Dodaj do ulubionych

Normalność.

24.08.15, 15:43
Tak się zastanawiam, bo ostatnio sama nadużywam chyba tego słowa. A chodzi mi o to, co się mieści a co nie mieści w owej definicji normalności. Dla każdego według uznania? Czy według potrzeb?
Co jest normą a co nią nie jest?
Dla mnie normą jest monogamia. Ale nie potępiam osób, które tworzą tzw. związki otwarte. Jeśli obojgu to odpowiada i nikt nie cierpi, to ich sprawa. Jednakowoż w ich oczach babka, która chce być tylko i wyłącznie z jednym facetem, normalna pewnie nie jest....
Taki przykład mi się nasunął po przeczytaniu artykułu na ten temat.
I jeszcze jedna dygresja.... coraz mniej mnie szokuje, coraz mniej dziwi, coraz rzadziej mówię, że ja to nigdy i takie tam.... (nie dotyczy to związków otwartych.... to może w przyszłym życiu.... :P)))
Jesteście normalni? ;)
Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: Normalność. 24.08.15, 16:47
      Oczywiście.;)
      • carol-jordan Re: Normalność. 24.08.15, 17:23
        Silu, na Ciebie zawsze można liczyć....... :P
        • silencjariusz Re: Normalność. 24.08.15, 18:08
          No co.:> Na swój sposób jestem normalny.;)
          • carol-jordan Re: Normalność. 24.08.15, 18:47
            To tak jak ja..... :D
    • witamina_b12 Re: Normalność. 24.08.15, 18:13
      Chyba nie ma co sie nad norma zastanawiac... bo jednak powszechnie uznawana norma to maz/zona + dwojka dzieci ( najlepiej parka chlopiec i dziewczynka).
      • carol-jordan Re: Normalność. 24.08.15, 18:47
        Ta parka mnie rozwaliła..... ;)
    • jovian Re: Normalność. 24.08.15, 18:29
      Nie. :>
      • carol-jordan Re: Normalność. 24.08.15, 18:47
        Czemuż? :>
    • maruda2 Re: Normalność. 24.08.15, 22:22
      staramy się być ....;-)
    • kama265 Re: Normalność. 25.08.15, 08:05
      nie i jestem z tego dumna :D
    • robert.83 Re: Normalność. 25.08.15, 09:04

      Czemu ci od poligamii czy otwartych związków mieliby Cię traktować jako nienormalną?
      To, że są modni nie znaczy, że są lepsi :).
    • robert.83 Re: Normalność. 25.08.15, 09:30

      Tu masz coś co teraz jest niby normalne:
      kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,18491539,sponsoring-sponsoring-w-polsce-jak-wyglada-sponsoring-w-polsce.html#BoxLSImg
      Portale DEDYKOWANE dla zdradzających, portale pośredniczące w ordynarnym kurewstwie (sponsoring)... WTF, Świecie?

      Jak to tak ma być to ja opuszczam obóz "nowoczesnych/normalnych" i przesiadam się do "tradycyjnych/archaicznych".
      • jovian Re: Normalność. 25.08.15, 10:32
        W jednym z grobowców za czasów Totmesa III odkryto hieroglify które głosiły mniej więcej:
        Na świetliste oblicze Ra, dokąd zmierza ten świat. :)
        Tradycyjnie to rzeczywiście nie było żadnych portali tylko zwykłe burdele, zamtuzy, domy uciech - jak zwał tak zwał. Trochę archaiczne instytucje rzeczywiście, choć istnieją i dzisiaj. Nihil novi. :>
        • robert.83 Re: Normalność. 25.08.15, 10:52
          > Tradycyjnie to rzeczywiście nie było żadnych portali tylko zwykłe burdele, zamt
          > uzy, domy uciech - jak zwał tak zwał. Trochę archaiczne instytucje rzeczywiście
          > , choć istnieją i dzisiaj. Nihil novi. :>

          Dla mnie novum jest to, że dziś te "niemoralne" rzeczy wychodzą z podziemia i wchodzą do mainstreamowego świata jako coś normalnego.
          Prostytucja zawsze była i będzie. I ktoś zainteresowany zawsze znajdywał i znajdzie. Tak samo z narkotykami, ostrym hazardem i innymi takimi. Tylko, że to była część podziemnego świata i chciałbym, żeby świat podziemny pozostał pod ziemią.

          Mam problem z tym, że dziś to g.wno wyłazi z każdego kąta a media mrużą do tego oko.
          A co z dziećmi?
          Co z tego, że taki jeden czy drugi portal do zdrad czy sponsoringu umieści formularz "potwierdzam, że mam 18 lat"? Co z tego, że nawet nie będzie się agresywnie reklamował... jeśli jakaś np. Gazeta.pl zrobi o tym artykuł na główną i dzieciaki to będą czytać i rozmawiać o tym.
          Mam 2-letnią córkę i autentycznie boję się o to czym będzie atakowana.

          PS. A propos nieinwazyjnej reklamy: widziałem jakieś lekko 150m2 billboard Asley Madison w centrum miasta jakieś pół roku temu.
          • mayenna Re: Normalność. 25.08.15, 11:49
            Mamy kryzys wiary i moralności katolickiej a na to miejsce promuje się indywidualizm i akceptacje wszelkiej odmienności, szczególnie w sferze płciowosci. Efekt masz więc jaki masz; publiczna reklama burdeli i ku..wstwa. Każdy kto rzecz nazywa mniej łagodnie jest od razu potępiany jako moher( tradycjonalizmu już chyba nawet nie ma). Wszelkie masci swingersi łaża po telewizjach i chwala się jak ich styl życia świetnie wpływa na związek, bo przeciez miłości nie ma, a chemii starcza na kilka miesięcy. A już taka normalna zdrada i pozostawienie zony i dzieci nie są niczym złym. Przecież większośc uważa, ze lepiej zakończyc coś w czym czujemy sie żle i być szczęśliwym. Małżeństwo ma się prawo 'wypalić'. Mamy zmiany w systemie mnoralnym i nic na to nei poradzissz.
            I nawet rozumiem uwikłanie ludzi, którzy na portalu dla zdradzaczy szukają okazji. W ogóle to życie nie chce być takie proste jak w dekalogu...Dlatego odpowiadamy za siebie samych przed samymi sobą, a reszta ma prawo żyć wg własnych norm moralnych, póki nikogo nie krzywdzą a i to też nie jest miarodajna definicja bo pojęcie 'krzywdy' tez jest niejednoznaczne...Chyba że uznajemy, że prawo wyznacza granice.
            Nie ma łatwo:)
    • lounger Re: Normalność. 25.08.15, 10:51
      Co jest normą w związku? Wydaje mi się, że to co dobrowolnie ( i z przyjemnością) akceptują strony związku. Bez krzywdzenia innych.
    • szarlotka_ja Re: Normalność. 25.08.15, 12:29
      > Jesteście normalni? ;)

      Nie, nie jestem.
      • carol-jordan Re: Normalność. 25.08.15, 15:29
        I za to Cię lubię..... :)
        I Kamę też. :)
        W tak szacownym gronie zawsze raźniej......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka