Dodaj do ulubionych

PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ

17.11.04, 13:08
Witam wszystkich od paru miesiecy, tygodni nurtuje mnie jedno pytanie: co
czuje facet i co rozumie przez " łaczy nas wielka, przyjaźń, lub " jesteś
moja najlepszą bardzo dobrą koleżanką. Na pytanie ile ma takich kolezanek
odpowiada zadnej oprocz ciebie przy kazdym spotkaniu caluje tak cudownie,
przytula gdy chce odejsc nie pozwala mi ... ostatnio powiedzial ze milosc
musi sie narodzic to co to wszystko co robi mowi znaczy jak to nie milosc to
co przyjazn, to jaki to ma sens Podobno nie chce mnie stracic a co robi zeby
bylo dobrze nic nic kompletnie boi sie zaangazowac?? czy moze jestem dla
niego tylko milostka na zjazdy (studiujemy razem) osoba do ktorej moze sie
raz na jakis czas przytulic.jak mu to mowie to twierdzi ze ja go zle odbieram
ze go nierozumię to dlaczego nie chce mi wyjasnic tegoDlaczego boi sie mowic
o uczuciach jezeli sa. co prawda dzieli nas pare km ale w dzisiejszych
czasach to nie problem. jego kolega powiedzial ze on nie wierzy kobietom i
boi sie zaangazowac to co on mysli ze ja bede zyla w takiej niepewnosci przez
nastepne pare miesiecy, zakochuje sie coraz bardziej ale czy to ma sens jak
on mnie nie traktuje powaznie bo jak to mozna nazwac takie zachowanie. chce
sie ze mna przespac ja tez chce , choc on twierdzi ze nie chce mnie
skrzywdzic co znaczy nie chce mnie skrzywidzic jak to odebrac, probowalam z
nim ten temat porozmawiac bo ja to odebralam tak ze przespie sie z toba i
dowiedzenia on twierdzi ze sie myle i ze to nie tak. jak z niego wyciagnac
cala prawde. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • herculesc130 Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 13:14
      Nie wyciągniesz....
      A jak będziesz próbować to będzie grał...
      nie pchaj sie w taki związek puki jeszcze możesz... bo on Cie zniszczy.
      Wierz mi... wiem co mówie :-)
      Po kilku miesiacach on Ci powie, że "No tak kochałem Cie... tak mi sie
      wydawało, ale to nie to więć idź sobie"

      Alteri vivas oportet, si vis tibi vivere
      • wwiktoriaf Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 13:20
        własnie ja to tak odbieram jak napisales i dlatego zastanawim sie czy nie dac
        sobie z nim spokoju. ale cos mnie jednak do niego ciagnie i to jest najgorsze.
        • herculesc130 Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 13:22
          Daj sobie spokój puki jeszcze jest czas...
          wiem, że to boli ale potem będzie boleć jeszcze bardziej.

          Uciekaj z tego bagna ... jeżeli jeszcze możesz :-)
          • wwiktoriaf Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 13:24
            Przez niego rozpadl sie moj 4 letni zwiazek tzn nie przez niego bo nam sie juz
            dawno psuklo a on to wykorzystał . teraz moj byly chce cialge wrocic ale ja nie
            chce bo ciagle mysle o tym, ciezko jest.
            • herculesc130 Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 13:29
              To Ty go nie kochasz....
              szukasz tylko "kochanych" ramion dlatego tak się "zakochujesz"
              tym bardziej daj sobie spokoj... to śa najgorsze związki budowane na strachu,
              że zostanie sie samym.

              A czy warto wracać do poprzednigo zwiazku, to już ty wiesz najlepiej ale takie
              sytuacje czasami "oczyszczają", ale chyba sam w to nie wierze ;-)
              • wwiktoriaf Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 13:30
                hrkules a może poklikamy na gg
                • herculesc130 Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 13:34
                  Nie mam GG :-(
                  ale i tak tu jesteśmy anonimowi... żale można wylewać :-)

                  Aequam memento rebus in arduis servare mentem
                • herculesc130 Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 22.11.04, 10:51
                  Wysłałem Ci nr. gg na twoją skrzynke :-)
        • nickita13 Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 13:32
          herkules ma rację, wiem cos op tym ,naprawde, nie ma sensu jak cię ciągnie to
          szybko klinika znajdź żeby ciągnęło w inną stronę...:-))))
          • wwiktoriaf Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 13:34
            wiesz co tez mam ksywke nikita od 1 liceum. ale macie racje trzeba dac sobie z
            nim spokoj a moze najpierw z nim porozmawiac powaznie i powiedziec czego sie
            wymaga i czy sie na to pisze.
            • herculesc130 Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 13:36
              Rozmowy nie zawsze są dobre...
              czasami lepiej poprostu zakończyć
    • dorjana Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 13:51
      Ja bym to zakonczyła lub pozostaal na stopie tylko koelzenskiej.Tlumaczenie z,e
      facet nie wierzy kobietom jest bez sensu,nie wierzy ale chciałby
      seksu,przyjazni,a podstawa przyjazni jest zaufanie!Jak to sobie
      wyobraza.Przyszlo mi do głowy jeszcze coś..bo bardzo przypomina moja sytuacje
      sprzed lat..pomyslalalas ze byc moze nie jestes jedyna?
      przemysl to,ale ja sadze ze lepiej odpuscic niz potem cierpiec jeszcze bardziej
      pozdrawiam
      • herculesc130 Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 13:56
        <facet nie wierzy kobietom jest bez sensu>

        Wcale nie jest....
        Ja tez już nie wierze, tylko u mnie wygląda to tak
        albo ustalamy z góry, ze seks bez zobowiązań
        albo jeżeli nie ma takich "ustaleń" to z miłości.... obustronnej miłości.
        Głupie nie? :-)

        Ab alio exspectes, alteri quod feceris
        • dorjana Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ do herkulesa 17.11.04, 14:28
          Chodzilo mi oto,ze nie wierzac nie mozna oczekiwac przyjazni...a milosci tym
          bardziej.
          Zgadzam sie ze w takim przypadku lepiej ustalic z gory...chco jak dla mnie seks
          dla sportu nie istnieje.
          • herculesc130 Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ do herkulesa 17.11.04, 14:33
            Dla mnie też nie istnieje seks dla "sportu"
            Powiedziałem to dla przykładu......
            Może jestem nienormalny ale dla mnie seks tez wiąże sie z czymś bardziej
            uduchowionym ;-)

            Amor omnibus idem
            • dorjana Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ do herkulesa 17.11.04, 14:36
              Nie jestes nienormalny:)dal mnie seks powiazany jest z uczuciem
              • herculesc130 Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ do herkulesa 17.11.04, 14:40
                no tak...
                ale są tacy co powiedzą, że zauroczenie które trwa krótka chwilę też jest
                uczuciem i nawet mocniejszym niż miłość bo potrafi ją zniszczyć.
                Bóg dał miłość a diabełek zauroczenie :-)

                Amor omnibus idem
    • szefu13 Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 14:21
      Pogadac zawsze mozna. Ale jak ja to juz pisalem wiele razy podstawową sprawą
      jest: co Ty od niego chcesz i czy on Ci to chce dac, czy nie. I o tym trzeba
      rozmawiac i to konkretnie bez dryfowania i relatywizmów. Twoje cele. I droga do
      nich. Jeśli nie da się ich z nim osiągnąć, bo on nie chce Ci tego przynajmniej
      obiecać, to nie ma co tego dalej ciągnąć, bo dasz się wykorzystać. Jeśli on Ci
      obieca spełnienie Twoich celów, to może warto zaryzykować (w przypadku
      watpliwości warto wykonać jakiś mały manewr sprawdzający - jaki to zależy od
      sytuacji). Oczywiście musisz być świadoma, że jeśli nawet najszczerzej dzisiaj
      facet Ci obieca realizację jakiś Twoich celów, to wiedz, że człowiek nie krowa
      i poglądy potrafi z czasem zmienić. Przeważnie dzieje się tak dlatego, że z
      czasem ma więcej danych do analizy sytuacji :))).

      A Twoje cele, to jakie są? Np.:
      - platoniczna przyjaźń (tak się tylko zapytałem dla porządku :))) )?
      - jednorazowa przygoda?
      - średniodługi luźny romans?,
      - luźny związek?
      - trwały związek?
      - małżeństwo?
      co? Oczywiście w Twoim wieku (piszesz, że studiujesz, tak?) chyba szukanie od
      razu bardzo trwałych związków, to lekka przesada - pożyj troszkę i nie przejmuj
      się zbytnio. A jak się trafi, to się trafi, no nie? :))) Ostatecznie co się
      może stać złego obiektywnie? Że kiedyś on Cię porzuci? I co z tego - od tego
      się nie umiera ... A jak nie spróbujesz, to możesz coś przegapić, no i
      przyjemnie nie będzie. Ludzie porzuceni zazwyczaj pamiętają tylko moment
      rozstania, a zapominają dlaczego to tak boli. Ano dlatego, że przedtem było
      super :)))).
    • rudexia Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 17.11.04, 14:40
      Witaj!
      Wyglada na to ze to kolejny emocjonalny popapraniec!Bajerant i cwaniaczek! Na
      dodatek facet bez jaj bo nie potrafi przyznac sie o co mu chodzi!Cos mi sie
      wydaje ze szuka sobie poprostu weekendowej kochanki do umilenia sobie czasu!
      Byc moze Tobie by rowniez umilil ale....jesli jestes odporna psychicznie i
      potrafisz trzymac emocje na wodze to czemu sie nie zabawic z patalachem? Ale
      jesli sie angazujesz to Ty na tym stracisz i Ty wylejesz kupe lez!
      Okrutne ale juz tak jest!
    • dorjana Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ do herkulesa 17.11.04, 14:51
      Hm wyrazilam sie neijsano ,piszac uczucie mialma na mysli miłosć
      pozdrawiam
      • wwiktoriaf Re: PRZYJAŹŃ, SEKS, MIŁOŚĆ 22.11.04, 09:58
        witam
        ja oczekuje milosci, trwalego zwiazku. moze zeczywiscie jestem młoda jak szefu
        powiedzial ale ja bardzo powaznei mysle o zyciu nie interesuje mnie sex bez
        zobowiazan, zreszto do tej pory mialam jednego partnera i tak mialo juz byc
        wiec nie pojde z kims do łozka kto mnie nie kocha ani z kims kogo ja nie
        pokocham. moze to sie dla kogos wyda smieszne ale sex dla sexu to nie dla mnie
        zdecyduje sie na niego jak bede pewna swoich i czyichs uczuc. trzy miesiace
        temu rozstalam sie z moim chlopakiem z ktorym bylam 4 lata ale od stycznia
        ciagle sie psulo tzn psulo sie wczesniej ale od stycznia to juz konkretnie
        ciagle rozstania i powroty mielismy nawet ponad miesaiac przerwy teraz sie
        rozstalismy na dobre moj kolega ze studiow byl wtedy moim przyjacielem
        tworzylismy we czworke zgrany duet ( jeszcze jeden kolega i kolezanaka) zawsze
        sobie pomagalismy, rozmawialaismy i moglismy na siebie liczyc i jak mi sie nie
        ukladalo z moim bylym to mialam w nich przyjaciol ktorym moglam sie wyplakac
        poradzic itp. i z czasem ta moja przykazn z kollega z roku przerodzuila sie w
        cos wiecej myslalam ze to uczucie milosc a teraz wydaje sie zaze on chcial
        wykorzystac moje rozstanie wiedzial jak to przezywam itp. Rozmawialam z nim
        ostatnio stwierdzil ze mnie nie chce wykorzystac ze nie musimy isc ze soba do
        łozka bo mu na tym nie zalezy i ze nie chce mnie skrzywdzic a swoim zachowaniem
        co robi?? raz mowi tak raz tak pozniej robi zupelnie co innego. daje sobie
        sokoj z tym chlopczykiem( bo zachowuje sie jak chlopczyk ktory nie wie czego
        chce; a pozatym jest mlodszy odemnie rok i moze z tego to wynika)musze o nim
        zapomniec choc to nie bedzie łatwe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka