Dodaj do ulubionych

Napisali o Lublinie

08.10.04, 12:03
Właśnie czytam Białoszewskiego. Znalazłem jeden wiersz (nie pamiętam tytułu i
wogóle) o Lublinie. Następnym razem zacytuję. I może tak przy okazji będziemy
tutaj cytowali mniejsze bądź większe fragmenty wierszy, prozy, pamiętników
itd. związanych z naszym miastem??
Obserwuj wątek
    • pbd2 Arnsztajnowa, ok. 1930 roku (?): 08.10.04, 16:31
      "Tobie śpiewam, Lublinie, na dwojgu wzgórz rozłożony,
      wam czcigodne kamiernie, minionej świadkowie chwały,
      dumnie w niebo wznoszące dostojne głowy omszałe,
      choć wam niebacznie attyk i blanków zdjeto koronę.
      Któż nieporadnym słowem wyśpiewać piękno twe zdolen,
      grodzie stary..."
      To jest Franciszki Arnsztajnowej, niestety nie pamiętam z czego to było
      ("Stare kamienie"???)
      Tak przy okazji to gdzie te czasy, kiedy Lublin zajmował tylko d w a wzgórza!
      Za to powojenni konserwatorzy przywrócili "attyk i blanków koronę"
      staromiejskimj kamienicom, szkoda tylko, że zadbano o nie jednorazowo.
      I może dobrze się stało, że Arnsztajnowa żyła przed wojną, bo gdyby żyła teraz,
      to zamiast pisać o Lublinie wiersze, narzekałaby na forum internetowym, jakież
      to okropne z tego Lublina miasto i piszczałaby, że chce z niego uciec ;).
      Miałem jeszcze coś Czechowicza, ale mi się zawieruszyło w papierach...
      Pzdr.
      • zo_h Re: Arnsztajnowa, ok. 1930 roku (?): 08.10.04, 17:15
        :) No proszę kto zawitał na mydle :D. Kolejna osoba z Forum Lublin.
        Pozdrawiam.
        • pbd2 Re: Arnsztajnowa, ok. 1930 roku (?): 08.10.04, 19:28
          Och, ja już tu dawniej bywałem, pierwszy raz chyba w kwietniu. No bo skoro cały
          Lublin przeniósł się na Mydło, a i kawałki mojego Targówka/Pragi Północ się tu
          pojawiają, to ja też tu jestem.
          PS. Czechowicz się nie znalazł :((
      • ceper_pepper Re: Arnsztajnowa, ok. 1930 roku (?): 14.10.04, 12:23
        Hmm. Znalazłem wiersz. I mam zamiar przepisać. Z tym że... Tytuł jest (prawie)
        dłuższy od samego wierza ;)Więc... tytuł napiszę capsem ;) resztę - tak jak
        Białoszewski. :)

        RYCZĄCY Z DNIA
        LEW ULICY
        NOCĄ W PODŁUŻNEJ JAMIE ŚNIEGU
        ŚPI TWARDO I PRZEZ SEN
        KRONICE PATRONUJE

        gdy cereminia podróżnych
        noc

        to sufit
        odrzeka na dolny śnieg

        to pobielony pod Karpatami
        biskup Marcin bez cienia w słońcu

        to święty Lublin rano
        w siodłach jurajskich o kredowym suchym obliczu.
    • dociek Re: Napisali o Lublinie 10.10.04, 11:18
      ceper_pepper napisał:

      > Właśnie czytam Białoszewskiego. Znalazłem jeden wiersz (nie pamiętam tytułu i
      > wogóle) o Lublinie. Następnym razem zacytuję. I może tak przy okazji będziemy
      > tutaj cytowali mniejsze bądź większe fragmenty wierszy, prozy, pamiętników
      > itd. związanych z naszym miastem??

      „/.../ Nieliczne jednopiętrowe kamieniczki, wille i zieleń ogródków stanowiły o
      uroku tej cichej przycmentarnej ulicy. W swej dziecięcej nieświadomości przez
      dłuższy okres jej nazwę wiązałem z pobliską wojskową jednostką. Niepozorna,
      zabłocona stale uliczka brała swój początek od prowadzącej na starą, żołnierską
      część cmentarza alejki, obecnie ul. Białej. Sprzed bramy cmentarnej widoczne
      były ogrodzone rzędy baraków ciągnące się aż do ulicy Lipowej. Teren ten, po
      tragicznej , wojennej historii , zajmowany przez wojsko, przeznaczono
      Ochotniczym Hufcom Pracy. Ulica, podchodząc w miarę łagodnie do góry, mijając
      z jednej strony działki pracownicze przy cmentarzu, z drugiej jedyny dojazd do
      miasta, ulicą Uniwersytecką – kończyła się ślepo na wprost pustego placu z
      drewnianą szopą wykorzystywaną przez Akademicki Związek Sportowy, chyba na
      magazyn. Z czasem zaczęły tu wyrastać z ziemi, najstarsze obecnie, gmachy
      dydaktyczne miasteczka akademickiego – tzw.” Mat.-Fiz.-Chem.” I na uboczu –
      „Weterynaria”. Na zapleczu pobliskiego „domu Gurby” ( znanego archeologa),
      przy sąsiedniej ulicy Skłodowskiej, przydomowy sadek był miejscem
      stałych „nalotów”
      okolicznej dzieciarni.
      Nasza uliczka wzrastała dosłownie wraz ze mną, Wtedy też utraciła nazwę. Ze
      ścian budynków zniknęły tabliczki: ulica Piechoty. Można sobie dzisiaj, jedynie
      wyobrazić ówczesne argumenty stawiane przeciw tej postaci. Po pierwsze, że
      jednostka, po drugie – przedwojenny wysoki urzędnik, po trzecie – mający
      powiązania z sanacją, po czwarte... Nowy bohater niepozornej ulicy, społecznie
      nieokreślony, czysty ideowo, w dodatku zbiorowy czyli „Obrońcy Pokoju” –
      pojawił się prawdopodobnie jako wspomnienie wrocławskiego Kongresu z 1948 roku.
      Naprzeciw naszego bloku postawiono spory budynek dla nauczycieli, Niewysoką,
      przedwojenną zabudowę powiększono o dodatkowe pietra. Na pozostałe wolne place
      przy ulicy wciskały się kolejno domy zasłaniając stare zabudowania i ogrody na
      tyłach posesji. Później rozkopano działki pracownicze. Z pierwszej ręki, od
      wuja – dziennikarza radiowego, dowiedzieliśmy się o zaprojektowanym w tym
      miejscu nowym obiekcie, oryginalnej rozgłośni radiowej, dotychczas wegetującej
      w zbyt ciasnym budynku przy ulicy Spokojnej, (22Lipca). Nietypowy gmach
      przyszłego Radia Lublin szybko zapełniał pobliże starego cmentarza. W jego
      najbliższym sąsiedztwie zaplanowano też nowy dojazd do Obrońców Pokoju – ulicę
      Raabego. Mnożyły się i rosły także zabudowania uniwersyteckie. Niepostrzeżenie
      zniknęła stara szopa akademickich sportowców u szczytu ulicy odkrywając,
      podejrzanie pochowany za nią, w głębokim, ziemnym wykopie, pawilon Zakładu
      Fizyki Jądrowej. Z początku mieliśmy wątpliwości, czy to zabezpieczenie i nowo
      powstała przecznica, ulica Akademicka odgrodzą nas skutecznie od „promiennego”
      sąsiada.
      Obecnie powróciła możliwość ponownego uhonorowania „zapomnianych” przez
      socjalistycznych decydentów zasłużonych postaci. Wspominając ulicę swojego
      dzieciństwa, umyślnie pozostawiłem na koniec informacje o jej pierwszym
      patronie, przedwojennym prezydencie Lublina – Józefie Feliksie Piechocie.
      Ekonomista, działacz samorządowy i gospodarczy, urodzony w 1890 r. na
      Kielecczyźnie, gdzie się też wychował i uczył; licencjat w dziedzinie nauk
      handlowych uzyskał w 1912 roku w Antwerpii. Z Lublinem związał się ok. 1914
      roku w prawdziwie trudnych latach dla gospodarki, w okresie odradzania się II
      Rzeczpospolitej /.../
      W 1929 roku z mianowania wojewody został komisarzem rządowym Zarządu Miejskiego
      Lublina, a w 1934 roku z wyboru nowej Rady Miejskiej – prezydentem Lublina. Był
      nim do 1936 roku, w którym zmarł. W trakcie swojej, bardzo owocnej pracy
      przeprowadził reorganizację Zarządu Miasta, położył zasługi dla rozwoju
      usługowej, komunalnej i mieszkaniowej infrastruktury miejskiej. Walcząc z
      bezrobociem inicjował roboty publiczne i inne formy pomocy (kuchnie, zasiłki).
      Organizował pierwsze lubelskie ogrody działkowe. Działania prezydenta Józefa
      Piechoty zmierzały też do rozwinięcia przemysłu w naszym mieści i poprawy
      sytuacji finansowej Lublina i jego mieszkańców. Aktywnie uczestniczył w wielu
      różnych organizacjach, np. w Lubelskim Związku Elektryfikacyjnym czy Lubelskim
      Towarzystwie Przyjaciół Nauk.
      Ten skrócony życiorys prezydenta Piechoty, zaczerpnięty ze Słownika
      Biograficznego Miasta Lublina wspomina człowieka wykształconego, fachowego,
      na „swoim miejscu”, rozumiejącego potrzeby miasta i mieszkańców, podchodzącego
      z całą odpowiedzialnością do powierzonego mu stanowiska i wykonywanej pracy.
      Chciałoby się w każdym gospodarzu lubelskiego grodu postrzegać te walory.
      Za „PRL-u” z końcem lat 50-tych ten iście „pozytywistyczny” i pozytywny
      bohater, o wielkich zasługach dla miasta, ze śladowym „ubrukaniem sanacją”
      (1928-29 w BBWR), został odrzucony przez radnych miejskich jako patron, tak
      mało znaczącej, jednakże „socjalistycznej” ulicy. Czy obecnie, po likwidacji
      poprzedniego systemu, ten wybitny obywatel Lublina nadal musi pozostawać w
      zapomnieniu?”

      Nasz Lublin subiektywny niedorobiony!
      • pbd2 Doćku, to twoje??? 16.10.04, 10:31
        Jeżeli tak, to wyrażam uznanie dla umiejętności pisarskich, jeżeli nie, to
        podaj źródło...
        • dociek Re: Doćku, to twoje??? 19.10.04, 16:52
          Moje... Znalazło nawet uznanie w ratuszu, a jest w pewnej książce... ;)
    • pbd2 Kraszewski i Lekki 16.10.04, 10:27
      Józef I. Kraszewski, "Morituri" (1873):
      "W roku 1850 na przedmieściu miasta Lublina zwanym Winiarami, wznosił się
      jeszcze dom murowany, którego dziś nie ma i śladu. Nic dziwnego,
      albowiemwówczas już dziwić się mozna było, że mury te się trzymały i mieszkańca
      jakiegoś w sobie mieścić mogły.Z dala wyglądało to na opuszczoną ruinę,
      zwłaszcza, że resztki dachu od czoła przykryte były wystawką,na kształt tej,
      która przystrajała dawne sukiennice. Poza tą zebioną, odartą z tynków ścianą
      trzymało się jednak na przegniłych krokwiach odwieczne pokrycie, które różne
      przechodziło koleje, nosiło bowiem szczątki dachówek, gontów, a ostatecznie
      pozatykane słomą, porosłe zostało rodzajem darniny i korzonkami składających
      się na nią roślin więcej się zachowywało, niż pozostałościami stałymi. Przód
      tej kamienicy, która nie wiedzieć dla jakiej tradycji zwała się F i r l e j o -
      w s z c z y z n ą [podkr. autora, nie moje - pbd2], równie nędznie jak dach
      wyglądał i tynk pooblatywał z niej, świeciły odarte cegły (...). Wielka część
      dolnych mieszkań tak osutą była narosłą dokoła ziemią, iż kupy jej prawie do
      okien sięgały, a drzwi znajdowały się w rodzaju wyżłobienia wąską do nich
      prowadzącego ścieżyną."
      Ha, ha, jakby to pisał dzisiaj! Pójdźcie na Wolską, Wapienną, Bronowicką,
      Rusałkę - ile tam jeszcze takich domów, co to "na przegniłych krokwiach"!
      Zresztą, o ile dobrze pamiętam, ta Firlejowszczyzna (bo to się potem rozrosło
      do nazwy całego sporego terenu), zajmowała część dzisiejszych Bronowic, ale
      mogę się mylić.

      Adolf Lekki, "Trójkąt pięcioramienny" (? - źródło: wydanie z 1982):
      "Szedłem w kierunku katedry wzdłuż starych murów(...). Zegar na weży Bramy
      Krakowskiej wybił pierwszą, w brzuchu burczało mi coraz głośniej.
      Przyspieszyłem kroku.
      - Nie zatrzymywać się, nie tamować ruchu! - zawołałem głośno i puściłem się
      pędem. Mogłem dojść do starego miasta, ale coś mnie podkusiło, by skrócić sobie
      drogę. Od placu Królewskiego wiodła dróżka wyłożona płytami chodnikowymi,
      przemykała pod łukowatym sklepieniem okazałych budynków i poza nimi łączyła się
      z wąską uliczką prowadzącą wprost do mojego domu."
      Coś ty tam, Adolfie, pokręcił z tymi nazwami? Plac Królewski? Czy chodzi o pl.
      Łokietka, czy o Katedralny (bo dalej jest mowa o "placu Królewskim z jego
      kolumnami", a kolumny przecież mamy i przy Katedzrze, i przy ratuszu)? Jeżeli o
      Katedralny, to wydaje mi się niestosowne nazywanie przejścia pod Bramą
      Trynitarską "ścieżką", jak również i nie zauważanie tego, że te "okazałe
      budynki" to właśnie owa Brama. No a pl.Łokietka odpada, bo bohater miał iśc pod
      Bramę Krakowską, a nie poszedł. W opgóle Lekki jak na pisarza lubelskiego (był
      nawet chyba prezesem lokalnego oddziału Związku Literatów), ma straszne kłopoty
      z topografią miasta. Podwale myli mu się z Podgrodziem (czyli dzisiejszą Dolną
      Panny Marii), W okolicach Lipowej znajdujemy jakąś Tulipanową, która w
      rzeczywistości jest na Sławinie, a w opisywanych czasach chyba jeszcze jej nie
      było... Może dlatego 80 procent akcji książki toczy się na Jurze Krakowsko -
      Częstochowskiej, na Pustyni Błędowskiej, a nawet w NRD?
      A, i jeszcze jeden fragmencik. Oto mówi Lublinianin dumny z siebie i swojego
      miasta:"Choć sezon turystyczny nie był jeszcze w pełni, na każdym kroku
      spotykałem wycieczki. Na parkingach stały aytokary z Katowic, Płocka , Olsztyna
      i innych, równie dalekich miast. Byłem dumny. Lublin to nie jakiś tam
      grajdołek, tu na każdym kroku spotykasz się twarzą w twarz z historią".
      Tłumy turystów, Lublin nie grajdołek... Gdzie te czasy, buuu!

      P.S. Ten okrzyk głónego bohatera o tamowaniu ruchu jakiś taki bez związku,
      chyba, że za PRL - u harcerze w ten sposób ułatwiali sobie przejście przez
      jezdnię???
      • pep-per Znów Białoszewski 16.07.05, 11:12

        • pep-per Re: Znów Białoszewski 16.07.05, 11:15
          Miron Białoszewski „Szumy, zlepy, ciągi” Utwory zabrane tom 5. PIW Warszawa
          1989. str 161 – 165.

          Był ze mną Tadzio na moim wieczorze wtorkowym na KUL-u. W środę przed
          południem jeszcze raz zwiedziliśmy Stare Miasto lubelskie, na mokro; bo wczoraj
          na sucho. Kościół koło autobusiarni., na pochyłości, jezuicki, ze spiętrzonymi
          attykami w podziałach na prostokąty, typowy renesans lubelski. Idziemy zwiedzić.
          Od progu tłok. (...)
          Wchodzimy w środek Starówki. W wąskim przecisku na podwórko rusztowania ,
          duże sienie wejściami do siebie, a nad nimi od jednej do drugiej kilka desek i
          maty, jako daszek ochronny przed tynkiem, który ma chęć sypać się z góry, a i
          przed cegłami: widać, że też lubią same spadać. W uliczce pod murem obronnym
          zwalają dachówki. Na nas też. Za to przed kościołem z tamtym kazaniem był cichy,
          zagrodzony żelazami kwadracik z napisem „strefa niebezpieczeństwa”.
          Idziemy odwiedzić piękne skrzyżowanie czterech uliczek. Krzyżują się w
          mijanego, krzywo, grubo, z wypukłościami, bo grube narożniki, nabrzmiałości.
          Wczoraj był tu pies, samochód, baba z chłopem stali i gadali; dziś pusto i
          deszcz. Mury żółciutkie. Podlatuje żółciutki piesek, wbiega do swojej bramy.
          Tadzio za nim. Przemawia. Piesek patrzy i słucha, czeka na wpuszczenie. Ciemna
          sień. Zabytkowa. Przedtem mijaliśmy dwa żółte pieski uwiązane przed sklepem.
          Każdy czyj inny. Przy jednym był trzeci, luźny, do towarzystwa, też żółty.
          Sprawdzamy w katedrze dwa obrazy. Na jednym niby klęczy, niby leży, niby w
          kościele polska dama w różowej barokowej sukni. Bardzo długa. Modli się z
          książeczki i podpiera łokciami, przez co pupę ma wypiętą, nad pupą kokarda. Po
          prawej panowie polscy, zaaferowani. Wyżej obłoki i wielki ruch na niebie.
          - tam było napisane – mówi Tadzio, bo studiował tabelę w kruchcie – o bitwie pod
          Chocimiem
          - to to?
          - nie wiem
          - ale gdzie tu się biją?
          - ruch jest na niebie.
          Na drugim obrazie dama (ta czy nie ta?) klęczy i wyciąga ręce do świętego, który
          w komży z obłoków pokazuje jej krzyż z Chrystusem. Z głębi na pierwszy plan
          ucieka jej kochanek, piękny, młody, nagi szatan. Wychodzimy spod portyku
          katedry. Nagle widzę pod nogami napis „ścieraj pychę moją”.(...)
          Nagle zrywamy się przez jezdnię. Bp jedzie. Trolejbus „50” – tylko tym
          jeździliśmy, żeby nie zabłądzić. I wio na dworzec.
          - znów śmierdzi
          - aha
          Wchodzimy na peron, jest w załomku tyłów dworca ławka. Siadamy.
          - i tu śmierdzi też – mówię
          - a coś ty myślał, że to nie przepełza przez taki budynek na drugą stronę?
          Trochę myślałem, że nie.
          Ledwie się pogodziliśmy z potężnym cuchem, idzie jeden, mija innych, znalazł nas
          oczami. Stanął. Ale znów my. Idzie prosto na nas. Wiadomo. Jak byłem ze Swenem
          nieraz, to nas zaczepiali. Jak chodzę z Lu., to nas zaczepiają.(...)
          • pep-per Re: Znów Białoszewski 13.04.06, 20:33
            Ignacy Krasicki "Monachomachia":
            "(...)W mieście, którego nazwiska nie powiem,
            Nic to albowiem do rzeczy nie przyda;
            W mieście, ponieważ zbiór pustek tak zowiem,
            W godnym siedlisku i chłopa, i Żyda,
            W mieście - gród, ziemstwo trzymało albowiem
            Stare zamczysko, pustoty ohyda -
            Było trzy karczmy, bram cztery ułomki,
            Klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki.

            W tej zawołanej ziemiańskiej stolicy
            Wielebne głupstwo od wieków siedziało;
            Pod starożytnej schronieniem świątnicy
            Prawych czcicielów swoich utuczało.
            Zbiegał się wierny lud; a w okolicy
            Wszystko odgłosem uwielbienia brzmiało.
            Święta prostoto! ach, któż cię wychwali!
            Wiekuj szczęśliwie!..."

            I rozprzestrzeniło sie na cały kraj??
    • very_famous Re: Napisali o Lublinie 13.04.06, 22:20

      > Właśnie czytam Białoszewskiego.
      Mój dziadek tak miał na nazwisko. Ale bynajmniej to nie Miron.
    • dociek Re: Napisali o Lublinie 31.03.07, 12:28
      Redagowaliśmy onegdaj taką własną lubelską stronę: "Nasz Lublin". Ale jej już
      dawno nie ma. Z mojego archiwum poprzenoszę tu opisy wydawnictw o Lublinie i
      Lubelszczyźnie zamieszczone na naszej witrynie. Mam nadzieję, że autorzy
      poszczególnych wpisów nie rzucą mi się do gardła "o prawa i tantiemy" ;)
    • dociek Albumy o Lublinie 31.03.07, 12:38
      1.
      pod red. Maryli Kowalskiej

      Lublin trzech pokoleń
      K.A.W. 1987

      Bardzo ciekawy album prezentujacy lubelskie ulice na poczatku naszego wieku,
      tuz po wojnie oraz współczesnie (tzn. gdzies około lat `80). Pokazuje jak
      poszczególne miejsca zmieniały sie w okresie minionego wieku.

      Ryża


      2.
      Fotografie Zbigniewa Zugaja

      Lublin na przełomie tysiacleci
      Bespol, 1999

      Współczesne fotografie, głównie Stare Miasto i zabytki oraz ważniejsze miejsca
      publiczne dniem i noca.

      Ryża

      3.
      Lublin w fotografii Zbigniewa Zugaja
      Wydawnictwo Lubelskie , 1988

      Trochę Starego Miasta , większa częsć zajmują fotografie socjalistycznych
      blokowisk i zakładów pracy tudzież życie codzienne lublinian w latach `80.

      Ryża

      4.
      oprac. Ludmiła Racinowska, tekst - Mieczysław Martyn, Michał Bielawski,
      zdjęcia - Henryk Makarewicz, Jan Trembecki, Janusz Urban, Jan Urbanowicz,
      Zbigniew Zugaj i in.i>

      Lublin
      Wczoraj - Dziś - Jutro

      Wydawnictwo Artystyczno-Graficzne, Kraków 1971

      W obecnej rzeczywistości, gdy techniki graficzne i medialne przyzwyczaiły nas
      do obecności pełnej palety barw w większości ich produktów, ten album
      Lublina ,z czarno-białymi widokami naszego miasta, ogląda się z dużym
      zaciekawieniem. Zupełnie bezwiednie, skutkiem zastosowania tej, wydawałoby się
      z naszej perspektywy, "upośledzonej i zacofanej", ale jednak doprowadzonej do
      perfekcji i artyzmu, ówczesnej techniki fotograficznej, album stał się "modny".
      Zwłaszcza teraz, na fali powrotu do wspomnień i do klimatów lat minionych.
      Cofnijmy się jeszcze bardziej w czasie: "Plac Litewski na Krakowskim
      Przedmieściu, ozdobiony pałacem rządowym, gmachami Kontroli Skarbu i kościołem
      kapucynów. W pośrodku stoi żelazny, wielki pomnik; ślachta litewska rozłożona
      była na tym placu, pałac też, dziś rządowy tu stojący, należał do litewskiej
      familii książąt Radziwiłłów" - tak pisał Seweryn Sierpiński w swym pierwszym
      przewodniku po Lublinie (z 1839 r.) .

      Dociek

      5.
      Tekst i opracowanie Irena Lange i Lech Pietrzak, zdjęcia Edward Hartwig

      Lublin

      Wydawnictwo Sport i Turystyka, Warszawa 1954

      Mini album w wydaniu broszurowym, który w przyszłym roku będzie miał już 50
      lat, Czarno-białe zdjęcia Lublina wykonał znany fotografik E.Hartwig. Ze
      wstępu: "W 1954 roku, w dziesiątym roku Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej,
      Lublin tworzy zwartą i piękną całość. Nie widac w nim kontrastów tak typowych
      dla ubiegłych dziesiatków lat. Całe miasto od przedmieść do Ratusza jest jasne,
      ozdobne promienne. Przybrało szatę uroczystą, tak jak uroczystą, a jednoczesnie
      radosną jest rocznica 10-lecia Polski Ludowej i jej pierwszej stolicy -
      Lublina" .

      Dociek

      6.
      Autorzy: Tomasz Panfil, Marek Wyszkowski, Jan Lipniewski, pocztówki z kolekcji
      Ryszarda Bogdziewicza, scenariusz i wybór pocztówek: Ryszard Bogdziewicz,
      Krzysztof Józefacki, Jan Lipniewski
      Lublin na dawnej pocztówce
      Wydawnictwo ERBO i Biuro Promocji Urzędu Miejskiego, Lublin 1997

      Wspaniale, bibliofilsko wydany album prezentujący jednocześnie urodę małych
      dzieł sztuki drukarskiej, pocztówek z widokami miejskimi, które to karty
      pocztowe są swoistymi śladami historii, a równocześnie przypominąjący widoki
      Lublina sprzed lat. Pocztówki z kolekcji R.Bogdziewicza tworzą bardzo
      specyficzną i niosacą podświadomy bagaż umykającego czasu ilustrację do dziejów
      naszego grodu, które w niniejszym albumie zwyczajną, tak prozaiczną przy tych
      małych obrazach, czcionką opisują autorzy tekstów. Czarnobiałe i kolorowe karty
      pocztowe pokazują nam Lublin od końca lat dziewięćdziesiątych XIX wieku, aż po
      zajęcie naszego miasta przez hitlerowców.

      Dociek.

      7.
      Scenariusz i wybór zdjęć - Ryszard Dunin, Henryk Gawarecki, autorzy zdjęć -
      E.Baranowska, K.Bichler, I.Jarosińska, Z.Jaśkiewicz, J.Mirosław, A.Polakowski,
      A.Stelmach, J.Tymiński, J.Urban, J.Wielopolski, Z.Zugaj oraz archiwalia

      Lublin
      Wydawnictwo Lubelskie, 1979

      Album zawiera szereg zdjęć barwnych i czarno-białych rozmieszczonych w trzech
      rozdziałach nawiązujących do historii i dziejów naszego miasta: "Lublin Stare
      Kamienie", "Lublin 1944" i "Lublin współczesny". Na zdjęciach zauważyć można
      nie tylko bardziej i mniej znane gmachy, kamienice i obiekty naszego grodu, ale
      także jego mieszkańców. Do kilku fotografii, prócz opisu, dołączono wiersze
      F.Arnsztajnowej, J.Czechowicza i J.M.Gisgesa.

      Dociek

    • dociek Lubelska historia 31.03.07, 12:44
      1. Majer Bałaban

      Żydowskie Miasto w Lublinie
      Wydawnictwo Fis Marek Gacka, 1991


      Ksiażka pisana w okresie I wojny swiatowej opowiada o dawnej dzielnicy
      żydowskiej. Swietnie napisana obejmuje czasy od poczatków gminy żydowskiej w
      Lublinie ( XV wiek) po spacer po współczesnym autorowi gettcie z 1918 roku.
      Rewelacyjne rysunki Karla Richarda Henknera pozwalaja zobaczyć jak pusty dzis
      plac pod Zamkiem wygladał jeszcze niewiele ponad 50 lat temu


      Ryża

      2.Ireneusz Caban, Zygmunt Mańkowski

      Zwiazek Walki Zbrojnej i Armia Krajowa w Okręgu Lubelskim 1939-1944
      Wydawnictwo Lubelskie, 1971


      Jest to kolejny tom wydawnictwa: Zródła i materiały do dziejów ruchu oporu na
      Lubelszczyznie (1930—1944). Składa się z dwóch czesci: zarysu monograficznego
      oraz dokumentów najliczniejszej podziemnej, krajowej organizacji wojskowej
      podczas II Wojny, używajacej kolejno nazw: Zwiazek Walki Zbrojnej i Armia
      Krajowa. W publikacji zawarte sa rezultaty kompleksowych badań nad dziejami
      ruchu oporu na Lubelszczyznie i w samym Lublinie prowadzonych od 1956 roku.
      Przedstawiony w niniejszym tomie zarys dziejów AK na Lubelszczyznie jest
      wynikiem badań wstępnych. Główna uwagę autorzy skupili przede wszystkim na
      odtworzeniu podstawowych faktów w celu własciwego ustalenia charakteru
      politycznego i roli tej organizacji, jak i ukazaniu wielkiego wkładu członków
      AK do ogólnonarodowej walki z okupantem.


      Dociek

      3. Małgorzata Gmiter, Bogdan Kotowski, Krystyna Kucharska, Bibianna Laskowska,
      Leon Popek

      Cmentarz Rzymskokatolicki przy ul. Lipowej w Lublinie
      KAW Lublin, 1990


      Cmentarz rzymskokatolicki pw. Wszystkich Swiętych przy ul. Lipowej w Lublinie
      należy do najstarszych i najcenniejszych nekropolii w kraju. Traktowany jako
      instytucja użytkowa jest zarazem miejscem pamięci narodowej oraz zabytkiem o
      dużej wartosci historycznej i artystycznej. W 1985 r., na wniosek Oddziału
      Miejskiego PTTK, cmentarz został wpisany do rejestru zabytków województwa
      lubelskiego. Niniejsze wydawnictwo jest opracowanym przez paru autorów
      skupionych w Komisji Opieki nad Zabytkami OM PTTK w Lublinie, przewodnikiem
      zawierajacym: zarys dziejów cmentarza, opis walorów artystycznych nekropolii,
      typologię inskrypcji nagrobnych oraz biogramy wybranych osób. Uzupełnieniem sa
      fotografie niektórych nagrobków oraz plan cmentarza z zaznaczonymi fazami
      rozwoju i lokalizacja nagrobków.


      Dociek

      4.Halina Danczowska

      Dzielnica Dziesiata
      Nakładem autora, Lublin 1998


      Publikacja przybliża historię jednej z dzielnic Lublina - Dziesiatej. Dzielnica
      ta ze swoim kolorytem domków pamiętajacych jeszcze lata trzydzieste i tych nowo
      wybudowanych już w okresie powojennym. Dziesiata, to jednak nie tylko domy, ale
      przede wszystkim lokalna społecznosć, podejmującą niegdys trud wznoszenia
      spółdzielczych kolonii: kolejarzy, urzędników, legionistów. Główny zrab
      materiałów, który wykorzystano w publikacji, stanowia archiwalia znajdujace się
      w Archiwum Państwowym oraz w Archiwum Archidiecezjalnym, ale także informacji
      dostarczyła prasa lubelska, a przede wszystkim rozmowy z mieszkańcami,
      pamiętajacymi lata przedwojenne. Zasięg chronologiczny publikacji obejmuje
      dzieje Dziesiatej od poczštków jej istnienia po kres II Wojny Swiatowej.


      Dociek

      5.Tomasz Panfil

      Herb Lublina
      Promotor Lublin 1999


      Moda na heraldykę sprawia, że coraz częsciej sięgamy po herby. Pojawiaja się
      one w znakach firmowych, w sferze politycznej, gospodarczej i prywatnej. Na tle
      innych herbów lubelski koziołek prezentuje się wyjatkowo korzystnie i cieszy
      się powszechna sympatia. Skad wział się w herbie miasta koziołek z winorosla ?
      Można usłyszeć w Lublinie opowiesć o sredniowiecznej kozie, która karmiła
      mieszkańców podczas oblężenia, a ci wdzięczni za uratowanie upamiętnili
      zwierzę, umieszczajac jego wizerunek w herbie. To jednak tylko współczesne
      bajki. Lublin bowiem ma swoja znacznie starsza legendę o powstaniu miasta...
      Przeczytaj, bo warto.


      Lodbrok

      6.wstęp i opracowanie: Franciszek Cieslak, Henryk Gawarecki i Maria Stankowa

      Lublin w dokumencie 1317 - 1967 wybór źródeł
      Wydawnictwo Lubelskie, 1976


      Jest to zbiór zródeł, stanowiacy wybór dokumentów do dziejów miasta Lublina od
      chwili przyznania mu praw miejskich w roku 1317 aż do jubileuszowej daty
      obchodów 650-lecia w 1967 r. Większosć Ÿródeł wykorzystanych w tej pracy
      znajduje się obecnie w zasobach lubelskiego oddziału Archiwum Państwowego
      liczacego 25 tys. jednostek, zespołu akt miasta Lublina. Wydawnictwo jest
      przeznaczone dla szerokiego odbiorcy i zawiera krótki rys historyczny dziejów
      Lublina. Sposród tysięcy dokumentów, do druku zakwalifikowano jedynie 159,
      dobierajac je w ten sposób, aby każdy z nich mógł stanowić ilustrację ważnego
      faktu z dziejów miasta.


      Lodbrok

      7.[red.] Tadeusz Radzik i Adam A. Witusik

      Lublin w dziejach i kulturze Polski
      Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział w Lublinie, Krajowa Agencja Wydawnicza -
      Lublin,1997


      Pragnieniem autorów pracy było przypomnienie roli Lublina w dziejach i kulturze
      Polski. Zadanie to polegało na ukazaniu tych historycznych momentów, w których
      Lublin wniósł szczególny wkład w rozwój kraju, zaznaczył się w dziejach
      gospodarczych, politycznych i kulturalnych Polski. Omówiono więc wyniesienie
      grodu nad Bystrzycš do rangi miasta, jego rolę w wielkim handlu XV i XVI
      stulecia, następnie jako miejsce zawarcia unii polsko - litewskiej w 1569 r. i
      siedziby Trybunału Koronnego. Osobne eseje poswięcono dziejom przemysłu
      lubelskiego, nauki, szkolnictwa wyższego a także kulturze i sztuce.


      Lodbrok

      8.Komitet redakcyjny:
      Jan Dobrzyński, Jerzy Kłoczowski, Józef Mazurkiewicz,Tadeusz Mendel, Kazimierz
      Mysliński, Władysław Ćwik


      Autorzy poszczególnych opracowań:
      Stefan Wojciechowski, Aleksander Gardawski, Zygmunt Sułowski,
      Jerzy Kłoczowski, Kazimierz Mysliński, Stanisław Tworek, Henryk Gawarecki,
      Maria Stankowa, Adam Kerstan, Julian Lewański, Józef Mazurkiewicz,
      Jan Dobrzyński, Tadeusz Mendel, Aleksander Kierek, Stanisław Krzykała, Andrzej
      Wojtkowski



      Dzieje Lublina (próba syntezy) - tom I


      Wydawnictwo Lubelskie, 1967

      "Wydawnictwo niniejsze jest próba ujęcia dziejów miasta w formie pogłębionych
      Zródłowo zarysów poszczególnych okresów historycznych i poszczególnych ważnych
      zagadnień, co nastręcza zrozumiałe trudnosci w układzie. Jednak ujęcie
      chronologiczne i rzeczowe wyraznie zmierza ku przedstawieniu syntezy tych
      dziejów. Jest zrozumiałe, że okresy i kwestie które były przedmiotem opracowań
      monograficznych, sš ujęte grun­towniej i bardziej syntetycznie.
      Te zas, które wymagały przedzierania się przez dotad nietknięty materiał
      archiwalny, moga zawierać pewne uproszczenia i niedokładnosci. Indywidualnosć
      autorów także wpływała na charakter ujęcia.
      Komitet redakcyjny zdaje sobie sprawę z tych niedociagnięć. Majac jednak w
      obecnym stanie badań nad przeszłoscia miasta - wybór między luznymi studiami z
      przeszłosci Lublina a popularnym zarysem jego dziejów, na który jeszcze nie
      pora - wybrał drogę posrednia. Tak powstała koncepcja pogłębionych zródłowo
      zarysów historycznych poszczególnych kresów i zagadnień z wyraznym dażeniem do
      objęcia całosci dziejów miasta." ( cytat ze wstępu do tomu I)



      Empi

      9.[red.]Stanisław Krzykała
      Autorzy poszczególnych opracowań:
      Stanisław Krzykała, Aleksander Kierek, Jan Ziembiński, Józef Marczuk,
      Maria Gawarecka, Henryk Gawarecki

      Dzieje Lublina - tom II
      Wydawnictwo Lubelskie, 1975

      "Zapowiadany przed kilku laty drugi tom Dziejów Lublina stanowi próbę
      monograficznego opracowania najnowszej historii miasta, w którym w 1918 roku
      powstał pierwszy rzad Niepodległej Polski. Po ukazaniu się tomu pierwszego
      Dziejów Lublina w 1965 r., w którym przedstawiono historię miasta od czasów
      najdawniejszych do zakończenia okupacji austriackiej w 1918 r., przystapiono do
      przy
    • dociek Lubelska historia cd. 31.03.07, 12:50
      9.[red.]Stanisław Krzykała
      Autorzy poszczególnych opracowań:
      Stanisław Krzykała, Aleksander Kierek, Jan Ziembiński, Józef Marczuk,
      Maria Gawarecka, Henryk Gawarecki

      Dzieje Lublina - tom II
      Wydawnictwo Lubelskie, 1975

      "Zapowiadany przed kilku laty drugi tom Dziejów Lublina stanowi próbę
      monograficznego opracowania najnowszej historii miasta, w którym w 1918 roku
      powstał pierwszy rzad Niepodległej Polski. Po ukazaniu się tomu pierwszego
      Dziejów Lublina w 1965 r., w którym przedstawiono historię miasta od czasów
      najdawniejszych do zakończenia okupacji austriackiej w 1918 r., przystapiono do
      przygotowywania tomu drugiego, majacego objšć historię miasta z lat 1918-1964.
      Bogactwo nie opracowanych dotychczas materiałów i problemów oraz fakt, że okres
      ten zamyka w sobie dwie różne formacje spoleczno-polityczne - dwie epoki -
      imperializmu i przemian socjalistycznych, stworzyły koniecznosć zmiany
      poprzedniej koncepcji. Narastajšxa z każdym rokiem historia współczesna
      wymagała oddzielnego opracowania dziejów Lublina epoki kapitalizmu do roku
      1939. Temu założeniu zadosć czyni niniejszy tom. Przesunięcia wymaga również
      cezura tomu trzeciego, w którym omówione zostana doniosłe wydarzenia w życiu
      miasta oraz przeobrażenia dokonane pod koniec 1970 r. w wyniku realizacji
      uchwal VI Zjazdu Partii. Za wyodrębnieniem tomu trzeciego i ustaleniem jego
      cezury na roku 1974 przemawia również okres, jaki obejmuje (5 lat okupacji i 30
      lat Polski Ludowej, a zatem okres dłuższy niż trwanie II Rzeczypospolitej)."
      ( cytat ze wstępu do tomu II)



      Empi

      10.Praca zbiorowa pod red. Zygmunta Mańkowskiego

      Lublin rewolucyjny
      1889-1982
      KAW, Lublin 1982


      KAW, Lublin 1982 Choć bardzo wielu rodaków z obrzydzeniem wymawia obecnie słowa
      kierujące ich wspomnienie do tzw. "wstydliwych" czasów PRL i PZPR, to choćbyśmy
      chcieli wydrzeć nawet na siłę, jak niektórzy to próbują czynić, kawał "tamtej"
      historii z naszej przeszłości, to się nie uda. Ona po prostu była, taka właśnie
      była i na niej postawiono fundamenty powojennej Polski. I o takich czasach,
      wówczas będących polską codziennością, piszą autorzy tej książki. Jednakże,
      praca ta, choć nasycona jest schematycznie propagandową, nadgorliwą jednością
      z "właściwą linią partii", wskazuje głównie na historię polskiego, a
      szczególnie lubelskiego ruchu robotniczego. I te informacje, "po odcedzeniu",
      są bardzo zajmujące, a nawet pouczające także dziś, gdy niby mamy możliwość
      mieć "wszystko", a głównie wolność i demokrację, zaś praktycznie mamy o wiele
      mniej nawet "do gadania", a zwłaszcza - nie mamy pracy i szans na szybką
      poprawę swego losu. A kiedyś, właśnie w naszym mieście dochodziło do starć
      robotniczych manifestacji z carskimi rotami, z policją. A skąd się wzieli ci
      robotnicy ponad 100 lat temu w zaledwie 20-30 tysięcznym Lublinie? Bo był
      lubelski przemysł - fabryki: Moritza, Plagego-Laskiewicza, Hessa, Lubelska
      Wytwórnia Samolotów, garbarnie, cukrownia, gazownia... .


      Dociek

      11.Kazimierz Gregorowicz


      Zarys główniejszych wypadków w województwie lubelskim w r.1861
      Wydawnictwo Lubelskie, 1984

      Ze wstępu: "Autor pamiętnika Kazimierz Gregorowicz należał do czołowych
      organizatorów i działaczy patriotycznych, czynnych na terenie Lublina w okresie
      przedpowstaniowym. W czasie powstania styczniowego zajmował również wybitne
      stanowisko we władzach narodowych, będąc naczelnikiem cywilnym województwa
      lubelskiego. Wspomnienia swe, których pełny nagłówek brzmi następująco: Zarys
      główniejszych wypadków w województwie lubelskim w r. 1861, 1862, 1863 przez
      Kazimierza Gregorowicza, spisał autor około roku 1871. Relację swą wbrew
      tytułowi doprowadził tylko do końca 1861 r., zapowiadając jedynie w zakończeniu
      kontynuację dalszych części. Nie uczynił jednak tego i ostatecznie pozostawił
      pamiętnik nie dokończony i w rękopisie. Wybitna rola, jaką odegrał jego autor w
      tym okresie na Lubelszczyźnie, i idaca za tym doskonała orientacja w wielu
      wydarzeniach politycznych na terenie kraju, czynią z pamiętnika pierwszorzędne
      i ciekawe źródło historyczne.


      Dociek

      12.Opracowanie zbiorowe pod red. Henryka Zinsa


      Historia Lublina w zarysie 1317-1968
      Wydawnictwo Lubelskie, 1972

      Lublin, mimo iż odgrywał znaczną rolę w politycznych, gospodarczych i
      kulturalnych dziejach Polski oraz posiada bogate zbiory archiwalne, nie
      przyciągał uwagi badaczy w takim stopniu, jak na to zasługiwał. Seweryn Zenon
      Sierpiński, w Obrazie dziejów Lublina (Warszawa 1839) pisał przed 130 laty: "
      Wszystkie prawie znaczniejsze w kraju naszym miasta przez znakomitych Autorów
      opisane zostały [...] jeden tylko Lublin, miasto starożytne i wielkie, dotąd
      żadnego opisu nie ma, a jednak jego historia i znaczenie godne były zająć
      uczone pióra ku skreśleniu dokładnego obrazu (s.XVII). W 1967 roku, z okazji
      650 rocznicy nadania Lublinowi praw miejskich ukazała się, pod redakcją prof.H.
      Zinsa, praca zbiorowa "Lublin 1317-1967" oraz "Zarys dziejów Lublina 1317-
      1967", stanowiący zwięzły i popularny obraz rozwoju Lublina na przestrzeni
      wieków. Wydawnictwo niniejsze stanowi syntetyczny zarys historii Lublina od
      czasów najdawniejszych do 1968 r. i w przystępnej formie ujmuje zagadnienia
      polityczne, gospodarczo-społeczne i kulturalne naszego miasta.

      Dociek

      13.Ireneusz Caban

      Lublin, lipiec'44
      Krajowa Agencja Wydawnicza, Lublin 1984

      Książka opisuje historyczne dni dla Lublina i dla całej przyszłej Polski. Te, w
      przededniu wyzwolenia naszego miasta spod niemieckiej okupacji. Te, które
      nastapiły po wkroczeniu do naszego miasta Armii Czerwonej i Wojska Polskiego
      oraz te najtrudniejsze, pełne politycznego napięcia i walki o władzę oraz
      pierwszych prób współistnienia i nowej, praktycznie obcej "formuły życia". Z
      książki:" Wyzwoleniem żył Lublin niemal od pierwszych dni 1944 r. Odwiedzający
      miasto mieszkańcy nadbużańskich rejonów przywozili krzepiące wieści o
      zbliżającej sie ofensywie radzieckiej, której odgłosy było już u nich
      słychać "dzień i noc". ... "O sytuacji na froncie można było również wnioskować
      z miejscowej "gadzinówki" - "Nowego Głosu Lubelskiego", ale o tym, że Niemcy
      wycofują się na "planowane z góry" pozycje, wiedziano już co najmniej od
      roku". ... "Co dowcipniejsi Lublinianie "załowali", że z placu Litewskiego
      nagle zniknęła duża mapa, eksponowana od 1941 r., na którą Niemcy codziennie
      nanosili sytuację frontową na Wschodzie".

      Dociek

      14.Edward Gronczewski

      Kalendarium walk Gwardii Ludowej i Armii Ludowej na Lubelszczyźnie 1942-1944
      Wydawnictwo MON, 1966

      Autor wykorzystując pamiętniki, wspomnienia i opracowania, lecz także materiały
      źródłowe, dokumenty i relacje znajdujące się w zbiorach Wojskowego Instytutu
      Historycznego, Centralnego Archiwum Ministerstwa Spraw Wewnętrznych,
      Centralnego Archiwum Wojskowego i Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni
      Hitlerowskich, stosując układ chronologiczny, wg kolejności dat przedstawił
      skrócone opisy akcji oddziałów GL i AL przeprowadzonych w naszym regionie.
      Problemem w takim układzie okazało się precyzyjne "datowanie" naznaczenia na
      dane stanowiska ludzi, jak też powstania i okresu istnienia poszczególnych
      oddziałów, czy wreszcie, zmiany w podziale administracyjnym Lubelszczyzny i
      samego Obwodu II GL i AL oraz podległych mu struktur. W książce zamieszczono
      także indeks oddziałów partyzanckich, nazwisk i pseudonimów oraz nazw
      geograficznych, a także archiwalne zdjęcia.

      Dociek

      15.Zofia Leszczyńska

      Kronika obozu na Majdanku
      Wydawnictwo Lubelskie, 1980

      Za wstępem: Kronika jest przypomnieniem, w postaci codziennych zapisów, dziejów
      obozu i dokonanych w nim zbrodni hitlerowskich. ... Ma charakter jednolitej,
      zwartej publikacji. Poszczególne zapisy oparte na dokumentacji źródłowej
      pokazują w układzie chronologicznym najważniejsze fakty związane z dziejami
      obozu. Nagromadzenie różnorodnych faktów oraz częs
    • dociek Lubelska historia cd.1 31.03.07, 12:54
      15.Zofia Leszczyńska

      Kronika obozu na Majdanku
      Wydawnictwo Lubelskie, 1980

      Za wstępem: Kronika jest przypomnieniem, w postaci codziennych zapisów, dziejów
      obozu i dokonanych w nim zbrodni hitlerowskich. ... Ma charakter jednolitej,
      zwartej publikacji. Poszczególne zapisy oparte na dokumentacji źródłowej
      pokazują w układzie chronologicznym najważniejsze fakty związane z dziejami
      obozu. Nagromadzenie różnorodnych faktów oraz częstotliwość zapisów sprawiają,
      że praca ta daje pełny obraz dziejów Majdanka w jego ludobójczej działalności
      na podbitych przez Niemcy hitlerowskie narodach Europy. ... Książka ta, z dnia
      na dzień notuje poszczególne fakty i liczby, bez ich oceny, i w tym znaczeniu
      każdy nawet drobny zapis odgrywa w niej ważną rolę. Nie operuje literackim
      opisem, charakterystykami więźniów i zbrodniarzy esesmańskich. Jest bezosobowa,
      monotonna, ale odnotowując codziennośc obozu, stara się pokazać całość jego
      organizacji i działania, zależność od władz zwierzchnich, ukazać odbicie
      polityki okupanta w obozie, ruch oporu i związane z tym represje. Do książki
      załączono aneksy zawierające dane o hitlerowskiej kadrze obozu oraz archiwalne
      zdjęcia i fotokopie.(bez obwoluty)

      Dociek

      16.Rafał Wnuk

      Lubelski Okręg AK DSZ i WiN
      1944-47
      Oficyna Wydawnicza Volumen, W-wa 2000

      Za notą: Książka ta to próba spojrzenia na sytuację Polski lat 1944-1947 z
      perspktywy podziemia akowskiego i poakowskiego. Intencją autora jest ustalenie
      powiązań pomiedzy podziemiem i ważniejszymi podmiotami życia społeczno-
      politycznego tamtego okresu. Próba usytuowania antykomunistycznej konspiracji
      wywodzącej się z tradycji akowskiej na skomplikowanej mapie polskiej powojennej
      rzeczywistości. Ramy czasowe wyznaczają dwa wydarzenia: wkroczenie w lipcu 1944
      r. Armii Czerwonej i zakończenie w kwietniu 1947 procesu ujawniania się
      członków podziemia, co oznaczało faktyczną likwidację centralnie dowodzonych
      struktur Okregu Lublin.
      Oceniam tę pozycję niezbyt dobrze. W porównaniu do dużo starszej książki o AK w
      Okręgu Lubelskim (1939-44), Cabana i Mańkowskiego, ta jest zbyt powierzchowna
      i "gubi" szereg istotnych informacji, nastawiając się bardziej na
      upowszechnienie, po poprzedniej "czerwonej", kolejnej tym razem,
      wersji "wojenno-patriotycznej legendy" lubelskiego podziemia:
      antykomunistycznej i narodowo-katolickiej, szczególnie odnosząc się do okresu
      powojennego. Znając historyczne doświadczenia i przekazy rodzinne wynikające z
      jej silnych powiązań ze Armią Krajową, odnoszę podświadome wrażenie nadużycia
      nazwy AK, tej, chyba najprawdziwiej patriotycznej i ogólnonarodowej organizacji
      oporu Polaków, do celów głównie walki politycznej i "przepychanek" z lewicą w
      tamtych, ale i w obecnych czasach, niestety. Tak "zapluty karzeł reakcji"
      powraca pod przekształconą postacią - "kałmuka mordercy z bolszewii".

      Dociek

      17.praca zbiorowa pod red. Tadeusza Mencla

      Dzieje Lubelszczyzny
      Tom I
      PWN, Warszawa 1974

      Wg przedmowy: Wydawnictwo niniejsze przygotowane zostało przez Lubelskie
      Towarzystwo Naukowe w związku z przypadającymi w 1974 r. dwiema rocznicami: 500-
      leciem powstania województwa lubelskiego oraz 30-leciem PRL. Przedmiotem
      opracowania jest zarys dziejów Lubelszczyzny od czasów najdawniejszych aż do
      współczesności. Tom I obejmuje historię tego regionu do 1944 r. Ma charakter
      historyczny. Przyjmując podział na okresy na podstawie periodyzacji historii
      Polski, z zachowaniem jednak specyfiki omawianego terenu, autorzy
      poszczególnych rozdziałów przedstawili syntetycznie i całościowo najważniejsze
      tendencje rozwojowe województwa lubelskiego, jego dzieje polityczne,
      gospodarcze, społeczne i kulturalne. Wydawnictwo niniejsze stanowi pierwsze w
      istocie obszerniejsze opracowanie historii Lubelszczyzny. Naszego region
      jako "zwornik" pomiędzy Koroną a Litwą w dawnej Rzeczypospolitej nasuwa wiele
      zagadnień i problemów, przekraczających daleko problematykę lokalną. Do
      wydawnictwa dołączono szereg map i ilustracji.(bez obwoluty)

      Dociek

      18.praca zbiorowa pod red. Aleksandra Kierka

      Dzieje Lubelszczyzny
      Tom II
      PWN, Warszawa 1979

      Wg przedmowy: Tom II Dziejów Lubelszczyzny obejmuje 30-lecie regionu w okresie
      Polski Ludowej (do 1975 r.). Jest to okres szczególnie ważny w dziejach
      Lubelszczyzny, gdyż w tym czasie przeobrażenia polityczne i gospodarczo-
      społeczne zmieniły gruntownie charakter regionu. ... Postęp gospodarczy
      przyczynił sie do urbanizacji regionu, a nowe budownictwo miast i wsi zmieniło
      oblicze Lubelszczyzny. Główne miasto regionu, Lublin, stało się największym
      ośrodkiem naukowym we wschodniej części kraju, kształtującym kadry wysoko
      kwalifikowanych specjalistów... Tom II, podobnie jak tom I jest wynikiem
      działalności Lubelskiego Towarzystwa Naukowego na rzecz regionu.
      Wydawnictwo, mimo zachowania charakteru historycznej monografii, zgodnie
      z "duchem" tamtego czasu, emanuje otaczajacą zwłaszcza taką publikację,
      atmosferą socjalistycznej autopropagandy.

      Dociek

      19.opracował Stanisław Kuraś

      Dzieje Lubelszczyzny
      Tom III
      Słownik historyczno-geograficzny województwa lubelskiego w średniowieczu.
      PWN, Warszawa 1983

      Wg przedmowy: Kolejny tom serii wydawniczej, który sięga do dziejów ziemi i
      województwa lubelskiego wyodrebnionych w czasach piastowskich i istniejących do
      końca Rzeczypospolitej. Tom ten obejmuje okres od XIII do początku XVI w. i
      zawiera dzieje poszczególnych miejscowości - przynależność polityczno-koscielno-
      administracyjną; miejscowe obiekty fizjograficzne, komunikacyjne i granice;
      kolejnych właścicieli osady; lokację na prawie niemieckim; elementy kościelne -
      wezwania kościołów, szkoły; informacje dotyczące zdarzeń, klęsk elementarnych;
      ważniejszą literaturę dotyczącą osady; zabytki architektoniczne i
      archeologiczne, a więc pokazuje nam ogólny i szczegółowy obraz najstarszych
      dziejów naszego regionu. Autor po raz pierwszy wykorzystał i wprowadził do
      obrotu naukowego najstarsze lubelskie księgi ziemskie i podkomorskie po ich
      rewindykacji ze Związku Radzieckiego w 1962 r. ... Niektóre miejscowości
      zagubiły swoje nazwy (Rciszyn - dziś Majdan), inne przestały istnieć
      (Szczepanów), jeszcze inne zostały wchłonięte jako dzielnice miejskie, np.
      Czechów, Dziesiąta, Ponikwoda, Tatary, dziś dzielnice Lublina.

      Dociek

      20.praca zbiorowa pod red. Henryka Zinsa

      Lublin
      1317-1967
      Wydawnictwo Lubelskie, 1967

      Za przedmową: Książka ta ukazała się w 650 rocznicę przyznania Lublinowi praw
      miejskich przez króla Władysława Łokietka w 1317 r. Głównym jej celem jest
      przedstawienie roli Lublina w dziejach Polski od czasów najdawniejszych do roku
      jej publikacji. Na tle zarysowanej ogólnie historii miasta zostały uwypuklone
      przede wszystkim te momenty, które świadczyły o miejscu Lublina w gospodarczym,
      politycznym i kulturalnym rozwoju Polski Z takiego ujęcia problemów wynika
      układ pierwszych części tomu, poświęconych okresowi dawnej Rzeczypospolitej,
      kiedy Lublin, zwłaszcza od końca XV do początków XVII wieku, stanowił jeden z
      najważniejszych ośrodków miejskich w Polsce, odgrywajac bardzo istotną rolę
      zarówno jako centrum gospodarcze i handlowe (słynne jarmarki lubelskie),
      polityczne (m.in. siedziba Trybunału Koronnego), jak i kulturalne (przodująca
      rola miasta w rozwoju radykalnego skrzydła reformacji - w ruchu ariańskim).
      Rozdziały omawiające czasy późniejsze, porozbiorowe i współczesne, mają już
      raczej układ bardziej całościowy i syntetyczny.(bez obwoluty)

      Dociek

      21.pod red. Albina Koprukowniaka i Wiesława Śladkowskiego

      Z przeszłości dalekiej i bliskiej
      Szkice z dziejów Lubelszczyzny
      Wydawnictwo Lubelskie, 1980

      Za przedmową: Zespół autorski niniejszej publikacji postanowił opracować
      zwięzłą syntezę historii naszego regionu, która mogłaby dotrzeć do szerszego
      grona czytelników. W opisaniu przeszłości Lubelszczyzny, bazującym na
      dotychczasowym dor
    • dociek Lubelska historia cd.2 31.03.07, 12:56
      21.pod red. Albina Koprukowniaka i Wiesława Śladkowskiego

      Z przeszłości dalekiej i bliskiej
      Szkice z dziejów Lubelszczyzny
      Wydawnictwo Lubelskie, 1980

      Za przedmową: Zespół autorski niniejszej publikacji postanowił opracować
      zwięzłą syntezę historii naszego regionu, która mogłaby dotrzeć do szerszego
      grona czytelników. W opisaniu przeszłości Lubelszczyzny, bazującym na
      dotychczasowym dorobku poświęconym temu regionowi, nie mogli autorzy w
      jednakowym świetle oświetlić historii poszczególnych epok czy sfer działalności
      i aktywnosci społecznej. W związku z tym, została zaakcentowana (w sposób
      politycznie jednostronny, standardowy dla takich publikacji z czasów PRL)
      problematyka społeczno-polityczna i kulturalna, bez zbytniego przeciążania
      wykładu zagadnieniami ekonomicznymi. Prezentowane są także liczne postaci,
      które zaznaczyły się w historii Lubelszczyzny. Autorzy starali się zwrócić
      uwagę na ważką rolę naszego regionu w dziejach i kulturze polskiej, np. w
      okresie Odrodzenia i Reformacji, przełomu XVIII i XIX stulecia, czasów powstań
      narodowowyzwoleńczych i walk rewolucyjnych, lat okupacji oraz czasów nam w
      miarę najbliższych, choć już też historycznych, budowy zrębów PRL w okresie
      PKWN. W tych przełomowych dla najnowszej historii ojczystej wydarzeniach
      szczególnie mocno zaznaczyła sie rola Lublina, będącego 2-krotnie tymczasową
      stolicą państwa polskiego.

      Dociek

      22.opracowanie Alina Aleksandrowicz, Regina Gerlecka, Wiesław Śladkowski,
      Stanisław Tworek

      Z przeszłości kulturalnej Lubelszczyzny
      Wydawnictwo Lubelskie, 1978

      Wg słowa wstępnego: Autorzy tej książki stwierdzając niedobór publikacji, która
      w sposób syntetyczny ukazywałaby przeszłość kulturalną Lubelszczyzny, jej
      miejsce i rolę w kulturze ogólnonarodowej, postanowili tę lukę wypełnić. Nie
      stanowi ona pełnego wykładu wszystkich zagadnień z problematyki szeroko
      rozumianej historii kultury. Specjalny nacisk został w niej położony na tzw.
      kulturę umysłową i artystyczną. Kwestie dotyczące obyczajowości, przemian w
      mentalności czy świadomości narodowej nie zostały wyodrębnione, ale znalazły
      odzwierciedlenie w innych przejawach działalności kulturalnej. W dziewieciu
      rozdziałach zawierających też kolorowe i czarno-białe zdjęcia zostały
      przedstawione interesujące autorów zagadnienia od początków aktywnej roli
      kulturalnej Lubelszczyzny aż po rok 1918.(bez obwoluty)

      Dociek

      23.Józef Marczuk

      Rada Miejska i Magistrat Lublina
      1918-1939
      Wydawnictwo Lubelskie, 1984

      Wg książki: Samorząd miejski w Lublinie, który odrodził się do życia u progu II
      Rzeczpospolitej, oparty został na demokratycznych podstawach i otrzymał od
      władz państwowych szerokie uprawnienia. Dotyczyły one samodzielnego
      administrowania ważnymi dziedzinami życia publicznego - gospodarczą, zdrowotną,
      kulturalną. Niniejsza publikacja stanowi próbę monograficznego przedstawienia
      działalności samorządu jako władzy lokalnej w okresie międzywojennym. Po
      odzyskaniu niepodległosci w 1918 r. Lublin był miastem biednym i zaniedbanym.
      Społeczeństwo najbardziej to odczuwało w dzidzinie warunków sanitarnych i
      zdrowotnych. Uciążliwy dla miasta był brak wodociagów, kanalizacji,
      elektryczności i komunikacji miejskiej. Mimo poważnych trudności finansowych
      samorząd lubelski w latach 1918-1939 rozwiązał szereg istotnych problemów
      społecznych i gospodarczych miasta.
      Rozwiązywanie tych problemów wymagało także wiele inicjatywy i pasji
      społecznego działania. I właśnie tej inicjatywy nie brakowało ówczesnym radnym
      miejskim i członkom Magistratu (Zarządu Miasta), którzy jakże często stawiali
      sobie za główny cel działalności w samorządzie niesienie pomocy każdemu, kto
      jej potrzebował. A jak jest obecnie? Ponura ironia losu, czy ludzie podłej
      miary wybrani spośród im podobnych?!

      Dociek

      24.Henryk Gawarecki, Wacław Podlewski

      Brama Krakowska w Lublinie
      Muzeum Okregowe w Lublinie, 1971

      Wg wstępu: Brama Krakowska, jedna z najstarszych, licząca sobie ponad 600 lat
      budowla stanowi charakterystyczny dawny fragment budownictwa obronnego Lublina,
      wielokrotnie przebudowywana, do dziś w niektórych partiach zachowała swój
      dawny, gotycki kształt z czasów kiedy stanowiła główny, obok Bramy Grodzkiej i
      samych murów, element fortyfikacji miejskich. Autorzy monografii przedstawiają
      dzieje samej Bramy, jak również jej części później wzniesionej, tzw.
      przedbramia na dwóch płaszczyznach - historycznej oraz w świetle prac
      konserwatorskich wykonanych w okresie Polski Ludowej. Część pierwsza, w oparciu
      o wszystkie zachowane i dostępne źródła obrazuje dramatyczne niekiedy dzieje
      obiektu od czasów najdawniejszych. Część druga stanowi opis robót
      konserwatorskich dokonanych w latach 1959-64. Praca jest bogato ilustrowana
      (reprodukcje znanych obrazów, sztychów, litografii, drzeworytów, a także plany,
      rysunki i fotografie z poszczególnych etapów prac konserwatorskich).

      Dociek

      25.Stefan Kruk

      Życie teatralne w Lublinie
      1782-1918
      Wydawnictwo Lubelskie, 1982

      Ze wstępu: U podstaw tej książki leży - jako naczelne zadanie - podjęcie próby
      opracowania lubelskiego wycinka polskiego życia teatralnego. Teatr interesuje
      nas w całej swojej złożoności, w całym - jakże bogatym - zestawie problemów, z
      których zagadnienie tła społecznego i politycznego, architektury teatralnej,
      życia artystycznego, krytyki teatralnej, nie mogą być ostatnie. Ukazać sylwetki
      artystyczne głównych prominentów życia teatralnego w Lublinie, a zarazem nie
      zgubić sprawy przemian konwencji artystycznych - oto zasadnicza troska autora.
      A wszystko to winna przenikać stała refleksja dotycząca społecznej funkcji
      teatru, związku lub też zatracenia tej perspektywy z życiem miasta i narodu. Z
      wielu możliwych określeń autor wybrał termin "życie teatralne" dla
      zaakcentowania, że nie ogranicza się do rejestracji nazwisk, tytułów i dat,
      lecz próbował okazać przemiany, jakie zachodzą w obrębie złożonych zagadnień
      sztuki.

      Dociek
    • dociek Ludzie Lublina 01.04.07, 17:42
      1.Janina Kiełboń, Zofia Leszczyńska

      Kobiety Lubelszczyzny represjonowane w latach 1944-1956

      Wydawnictwo Test, 2002


      Tom pierwszy niniejszej publikacji ukazuje tragiczne losy kobiet Lubelszczyzny,
      w tym Lublinianek, represjonowanych za konspiracyjna działalnosć w Armii
      Krajowej oraz innych organizacjach niepodległosciowych. Pokazuje losy tych
      kobiet po wejsciu Armii Czerwonej oraz w okresie zdobywania i tzw. utrwalania
      władzy ludowej przez "komunistów". Kobiety pełniły wówczas wiele ważnych
      funkcji, niosac z poswięceniem i bohaterstwem pomoc ludziom podziemia. Były za
      to więzione, przesłuchiwane, torturowane, skazywane przez wojskowe sady na kary
      długoletniego więzienia, a nawet na karę smierci.


      Dociek

      2.Stanisław Jan Dabrowski, Stanisław Arkadiusz Tryczyński

      Słownik biograficzny lubelskiego harcerstwa 1911 - 2001
      Komenda Choragwi ZHP- Lublin, 2001


      Kompendium wiedzy o ludziach, którzy byli twórcami ruchu skautowego i
      harcerstwa na Lubelszczyznie, pełnili w tym ruchu funkcje drużynowych, członków
      komisji, zespołów, rad, komend hufców i choragwi, którzy byli działaczami
      harcerskimi od powstania pierwszych patroli skautowych w 1911 r. w Lublinie aż
      do końca XX wieku. Przez lubelskie harcerstwo przewinęło się wiele znakomitych
      postaci życia społecznego, politycznego i gospodarczego kraju. Społeczeństwo
      Lubelszczyzny może z duma szczycić się harcerskim rodowodem wielu jej czołowych
      postaci. Często sa to informacje sladowe, nie pretendujace do miana biogramu,
      ale wydaja się one potrzebne dla przyszłych poszukiwaczy dziejów historii
      harcerstwa na Lubelszczyznie.


      Dociek

      3.Tadeusz Kącki

      Nauczyciele Szkół im. A. i J. Vetterów w Lublinie 1866-1996 Przeszli do
      historii Szkół Vetterów
      Nakładem Komitetu Redakcyjnego Zespołu Szkół Ekonomicznych i Stowarzyszenia
      Wychowanków i Przyjaciół Szkół Vetterów w Lublinie, 1996

      Autor obu tych bardzo obszernych monografii, uczeń, nauczyciel i długoletni
      dyrektor Szkół Vetterów opracowując i wydając niniejsze publikacje, jak sam
      twierdzi, wywiązał się jedynie z obowiązku spłacenia długu wdzięczności,
      zaciągniętego wobec Almae Matris Vetterensis przez 50 lat służby
      nauczycielskiej. Pierwszy tom, opisuje rolę, jaką w przeciągu 130 lat istnienia
      Szkoły odegrali jej nauczyciele w krzewieniu wiedzy ogólnej i zawodowej
      kilkudziesięciu tysięcy uczniów i wychowanków, którzy po ukończeniu nauki
      podjęli pracę w różnych przedsiębiorstwach całego kraju, z lubelskimi na czele.
      Zespół Szkół Ekonomicznych im. A i J. Vetterów w Lublinie jest jedną z
      najstarszych szkół średnich w Polsce. Historia szkoły, od chwili jej powstania
      w 1866 r. wiąże się nierozerwalnie z losami miasta i kraju.



      Dociek

      4.Tadeusz Kącki

      Szkoły im. A. i J. Vetterów w Lublinie i ich uczniowie 1866-2000
      Nakładem Komitetu Redakcyjnego Zespołu Szkół Ekonomicznych i Stowarzyszenia
      Wychowanków i Przyjaciół Szkół Vetterów w Lublinie, 2000

      Tom kolejny przedstawia naukę i pracę młodzieży w Szkołach Vetterów, jej
      kłopoty, zmartwienia, radości, lata młodości. Przywołuje wspomnienie o uczniach
      walczących w 1905 roku o polskość Szkoły, o tych co oddali swe życie w 1920 i w
      latach 1939-44 w obronie Ojczyzny, o tych, którzy w okresie okupacji ratowali
      Szkołę Vetterów od zagłady, wreszcie o wszystkich, którzy w trudnych warunkach
      powojennych odbudowywali swoja Szkołę, Lublin i Polskę.



      Dociek

      5.Zofia Leszczyńska

      Ginę za to co najgłębiej człowiek ukochać może
      Oficyna Wydawnicza "Czas", Lublin 1998

      W miesiac po ustaniu okupacji niemieckiej i wejsciu Armii Czerwonej więzienie
      na Zamku lubelskim stało się ponownie miejscem odosobnienia i zagłady, tym
      razem dla ludzi uznanych za przeciwników narzuconej władzy. Na mocy
      porozumienia z 26 lipca 1944 r. pomiedzy rzadem ZSRR a PKWN oddano Armii
      Czerwonej, a własciwie organom kontrwywiadu wojskowego "Smiersz" i NKWD,
      nieograniczona władzę w zakresie jurysdykcji na zapleczu frontu, choć
      porozumienie mówiło o strefie operacji wojennych, której głębokosć na 60-100 km
      okreslono dopiero w lutym 1945 r. Porozumienie to stało się podstawa do niczym
      nieskrępowanych działań radzieckich służb specjalnych na terenach "wyzwolonej"
      Polski. Autorka w ksiażce przedstawia informacje o 210 osobach skazanych w
      majestacie ówczesnego prawa na kary smierci, prezentuje 125 obszernych not
      biograficznych osób straconych na Zamku lubelskim badz przebywajacych w nim,
      sadzonych przez Sad Wojskowy Lubelskiego Garnizonu, w tym 11 osób, które
      zostały zamordowane w sledztwie, zmarły po wyroku lub zginęły w niewyjasnionych
      okolicznosciach.

      Dociek

      6.Stanisław Michałowski

      Władysław Kunicki 1872-1941
      Życie - działalnosć - poglady
      Wydawnictwo UMCS, Lublin 1990

      Władysław Kunicki (herbu Bończa),syn uczestnika powstania styczniowego,
      absolwent Instytutu Technologicznego w Petersburgu, aktywny działacz Polskiej
      Partii Socjalistycznej. W latach I wojny swiatowej uczestniczył w reaktywowaniu
      wpływów PPS w Lublinie, był też komisarzem ludowym za czasu lubelskiego rzadu
      RP Daszyńskiego i Moraczewskiego (1918). Pózniej, zainicjował w Lublinie
      stworzenie znanych organizacji zwiazanych z PPS - Towarzystwa Uniwersytetu
      Robotniczego i Robotniczego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Kunicki był także
      kilkakrotnie radnym miejskim w Lublinie. Z działalnoscia polityczna Kunickiego
      splatała się nierozłacznie aktywnosć na polu szkolnictwa i oswiaty dla
      dorosłych. W trudnej sytuacji szkolnictwa w Królestwie Polskim Kunicki został w
      1907 r. nauczycielem, a następnie dyrektorem i włascicielem polskiej, prywatnej
      Żeńskiej Szkoły Handlowej w Lublinie. O tym zasłużonym działaczu politycznym,
      znanym lubelskim pedagogu i społeczniku szeroko pisze w jego biografii autor,
      profesor UMCS, obecny prodziekan Wydziału Politologii.

      Dociek

      7.Danuta Bieńkowska

      Żywot szczęśliwy Sebastiana Klonowica

      Wydawnictwo Lubelskie, 1965


      Do czasu wydania tej biograficznej powieści lubelski poeta i satyryk Sebastian
      Fabian Klonowic (Klonowicz, z łac. Acernus, 1545-1602), syn Jana Klona z
      Sulmierzyc, pisarz rady miejskiej, a od 1582 obywatel miasta Lublina, potem
      ławnik, wójt, rajca i burmistrz Lublina, nie doczekał się jeszcze naukowej
      monografii. Praktycznie, nie był dla historyków literatury staropolskiej twórcą
      budzącym szczególne zainteresowanie, mieszcząc się w kategorii tzw. "poezji
      niskiego lotu". W międzyczasie jedynie Kraszewski w swym studium wyróżnił
      lubelskiego poetę. Klonowic, autor "Flisa", "Worka Judaszów", "Żalów
      nagrobnych" oraz łacińskich "Roxolania", "Philtron", "Victoria Deorum" do
      połowy XIX wieku praktycznie "zniknął z literackiej witryny". Ale od tego
      okresu, zaistniał chyba już na stałe w panteonie twórców literatury z okresu
      polskiego renesansu, albowiem nie tylko wznawiano od czasu do czasu jego
      utwory, ale też wydawano opracowania, w których jego postać i dzieło znajdowały
      swe miejsce. Autorka miała jednakże duże problemy z uzyskaniem materiałów do
      tej powieści. Bo mimo wszystko, były one bardzo skape i niedokładne. Niestety,
      upływające wieki i zapomnienie potrafią skryć przed nami wiele ciekawych faktów
      i zasłużone, nie tylko Lublinowi, postaci. .


      Dociek

      8.Kazimierz Kaznowski

      Martyrologia nauczycielstwa w Lubelskiem
      w latach II wojny światowej
      ZNP Zarząd Okręgu Lublin, 1995

      Wg wprowadzenia: Nauczycielstwo polskie swoją patriotyczną postawą zapisało
      wiele chlubnych kart w historii II wojny światowej i okupacji hitlerowskiej,
      zarówno na ziemiach polskich, jak i poza granicami naszego kraju. Jednocześnie
      zapłaciło za swe bohaterstwo tysiącami poniesionych ofiar. ... Zebrane
      materiały o poszczególnych osobach są bardzo zróżnicowane - od kilku
      lakonicznych słów do szczgółowego opisu. ... Poważna liczba informacji pochodzi
      ze źródeł rodzinnych lub osób bliskich nauczycielowi. Najbardziej wiarygodne
      dokumenty zawier
    • dociek Ludzie Lublina cd. 01.04.07, 17:44
      8.Kazimierz Kaznowski

      Martyrologia nauczycielstwa w Lubelskiem
      w latach II wojny światowej
      ZNP Zarząd Okręgu Lublin, 1995

      Wg wprowadzenia: Nauczycielstwo polskie swoją patriotyczną postawą zapisało
      wiele chlubnych kart w historii II wojny światowej i okupacji hitlerowskiej,
      zarówno na ziemiach polskich, jak i poza granicami naszego kraju. Jednocześnie
      zapłaciło za swe bohaterstwo tysiącami poniesionych ofiar. ... Zebrane
      materiały o poszczególnych osobach są bardzo zróżnicowane - od kilku
      lakonicznych słów do szczgółowego opisu. ... Poważna liczba informacji pochodzi
      ze źródeł rodzinnych lub osób bliskich nauczycielowi. Najbardziej wiarygodne
      dokumenty zawierają archiwum b.Zarządu Okręgowego ZBoWiD oraz akta Klubu Byłych
      Więźniów Politycznych Zamku Lubelskiego i "Pod Zegarem" w Lublinie. ... Tak
      więc zostaje oddana w ręce czytelników, członków rodzin i osób bliskich
      nauczycielom straconym imienna lista ofiar wojny i okupacji środowiska
      nauczycielskiego województwa lubelskiego.

      Dociek


      9.pod red. Tadeusza Radzika, Adama A. Witusika i Jana Ziółka

      Słownik biograficzny miasta Lublina
      Tom drugi
      Wydawnictwo UMCS, Lublin 1996

      Ze wstępu: Drugi tom Słownika ukazuje się w stosunkowo krótkim okresie (ok.
      trzech lat) po tomie pierwszym... zamysł wydania Słownika powstał w kregu
      Lubelskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, zrzeszającego
      historyków nie tylko z obydwu lubelskich uniwersytetów, ale także muzeów,
      archiwów, nauczycieli. Krąg autorów liczy kilkadziesiąt osób. ... Słownik
      wydawany jest tzw. systemem holenderskim. Oznacza to, iż każdy tom zawiera
      hasła od A do Z. Wraz z oddanieniem niniejszgo tomu rozpoczęte zostały prace
      nad tomem trzecim, który w zasadzie powinien finalizować tę inicjatywę ( nie
      zamykając drogi do uzupełnień w przyszłości). Zatem prace nad tomem trzecim
      bedą trwały nieco dłużej. Kartoteka propozycji jest bardzo bogata. Redakcja
      pragnie pozyskać autorów będących w stanie przygotować biogramy wielu osób,
      rzemieślników i kupców, przedstawicieli mniejszości narodowych i wyznaniowych,
      które wiele uczyniły dla miasta, były postaciami znanymi...
      Miłośnikom Lublina i jego historii powyższy Słownik nie powinien pozostawać
      obcy.

      Dociek

      10.opracowanie Adam Winiarz

      Lubelska lista katyńska
      Wydawnictwo UMCS, Lublin 1997

      Wg wstępu: Społeczność Lubelskiej Rodziny Katyńskiej postanowiła w ten sposób
      uczcić pamięć swoich najbliższych bestialsko zamordowanych przez NKWD w
      kwietniu i maju 1940 r. ... Lista jest swego rodzaju słownikiem biograficznym.
      Zawiera łącznie 260 biogramów oficerów Wojska Polskiego (zawodowych, rezerwy i
      pospolitego ruszenia), Korpusu Ochrony Pogranicza, funkcjonariuszy Policji
      Państwowej i Straży Więziennej. Biogramy zestawiono alfabetycznie w czterech
      rozdziałach. Trzy pierwsze zawierają biogramy osób przebywających w obozach
      jenieckich w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku, czwarty zaś osób
      zamordowanych w nie znanych dotąd miejscach. ... Podstawę źródłową biogramów
      stanowią materiały archiwalne z Centralnego Archiwum Wojskowego w Rembertowie,
      Archiwum Państwowego w Lublinie, Archiwum KUL, dokumenty przechowywane w
      archiwach i zbiorach rodzinnych, informacje zaczerpnięte z prasy, czasopism,
      publikacji książkowych, Polskiego słownika biograficznego, ankiet personalnych
      wypełnionych i przesłanych przez rodziny oraz relacje pisemne i ustne członków
      rodzin osób zamordowanych, czasem ich przyjaciól i znajomych. ... Ta prawda /o
      wymordowaniu polskich jeńców przez NKWD/ mimo wszystko nie powinna budzić
      nienawiści i zaciętości, ale wyzwalać inicjatywy w duchu poszukiwania dróg do
      prawdziwego pojednania w duchu sprawiedliwości i przebaczenia

      Dociek

      11.August Grychowski

      Lublin i Lubelszczyzna w życiu i twórczości pisarzy polskich od Średniowiecza
      do 1968 r.
      Wydawnictwo Lubelskie, 1974

      Z książki: "Pierwszą wzmiankę o Lublinie w piśmiennictwie polskim spotykamy w
      kronice Wincentego Kadłubka (1160-1223). Mistrz Wincenty pragnąc uświetnić
      dynastię Piastów wymyślił koligację Leszka III z Juliuszem Cezarem, który miał
      oddać za żonę Leszkowi swoją siostrę Julię. Ta założyła w Polsce dwa miasta:
      Juliusz i Julin. Obie nazwy zmieniła kochanka Leszka, a mianowicie Juliusz na
      Lubusz, a Julin na Lublin..." W tej wielce ciekawej książce poznajemy licznych
      autorów piszących o Lublinie i o naszym regionie oraz bezpośrednio z nim
      związanych w rozmaity sposób - swym miejscem zamieszkania, posiadanym tu
      majątkiem ziemskim, wypełnianą funkcją. Na stronicach nasyconych bogatą w
      zdarzenia historią Polski, szczególnie z lubelskich okolic, przewijają się
      barwne postaci znane z naszej literatury i nie tylko. Od Długosza, Kallimacha,
      Biernata z Lublina, Reja, Kochanowskiego, Klonowica, Morsztyna, Jana Ostroroga,
      Szymonowica, aż po Czechowicza, Moczara, Zbigniewa Jakubika, Adama Majewskiego,
      Waldemara Kotowicza, Jana Parandowskiego, Pasternaka, Przybosia, Ważyka,
      Bechczyc-Rudnicką, Mikulskiego i jeszcze wielu, wielu innych. Tę książkę bardzo
      polecam, a zwłaszcza miłośnikom Lublina i Lubelszczyzny.(bez obwoluty)

      Dociek
    • dociek Książki o Lublinie 01.04.07, 17:48
      1.Isaac Bashevis Singer

      Sztukmistrz z Lublina
      Muza SA,2002

      "Sztukmistrz z Lublina" jest jedna z najbardziej znanych ksiażek laureata
      Nagrody Nobla Isaaca Bashevisa Singera- przyznam się , że jest to jedna z moich
      ulubionych ksiażek. Akcja toczy sie na Piaskach - przedwojennej dzielnicy
      żydowskiej biedoty ( dzis okolice dworca PKP) i w Warszawie. Tytułowy
      sztukmistrz Jasza, człowiek zdolny , ambitny i o dużej wiedzy ma zasadnicza
      wadę : jest nia pewien rodzaj beztroski w kontaktach z ludzmi: igra z ich
      uczuciami i zasypuje obietnicami bez pokrycia do czasu , gdy jego czyny
      przyniosa konsekwencje, z którymi Jasza sam się będzie musiał zmierzyć.

      Ryża

      2.Ludwik Paczyński

      Czarciołapek
      KAW,1987

      Ksiażka dla dzieci, choć przyznam się ,że powrót do niej i mi sprawiła dużo
      radosci. Czarciołapek jest małym diablikiem zamieszkujacym wraz z cała czarcia
      rodzina lochy ciagnace się pod lubelskim Starym Miastem. Generalnie jako dobry
      chłopak nieustannie pomaga lublinianom w ich drobnych sprawach. A przy tym te
      opary czasów socjalistycznych : bar Staromiejski, ciastko w Czarciej Łapie,
      kolejki po encyklopedie i cała galeria żulików ze Starówki .... Można się co
      nieco dowiedzieć także o historii naszego miasta dzięki opowiesciom starych
      diabłów ( polecam zwłaszcza ta, w której wójt Okowita spotkał pierwszy raz w
      życiu rowerzystów - usmiałam się setnie).Lektura obowiazkowa dla wszystkich
      wielbicieli Lublina.

      Ryża

      3.Tomasz Panfil

      Herb Lublina
      Promotor Lublin 1999

      Moda na heraldykę sprawia, że coraz częsciej sięgamy po herby. Pojawiaja się
      one w znakach firmowych, w sferze politycznej, gospodarczej i prywatnej. Na tle
      innych herbów lubelski koziołek prezentuje się wyjatkowo korzystnie i cieszy
      się powszechna sympatia. Skad wział się w herbie miasta koziołek z winorosla ?
      Można usłyszeć w Lublinie opowiesć o sredniowiecznej kozie, która karmiła
      mieszkańców podczas oblężenia, a ci wdzięczni za uratowanie upamiętnili
      zwierzę, umieszczajac jego wizerunek w herbie. To jednak tylko współczesne
      bajki. Lublin bowiem ma swoja znacznie starsza legendę o powstaniu miasta...
      Przeczytaj, bo warto.

      Lodbrok

      4.Józef Zięba

      Szklaneczka króla Stasia i inne lubelskie opowiesci
      Wydawnictwo Lubelskie, 1977

      Bardzo lekki w czytaniu zbiór literackich opowiesci zwiazanych tematycznie z
      Lublinem, z jego historia, znanymi postaciami, legendami. Praktycznie jest to
      zbiorek dziesięciu zupełnie nowych, autorskich "legend" o naszym miescie. Mamy
      tu kolejna wersję dotyczaca pochodzenia nazwy Lublin, a także wspomnienie o
      Józefie Czechowiczu. Czy przenikna te opowiesci na pełnych prawach do kanonu
      legend lubelskich, dopiero czas pokaże. Autor, absolwent polonistyki KUL,
      doktor nauk humanistycznych, to poeta lubelski oraz założyciel i wieloletni
      kierownik Muzeum Literackiego im. Józefa Czechowicza w Lublinie.

      Dociek

      5.Wanda Jagienka Sliwina

      Legendy i opowiadania lubelskie
      Lublin, 2000

      Wanda Sliwina z domu Pawłowska urodziła się w 1891 r. w Bystrzycy k. Lublina.
      Pisała powiesci, opowiadania, wiersze, popularne prace historyczne. Poczatkowo
      podpisywała swoje prace jako Jagienka z Lublina. Pseudonim był wynikiem jej
      fascynacji bohaterka Sienkiewiczowskich "Krzyżaków". Po II wojnie swiatowej
      zdażyła wydać i opracować "Dzieje teatru w Lublinie" oraz "Legendy i
      opowiadania lubelskie". Od czasu ich pierwszego wydania w 1948 r. teksty te nie
      były wznawiane.
      A że wznowienia były warte, każdy komu Lublin nie jest obojętny może się
      przekonać osobiscie. Ksiażka zawiera bowiem wszystkie najpopularniejsze
      opowiesci i legendy, podane przez autorkę w sposób zwięzły i bezposredni, bez
      zawikłanej fabularnej obudowy. Na pewno nie jest to literatura najwyższego
      lotu, ale dla każdego prawdziwego Lubelaka obowiazkowa.


      Lodbrok

      6.Józef Zięba

      "Wspaniały dar króla"
      i inne lubelskie opowiesci

      Norbertinum, 1996
      Wspaniały dar króla to szesnascie barwnych opowiesci z przeszłosci Lublina.
      Częsć z nich ukazała się w tomie Szklaneczka króla Stasia (I wyd. 1977, II wyd.
      1983). Obydwa cieszyły się duża popularnoscia wsród czytelników całego kraju.
      Oprócz wiedzy o przeszłosci opartej na dostępnych zródłach historycznych i
      literackich czytelnik otrzymuje tu sporo anegdot i często humorystycznych
      obrazków obyczajowych. Ksiażkę można bez obaw polecić zarówno młodzieży jak i
      dorosłym. Może też służyć jako pomoc na lekcjach przybliżajacych wiedzę o
      regionie. Odwiedzajacy Lublin turysci znajda w niej wiele szczegółów o
      najcenniejszych zabytkach i życiu mieszkańców "koziego grodu". Autor, Józef
      Zięba, doktor nauk humanistycznych, wydał szesć tomów wierszy, jedna powiesć
      oraz szereg opracowań i szkiców literackich. Był założycielem i wieloletnim
      kierownikiem muzeum literackiego im. Józefa Czechowicza w Lublinie.

      Empi

      7.Zbigniew Strzałkowski

      Otwieram miasto Przedziwne opowieści o Lublinie
      Lublin - chwila rzezbiona wiatrem

      "POLIHYMNIA", Lublin 1994

      Trudny do jednoznacznego okreslenia zbiór ponad osiemdziesięciu
      lubelskich "obrazków językiem pisanych", czy też "chwil rzezbionych wiatrem".
      Autor, Lublinianin, malarz i poeta, tworzac bardzo krótkie, zamknięte formy
      literackie nasyca je wielobarwnoscia odniesień i do współczesnosci naszego
      miasta i do znanych lubelskich postaci, czy też do różnych miejsc, zdarzeń i
      czasów dziejacych się w "przestrzeni" Lublina. "Pomiędzy dwoma echami dzwonów
      jest wawóz pożniwny, tędy noc się skrada ku murom Starego Miasta, tędy nadbiegł
      złoczyńca z pożarem, tędy rycerze podażali za balladami w poszukiwaniu
      sredniowiecznych bestii swietego Jerzego". Sa to, jak widać, kształtujace się
      wizje artysty, które nie sa jednak zawsze w wiersze uładzone. Osobiscie oceniam
      ten zbiorek jako, zarazem "ostateczne szkice do felietonów, obrazów, jak i do
      rymów ulotnych".

      Dociek

      8.Wiktor Zawada

      Szukam pana Kalandra
      Wydawnictwo Lubelskie, 1971

      Pełna lekkości, dowcipu i skojarzeń z lubelską rzeczywistością powieść dla
      młodzieży o 16-letnim chłopaku, który z powodu "trudności szkolnych" był
      zmuszony zostać pracownikiem redakcji dziennika "Goniec Wieczorny". Karierę
      zawodową zaczyna od poważnego stanowiska redakcyjnego chłopca na posyłki, po
      drodze uczestnicząc w życiu redakcji i naszego miasta nad rzeką... "Brudnicą",
      a nawet w dziennikarskich poszukiwaniach legendarnego stołu z odbiciem czarciej
      łapy, by na koniec powieści trafić pod opiekę lubelskich drukarzy. Ukryty pod
      pseudonimem Wiktora Zawady autor, znany lubelski dziennikarz, przedstawił losy
      głównego bohatera zaczerpując zapewne bardzo wiele z osobistych wspomnień i
      doświadczeń.

      Dociek

      9.Wybór, opracowanie i wstęp: Adam Wójcikowski, Włodzinierz Wójcikowski

      Podania i legendy Lublina
      Mulico Lublin, 2001

      Zaczerpnięte od różnych autorów (Kadłubek, Wadowski, Rzewuski, Ronikierowa,
      Śliwina), zebrane i przedstawione w bardzo skróconej formie, podania i legendy
      lubelskie. W książce znajdziemy również czarno-białe ilustracje nawiązujące do
      poszczególnych opowieści.


      Dociek
    • dociek Książki o Lublinie cd. 01.04.07, 17:52
      10.Róża Fiszman-Sznajdman

      Mój Lublin
      Wydawnictwo Lubelskie, 1998

      Ksiażka poswięcona dawnej, nieistniejacej już żydowskiej dzielnicy Lublina:
      autorka wspomina ulice, budynki, sasiadów , rodzinę, szkołę do której chodziła,
      a wszystko to opisane jest bardzo plastycznie i z najdrobniejszymi szczegółami.


      Ryża

      11.Henryk Gawarecki

      O dawnym Lublinie
      Szkice z przeszłosci miasta
      Wydawnictwo Lubelskie, 1974

      Plastycznie opisane dzieje Lublina od powstania najstarszych osiedli na Wzgórzu
      Czwartek po II Wojnę swiatowa.Tematyka szeroka : od historii najważniejszych w
      Lublinie ulic i budynków po rozwój filatelistyki w XIX wieku :-)


      Ryża

      12.Mirosław Derecki

      Weekend wspomnień
      Gazeta w Lublinie,1998

      Zbiór wspomnień jednego z najchętniej czytanych niegdys dziennikarzy " Gazety w
      Lublinie" - gawędy Dereckiego przedstawiaja Lublin nieco mniej znany, troche
      plebejski, od karuzeli na Rusałce po przeglad kultowych lubelskich knajp tych
      eleganckich jak "Lublinianka" czy "Czarcia Łapa" po całkiem nieeleganckie
      z "luneta i meduza " w roli głównej.

      Ryża

      13.Krystyna Litwiniuk-Płatakis, Kazimiera Litwiniuk

      Póki pamięć dopisuje, póki jeszcze czas...
      Norbertinum, 2001

      Ksiażka obejmuje poprzeplatane wzajemnie wspomnienia z życia dwóch jej autorek -
      matki i córki, lekarzy medycyny pracujacych w srodowisku lubelskim. Watek
      osobisty, rozpięty w czasie od roku 1912 do 1999, daje swiadectwo autentycznych
      zdarzeń historycznych, jakie miały miejsce w znacznej mierze w Lublinie.
      Wędrówka przez życie i historię; dzieje Lublina i ludzi z nim zwiazanych,
      często funkcjonujacych w sferze medycyny, ale nie wyłacznie. Albowiem na
      ulicach naszego miasta pojawiaja się także postaci, które zapisały się znaczaco
      w polskiej historii. Przedstawione fakty pozostaja nie ubarwione domysłem,
      wtórna analiza i komentarzem, prezentuja prawdę o trudnej, niekiedy heroicznej,
      nierzadko dramatycznej, ale nie pozbawionej optymizmu i nadziei przeszłosci.

      Dociek

      14.Zbigniew Strzałkowski

      Otwieram miasto Przedziwne opowieści o Lublinie
      Lublin - chwila rzezbiona wiatrem

      "POLIHYMNIA", Lublin 1994

      Trudny do jednoznacznego okreslenia zbiór ponad osiemdziesięciu
      lubelskich "obrazków językiem pisanych", czy też "chwil rzezbionych wiatrem".
      Autor, Lublinianin, malarz i poeta, tworzac bardzo krótkie, zamknięte formy
      literackie nasyca je wielobarwnoscia odniesień i do współczesnosci naszego
      miasta i do znanych lubelskich postaci, czy też do różnych miejsc, zdarzeń i
      czasów dziejacych się w "przestrzeni" Lublina. "Pomiędzy dwoma echami dzwonów
      jest wawóz pożniwny, tędy noc się skrada ku murom Starego Miasta, tędy nadbiegł
      złoczyńca z pożarem, tędy rycerze podażali za balladami w poszukiwaniu
      sredniowiecznych bestii swietego Jerzego". Sa to, jak widać, kształtujace się
      wizje artysty, które nie sa jednak zawsze w wiersze uładzone. Osobiscie oceniam
      ten zbiorek jako, zarazem "ostateczne szkice do felietonów, obrazów, jak i do
      rymów ulotnych".

      Dociek

      15.Romauld Karaś

      Widok z bramy optymizmu

      Wydawnictwo Lubelskie, 1965 r.

      Romuald Karaś,dziennikarz i pisarz lubelski ceniony i nagradzany w latach 60-
      tych szczególnie za reportaże o tematyce społecznej.Na podstawie jego reportażu
      Krzysztof Kieślowski napisał scenariusz i wyreżyserował w 1976 r. film "Blizna"
      ze wspaniałą obsada aktorską: Franciszek Pieczka Mariusz Dmochowski Agnieszka
      Holland Jerzy Stuhr Jan Skotnicki Stanisław Igar Halina Winiarska i
      inni. "Widok z bramy optymizmu" to zbiór reporterskich szkiców o ludziach
      związanych z Lublinem i Lubelszczyzną. Wiele z tych charakterystycznych postaci
      lublinianie wspominaja z sentymentem, tak jak tytułową postać p. Michała Gizy,
      inwalidy bez nóg na drewnianym podeściku, sprzedającym gliniane koguciki w
      bramie na Krak.Przedm.Człowiek ten szczycił sie faktem,dokumentując to
      urzędowym zaświadczeniem, że nigdy nie korzystał z żadnej pomcy z Wydziału
      Opieki społecznej. Jest także o matce Mariana Buczka, Stanisławie Kukuryce
      twórcy LSM, Grzegorzu Leopoldzie Seidlerze rektorze UMCS,KAJ-u założycielu
      pisma "Kamena", rodzinie Siemionów z Krzczonowa (rodzina Wojciecha Siemiona),
      Zenonie Kononowiczu artyście malarzu, Fajwelu Frydzie ostatnim przedstawicielu
      inteligencji żydowskiej, i innych.

      Empi

      16.Zygmunt Mikulski

      Tamten Lublin
      Wydawnictwo Lubelskie, 1975

      Osobiste, nasycone bogactwem polskiego języka, wspomnienia znanego
      dziennikarza, publicysty i poety z Lublina, Zygmunta Mikulskiego. Opowieść z
      czasów międzywojnia, obejmująca życie Z.Mikulskiego od dzieciństwa, aż po po
      maturę. Lubelska, młodzieńcza, literacka autobiografia zaczyna się na
      Bronowicach - "Jeśli Lublin sprzed półwiecza jest przede wszystkim Lublinem
      peryferii, Lublinem zaułków, opasłych bab rajcujących przez szerokość ulicy,
      pogmatwanej geometrii dachów w świetle księżyca, to własnie ulica Hrubieszowska
      skupia w sobie całą reprezentatywność archetypu. Tu własnie uderzał mnie
      blaszany dzień słoneczny odgłosem baniek z mlekiem, tu spadała przed oczy
      opuszczona kloszem latarni kotara nocy. Kiedy w późniejszych lekturach
      poetyckich znajdowałem tak bliską mi alergię tego miasta, zdaję sobie sprawę,
      że legitymację jako uprawnionego cztelnika wydała mi równiez ulica
      Hrubieszowska."


      Dociek

      17.Pod red. Marii Bechczyc-Rudnickiej

      W stołecznym Lublinie
      Wydawnictwo Lubelskie, 1959 (I wyd.), 1984 (II wyd.)

      Ze wstępu: Wspomnienia ludzi kultury poświęcone 164 dniom "Polski
      lubelskiej". "Nigdy nigdzie na świecie nie było takiej sześciomiesięcznej
      epoki, w której by nieomal dzień po dniu reaktywowano dawne bądź powstawały
      nowe instytucje, organizacje, placówki kulturalne. Wszystkie one rodziły się z
      entuzjazmu powołujących je ludzi pióra, teatru, muzyków, plastyków, działaczy
      społecznych różnego autoramentu. Moja młodość lubelska - brzmi tytuł
      wspomnienia znakomitego polonisty, Janusza Kleinera, jakże trafnie określający
      ówczesne przeżycia niejednego z nas, świadków "pierwszych dni". Polska w naszej
      o niej wiedzy była bliska i dostępna dla każdego, kto posiadał cenzus
      uczciwości - napisał Zbigniew Bieńkowski w "Pożegnaniu Lublina". Sprawiedliwa.
      I oczywista. Taka, której by sie nie dało wyinerpretować tak lub inaczej. Jak
      chleb powszedni rozumiejąca się sama przez się."

      Dociek

      18.Wacław Czyżewski

      Więc zarepetuj broń
      Wydawnictwo MON, 1964

      Wojna jest tragedią dla wszystkich ludzi. I dla jej ofiar, dla pokonanych i
      zgnębionych oraz dla zwycięzców. Dla tych, co muszą do ostatniej kropli krwi
      się bronić, by przetrwać i dla tych, którzy zamieniają się w zwyrodniałe hieny
      i katów, by z następstw wojny korzystać. Wzajemne grupowe wyrzynanie się ludzi
      jest zaprzeczeniem wszelkich zasad humanizmu, miłosierdzia, podstawowego
      porozumienia i zrozumienia, fundamentalnych norm współżycia społecznego.
      Brutalnym przejawem zbiorowego, czy nawet jednostkowego szału, egoizmu i
      egocentryzmu, zachłanności, żądzy władzy i pożądania ponad wszystko praw
      własności dla siebie, a często okazuje się, że chronicznej i totalnej,
      zwyczajnej głupoty. Do wojny, do tej bezsensownej i obrzydliwej hekatomby
      milionów ofiar, do eksterminacji narodów, do upodlenia społeczeństw i do ich
      militarystyczno-morderczego "wymóżdżenia" dobudowuje się ideologię. Taką, jaką
      na daną "chwilę władzy" akurat obowiązuje. Mamy tu do czynienia z książką
      malującą obraz, ale i budującą legendę tzw. "ludowego ruchu oporu" na
      Lubelszczyźnie, wspomnienie czasu tworzenia - PPR, GL i AL. Autor, generał
      Ludowego Wojska Polskiego spisał swe osobiste wspomnienia w sposób bardzo
      jednostronny, ale tak: "albo musiał, albo myślał, albo czuł". Książka, mimo
      swego historyczno-polityczno-propagandowego "zniekształcenia", zawiera wiele
      interesujących epizodów okupacyjnej rzeczywistości naszego regionu oraz szereg
      czarno-białych archiwalnych zdjęć.

      Dociek

    • dociek Książki o Lublinie cd.1 01.04.07, 17:54
      20.Ireneusz J. Kamiński

      Kwiat na ruinie
      Wydawnictwo MON, 1984

      Wg noty: W lipcu 1944, skoro tylko na pierwszym skrawku ziemi rodzinnej ucichły
      działa, w odrodzonym wolnością Lublinie gwałtownie rodzić się zaczęło życie
      Polski - nowe życie, w nowych strukturach, z nowymi perspektywami. Także życie
      kulturalne. Książka jest obrazem tego najbardziej spontanicznego okresu nie
      tyle kiełkowania, ile wybuchu i rozwoju literatury i czasopiśmiennictwa, teatru
      i filmu, sztuk plastycznych i tego wszystkiego, co immamentnie związane jest z
      kulturą i sztuką. To rój nazwisk i zdarzeń, osiągnięć i potknięć.To szerokie,
      barwne tło tych zdarzeń. To jakby gładkie lustro, w którym odbija sie ówczesna
      rzeczywistość bez zniekształceń. Niezwykła to książka, ale też o niezwykłym
      czasie.
      Muszę przyznać, że ówczesne, prawie obowiązujące, a z obecnej perspektywy,
      równie niezwykłe, jest też upolitycznione wprowadzenie od autora...

      Dociek

      21.Tadeusz Szymański

      Z pól bitewnych Lubelszczyzny
      Wydawnictwo MON

      Autor pochodzący z Lubelszczyzny, z rodziny chłopskiej, były "wiciowiec", w
      latach okupacji hitlerowskiej pod pseudonimem "Lis" był dowódcą Okręgu nr 5 GL
      i AL. Książka jest dokumentalną opowieścią o powstaniu, rozwoju i działalności
      oddziałów Gwardii Ludowej i Armii Ludowej od początku jej istnienia aż do dnia
      wkroczenia do naszego województwa Armii Czerwonej i I Armii Wojska Polskiego.
      Odwołując się do własnych wspomnień oraz swoich współtowarzyszy walki, do
      relacji, opracowań i dokumentów stworzył Szymański zbeletryzowany obraz zmagań
      lewicowej partyzantki z okupantem i jej wkładu - w miarę możliwości - w
      pokonanie hitleryzmu. Lubelszczyzna, z racji swego położenia, ukształtowania,
      zalesienia oraz zaplecza społecznego była terenem, na którym spotykały się
      partyzantki różnej proweniencji, także ta "ludowa", związana z PPR, a którą
      obecnie spychają głównie piewcy NSZ i WiN do jeszcze "głębszego podziemia",
      czyli zapomnienia. Będąc, po zmianie systemu "na fali", wynoszą swój "narodowo-
      katolicki antykomunistyczny patriotyzm" ostatnich lat wojny i powojnia ponad
      zbrojny wysiłek wszystkich ludzi walczących i ginących, po prostu, za Polskę,
      za wyzwolenie, wolność i za bezpieczeństwo swych najbliższych.

      Dociek
    • dociek Przewodniki i informatory 01.04.07, 17:57
      1.Walery I.Przyborowski

      Lublin i Ziemia Lubelska
      Biblioteka Turystyczna tom XIX
      Spółdzielczy Instytut Wydawniczy "Kraj", Warszawa 1951

      Przewodnik po Lubelszczyźnie i samym Lublinie. Zawiera, m.in. spis
      miejscowości, mapkę Puław i okolic Kazimierza oraz nieliczne, słabej jakości
      czarno-białe zdjęcia. Ale za to wstęp jest wyraźnie propagandowym przesłaniem.
      Autor tak pisze o turystyce: "Dawna elitarna rozrywka dostępna jedynie dla
      wybranych, turystyka, staje sie obecnie ruchem masowym, dostępnym dla każdego
      robotnika, chłopa czy inteligenta pracującego, jest jedną z form powszechnego
      nauczania i wypoczynku mas pracujących. Gruntownej zmiane uległo również i
      dawne pojęcie turystyki, jako środka poznania kraju i jego przeszłości.
      Dzisiejsza turystyka stawia za cel na jednym z pierwszych miejs poznanie
      człowieka, warunków jego życia i wyników twórczej pracy nad odbudową i
      przebudowa kraju na państwo socjalistyczne." .


      Dociek

      2.autorzy rozdziałów: Tadeusz Wilgat, Leontyna Barwińska, Stefan Wojciechowski,
      M. Stanisław Pajdowski, Czesław Gawdzik, Henryk Gawarecki

      Przewodnik po Lublinie

      Lubelska Spółdzielnia Wydawnicza, 1959

      Kieszonkowy przewodnik po Lublinie z czarno-białymi fotografiami i z załączonym
      schematycznym planem Śródmieścia. Polskie Towarzystwo Krajoznawcze w 1931 roku
      wydało swój pierwszy przewodnik po mieście - "Ilustrowany przewodnik po
      Lublinie". Okolicznościowe informatory i broszury wydane z okazji 10-lecia PKWN
      i PRL nie spełniały tej roli, w związku z tym Polskie Towarzystwo Turystyczno-
      Krajoznawcze, Zarząd Okręgu w Lublinie, postanowiło przybliżyć urok naszego
      grodu. Według mnie, również atrakcyjne, choć nie tak, jak bezpośrednie
      zwiedzanie Lublina, jest poznawanie jego historii i rozwoju właśnie dzięki
      starym przewodnikom i porównywanie, niekiedy już bardzo nieaktualnych, opisów
      do obecnej lubelskiej rzeczywistości.-

      Dociek

      3.Henryk Gawarecki, Czesław Gawdzik

      Ulicami Lublina - przewodnik

      Wydawnictwo Lubelskie, 1976

      Od autorów: Przewodnik "Ulicami Lublina" jest nieco odmienną formą informatora
      turystycznego. Odmienność tę określa przede wszystkim opis miasta prowadzony
      dzielnicami i ulicami. Intencją autorów było przedstawienie w sposób
      przejrzysty wiadomości o Lublinie, o jego rozwoju przestrzennym i gospodarczym
      od początku powstania miasta aż do lat ostatnich (1976). W prowadzonym opisie
      znalazły się też dawne nazwy topograficzne terenów, dziś rzadko już używane,
      ale jeszcze istniejące na planach miasta i spotykane w literaturze o Lublinie.
      Przewodnik podzielono na dwie części. Pierwsza - ogólna, zawiera krótkie
      wiadomości charakteryzujące miasto oraz rys historii Lublin, w części drugiej
      opis prowadzono w ramach wyznaczonych dzielnic.

      Dociek

      4.autorzy rozdziałów: Tadeusz Wilgat, Leontyna Barwińska, Stefan Wojciechowski,
      M. Stanisław Pajdowski, Czesław Gawdzik, Henryk Gawarecki

      Przewodnik po Lublinie

      Wojewódzki Ośrodek Informacji Turystycznej, Lublin 1966

      Wydanie II, poprawione i uzupełnione, pierwszego (z 1959) powojennego
      przewodnika PTTK po Lublinie. Niemal w każdej z dziedzin życia miasta,
      omawianych w I wydaniu niniejszego "Przewodnika", zaszły widoczne zmiany. Nowe
      (!) badania w zakresie historii miasta i jego zabytków pozwoliły również na
      wprowadzenie odpowiednich zmian. Zaś minione dwudziestolecie Ziemi Lubelskiej
      dało możność podsumowania osiągnięć w dziedzinie życia gospodarczego i
      kulturalnego.

      Dociek

      5.Włodzimierz Wójcikowski, Zbigniew Bogdański

      Lublin przewodnik turystyczny
      Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1977

      Bardzo skromny, co do zawartości i samej objętości, podręczny, kieszonkowy
      przewodnik po Lublinie. Wzbogacony kilkoma kolorowymi zdjęciami i niezbyt
      precyzyjnym planem naszego miasta.

      Dociek

      6.tekst - Henryk Gawarecki, fotografie - Zbigniew Zugaj

      Lublin Stare Miasto
      Krajowa Agencja Wydawnicza, Lublin 1980

      Informator turystyczny o lubelskiej Starówce. Niewielka broszura zawiera wiele
      interesujących, barwnych zdjęć wykonanych przez znanego lubelskiego fotografika
      Z.Zugaja, połączonych, choć niedługim, ale zajmującym opisem historii naszego
      grodu przez znanego miłośnika i propagatora Lublina, mgr.inż. H.Gawareckiego.

      Dociek

      7.tekst - Zdzisław Kowalski, fotografie - Jan Wielopolski, Zbigniew Zugaj

      Państwowe Wyższe Uczelnie Lublina

      Krajowa Agencja Wydawnicza, Lublin 1980

      Informator turystyczny opisujący lubelskie uczelnie. Zawiera wiele barwnych
      fotografii budynków akadmickich z całego Lublina. W roku wydania niniejszej
      broszury, nikt zapewne nie podejrzewał, że z początkiem XXI wieku, w obecnej
      dobie recesji gospodarczej dotykającej szczególnie boleśnie Lubelszczyznę, to
      właśnie te, wymienione w informatorze, szkoły wyższe okażą się największymi
      zakładami pracy Lublina.

      Dociek

      8.tekst - Lesław Gnot, fotografie - S.Ciechan, L.Demidowski, M.Sachadyn,
      Z.Zugaj

      Nowy Lublin
      Osiedla LSM

      Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa i Wojewódzki Ośrodek Informacji
      Turystycznej, Lublin 1977

      Nie ujmując jednak urokom starego Lublina i wartościom jego wspaniałych
      zabytków, przypomnieć się godzi, iż obok starego wyrosłego w średniowieczu i
      rozkwitłego wspaniale w dobie renesansu dawnego miasta powstał nowy Lublin,
      mniej może sławny, ale również zasługujący na uwagę zarówno ze względu na
      rozmach, jak i urodę nowoczesnych, pięknie wkomponowanych w falisty krajobraz
      dzielnic... W pierwszych latach istnienia spółdzielni rozwój osiedla im. Adama
      Mickiewicza wydawał się szczytem szybkiego tempa i aktualnych możliwości.
      Rychło jednak okazało się, że na tym poprzestać już nie można... W 1964 roku
      rozpoczęto budowę drugiego osiedla im. Juliusza Słowackiego... (od autora).
      Niniejszy informator oprócz dokładnej prezentacji wszystkich osiedli LSM
      zawiera też kolorowe zdjęcia, jakże obecnie, szczególnie dla mieszkańców tych
      osiedli - "sentymentalnie archaiczne" oraz plan ówczesnej dzielnicy LSM.

      Dociek

      9.Marta Denys, Marek Wyszkowski

      Lublin i okolice
      Przewodnik
      Idea MEDIA, Lublin 2000
      Za Wydawcą:"... klasyczny przewodnik po Lublinie i jego okolicach. Ponad 200
      stron tekstu, dwie osobne edycje językowe (polska i angielska). 20 tras
      oznaczonych na planie, w tym 5 specjalnych, blisko 500 zdjęć, baza adresowa
      instytucji kultury, urzędów, hoteli, restauracji, banków... Wreszcie wiedza i
      znakomite pióra autorów, nie tylko znawców przeszłosci regionu, ale też
      przewodników. Ta barwna opowieść o zabytkach, ludziach, miejscach szczególnych
      i osobliwych, fachowa a równocześnie wciągająca, pełna anegdot i ciekawostek
      nigdy by pewnie nie powstała, gdyby nie tysiace kilometrów w nogach, setki grup
      różnego wieku, stanu, narodowości, niezliczona ilośc pytań, wspomnień,
      komentarzy. Ale czy dobry przewodnik można w ogóle napisać, znając miasto
      jedynie z okien biblioteki, bez żywego kontaktu z turystą?..."

      Dociek

      10.Redakcja: Mariusz Cieśla, Michał P. Wójcik

      Lublin od kuchni
      Lubelski przewodnik kulinarny
      Wyd.Impress, Lublin 2002

      Od redaktorów: Niewiele miast może poszczycić się własnym przewodnikiem
      kulinarnym. ... Jest to pierwsza próba zapisania bardzo bogatej historii
      lubelskiej gastronomii. W pierwszej części - prezentacja kilku artykułów
      dotyczących różnych zagdnień związanych z gastronomią na przestrzeni wieków od
      króla Ćwieczka do końca Polski Ludowej. Część druga jest próbą przedstawienia
      stanu gastronomii miasta Lublina dzisiaj. Pełna baza danych zawarta została w
      indeksach na końcu książki.
      Ja natomiast, jako łasuch i lokalny patriota kulinarny, ze swojej strony,
      uważam, że udział lokalnych i regionalnych receptur na specjalite de la Maison
      w treści niniejszego przewodnika jest jednak zbyt skromny i poza tym, odczytuję
      tę książeczkę bardziej, jako publikację reklamową z nieco ambitniejszym
      wstępem, niż jako przewodnik, czy informato
    • dociek Przewodniki i informatory cd. 01.04.07, 17:59
      10.Redakcja: Mariusz Cieśla, Michał P. Wójcik

      Lublin od kuchni
      Lubelski przewodnik kulinarny
      Wyd.Impress, Lublin 2002

      Od redaktorów: Niewiele miast może poszczycić się własnym przewodnikiem
      kulinarnym. ... Jest to pierwsza próba zapisania bardzo bogatej historii
      lubelskiej gastronomii. W pierwszej części - prezentacja kilku artykułów
      dotyczących różnych zagdnień związanych z gastronomią na przestrzeni wieków od
      króla Ćwieczka do końca Polski Ludowej. Część druga jest próbą przedstawienia
      stanu gastronomii miasta Lublina dzisiaj. Pełna baza danych zawarta została w
      indeksach na końcu książki.
      Ja natomiast, jako łasuch i lokalny patriota kulinarny, ze swojej strony,
      uważam, że udział lokalnych i regionalnych receptur na specjalite de la Maison
      w treści niniejszego przewodnika jest jednak zbyt skromny i poza tym, odczytuję
      tę książeczkę bardziej, jako publikację reklamową z nieco ambitniejszym
      wstępem, niż jako przewodnik, czy informator.

      Dociek

      11.Henryk Gawarecki, Czesław Gawdzik

      Lublin i okolice
      Przewodnik
      Sport i Turystyka, W-wa 1980
      Kolejny przewodnik po Lublinie i okolicach znanego duetu autorskiego,
      zasłużonych propagatorów uroków naszego miasta. W przewodniku opisano 7 tras po
      mieście, ok. 120 obiektów oraz 8 wycieczek po okolicy i 44 miejscowości. W tej
      edycji lubelskiego przewodnika znajdziemy też: 10 planów tras, mapkę okolic. A
      także 2 plany i 6 rzutów obiektów i 10 rysunków, nie ma natomiast fotografii.
      Jako załącznik dodano wielobarwny plan miasta ze spisem ulic. Z
      przewodnika: "Hotel "Victoria" pod nr 40 (róg Osterwy) stał na parceli, na
      której znajduje się obecnie PDT /aktualn. "Galeria Centrum"/, w linii zabudowy
      ul. Krakowskie Przedmieście. Wybudowany w 1874 r. starał sie dorównać
      poprzedniemu /H.Europejskiemu/ komfortem. Jego właściciel Antoni Bokszański
      ogłaszał się, że posiada stajnię na 80 koni i 80 powozów i izbę dla furmanów."

      Dociek
      • pbd2 Re: Przewodniki i informatory cd. 05.11.07, 20:07
        O Jezu, ten watek jest niesamowity... Tu jest WSZYSTKO!!!
        • pep-per Re: Przewodniki i informatory cd. 08.11.07, 14:38
          Tu jest niewielki ułamek wszystkiego ;)

          pbd2 napisał:

          > O Jezu, ten watek jest niesamowity... Tu jest WSZYSTKO!!!
          • dociek Re: Przewodniki i informatory cd. 09.11.07, 12:56
            pep-per napisał:

            > Tu jest niewielki ułamek wszystkiego ;)
            >
            > pbd2 napisał:
            >
            > > O Jezu, ten watek jest niesamowity... Tu jest WSZYSTKO!!!
            >
            >

            Pepper, a ile by tego już było, gdybyśmy do dziś systematycznie
            pociągnęli "Nasz Lublin"? Solidna i obszerna witryna lubelska na
            dobrym poziomie.
            Niestety... Przyroda.
            • pep-per Re: Przewodniki i informatory cd. 10.11.07, 15:24
              jest jakiś nowy, niezależny lubelski portal. Próbuję znaleźć i portal, i namiary
              ale jak na razie bezskutecznie. Gazeta parę miesięcy coś pisała na ten temat.
              Myślałem o tym, zeby dołączyć się. Chęci są, gorzej z czasem...

              dociek napisał:

              > pep-per napisał:
              >
              > > Tu jest niewielki ułamek wszystkiego ;)
              > >
              > > pbd2 napisał:
              > >
              > > > O Jezu, ten watek jest niesamowity... Tu jest WSZYSTKO!!!
              > >
              > >
              >
              > Pepper, a ile by tego już było, gdybyśmy do dziś systematycznie
              > pociągnęli "Nasz Lublin"? Solidna i obszerna witryna lubelska na
              > dobrym poziomie.
              > Niestety... Przyroda.
    • dociek Inne... o Lublinie 01.04.07, 18:01
      1.Ireneusz J. Kamiński

      Galerie sztuki LSM
      Dom Kultury LSM, Lublin 1999

      Dom Kultury LSM w piętrowym budynku przy ul. Wallenroda 4a odwiedza miesięcznie
      kilka tysięcy osób - co daje do myslenia w tych niewatpliwie ciekawych czasach,
      w których duch ustępuje materii, ewentualnie ja kokietuje, nawet za cenę
      własnej godnosci, nieczęsto przecież zyskujac uznanie dla swoich subtelnych
      wdzięków. Galeria posiada pomieszczenia niewielkie, liczšce około 6,5x5,2 m2,
      ale program - rozległy, a co ważniejsze: bezpretensjonalny, rzec można, iż
      autentyczny, bo wynikajacy z socjologicznej, kulturowej i często artystycznej
      specyfiki tej lubelskiej dzielnicy, w której mieszka ok. 40000 ludzi i znajdujš
      się dwa licea ogólnokształcace, kilka szkół podstawowych i gimnazjów,
      kilkadziesiąt pracowni plastycznych, a nieco dalej, lecz jeszcze w polu
      widzenia mieszkańców LSM, Wydział Artystyczny UMCS.

      Dociek

      2.tekst - Zdzisław Kowalski, fotografie - Jan Wielopolski, Zbigniew Zugaj

      Państwowe Wyższe Uczelnie Lublina

      Krajowa Agencja Wydawnicza, Lublin 1980

      Informator turystyczny opisujący lubelskie uczelnie. Zawiera wiele barwnych
      fotografii budynków akadmickich z całego Lublina. W roku wydania niniejszej
      broszury, nikt zapewne nie podejrzewał, że z początkiem XXI wieku, w obecnej
      dobie recesji gospodarczej dotykającej szczególnie boleśnie Lubelszczyznę, to
      właśnie te, wymienione w informatorze, szkoły wyższe okażą się największymi
      zakładami pracy Lublina.
      Czesław Momatiuk


      3. 500 zagadek o Lublinie i Ziemi Lubelskiej
      PW "Wiedza Powszechna", Warszawa 1967

      Popularna publikacja o Lublinie i Lubelszczyźnie ze rozpowszechnianej swego
      czasu serii wydawniczej "500 zagadek o...". Z przedmowy: "Celem książki jest
      zainteresować cztelnika regionem, o którym niesłusznie mniema się, że należy do
      najmniej ciekawych w Polsce. Rozdziały i pytania zawarte w zagadkach zostały
      tak dobrane, by stanowiły przekrój przez wszystkie dziedziny działalności
      ludzkiej, a także dały podstawowe informacje o położeniu, ukształtowaniu i
      budowie geologicznej województwa." Oczywiście, od 1967 roku zaszło tak wiele
      zmian, że niektóre z odpowiedzi są zupełnie nieadekwatne do lubelskiej
      współczesności. Jednakże pozostają nam chociażby zagadki historyczne... "Kto i
      z kim walczył na terenie Lublina w 1341 roku?

      Dociek.

      4.Opracowanie Lesław Gnot

      Na słonecznym wzgórzu
      5 lat Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej
      Wydawnictwo Lubelskie, 1962

      W dniu 25 kwietnia 1957 roku odbyło się zebranie organizacyjne. Wzięło w nim
      udział 40 osób - entuzjastów spółdzielczości mieszkaniowej. Zarząd z
      przewodniczącym mgr. Stanisławem Kukuryką i Radą Nadzorczą z miejsca zabrały
      sie energicznie do pracy. W okresie tym brak było jeszcze ruchowi
      spółdzielczości mieszkaniowej niezbędnego doświadczenia. Na terenie województwa
      lubelskiego nie działała ani jedna większa spółdzielnia. Wszystko trzeba było
      tworzyć od podstaw. Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa w dn. 8 czerwca 1957 r.
      została zarejestrowana i uzyskała moc prawną. Spółdzielnia liczyła wówczas 318
      członków. 20 grudnia 1959 roku pierwsi mieszkańcy otrzymali przydziały
      mieszkaniowe; 150 członków spółdzielni LSM wprowadziło się do 7 wykończonych
      bloków. Obecnie, siedem osiedli Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej
      zamieszkuje ok. 45 tysięcy mieszkańców, co stanowi "odpowiednik" miasta
      powiatowego wielkości Puław.

      Dociek

      5.Henryk Dąbkowski, Edward Fijałkowski, Feliks Haczewski, Oskar Hansen, Tadusz
      Iżycki, Tadeusz Kliszcz, Stanisław Kukuryka, Wincenty Mazurkiewicz, Stanisław
      Parol, Wacław Rzeszutko, Stanisław Sadowski oraz Jan Turowski i Ryszard
      Mitaszko (badania socjologiczne LSM)

      Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa
      Zakład Wydawnictw CRS, Warszawa 1968

      Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa (LSM) - jej powstanie, szybki i piękny
      rozwój - jest przykładem dobrej realizacji nowej, w owczesnych czasach,
      polityki mieszkaniowej. LSM w ciągu kilku lat od swego powstania w 1957 r.
      stała się wzorem nowego typu spółdzielni mieszkaniowej w Polsce. Koncepcja
      spółdzielni ma społeczną genealogię. Lublin posiada piękne tradycje ruchu
      spółdzielczego w kraju. Najdobitniejszym wyrazem tych tradycji była działalność
      Lubelskiej Spółdzielni Spożywców (LSS Społem), związanej z tradycjami ruchu
      socjalistycznego (PPS), a powstałej w 1913 roku z inicjatywy J.Hempla i
      M.Koryznowej. Organizatorzy LSM to ludzie, którzy uwierzyli, że dzięki takiej
      spółdzielni, którą zdecydowali się zorganizować, będzie można przyspieszyć
      rozwój Lublina, zapewnić nowoczesne, piękne mieszkania wielu tysiącom rodzin.
      Publikacja ta składa się z dwóch części. W pierwszej przedstawione jest
      powstanie i działalność LSM, w drugiej zaprezentowane są wyniki badań
      socjologicznych określających całkiem nowe dla naszego miasta środowisko
      społeczne.

      Dociek

      6.Lesław Gnot

      Lubelszczyzna
      Dzieje - Ludzie - Krajobrazy
      Wydawnictwo Lubelskie, 1974

      Autor, znany dziennikarz lubelski, opisuje tu cały nasz region, jego historię i
      współczesność, która dla nas obecnie także już stała się historią. Wprawdzie
      narracja w niniejszych opowieściach bywa miejscami nużąca, nawet lekko
      irytująca, ale po prostu odpowiada stylowi lat siedemdziesiątych i ówczesnej
      technice dziennikarskiego "zwiadu reporterskiego i fotograficznego". Lublinowi
      poświęcony jest odrębny rozdział, a poza tym, nasz gród, jako stolica regionu
      pojawia się co chwila w pozostałych rozdziałach niniejszej publikacji. W
      książce zamieszczono bardzo wiele czarno-białych zdjęć różnych autorów,
      jednakże głównie - Janusza Urbana.

      Dociek

      7.Andrzej Pruszkowski

      Nasze miasto
      Wyd. Norbertinum, Lublin 2002

      Moja żona przypadkiem trafiła w bibliotece na pozycję książkową
      zatytułowaną: "Nasze miasto", autorstwa... naszego miłościwie nam panującego
      prezydenta A.P. Po pobieżnym przejrzeniu tegoż "dzieła" okazało się że jest to
      zbiór felietonów(?), które ukazywały się cyklicznie w Kurierze Lubelskim.
      Dowiedziałem się z tej pozycji wielu ciekawych rzeczy np. tego, że żyjemy w
      mieście w którym standard życia jest największy w Polsce... No tak napisał,
      ponoć opierając się na jakichś badaniach. Nie zaliczam się do fanatycznych
      przeciwników miłościwie panującego nam "wodogrzmota", nie uważam się też za
      krytyka literackiego, ale zarówno styl prezydenckich produkcji, język którym
      się posługuje, ilość literówek i stosowanie w tekście
      denerwujących "wyboldowań" i podkreśleń jak w szkolnych podręcznikach, wzbudził
      we mnie po prostu uśmiech politowania graniczący ze zgrozą. Patetyczne tony,
      nuda i zerowy poziom prezydenckich emocji w odniesieniu do poruszanych
      zagadnień królują na całego. Mam duże wątpliwości czy pisał to sam A.P.Ale
      jeśli to firmuje własnym nazwiskiem to chyba jeszcze gorzej o nim świadczy.
      Zresztą z tym firmowaniem własnym nazwiskiem też jest
      dosyć ciekawa historia, bowiem po wstępie do książki, autor podpisał się
      następująco: Pruszkowski Andrzej. Zawsze mi sie wydawało, że reguły języka
      polskiego są inne i nie żyjemy jeszcze póki co na Węgrzech, gdzie taka
      kolejność najpierw nazwisko a potem imię jest ogólnie przyjęta. Zdecydowanie
      nie polecam.


      Lodbrok Ragnar

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka