lajtova
20.12.24, 14:03
Mam wrażenie, że w Polsce panuje jakaś dyktatura starców.
Młodsze pokolenia mają się dostosować do zwyczajów ludzi którzy mentalnie tkwią minimum klikadziesiąt lat temu.
Przyjmij bezsensowne prezenty bo się starsi obrażą a ich przecież nie zmienisz.
Jedz paskudne wigilijne dania bo to la teściowej tradycja.
Ochrzcij dziecko bo babcia sobie nie wyobraża inaczej.
Ślub tylko ościelny bo inaczej dziaduś zawału dostanie. No dobra, nie dostanie ale wiadomo że po czymś takim mieszkania nie zapisze.
I tak ulegając presji starców tkwimy w świecie przez nich stworzonym. A wystarczy powiedzieć "nie". Bez żadnego tłumaczenia. Co najwyżej potem wezmą nas wybuchem emocji i groźbami. Ale realnie to nic nie mogą poza fałszywymi łzami, krzykami.