Dodaj do ulubionych

Jest ciag dalszy...)))

29.07.04, 07:43
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=14446523&a=14446523
..."Przepraszająco uśmiechnął się do niej i powiedział: "Mam nadzieję że to
dobry omen dla temperatury naszych następnych spotkań.... "
...Usmiechnęła sie tajemniczo, westchneła, poprawiła garderobe, włosy
i odeszła w milczeniu, stukając obcasami po szutrowej nawierzchni...znikneła
w poswiacie ksieżyca...
Tak, to było niezwykłe przeżycie, jeszcze przez chwile zastanawiał sie
dlaczego nie przyjęła zaproszenia do samochodu...Wszystko działo sie tak
szybko, moze zbyt szybko, emocje, ktore budowali w necie, narastajace
napiecie, ekscytacja...i spełnienie...czuł jeszcze Jej zapach,zapach ciała
i ten delikatny...to chyba był Dior...nie znal sie na kosmetykach, ale
pamieta, ze kiedys w oczekiwaniu na lot gdzies tam, z nudów w
sklepie "wolnocłowym", "sprawdzał" zapachy perfum...Już sie nigdzie nie
spieszył, gdzies z głosników dobiegał głos zmysłowej Norah Jones, lubił jej
piosenki...Co bedzie dalej, czy bedzie ciąg dalszy...
...Ona tymczasem wrociła do domu, do wielkiego pustego domu, przywitał ją
kot, zwykły i niezwykły bury, patrzac z uwielbieniem na swą Pania
zielonymi... usmiechnęła sie do niego, pogłaskała, gdzies w tle śpiewała
Norah Jones...nostalgicznie...melancholijnie...
Zrzuciła garderobę, usmiechneła sie, czuła Jego zapach...delikatna zmysłowa
nuta...Armani,lubiła ten zapach...prysznic "zmywał" ten szalony epizod z Jej
ciała...a może nie epizod?
Owinieta w biaŁy kąpielowy ręcznik, nalała sobie drinka, zapaliła
cygarko...usiadła do komputera... tak teraz moze zerknąc, co tam "słychać" w
sieci..."Klikała linki na chybił trafił, czytajac na każdej ze stron po parę
linijek i zamykając stronę z niesmakiem. Kliknięcie za kliknięciem ... minuta
za minutą" ...nie mogła zebrac myśli, cały czas powracały sceny tego
niezwykłego spotkania i ta rozgrzana maska samochodu, czuła ją cały czas...
i On silny, władczy,przy tym czuły, delikatny, tak tego nie zapomni nigdy...
Historia jak z filmu...czy to mozliwe? czy to działo sie realnie?
Zerkneła za oknem, budził sie dzien, slonce niesmiało przedzierało sie przez
zachmurzone niebo...
Jak to bedzie teraz, czy usłyszy rano dźwiek nadchodzacej poczty, czy
Komunikator obwiesci,że Ktos chce rano wypic z Nią wirtualna kawe...zapytac
jak minął dzien, wieczor, noc...
Jeszcze tylko godzina, jakze dluuuuga jest ta godzina...w tle słychac Norah
Jones...
:)
Libressa
---
Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
Obserwuj wątek
    • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 12:42
      Budowanie intymnej atmosfery to część rytualnego tańca godowego
      samczyków.Jednak utrzymanie jej przez dłuższy czas przekracza możliwości
      większości samczyków.Może lepiej poprzestać na jednym spotkaniu?;)
      • mario2 Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 12:49
        Tego sie wlasnie obawialem :)))))
        • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 12:51
          Nic z tych rzeczy.To nie tak jak myślisz:)))
          • mario2 Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:25
            Musialbym Cie nie znac :)
            • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:44
              A może to nie ja tylko Libressa?Teraz już nikt nie wie "who is who";)
              • mario2 Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:45
                Jasne- a moze juz doszlo do wymiany genow? :)
                • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:53
                  A kto to może wiedzieć?Badania DNA są cholernie kosztowne;)
                  • mario2 Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:59
                    moze bedzie do kogos podobne...:)
                    • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 14:02
                      Nie strasz, bo idę po kałacha;)))
                      • mario2 Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 14:08
                        Potrzebujesz az tak duzej podniety? Biczyk juz nie wystarcza?
                        • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 14:12
                          Myślałem o dawcy genów, a nie o grze wstępnej:)
                          • mario2 Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 14:13
                            chcesz sam siebie usmiercic? Crimek- a po co? Moze nie bedzie tak zle...? :)))
                            • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 14:19
                              Siebie nie.Siebie bardzo lubię:)))
                              Znikam.Do zobaczenia;)
                              • mario2 Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 14:32
                                Jasne. Do kiedys tam znowu :)
      • libressa Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 12:51

        Ave Crimen, masz racje, ale spełnienie nastąpiło, i nic nie wskazuje,zeby to
        był incydent. Sprobuj znaleźc sie w Jego sytuacji, co Ty bys zrobił?
        Rozważania czysto teoretyczne, daj szanse wyobraźni;)*
        Libressa
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 12:55
          Wbrew obiegowym opiniom nie uciekłbym.Sama wiesz najlepiej że kazda
          improwizacja musi być starannie zaplanowana;)*
          • libressa Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 12:59
            ...Ona byc moze jest dla Ciebie wyzwaniem, nie zrezygnujesz tak łatwo, to nie
            Ty, podoba Ci sie, polubiłes byc moze, fascynuje Cie, rozumiecie sie bez słow,
            a najbradziej podoba Ci sie w Niej umiłowanie wolnosci w kazdym obszarze, tak
            podobna do Ciebie, nieprawdaz?
            :)
            LIbressa
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:05
              Gdyby było łatwo, to zrezygnowałbym w przedbiegach.Tylko o co my gramy, jeśli
              oboje cenimy wolność???;)
              • libressa Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:11
                ...Może połaczą te wolnosc, mega wolnosc:)))
                w rzeczywistosci ich zniewoli...wolnosc...taka sprzecznosc...ale prawdopodobne.
                ...Jednak wszedłes do tej rzeki, uwazaj, jest cicha, takie rzeki, są niezwykle
                zdradzieckie i podstepne;P
                :)
                Libressa
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:17
                  Zdrzenie żywiołów zawsze oznacza kataklizm.Ktoś wtedy musi ulec.Ciekawe kto???;P
                  • libressa Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:22
                    ...Zwroc uwage,ze ta rzeka może Cie wchłonąc,ale rowniez moze unosic na swych
                    falach i z prądem a to juz nie musi byc kataklizm.
                    Kto do Niej wejdzie, nie tak szybko moze sie uwolnic, ona ma moc...
                    :)
                    LIbressa
                    ---
                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                    • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:42
                      Ty mnie tu Janem Chrzcicielem nie epatuj.To godzi w podstawy jedynej prawdziwej
                      religii obowiazującej w Pomrocznej;)))
                      • libressa Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:49
                        ...Crimen, a coz My mamy z tym wspolnego, blizej nam Lucyfera /czytaj Mario/
                        Grzeszni grzecznie.:)
                        To jak to bedzie dasz sie poniesc?, czy raczej wchłonąc?
                        Libressa
                        ---
                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                        • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:52
                          Dam się ponieść i wchłonąć, równocześnie zachowując kontrolę nad całością;P
                          • libressa Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 13:59
                            ...Myśle,ze jest to do zaakceptowania dla Niej, zawsze przeciez,
                            On moze unosic sie blizej brzegu, Ona moze zwolnic "bieg",On moze sie uwolnic.
                            wystarczy miec tego swiadomosc, ale tego nie zrobi, lubi kiedy Ona Go
                            wchłania...
                            :)
                            Libressa
                            ---
                            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                            • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 14:02
                              Doznania których nie mogę zarejestrować, przestają być moimi doznaniami.Chyba
                              dochodzimy do jakiegoś porozumienia;)
                              • libressa Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 14:13
                                ...Negocjacje, mediacje, najważniejsze,że bez osob trzecich...
                                Zatem czas na podsumowanie ciągu dalszego...
                                :)*
                                ---
                                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 14:18
                                  Dla mnie to początek wizji, a Ty już chcesz podsumowania;)*
                                  • libressa Re: Jest ciag dalszy...))) 29.07.04, 14:23
                                    ...To oczywiscie kokieteria, przeciez mowiłam Ona jest bardzo pociagajaca...
                                    i wciagajaca...
                                    :)*
                                    Libressa
                                    ---
                                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                    • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 30.07.04, 14:27
                                      Tudzież myląca i rozpraszająca.Może prowadzić też do nadinterpretacji;)*
                                      • libressa Re: Jest ciag dalszy...))) 30.07.04, 19:05
                                        ...składa sie z samych wad, dlatego tak kusi...nieprzewidywalna byc może...
                                        :)*
                                        ---
                                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                        • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 30.07.04, 20:43
                                          Teraz to już przesadziłaś.Nie może składać się z samych wad.Nikt nie jest
                                          ideałem;)*
                                          • libressa Re: Jest ciag dalszy...))) 30.07.04, 21:27
                                            ...Jak to, a my????
                                            :)*
                                            ---
                                            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                            • crimen Re: Jest ciag dalszy...))) 30.07.04, 21:53
                                              Po prostu jeszcze raz chciałem to od Ciebie usłyszeć;)*
    • Gość: justyn Re: Jest ciag dalszy...))) IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.07.04, 16:53
      Kilka statystyk i wnioski z tego płynące

      10% kobiet uprawiało sex w pierwszej godzinie swojej pierwszej randki;
      20% mężczyzn odbyło stosunek w jakimś zaskakującym miejscu;
      36% kobiet akceptuje nagość;
      45% kobiet preferuje ciemnych mężczyzn z niebieskimi oczami;
      45% kobiet ma doświadczenia z seksem analnym;
      70% kobiet preferuje poranny sex;
      80% mężczyzn nie uczestniczyło w relacjach homoseksualnych;
      90% kobiet lubi sex w lesie;
      99% kobiet nigdy nie kochało się w biurze.

      Wnioski:
      Statystycznie rzecz biorąc, łatwiej o stosunek analny, wczesnym rankiem, z
      nieznajomą kobietą, w lesie - niż o udany sex w biurze, pod koniec dnia.

      Morał:
      Nie zostawaj do późna w pracy. Nic dobrego Ci się tam nie przydarzy!

      • libressa Re: Jest ciag dalszy...))) 30.07.04, 06:51
        ...Justyn, statystyki są okrutne, wyobraź sobie, że co trzeci meżczyzna zdradza
        swoja, partnerke...ale to jest nic, co czwarta Kobieta zdradza swego partnera...
        Natura lubi rownowage, jak myslisz, czy bedą chciały "dorównac", do meskich
        statystyk? moze zacznie sie wyscig "szczurów" i w ten sposob zniknie pojecie
        zdrady?
        :)
        Libressa
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • Gość: justyn Do Libressy. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.07.04, 12:26
          Pojęcie typowj zdrady już się dawno zdezaktualizowało. Tak kobiety jak i
          męzczyźni szukają złotego środka na logiczne przeżycie. Kobiety są w
          trudniejsz4ej sytuacji bo biologia. Męzczyźni coraz gorze sobie radzą z
          otaczającą ich rzeczywistością. Czasami są tak bezradni, że chowają się pod
          skrzydła nawet przypadkowej okoliczności. Sex dla nich spadł do drugie ligi,
          bo kobiety dalej pragną być kochane, zdobywane, uwielbiane...
          Tylko czas jest ich największym wrogiem, mają go zbyt mało, żeby dokładnie
          przerobić wszystkie punkciki. Więc go, go, go i do przodu. Jak w Toto Lotku,
          kiedyś trafią. Ale tutaj szanse wygrania są jeszcze mniejsze.

          Moje motto życiowe brzmi:

          - stwórz kobiecie odpowiednie warunki,
          - a zabaczysz jaką jest naprawdę.

          I tym optymistycznym akcentem - miłego dnia.
          • libressa Re: Do Libressy. 30.07.04, 20:09
            ...Justyn ,chyba troche demonizujesz, Kobiety w rożnym wieku maja rożne
            oczekiwania, Twoje motto zyciowe jest piekne, ale nie obowiazuje obligatoryjnie.
            Myśle,ze powinienes baczniej obserwowac Kobiety a nie ulegac obiegowym opiniom.
            Kiedys jeden z Forumowiczów, napisał, ze ktos komu uda sie dokonac analizy
            postepowania Kobiet powinien otrzymac podwojnego Nobla, dlatego Twoje motto
            choc pieknie brzmi, moze nie do konca rozwiazac problem...
            :)
            Libressa
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • Gość: justyn Re: Do Libressy. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.07.04, 22:24
              Zawiozę Cię na kraj świata,
              Pokażę miejsca,
              których nikt nie widział,
              I gwiazdy,
              których nikt nie oglądał.


              • libressa Re: Do Libressy. 30.07.04, 23:15
                ..."Jak liść rzucony na wiatr"...
                Dziekuje:)
                Libressa
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                • Gość: justyn Re: Do Libressy. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.07.04, 01:52
                  z wysokiego brzegu

                  tutaj wszystko nabiera nowego znaczenia
                  wiosna i rozświetlone fasady śródmieścia
                  pozostały gdzieś w dole, tutaj wiatr
                  przypomina o zimnych krajach, i śpiewa
                  o samotności i marzeniach najskrytszych
                  nasz wiatr ponad miastem, który zawsze
                  nazywał się imieniem północy
                  spoglądamy z góry na nasze stare miasto
                  miasto ze wszystkimi cudami nowej ery
                  na ludzi w całej ich doskonałości
                  na niezrozumiały pośpiech
                  na niezrównaną precyzję
                  przypadkowych zdarzeń

                  nic nie dzieje się przypadkiem, mówisz
                  nic nie jest dziełem przypadku
                  później jest cicho
                  wiatr bawi sie twoimi włosami
                  a ja nie potrafię ci odpowiedzieć
                  gdyż nic rozsądnego, nic zupełnie
                  nie przychodzi mi do głowy

                  tu, wysoko ponad miastem
                  myśli szybują swobodniej
                  słowa lekko unoszą się ponad sensem
                  i nic nie wydaje się ustanowione
                  ani ostateczne
                  tu, na wysokim brzegu
                  czas wydaje się naszą własnością
                  nawet słońce przebijające co chwilę chmury
                  nie ogrzewa nas bardziej niż wolność
                  którą gasimy wiosenne pragnienie
                  • libressa Re: Do Libressy. 31.07.04, 06:36
                    ...Myśli szybują wysoko, najskrytsze marzenia, "skrywamy głeboko",aż przychodzi
                    ktoś, kto potrafi uwolnic marzenia, fantazje, urzeczywistnia to co wydawało nam
                    sie niewyobrażone, niewypowiedziane, czujemy sie wyjatkowi, wszystko wydaje nam
                    sie takie proste, jestesmy szczesliwi...Tak nam niewiele potrzeba, kilka
                    miłych, czułych słow, gestów, nikt o nas nie bedzie pamietał za to co skrywamy
                    w sobie, wiec mowmy co czujemy, czyńmy co myślimy...
                    :)
                    Libressa
                    ---
                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                    • Gość: justyn Re: Do Libressy. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.07.04, 08:55
                      Lubię, gdy latem otwarte jest okno,
                      bo wtedy słychać jak pociąg przejeżdża,
                      Lubię gdy kwiaty za tym oknem mokną, bo życie wtedy jak kwiat się rozświetla
                      Lubię gdy gwiazdy mijają ziemię, żeby powiedzieć, że świat się kończy
                      bo niebo wtedy tak się śmieje,
                      Jakby wiedziało, że z ziemią się złączy,
                      Lubię gdy świerszcze śpiewają o wiośnie,
                      płacząc, że śnieg trawę zakrywa,
                      bo wtedy w człowieku tak serce rośnie
                      Aż szkoda, że wieczór jest tylko chwilą...
                      • libressa Re: Do Libressy. 31.07.04, 09:52
                        ...Jesteś zakochany byc moze, lub zauroczony, to piekny stan,. chociaż dla
                        męzczyzny niezwykle niebezpieczny, to uzależnienie...
                        Dla Kobiet stan zakochania i zauroczenia jest o wiele"łaskawszy" na ogól
                        piękniejemy...Lubie ten drugi szczególnie...oby mnie nigdy nie opuszczał...
                        :)
                        Libressa
                        ---
                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                        • Gość: justyn Re: Do Libressy. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.07.04, 12:16
                          Na początku

                          "Na początku nic nie było,
                          Tylko przestrzeń ciemna, pusta;
                          Wtem jej czarne błysły oczy
                          I różowe, świeże usta.

                          Od jej spojrzeń, od rumieńca
                          Zajaśniała świateł zorza,
                          A gdy pierwsze rzekła słowo,
                          Ziemia wyszła z głębi morza.

                          Gdy przebiegła ziemię wzrokiem,
                          Śląc jej uśmiech, rój skrzydlaty
                          Wzleciał ptaków i motyli,
                          A spod ziemi wyszły kwiaty.

                          Lecz nie istniał jeszcze człowiek,
                          Tylko martwa gliny bryła;
                          Aż nareszcie swym płomiennym
                          Pocałunkiem - mnie stworzyła.

                          I zbudziłem się do życia
                          W cudowności jasnym kraju,
                          Lecz mnie również, tak jak innych,
                          Zaproszono do tego raju

                          • libressa Re: Do Libressy. 31.07.04, 12:59
                            ...Dla podtrzymania tego miłego klimatu...

                            "bądź przy mnie blisko
                            bo tylko wtedy
                            nie jest mi zimno
                            chłód wieje z przestrzeni
                            kiedy myślęjaka ona dużai jaka ja
                            to mi trzebatwoich dwóch ramion zamkniętych
                            dwóch promieni wszechświata"
                            H.P.

                            :)
                            Libressa
                            ---
                            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                            • Gość: justyn Re: Do Libressy. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.07.04, 15:03
                              zauważyłem Cię od razu,
                              Twoje barwy były piękniejsze od płatków kwiatów,
                              spojrzałem i zapragnąłem bliżej poznać,
                              zamknąłem Cię w swoje duszy,
                              złote pocałunki przesłałaś moim myślom,
                              machając skrzydłami wtapiałaś się w moje zmysły,
                              podnosiłaś czułki by wzbić się do lotu,
                              szamotałaś się by złapać powietrze,
                              Twoją cudownością zachwycił się cały wiosenny świat,
                              i nikt nie pamiętał,
                              że jeszcze wczoraj byłaś inna.

                              Teraz zbliża się wieczór,
                              a Ty dojrzewasz w swoich uczuciach,
                              Twoja kobiecość żyje we mnie,
                              teraz jesteś moim drugim ja,
                              i niech tak pozostanie
                              • libressa Re: Do Libressy. 01.08.04, 00:14
                                ..."namiętność to jest to
                                o czym śpiewały skrzypce
                                zamknięte w ciemnym futerale
                                w dusznym
                                jak noc
                                wewnątrz łupiny światła
                                znaczone paznokciami gwiazdona żyje
                                w twoich słowach z ciepłego granatu
                                pachnie brzoskwinią
                                słońcems
                                chwytanym w zieloną sieć drzewa
                                dojrzała
                                przechylona nad spłowiałą trawą
                                ciążyku moim dłoniom otwartyma ja
                                - zamknięte ustaw obcym języku uczęsłowa
                                - ciasnego jak śmierć
                                miłość"
                                H.P.
                                :)
                                Libressa
                                ---
                                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                • Gość: justyn Re: Do Libressy. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.08.04, 10:13
                                  Dzień dobry.

                                  Słonce z lekka się już budzi,
                                  grzeje i weseli ludzi.
                                  Ja już wstałem,
                                  Ty tez wstawaj,
                                  uśmiech swój światu rozdawaj!
                                  uśmiech i szczęście niech w Twym sercu gości,
                                  niech każdy poranek słońcem Ciebie wita ….

                                  Dzień dobry mówię słońcu
                                  Dzień dobry nowy dniu,
                                  Witaj letni wietrze,
                                  Żegnajcie moje sny.

                                  Ja dzisiaj na dzień dobry
                                  Uśmiechnę się do drzew
                                  Szczęśliwszy i silniejszy
                                  Rozbudzę nowy dzień.

                                  Otworzę nową stronę
                                  Będę tworzyć na niej...
                                  Dzień dobry moje życie
                                  Dzień dobry świecie mój!
                                  • libressa Re: Do Libressy. 01.08.04, 17:01
                                    ...dzień dobry, i piekny, słoneczny, przyjazny i zauroczony, whatever...
                                    :)
                                    Libressa
                                    ---
                                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                    • justynn Re: Do Libressy. 01.08.04, 18:05

                                      By nie burzyć harmonii w sercach niczyich,
                                      dobrze ukoić własne myśli i czyny,
                                      uczuciem jasnym wyścielić drogę
                                      i iść poprzez czas własnego dnia,
                                      a serce odczuje dar pociechy
                                      przyjaznych uczuć i spotkań.
                                      Tak ważne są uczucia, jakby człowiek
                                      szedł w stronę żywych gwiazd,
                                      które nosi w sobie. One rozjaśniają
                                      drogę na ziemi, wtedy nie zagubi jej
                                      między szlakami ciemnymi,
                                      lecz odnajdzie znak prowadzący do domu,
                                      jasnych komnat usłanych dłonią
                                      dającą najpiękniejsze dary,
                                      podniebnego życia na ziemskich szlakach.
                                      One prowadzą według tych cennych,
                                      miłosnych chwil, rozpalając iskrę,
                                      która mówi kocham,
                                      iskrę zapalną, doskonałą,
                                      prowadzącą po drogach szczęścia,
                                      miłości odwzajemnionej.

                                      Finsh improvise?. Invite..
                                      • libressa Re: Do Libressy. 01.08.04, 18:49
                                        ...Miłosc,miłosc pełna, odwzajemniona to tak pieknie brzmi...czy istnieje?
                                        czy jesli kochamy platonicznie, bez spełnienia to nie jest miłosc?
                                        A moze miłosc jest grzechem? Ubostwiac Kobiete, jakby była kims więcej niz
                                        człowiekiem. Miłosc moze byc szczęściem i przekleństwem zarazem, inspiracja
                                        i udreką.
                                        Moj ulubiony Fancesco P. ponad 20 lat wielbił swoją Laure platonicznie, stała
                                        sie muzą, dzieki niej stworzył poezje, wzniosła i nieśmiertelna...

                                        "Nigdy nie byłem zmęczony kochaniem
                                        Ciebie, Pani, i nigdy sie nie zmęczę.
                                        Lecz nienawidzić się nie jestem w stanie
                                        Ani już płakać nie potrafię więcej".
                                        F.P.
                                        :)
                                        Libressa
                                        ---
                                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                        • justynn Re: Do Libressy. 01.08.04, 21:17
                                          czekam

                                          czekam, aż przyjdziesz i ostatnią kroplę dnia
                                          zabierzesz z moich warg ustami muśniesz moje sny
                                          i znowu zacznę żyć radością moich myśli
                                          tylko przyjdź...

                                          spojrzyj do góry
                                          drzwi już dawno otworzyłem i czekam...

                                          • libressa Re: Do Libressy. 01.08.04, 21:39
                                            justynn napisał:

                                            > czekam
                                            >
                                            > czekam, aż przyjdziesz i ostatnią kroplę dnia
                                            > zabierzesz z moich warg ustami muśniesz moje sny
                                            > i znowu zacznę żyć radością moich myśli
                                            > tylko przyjdź...
                                            >
                                            > spojrzyj do góry
                                            > drzwi już dawno otworzyłem i czekam...
                                            >
                                            ...sytuacja zdaje sie byc symetryczna...
                                            :)
                                            Libressa
                                            ---
                                            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • malinka48 Re: Jest ciag dalszy...))) 30.07.04, 08:29
      :))Gra słówek ,lubię taką "walkę" jaką prowadzicie między sobą.Poproszę ciąg
      dalszy opowiadania bardzo realistycznego,przynajmniej dla mnie:).Zyczę miłego
      weekendu.
      • libressa Re: Jest ciag dalszy...))) 30.07.04, 08:50
        ...Malinko, to miłe co piszesz, dołozymy zatem wszelkich staran...
        pozdrawiam
        Libressa
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • hmmmmmmmm Ciag dalszy ciągu dalszego ;-) 30.07.04, 14:27
          Noc ... zgrzyt ostatniego tramwaju gdzieś za oknem ... smuga światła z ulicznej
          latarni wpadająca przez okno oswietla niski stolik i podeszwy jego "pustynnych"
          butów. To jedyne światło w mieszkaniu, dookoła otacza go ciemność .... Siedzi w
          rozpietej bluzie w fotelu, w prawej dłoni papieros, w lewej kolebie się
          szklaneczka Glennfiddicha bez lodu, z której co jakiś czas pociąga drobny łyk
          ciepłego trunku. Ze słuchawek w uszy wali huragan dźwięków - to Rammstein, jego
          ulubiona płyta "Mutter". Zatopiony w ciemnościach pogrąża się w muzyce i myślach
          ... myślach o życiu, o tym co go za chwilę czeka i ... o niej. Co jakiś czas
          rzuca okiem na zegar - jeszcze nie czas ... Kolejne zaciągnięcie się tytoniowym
          dymem, kolejny łyczek whisky ... myśli jak natrętne muchy krążą wokół jednego
          tematu - wokół zielonych oczu i czerwieni jej warg ... Drażni go to i irytuje
          ale uwolnic się od tego nie może ... pomimo iż powinien się skupić teraz na
          zadaniu, na przeżyciu, na sobie ... ona wciąż jest gdzieś blisko, droczy się z
          nim i prowokuje ... Nerwowym ruchem zgasił papierosa i spojrzał na zegar ...
          Dochodziła trzecia w nocy - szybkim ruchem wychylił pozostałą zawartość
          szklanki. "Czas ruszać" - pomyślał.

          Szybko zbiegł po schodach do zaparkowanego w pobliżu domu samochodu, ciężki
          brezentowy worek wrzucił na tylne siedzenie. Włączył CD i samochód zawibrował
          dzwiękami Manowara - "It is a good day to die" zdecydowanie wygrywało z
          dżwiękiem silnika. Po kilkunastu minutach dojechał do lotniska, machnął
          przepustką wartownikowi przy bramie i skierował auto w stronę pasa startowego
          gdzie odcinającą sie od nocy czernią ział luk ładowni Herculesa. Zatrzymał
          samochód tuż przy samolocie, cisnął kluczyki żołnierzowi z osługi mruknąwszy
          "Odprowadź synku do garażu", uścisnął dłonie dwóch stojących przy rampie osób w
          mundurach i zniknął w ciemnym wnętrzu maszyny ...

          Silniki z jazgotu przechodziły w ryk gdy samolot rozpędzał się po pasie i
          odrywał od ziemi. Z wzrokiem utkwionym w podłogę obserwował niesmiertelnik
          zawieszony na swej szyi wirujący jakby w obłędnym tańcu podczas wznoszenia.
          Zamiast zwyczajnego w takich sytuacjach poczucia lekkiej euforii i ekscytacji
          poczuł wyraźne ukłucie smutku ... Pomyślał - "Czy ją jeszcze kiedyś zobaczę?"
          • libressa Re: Ciag dalszy ciągu dalszego ;-) 30.07.04, 18:38
            Noc...smuga światła omijając konary 200 letnich dębów w ogrodzie oświetla
            taras, Ona siedzi w rattanowym fotelu, owinieta pledem, niepotrzebnie...pali
            ulubionego hajeniusa, co chwila wpuszczając dym do lampki z brandy...zawsze
            dziwił sie dlaczego to robi, przekornie odpowiadała, że wtedy dopiero
            jest "pełny" bukiet...lubił ten widok, draznił jego zmysły pobudzał
            wyobraźnie...Brandy, cygarko...i potem kiedy zniewalał...
            Teraz samotnie wpatrywała sie w poswiatę ksieżyca, nawet kot gdzies przepadł...
            Spojrzała na zegarek jeszcze trzy kwadranse czuła,ze jeszcze pragnie znależć
            sie obok, choc przez chwile...Zrzuciła pled, boso pobiegła do garazu, po chwili
            uswiadomiła,ze jest naga...
            czas niebłaganie gnał...jakies dżinsy, bluzka, na buty juz nie było czasu...
            Kluczyki, szaleńcza jazda, moment, most i aleja, ktora zaprowadzi do
            niego...budka wartownika zlowroga, nie moze wejsc obiekt wojskowy, biegła
            wzdłuż ogrodzenia, nie czuła bolu kaleczonych stóp, jeszcze chwilka, widzi
            ogromną ponurą sylwetke transportowca,kołujacą na pas startowy...Łzy spływają
            po policzkach...aż miesiąc...tylko miesiąc...
            poczuła wyraźne uczucie smutku, tesknoty...Pomyślała "Czy Jego jeszcze kiedyś
            zobaczę?...
            :)
            Libressa
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka