iwona-mama-majki
28.07.04, 14:01
W niedziele ochrzciliśmy Majkę. Co zabawne po chrzcie zmieniła się (odpukać)w
trochę inną osóbkę. Tyle sie nasłuchałam, że jak wygonimy z niej diabełka :)
to przestanie być taka marudna itp. No i teraz właściwie wszędzie porusza się
na dwóch nogach (przynajmniej w domu, całuje wszystkich naokoło - łącznie z
psami, jest straaasznie radosna i w ogóle jakaś taka inna. Wszyscy się
śmiejemy, że tym jej kiepskim humiorkiem domagała się chrztu. Mam nadzieję,
że tak już zostanie.