formę. spróbuję doszukać się tre�ci. > Woland Wolandzie, nie ma po co..., już sama forma zabija. Olga. Tradycyjnie przypis: „ex post” / tzn.: po fakcie (np. oceniać coś)/ Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: Woland? Nie ! Wółland to ........... 23.08.01, 13:19 > o mnie; tym prostym zabiegiem - nazywajac mnie prowokatorem - woland dodaje > sobie; moglbym to rozwinac szerzej, ale dam sobie spokoj... ???? > > do wolanda > kochany, nie zawitalbym tutaj w ogole, bo coz ty mnie obchodzisz? jesli uwazasz > , > ze przylaczylem sie do rafa, aby dac ci przy okazji bezinteresownego kopa, to, > sorry, ale nie kumasz bazy; widzialem po prostu, ze Raf trafnie cie zdiagnozowa > l, > ale nikt tego nie zrozumial (wszysycy zwrocili uwage na warstwe powierzchowna); > > daje tylko wyraz zrozumienia tego, o czym on pisze przeszedłem post po poscie i słowo daję, wiadra pomyj nic więcej. proszę o wyłożenie mi Twego punktu widzenia i odpowied� na pytanie co autor <nie zarazka> miał na my�li? Woland Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga aha, a dla Zarazki? ...kubeł zimnej wody (dalibóg, słowo daję!). IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 17:16 Do inspiratora mojej złości -widać zbyt wiele było natchnienia... Napisałeś: > aha, wiem, ze sie narazam fankom wolanda Fankom? Ewidentna bzdura! Ewenement (w rzeczy samej)! Nie będę uprzytamniać Ci błędów..., w każdym razie uważam to za wyjątkowo nieudany i złośliwy epitet pieprznięty ex cathedra w moją stronę /dla wszystkich niewtajemniczonych Panów robię przypis: epitet = obelga, ex cathedra = autorytarnie, nie dopuszczając sprzeciwu, a dosł. z katedry – „katedry” objaśniać nie będę (!), liczę na zrozumienie słowa, albo i nie..., to bez znaczenia.../. Opluwanie innych wywołuje w Tobie euforię, tak przypuszczam. Mniemam, że chciałeś dołożyć mi według swojej specjalności –gruntownie. Cóż, zarazki żywią się rozmaitym pokarmem, rozmaite eurofagi na tym świecie; mój organizm produkuje przeciwciała, bo i zahartowałam się już przy Tobie. Fabrykować ( przyp. dla miłych Panów: fabrykować - produkować co masowo, podrabiać i fałszować) obelgi w nieskończoność można tylko po co?! > i jestem w stanie przewidzic komentarze Jasne! Słuszność lub niesluszność działania, nawet bez oczekiwania na wszystkie efekty można określić przynajmniej z dużym stopniem prawdopodobieństwa. Oczywiście rozumiem, że sluszność lub niesłuszność postępowania podyktowana jest względami subiektywnymi, ale w Twoim przypadku wydaje się, że zależy to od osobistego przekonania, iż prawdopodobnie dane działanie wywoła pożądane konsekwencje. (Gratuluję, udało się na wszystkich frontach). Czyż można wobec tego stwierdzić, że ten, kto działa wedle tego najwyższego prawdopodobieństwa, działa slusznie? O jakże mała rangą jest Pańska jednostronność... Doprowadzona do skrajności niesie za sobą implikacje, których ja nigdy w takiej formie nie zaakceptuję. Podsumowanie: 1. Nic, nic tak naprawdę, nie jesteś w stanie przewidzieć, bo do tego trzeba stokroć więcej wyobraźni i wyrobienia, a Tyś egzegetą tylko w pewnym sensie... 2. Nic, o mnie nie wiesz, jeśli próbujesz wtłoczyć mnie w rolę ( fanki ) wynikającą z mojego udziału w tej marnej polemice na prowincji, to bardzo stronnicza ocena, bardzo się mylisz; udowadniać mi się już nie chce... > ryzyk-fizyk, ale nie spodziewam sie niczego oryginalnego Rada naprawdę dobra: Nie mów więcej: ryzyk-fizyk, znaczy: co ślina przyniesie, czasami trzeba się głębiej zastanowić; niektórzy mają (z tym) problem, inni wolno myślą, to wiemy. Przeto w przyszłości należy podejmować działania, które wedle teorii prawdopodobieństwa wydają się bardziej odpowiednie i wówczas będzie można osiągnąć pożądane konsekwencje. > ale rzeczywistosc jest zastana i nie moge sie z nia spierac Owszem, ale... możesz otworzyć oczy; konsekwencją będzie: ujrzysz ją. P.S. Wszystko stało się przedmiotem walki. Widzę, że to istna rywalizacja na to kto komu dołoży, a charakter konfliktowy tej rozmowy może się tylko zaostrzyć... Żegnam. Olga /cholernie wzburzona/. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: single2 Re: aha, a dla Zarazki? ...kubeł zimnej wody (dalibóg, słowo daję!). IP: 213.25.97.* 29.08.01, 10:10 oz to sie stalo Olgo, zes do slownikow zajrzala i wszelkie obce (tobie) wyrazy wszystkim obecnym wyjasniasz, cyzby metoda singlowa? Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: aha, a dla Zarazki? ...kubeł zimnej wody (dalibóg, słowo daję!). 29.08.01, 10:23 Kochana !!!, Jak miło Cię ''usłyszeć'', szkoda co prawda, że na tak zatytułowanym wštku, ale cóż za głupotę i małostkowo�ć kara mnie spotkała, a powtarzał mi zawsze dziadek: "gówno póki leżu nie �mierdzi więc go nie należy ruszać, bo się umorusasz po same łokcie". �więte słowa ! Oj co to się na wyprawiało, rany boskie! Tylko siš�ć i płakać. Z Twoim rycerzem już się co prawda błotem nie obrzucamy, acz wyczuwa się pewien dystans. Lilly przepadła, jak kamień w wodę, albo ukrywa się pod bliżej mi nie znanym adresem. Ronja rezyduje na szklanej górze. A ja włóczę się to tu to tam szukajšc guza. Co słychać? Opowiadaj! Woland Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: single2 Re: do wolanda IP: 213.25.97.* 29.08.01, 12:09 To chyba do mnie bylo ? Wylaczylam sie nieco bo belkot Olgi trudny byl do zniesienia, lacz widze, ze dziewcze sie uczy podejmujac niudane proby nasladowania troche Lilly''owa troche singlowa. Cwiczenie czyni mistrza. Moze jej na zdrowie wyjdzie i dusiolek belkotliwy z jej piersi zejdzie. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: do wolanda 29.08.01, 12:45 proponuję pojedynek w kisielu! tym razem ja mogę sędziować ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: single2 Re: do wolanda IP: 213.25.97.* 29.08.01, 12:48 Jaja sobie robisz, nie toczylam walki nawet z Lilly wiec co dopiero z Olga. Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: do wolanda 29.08.01, 13:03 ja jaja, ja nie mogę, jaj ci u nas dostatek, a jak jajecznicza, to tylko metafizyczna..., ma się rozumieć. jaWoland Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2001 Puk, puk, puk IP: 192.168.80.* / 212.141.191.* 29.08.01, 13:35 Przepraszam Panstwa bardzo, mozna na pokoje, tylko niech sobie trzewiczki z gowna odczyszcze, co ja mowie, ja tkwie w tym po same uszy tu sie dobre szczotkowanie nalezy. Moze sobie troche pobelkotam, a moze i konstrukcje konstruktywna jaka stworze. Tylko niech sie troche przygotuje, moze nawet ze dwa tygodnie, slowniki, encyklopedie postudiuje i w Internecie poszperam. Zawsze mozna przeciez jak nikt nic nie zrozumie wytlumaczenie, co autor mial na mysli, dolaczyc. Pozdrawiam Panstwo Szacowne i bije uklonami. Odpowiedz Link Zgłoś
zarazka Re: Puk, puk, puk; otwarte dla 2001 29.08.01, 20:54 hmmmm, wiem kto poka bynajmniej, poczytalem sobie kilka wystapien pani doktor; musze przyznac, ze z przyjemnoscia otwieram; szeroko drzwi, okna i kominy; przede wszystkim wszystkie kratery - te czynne i te chwilowo wygasle; nie odzywalbym sie moze specjalnie tutaj za wiele, ale takiego goscia nie wpuscic, nie zwuwazyc, to byloby stracic szanse na drugi raz... nawet obelgi z ust osoby, ktora czytala do konca, a nie tylko bryki, brzmia inaczej... pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Re: Puk, puk, puk; otwarte dla 2001 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 09:52 Proszę Państwa, kiedy pani doktor... po uszy w g(...) wytytłana z całą swoją specyficzną olfaktoryczną aurą, nominowana do wejścia, otrzepie się i „duchowo” oczyści to może wtedy pohiperwentylować się będzie można -zapewne nawet będzie egzotycznie, a póki co moje wy-bryki gorzkie. Może (i morze) gry słów i kontekstów nadużywam, ale coś mi się wydaje, że „pani doktórka” to na wszystkich odnóżach ma hiperwykwity (jak nikt!); a podobno jak taki wykwitnięty- przekwitnięty krater eksploduje to... już nie będzie non stop kolor... Szczotkowanie „doktórki” winno odbyć się po wykonaniu głębokiej defoliacji kwasem o wysokim stężeniu, a później dopiero impregnacja, laminacja i pozostałe zabiegi wedle życzenia (co racja to racja i na dodatek moja!), za symboliczną złotówkę. P.S. Nie zamierzam dłużej być w żaden sposób łączona z całym tym g(...), które klonowane jest w nieskonczoność, bo i po co? Notabene, odpowiedź jest tylko jedna: po prostu. Nie jestem związana genetycznie ani duchowo w żaden sposób (i ani ani) z tym Materiałem śmierdzącym w coraz nowszych wykwitach i jeszcze starszych strupach, ani z żadnymi innymi wychodkowymi osadami i innymi kózkami, bo nie jestem „zbudowana” z materiału pobliskiemu (dna? czy DNA?) przybyłej ostatnio tutaj Skorupie i innym Strukturom, zatem wyłamuję się i nie zamierzam bawić się w geodetkę. Niechaj „doktórka” głową bije w mur ile sobie życzy, wierzę, że bić będzie długo... - przecież we łbie ma krater, z którego mózg dawno temu wypłynął, tylko oczka wystają i filują złowrogo – zatem nie będę ciosów doktórce zadawać, sama sobie krzywdę zrobi... Olga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Re: Puk, puk, puk; otwarte dla 2001 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 09:56 Eskalacja „drogie Państwo”, eskalacja! Egzema u Pani przerażająca, tfu(!) i fe(!), niech pani Doktor Wcześniej Wytytułowana do jakiej dziury łeb wsadzi toż ta Pani twarzyczka wstrętna (!)... -same wykwity i kratery... i pewnie dlatego taka zgryźliwa – tak bardzo, że już nawet łbem nie chce jej się ruszyć. Bez złości, irytacji i jeszcze bez uznania entej entelegentky za Kogoś... Olga, która bywa tutaj różnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Stuk, stuk, stuk, ale w główkę. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 10:01 Puk, puk, puk... - puka 2001 do... ...i zagląda i zagląda, czeka, słucha, podsłuchuje..., komentuje... / - pogodę każdy komentować może. Na Forum - jak w wychodku - „publicznie”, kolejność akcesów jest taka: słowo lub złotówkę gdzie trzeba należy wrzucić i wejść można...; nie ja o tym decyduję, kogo należy i kogo nie-należy wpuszczać i czy w pantofelkach i czy bez „pantofluf”. Obowiązuje hasło:„Twój internet”. Witam w towarzystwie bez adoracji wzajemnej i jedno powiem: salon Pani pomyliła z wychodkiem, a w wychodku żadna intelektualna wyżyna, oczywiście, nie istnieje, bo naukowce inne tam wyżyny tworzą, a i zbiór mutacji wszelkich znaleźć tam można i to od dawna wiadomo, ale co ja Panią Doktor będę uświadamiać... Ależ proszę, bardzo proszę resorbować zapachy... skoro wabi Panią jakaś siła przyciągająca, powab i czar. Pozdrawiam w publicznych formach – pospolicie i powszechnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zarazka Re: do olgi z pozieka za dyngusa 29.08.01, 20:48 odpisuje ci olgo, bo wydajesz mi sie bardzo sympatyczna osoba > Fankom? Ewidentna bzdura! Ewenement (w rzeczy samej)! Nie będę uprzytamniać Ci > błędów..., w każdym razie uważam to za wyjątkowo nieudany i złośliwy epitet > pieprznięty ex cathedra w moją stronę nie byl to epitet pieprzniety w twoja strone, ani ex cathedra, ani z innego miejsca; po prostu; trudno uwierzyc, jak sie czlowiek zaperzy, ale tak jest; piszac to nie mialem wcale ciebie na mysli, ani nikogo konkretnego... > Opluwanie innych wywołuje w Tobie euforię, tak przypuszczam zle przypuszczasz, jak zwykle zreszta // Mniemam, że chciałeś dołożyć mi według swojej specjalności –gruntownie. Cóż, zarazki żywią się rozmaitym pokarmem, rozmaite eurofagi na tym świecie; mój organizm produkuje przeciwciała, bo i zahartowałam się już przy Tobie skoro masz juz przeciwciala przeciwko zarazkom, to na tyle mi wyobrazni starcza, aby stwierdzic, ze ani bycie dla ciebie milym, ani nie milym nie bedzie mialo nic do rzeczy... nie chcialem ci dolozyc, ani gruntownie, anie nie gruntownie, kolejna pomylka a propo, te przypisy slownikowe przeznaczone dla mnie? ganilas single2 za latanie ze slownikiem, a sama to robisz? olgo, jesli jestem nedznym eurofagiem w twoich oczach, to juz trudno, ale nie znizaj sie do mojego poziomu w takim razie; ja rozumiem jezyk polski, naprawde > Jasne! Słuszność lub niesluszność działania, nawet bez oczekiwania na wszystkie > efekty można określić przynajmniej z dużym stopniem prawdopodobieństwa. > Oczywiście rozumiem, że sluszność lub niesłuszność postępowania podyktowana > jest względami subiektywnymi, ale w Twoim przypadku wydaje się, że zależy to od > osobistego przekonania, iż prawdopodobnie dane działanie wywoła pożądane > konsekwencje. (Gratuluję, udało się na wszystkich frontach). Czyż można wobec > tego stwierdzić, że ten, kto działa wedle tego najwyższego prawdopodobieństwa, > działa slusznie? oczywiscie, ze ten kto dziala wedle prawdopodobienstwa nie musi dzialac slusznie, to naprawde oczywiste; nie mam takiego przekoania, ze dane dzialanie wywola inne; olgo nie na forum internetowym, na listosc boska... > O jakże mała rangą jest Pańska jednostronność... Doprowadzona do skrajności > niesie za sobą implikacje, których ja nigdy w takiej formie nie zaakceptuję. i slusznie; rzecz w tym, ze sie myslisz > Podsumowanie: > 1. Nic, nic tak naprawdę, nie jesteś w stanie przewidzieć, bo do tego trzeba > stokroć więcej wyobraźni i wyrobienia, a Tyś egzegetą tylko w pewnym sensie... nie, nie jestem, rzecz jasna, zgadzam sie... nie dyskutuje; mysle, ze z moja wyobraznia i wyrobieniem nie jest az tak najgorzej, jak sadzisz, ale przeciez mnie nie znasz, wiec masz prawo sie mylic... > 2. Nic, o mnie nie wiesz, jeśli próbujesz wtłoczyć mnie w rolę ( fanki ) > wynikającą z mojego udziału w tej marnej polemice na prowincji, to bardzo > stronnicza ocena, bardzo się mylisz; udowadniać mi się już nie chce... to prawda, ze nic o tobie nie wiem; nic takze zapewne sie o tobie nie dowiem, skoro zostalem przez ciebie sklasyfikowany do szeregu eurofagow; nia mialem zamiaru w zaden sposob cie ocenia; wrecz nawet powiem, ze pisanie do ciebie w tej chwili jest oznaka nie tylko sympatii, ale uznania, ze jestes osoba inteligenta; to chyba zrozumiale... > Przeto w przyszłości należy podejmować działania, które > wedle teorii prawdopodobieństwa wydają się bardziej odpowiednie i wówczas > będzie można osiągnąć pożądane konsekwencje. ba, obawiam sie, ze juz za pozno > Owszem, ale... możesz otworzyć oczy; konsekwencją będzie: ujrzysz ją. hmmm, no dzieki w kazdym razie > P.S. > Wszystko stało się przedmiotem walki. Widzę, że to istna rywalizacja na to kto > komu dołoży, a charakter konfliktowy tej rozmowy może się tylko zaostrzyć... nie wszystko; powtarzam, ze dokladanie komukolwiek mnie nie interesuje; nie intersuje mnie zaostrzanie tej rozmowy, bo po co? Odpowiedz Link Zgłoś