Dodaj do ulubionych

ROZWÓDKI I ROZWODNICY

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 19:25
Wiecie co, mam 29 lat, rozwodze się. Było to moim marzeniem od chyba trzech
lat. Teraz jednak , kiedy już pozew złożony, jakoś radość mnie opuściłą. Nie
wierzę, ze ułożę sobie życie z innym mężczyzną. Nie wyobrażam sobie życia
zkimś innym ani też nie wierzę, ze ktoś mnie pokocha. Boję się, z ezostanę na
starość sama. A z każdym miesiącej jestem co raz starsza, co raz więcej
zmarszczek, cellulitu na pośladkach i kilogramów. Boję się...
Obserwuj wątek
    • md0512 Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 16.09.04, 20:04
      Gość portalu: Tamara napisał(a):

      > Wiecie co, mam 29 lat, rozwodze się. Było to moim marzeniem od chyba trzech
      > lat. Teraz jednak , kiedy już pozew złożony, jakoś radość mnie opuściłą.(...)
      Źle do tego podchodzisz. Skoro nie układało się Tobie z Twoim wybrankiem -
      traktuj to jako wybawienie, odzyskanie wolności.

      > A z każdym miesiącej jestem co raz starsza, co raz więcej
      > zmarszczek, cellulitu na pośladkach i kilogramów. Boję się...
      Co Ty tu za bzdury wypisujesz !! Masz 29 lat a piszesz jakbyś miała co najmniej
      49 !! Przecież Twój wiek to sama słodycz życia :-) . Masz dziecko/dzieci?
    • porannarosa Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 16.09.04, 22:17
      Sama jestem ROZWIEDZIONA i nienawidze slowa ROZWÓDKA, moze panna z odzysku??
      Juz samo to okreslenie wzbudza usmiech na twarzy a o rozwodce spoleczenstwo
      mysli troszke inaczej;-)
      pozdrawiam i nie lam sie ja mam kilka lat mniej ;]
    • Gość: Tamara Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 22:53
      Podoba mi się 'panna z odzysku'. Mam 9-letnią córkę.
      • md0512 Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 17.09.04, 00:24
        Cześć !!

        Ja osobiście uważam, że osoba rozwiedziona wcale nie jest w społeczeństwie
        gorsza i może na nowo ułożyć sobie życie...
        Niestety - jeżeli masz dziecko - będzie Ci sporo trudniej. Musisz być silna i
        konsekwentna aby przeżyć to "trzęsienie ziemi". Myślę też, że powinnaś być w
        zgodzie ze swoim obecnym małżonkiem - po to żeby chronić córkę przez złym
        wpływem rozwodu. OK. Uszy do góry - powodzenia.
    • Gość: :-) Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.cenvis.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 00:37
      nie martw sie, bedzie ok.
      takie mysli sa tylko na poczatku. potem bedzie dobrze. ten on gdzies czeka...
    • rockwood1 Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 17.09.04, 07:13
      Gość portalu: Tamara napisał(a):

      > Wiecie co, mam 29 lat, rozwodze się. Było to moim marzeniem od chyba trzech
      > lat. Teraz jednak , kiedy już pozew złożony, jakoś radość mnie opuściłą. Nie
      > wierzę, ze ułożę sobie życie z innym mężczyzną. Nie wyobrażam sobie życia
      > zkimś innym ani też nie wierzę, ze ktoś mnie pokocha. Boję się, z ezostanę na
      > starość sama. A z każdym miesiącej jestem co raz starsza, co raz więcej
      > zmarszczek, cellulitu na pośladkach i kilogramów. Boję się...



      Tamara nie martw sie bedzie ci tylko na poczatku troche "inaczej"ale masz
      corke i to 9 letnia mozna juz pogadac sobie z takim dzieckiem,zobaczysz
      wszystko bedzie dobrze,nie zagladaj do lustra za duzo i nie wmawiaj sobie glupot
      masz tylko 29 lat zycie przed toba w pelni.Zycze ci duzo spokoju i usmiechu bo
      z nim latwiej sie zyje.Pozdrawiam/babcia/

    • Gość: D Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.lunar.com.pl / *.lunar.com.pl 17.09.04, 07:58
      Mam podobne myśli jak Tamara. Od poniedziałku jestem wolna miałam ostatnią
      sprawę rozowdową i liczę że w końcu zacznie układać mi się tak jak bym tego
      chciała, że poznam wartościowego człowiekia z którym założe rodzine (obecnie
      nie mam dzieci)
      Może separacja w ktorej byam 1,5 roku była przeszkodą - nie zakończona sprawa?
      pozdrawiam 31latka
    • Gość: Tamara Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 08:22
      A jak to jest włąściwie z tymi sprawami rozwodowymi? Ile ich musi być? Złożyłam
      pozew bez orzekania o winie, boję się nawet samego póścia do sądu.
      • Gość: d Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.lunar.com.pl / *.lunar.com.pl 17.09.04, 09:16
        Miałam bez orzekania o winie, 2 sprawy rozwodowe, bez podziału majątku. Mój
        były już był po jednym rozwodzie z ktorego ma córke i też miał 2 sprawy. I
        pierwszą i drugą przeżywałam okrutnie, stes, byłam dzielna dopieor po wyjściu z
        sądu sie poryczałam. Nic miłego bo wypytuja Cie o Twoje życie itp.
        pozdrawiam
        • Gość: Ta Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 12:02
        • Gość: Tamara Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 12:03
          A jak długo to trwa?? O co oni pytają??
          • Gość: D Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.lunar.com.pl / *.lunar.com.pl 17.09.04, 12:27
            Piewsza mialam w VI/04 a 2 13/09. Pytają o Twoje życie z mężem czemu tak sie
            stało, przyczyny,od kiedy nie jestescie ze soba itp.
            Pozdrawiam D
    • mario2 Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 17.09.04, 12:18
      jeszcze mloda jestes. Jakos sie ulozy...:)
    • misju2 Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 17.09.04, 12:45
      Hej,
      > Było to moim marzeniem od chyba trzech
      Czegos tu nie rozumiem. Skoro to bylo Twoim marzeniem to czemu nagle przestalo?
      Pozostaje jeszcze kwestia jaka byla przyczyna i czemu zwlekalas az 3 lata?
      Na Twoim miejscu bym sie tak nie przejmowal. Jakies pol roku swiat mi sie
      zawalil bo moja zona powiedziala ze mnie nie kocha i chce rozwodu - odeszla do
      innego mlodszego, przystojnieszego itd, itp...
      Myslalem ze jestem juz za stary (28lat) aby wszystko zaczac od poczatku.
      Mylilem sie. Zycie mnie ostatnio znowu zaskoczylo tym razem pozytywnie.
      Zatem glowa do gory.

    • Gość: Tamara Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 12:52
      Młoda, młoda. Wiecie jak ja czuję się staro. Pracuję już 7 lat. Dziecko moje ma
      9. W miedzyczasie skończyłam studia, ileś tam kursów, pracuję od rana do
      wieczora. czuje się zryta, zjechana, wyjałowiona. Wcale nie czuję się młodo. A
      po rozwodzie to na bank będę czuła się jak staruszka. Dzięki za słowa otuchy.
      • misju2 Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 17.09.04, 13:01
        Hej,

        > Młoda, młoda. Wiecie jak ja czuję się staro. Pracuję już 7 lat. Dziecko moje
        > 9. W miedzyczasie skończyłam studia, ileś tam kursów, pracuję od rana do
        > wieczora. czuje się zryta, zjechana, wyjałowiona. Wcale nie czuję się młodo.
        > po rozwodzie to na bank będę czuła się jak staruszka.
        Do jestes w prawie dokladnie takiej samej sytuacji jak ja (z wyjatkiem dziecka
        bo ja nie mam). Pol roku temu dokladnie myslalem jak Ty teraz. Ale to bylo pol
        roku temu. Teraz sytuacja wyglada zupelnie inaczej. W Twoim przypadku predzej
        czy pozniej zycie tez sie usmiechnie na plus! Badz twarda i nie poddawaj sie!
      • md0512 Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 17.09.04, 13:03
        Cześć !!
        Tamara, a Ty wraz swoje i swoje. Wykształcona, wartościowa, niezależna
        finansowo kobieta... Już raz pisałem, że Twój wiek to pełnia życia. Widzę, że
        masz niezłego doła... Na szczęście to przeminie... Uszka do góry.
      • Gość: d Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.lunar.com.pl / *.lunar.com.pl 17.09.04, 13:08
        Tamara pomyśl ze tak musiało byc wg mnie lepiej byc osoba samotna niz samotna i
        nieszczesliwa w zwiazku. Ja sie ciesze ze juz jestem wolna, nie mysle o tym jak
        bardzo mnie skrzywdzil i jak go kochalam -szkoda mojego zdrowia. Bylo minelo
        trzeba byc silnym, myslec pozytywnie i mówic ze jeszcze bede szczesliwa:)czego
        obie, sobie i wszystim zycze jak rowniez tego ze kazda z nas znajdzie
        zajebistego faceta
        D
        • ksiegowymafii Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 17.09.04, 15:27
          Wczesniej niz mozna sie spodziewac przyjda motylkowe dni.Wiem co pisze. b eda
          tez mniej fajne ale lepej jest zaczynac nawet od zera niz byc w prozni.Pozdrawiam
    • Gość: Tamara Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 18:13
      Też jestem księgową ale nie mafii. Szkoda, bo pewnie wtedy zarabiałabym
      więcej.....Zwlekałam praiwe trzy lata, bo analizowałam, miałam wątpliwości, nie
      chciałam podjąć głupiej, niedojrzałej decyzji. Teraz jestem pewna i wiem, ze
      tak musze zrobić, żeby żyć w zgodzie z samym sobą. Tylko , że to jest bolesne
      bardzo.
      • md0512 Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 18.09.04, 00:54
        Cześć !!

        Tamara, pracujesz jako księgowa - masz monotonną biurową pracę (męczące to
        jest - wiem). Myślę jednak, że masz zbyt pesymistyczne podejście do życia...
        Chcesz podyskutować na PRIV?
        • Gość: Tamara Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 08:50
          Moja praca nie jest monotonna, bardzo ją lubie. Nie jestem typową księgową.
          Pracuję w dziale finansowo-księgowym i nie jest to praca nuząca ale niestety
          wyczerpujaca organizm od wewnątrz. Ciągły stres. A , ż ejestem pesymistką , to
          już wiem dawno. Przydałby mi się jakiś nie wiem-psycholog, terapeuta czy coś.
      • ksiegowymafii Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 19.09.04, 16:08
        Zrobisz jak bedziesz uwazac...kazdy tutaj moze miec swoje zdanie.Jednak jak
        ktos napisal nie pakuj sie bezkrytycznie w kolejny zwiazek..."czas napisze
        scenariusz " jak ktos ladnie napisal:). I jak juz sobie ta decyzje poukladalas
        to badz konsekwentna bo potem cale zycie pozostaniesz w tej prozni, niewiedzy i
        niedoswiadczeniu szczescia. Z dzieckiem i ewentualnymi problemami sobie
        poradzisz. Z kazdej sytuacji jest wyjscie.Lepsze lub gorsze. I nie mysl sobie
        ze jak juz "rozwodka" to gorsza i ma problem w znalezieniu partnera.Bzdura.
        Dopiero po kilku latach gdy prowadzilem dzialalnosc, idac do banku w sobote
        pani kasjerka powiedziala mi, ze "podmiotow" w soboty nie obslugujemy:).Trzeba
        bylo kilku lat by ktos mi glosno powiedzial ze jestem podmiotem.:)
        Podobnie bylo w czasie jakiejs rozmowy, juz nie pamietam z kim i o czym ale tez
        podobnie po kilku latach tez ktos mi glosno powiedzial:"Ty wiec jestes
        rozwodnikiem":).Bardzo mnie to ubawilo, bo ani bycie podmiotem ani rozwodka ani
        rozwodnikiem nie naznacza czlowieka wyraznym PIETNEM:).
        Pozdrawiam
        • Gość: Tamara Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 17:14
          Panie podmiocie, a którą mafię obsługujesz???
          • ksiegowymafii Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 20.09.04, 14:54
            ..na razie staram sieze soba radzic:/
            pozdrawiam
            • Gość: Tamara Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 18:48
              Tajemniczy coś jesteś.Pozdrowionka
    • antidotum24 Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 18.09.04, 11:43
      Ja mam 24 lata i od dwóch lat jestem "panną z odzysku", wiem co czujesz..... na
      początku też było we mnie pełno euforii, że to już koniec koszmaru, że nie
      muszę się już niczego/nikogo bać...a potem nagle przyszedł smutek, myśli, że
      nigdy już z nikim nie będę, że zawsze będę sama...... że mój były "jaki był
      taki był ale był", z czasem zaczęłam nawet za tym draniem tęsknić.... żałować,
      że się rozwiodłam...te wszystkie pytania rodziny, znajomych "dlaczego już nie
      jesteście razem?" zdziwione miny ludzi"taka młoda i już po rozwodzie?"
      codziennie ktoś mi o tym przypominał.... ludzie nie wiedzą jak bardzo to
      boli... z czasem oswoiłam się z tym, z samotnymi imprezami wśród szczęsliwych
      par, samotne wakacje... i nagle jak z nieba spadł Anioł.... wpadł w moje życie,
      szybko i burzliwie, przewrócił je do góry nogami... na początku był strach, że
      skonczy się tak samo jak wcześniej, że rozwodka nie zasługuje na tak
      wspanialego faceta... a teraz jestem najszczęśliwsza na świecie..... i teraz z
      perspektywy czasu wiem, że miłością jest to co jest teraz....... tamto było
      tylko przyzwyczajeniem, toksycznym związkiem z którego przez lata nie umiałam
      wyjść...... zobaczysz, będziesz jeszcze szczęsliwa jak nigdy.... ja Ci to
      obiecuję..... bo każdy zasługuje na szczęście...... tego Ci życzę z całego
      serca.....
      Pozdrawiam
      • Gość: mloda Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.l1.c3.dsl.pol.co.uk 18.09.04, 12:00
        rozumiem cie Tamara, ja mam podobne mysli, jeszcze nie jestem rozwiedziona, ale
        w separacji, co dla mnie oznacza to samo, ludzie patrza na mnie z litoscia w
        oczach, pytaja, co sie stalo, dlaczego, wspolczuja mi itp, to jeszcze pogarsza
        moj stan, chcialabym byc traktowana NORMALNIE
        staram sie byc optymistka, mam 30 lat, moge jeszcze poznac kogos naprawde
        wartosciowego, ale przychodza dni, ze zupelnie w to nie wierze, boje sie, ze
        juz do konca bede sama, zero intymnosci, zero uczucia, sama jak palec, nie mam
        dzieci i boje sie, ze nie bede ich miala, a tak bardzo zawsze chcialam byc
        matka...

        wiem, to bardzo pesymistyczne, sorry!
    • Gość: Tamara Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 12:21
      A wiecie czego jesczze się boję?? Nie jestem jakaś święta ale jednak jestem
      wierząca. Nie wiem jak to potem będzie wyglądało. Martwi mnie to, z enie będę
      mogła przystąpić na święta chociaż do komunii, co ja powiem dziecku, będzie mu
      przykro. Nawet jeśli kiedyś kogoś poznam i moze będę miała dziecko to jednak
      nie będzie już tak jak powinno. Będę żyła w grzechu. Mieszkam w małym mieście,
      nie wiem czy np. ochciłby mi ksiadz dziecko. Nigdy nie spędzę po prostu świąt
      tak jak dotychczas. Moze wam to wydać się śmieszne ale ja już martwię się tym.
      • Gość: jola Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.l1.c3.dsl.pol.co.uk 18.09.04, 12:55
        ksiadz nie moze odmowic ochrzczenia dziecka, wiem, ze niektorzy ksieza robia
        problemy, ale takimi sie nie przejmuj!
        nie powinnas czuc sie winna, wiem, jak to jest w malych miastach, ludzie
        potrafia 'zaszczuc' czlowieka, ale postaraj sie tym nie przejmowac, wiem, latwo
        sie mowi, ale zycze ci zebys przestala sie obwiniac i jak piszesz, zebys nie
        czula, ze zyjesz w grzechu, bo tak nie jest.
        nie znam twojej sytuacji, ale moze moglabyc starac sie o anulowanie malzenstwa?
      • md0512 Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 18.09.04, 13:33
        Cześć !!
        No, z Kościołem jest już trudniej. W Katechiźmie Kościoła Katolickiego napisali:

        "W wielu krajach są obecnie katolicy, którzy na podstawie prawa cywilnego
        decydują się na rozwód i zawierają cywilnie nowy związek. Kościół, będąc wierny
        słowom Jezusa Chrystusa: "Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia
        cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego,
        popełnia códzołóstwo" (Mk 10,11-12), nie może uznać nowego związku za ważny,
        jeżeli ważne było pierwsze małżeństwo. Jeżeli rozwiedzeni zawarli cywilnie
        drugi związek małżeński, znajdują się w sytuacji, która obiektywnie wykracza
        przeciw prawu Bożemu. Dlatego nie mogą oni przystępować do Komunii
        eucharystycznej tak długo, jak długo trwa ta sytuacja. Z tego samego powodu nie
        mogą oni pełnić pewnych funkcji kościelnych. Pojednanie przez sakrament pokuty
        może być udzielane tylko tym, którzy żałują, że złamali znak Przymierza i
        wierności Chrystusowi, i zobowiązują się żyć w całkowitej wstrzemięźliwości".

        i dalej

        "W stosunku do Chreścijan, którzy żyją w związku cywilnym, a którzy często
        zachowują wiarę i pragną po chrześcijańsku wychować dzieci, kapłani i cała
        wspólnota powinni okazywać dużą troskę, by nie czuli się oni jakby odłączeni od
        Kościoła, w którego życiu mogą i powinni uczestniczyć jako osoby ochrzczone".

        Czyli myślę, że nie będzie tak źle z Kościołem - nikt Cię z tamtąd nie wygoni.
        Myślę, że Kościół powinien wspierać osoby z takimi problemami...

        Małe miasto - to już pewien problem... Myślę jadnak, że obecnie rozwodów jest
        (niestety) na tyle dużo, że ludzie się już przyzwyczaili. Uważam, że każdy
        powinien okazać Ci współczucie i chęć pomocy w Twoich problemach. Tymi którzy
        będą postępowali inaczej - nie przejmuj się.

        Co do unieważnienia małżeństwa - to już jest problem, ale może jest jakaś
        szansa (szpecjalistą od KK. nie jestem).
    • Gość: Tamara Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 14:01
      Dzięki, troche podtrzymaliście mnie na duchu. No nie będę robić z siebie
      wariata i starać się o uniewanienie małeżeństwa w Kościele. Po prostu
      przestaliśmy się kochac i tyle. Miłośc była wielka jak i wielka jest teraz
      nienawiść. Nie ja pierwsza i nie ostatnia.
      • md0512 Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 18.09.04, 14:14
        Cześć !!
        Cieszę się że to nasze pisanie coś pomogło :-) . Nie łam się - uszka do góry.
        Jak chcesz - "kliknij" do mnie na: md0512@poczta.onet.pl.
        • Gość: Tamara Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 23:30
          dzięki md0512. Co to w ogóle za nick. Z astronomią mi się kojarzy.
          • md0512 Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY 19.09.04, 00:49
            Cześć !!

            Mój nick... Ech... kiedyś zakładałem konto na Onecie i chciałem mieć MD.
            Okazało się, że ktoś był szybszy ode mnie, więc dopisałem to 0512... i tak
            zostało. Staram się używać jednego nicka, co by hasło pamiętać :-)
            Pozdrawiam Cię. MD.
    • Gość: mada Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 17:46
      Dziewczyno uspokój się. Ja rozwiodlam się po 18-tu latach mając 15-letnią córkę
      i żyję. Jest ciężko ale spokojnie. Tylko od razu nie pakuj się w jakiś
      zwariowany związek,tylko odpocznji od problemów, a życie samo napisze
      scenariusz. Pozdrawiam. Trzym się :)
    • Gość: Tamara Re: ROZWÓDKI I ROZWODNICY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 18:58
      Coś mi tu nie pasuje. Zazwyczaj księgowi nie piszą z takim polotem ."...można
      znaleźć..wyciągnij dłoń..po liść i kamień i łzę szczęścia przeszytą
      promieniem rannego słońca..." Ale moze , niech Ci będzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka