alefajnyfacet
15.08.04, 16:15
Witam panie; jestem samotnym i wiernym (cholera, nawet po rozwodzie!)
facetem. Ten stan - mimo, że po a jednak dalej wciąż - doskwiera już za
bardzo. Czuję, że czas na zmianę i ozdrowienie z permanentnego szoku. Czy
znajdzie się kobieta, która zaaplikuje mi terapię? Stały związek nie
wykluczony, na początek chodzi mi wyłącznie o seks.
Pozdrawiam