Dodaj do ulubionych

milosc na odleglosc

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 23:10
czy wierzycie w milosc na odleglosc?? mnie z moim ukochanym dzieli obecnie 4
tys km,od czerwca bede meiszkac u niego,za garnicamia.Ale czy myslicie ze on
bedzie mi wierny do tego czasu??
Obserwuj wątek
    • Gość: sexista Re: milosc na odleglosc IP: 81.219.15.* 04.02.05, 23:14
      a jak si epoznaliscie ?? tylko nie mow ze przez internet !!!
    • Gość: ben Re: milosc na odleglosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 23:14
      czy dla Ciebie liczy sie tylko wiernosc?..hmmm a gdzie wzajemne zrozumienie
      szacunek i z tego dopiero rodzaca sie wiernosc?...lojalnosc jako
      czlowieka..hmm.:)
      pozdrawiam.
      • Gość: sexista do bena IP: 81.219.15.* 04.02.05, 23:23
        masz racje Ben. Wiernosc i milosc to 2 rozne rzeczy (dla faceta) mozna miec
        kochanki al ekochac tylko zone i do niej wracac z utesknieniem. Znam to uczucie
    • profesor8 Re: milosc na odleglosc 04.02.05, 23:36
      Mieszkanie poza Polska wymaga pewnej dojrzalosci psychicznej,bo bycie dla kogos
      kogo sie nie kocha moze byc za duzym wyzwaniem.Na odleglosc mozna sobie duzo
      obiecywac,wierze w cuda,wiec jezeli tylko dwoje ludzi ma sile przetrwania to w
      koncu beda razem.
    • zegor Re: milosc na odleglosc 04.02.05, 23:40
      Po co pytasz na forum o takie rzeczy?
      Chcesz usłyszeć stek głupot?
      Kochasz go? On Cię kocha? No to o co Ty pytasz?
      Czekaj do tego czerwca,jedz do niego i ciesz się miłością!
      Przyjmie Cię jak Królową i będziesz królową jego życia
      i to się tylko liczy
      Odrzuć złe myśli i podszepty głupich ludzi
      • Gość: zakochana Re: milosc na odleglosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 09:55
        hmm,chyab takiej odpowiedzi oczekiwalam-a nawiazujac do wypowiedzi wyzej to ni
        epoznalismy sie przez internet,nawet nie w knajpie,poznalismy si eot tak
        poprostu no i po jakims czasie sie zakochalismy,ale tesknota mnie zzera.mysle o
        nim dniami i nocami:(
        • profesor8 Re: milosc na odleglosc 05.02.05, 12:21
          No i mamy typowy przypadek kochania kogos kto nie istnieje.
          Poznala dziewczyna chlopaka,ale zanim sie mu przyjrzala i poznala go odjechal.
          Te wakacyjne zauroczenie zostalo i przerodzilo sie w tesknote do codziennie
          bardziej idealnego wizerunku glownego bohatera.
          Jezli sie okaze ze rzeczywistosc jest bardziej szara niz wytwory fantazji,to juz
          niebawem bedziesz walczyc zeby wrocic do kraju.
          Moze nawet wyda Ci sie z perespektywy czasu ze opuscilas raj.
          Tylko nie "mow" ze to arab ,murzyn ,lub eskimos.
          Bo uwierze ze stracilem czas wpisujac sie "dziewczynce z zapalkami"lub
          "kopciuszkowi":)))))
          • zwirek_one Re: milosc na odleglosc 05.02.05, 13:23
            Czubuś ! Południe minęło,a ty jeszcze nie brałeś tabletek...
            Marsz natychmiast do ambulatorium
            i żeby mi to ostatni raz było !
          • Gość: zakochana Re: milosc na odleglosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 18:55
            zeby wsyztsko bylo jasne,to on jest polakiem..to nie byla wakacyjna milosc i
            nei jest-to poprsotu milosc.w sumie nie wiem poo co tu napislam.chyab tak zeby
            zobaczyc czy ludziki wierza w milosc na odleglosc.pa
            • teinti Re: milosc na odleglosc 07.02.05, 19:00
              Nie przejmuj sie ja jestem naj;epszym przykladem ze to wszytko mozliwe nawet
              jesli to jest tylko wakacyjna milosc:)!!
              Ja musialm czekac 9 miesiecy ( a potem jeszcze bylo kilka przerw..)i nie mialam
              pewnosci co bedzie dalej...A teraz wiem ze warto bylo!!!!
              pozdrawiam!!!
            • Gość: only Re: milosc na odleglosc IP: *.access.telenet.be 07.02.05, 19:03
              4 km - a te to na wschod, na zachod, polnoc czy poludnie, a moze gdzies na
              wskros.....nie to zebym sie zaraz czepiala, no gdziez tam, tyle ze moze to
              istotne.......
              • teinti Re: milosc na odleglosc 07.02.05, 19:05
                chyba sie jednak czepiasz bo ona naipsala 4 tys km...
                • Gość: only Re: milosc na odleglosc IP: *.access.telenet.be 07.02.05, 19:09
                  a jak napisze ze sie pomylilam bo zapomnialam wpisac te "tys" to wyjdzie na to
                  ze sie nie czepiam????
                  • teinti Re: milosc na odleglosc 07.02.05, 19:11
                    mysle ze nie ma sprawy:)
    • mario2 Re: milosc na odleglosc 07.02.05, 19:18
      Miłość potrafi wszytko. Nie zdradź go TY, a on odwdzięczy sie tym samym. Jestem
      o tym przekonany.
      • profesor8 skad ty czerpiesz wzorce czlowieczku..plagiat 07.02.05, 20:49
        Jakie to dla Ciebie ma znaczenie,rozrozniasz jeszcze co jest twoim zyciem a co nie?
      • anisua Re: milosc na odleglosc 07.02.05, 20:50
        a po co to gdybanie?
        pomyśl,że w czerwcu już będziecie razem
        i wtedy się okaże...
        a odległośc?
        czasem mieszkając w bloku obok można nie być wiernym
        ważny jest człowiek,którego darzysz uczuciem...
        a czas pokaże..
        życzę szczęścia i wiecej wiary:)
    • Gość: waldi Re: milosc na odleglosc IP: *.iscnet.pl 07.02.05, 20:58
      Wiesz on pewnie cie kocha a inne pier....li więc ty sobie też nie żałuj co oczy
      nie widzą tego sercu nie żal.
      • profesor8 Re: milosc na odleglosc 07.02.05, 21:03
        to ostatnie podpisal Inocenty cegla walniety...:))))))
        Nie powiem czy w glowe czy w jadra ,bo to byloby obskurne.
        • Gość: waldi Re: milosc na odleglosc IP: *.iscnet.pl 07.02.05, 21:15
          Profesorku jestem szczęśliwie żonaty od 24 lat-i nie wiem czy żona mnie
          zdradziła ,ale ona też nie wie ile razy ja ją zdradziłem .
          Współczuje ludziom którzy myślą tylko o wierności małżeńskiej nic tak nie
          zabija miłości jak podejrzenia,
      • Gość: obronca miłości Re: milosc na odleglosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 11:14
        i tak o to mysli prosty facet-czy sex to dla Ciebie wszystko,czy Twoje
        malzenstwo jest szczesliwe??-nie nawidze takich facetow jak Ty.Znam takich
        podobnych do Ciebie ktorzy uwazaja ze sex oralny to nie zdrada.Na szczescie sa
        ludzie na tym swiecie dla ktorych sfera metafizyczna zwiazku jest na tyle wazna
        ze kazdy kontakt cielesny z osoba trzecia uwazaja za zdrade.I wyobraz sobie ze
        to sa zarowno kobiety jak i MEZCZYZNI!!!
        z Ciebei jest kawal ch..a.Ciekawa jestem tylko jakbys zareagowal gdybys sie
        dowiedzial ze zonka Cie zdradzila??pewnei bys polecial i obil facetowi gebe bo
        ruszyl Twoje "miesko".OJ,po co sie wogole tacy faceci jak Ty rodza??po co
        obiecales swojej zonie uczciwosc malzenska,a wlasciwie po co wogole lazcyles
        sie z Nia wiezem malzenskim skoro teraz potrzebujesz innych kobiet.NIE ZNAM CIE
        ALE CIE NEI NAWIDZE!!
        • Gość: waldi Re: milosc na odleglosc IP: *.iscnet.pl 08.02.05, 13:35
          Jestwś pewnie jeszcze bardzo młoda i główke masz nabitą ideałami ciekawe czy
          jeszcze w tym roku dorobisz swojemu menowi rogi.
          W cale cię nieznam ale żyje na tyle długo i obracam się w takim toważystwie że
          każda i każdy jeżeli da się im okazje to pójdą w tango
          • Gość: obronca miłości Re: milosc na odleglosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 14:37
            moze i jestem mlodsza od Ciebie ,co nei znaczy ze jestem niedojrzala.A idealy-
            chyab zycie bez idealow jest plytkie i nudne.PAre dziesiecioleci jestem juz na
            tym swiecie i zawsze mi sie robi niedobrze na widok takich obiektow jak Ty.A
            poza tym widze ze kolega ma problemy z ortografia,oj a taki przemadrzały,Ha!PS.
            a samych takich znajomych ktorzy fizycznosc i sex stawiaja ponadwszytsko to ja
            gleboko wspolczuje.
            • Gość: waldi Re: milosc na odleglosc IP: *.iscnet.pl 09.02.05, 17:06
              Jak zwracasz komuś uwage na ortografie to sama pisz poprawnie.
              Jak może robić się niedobrze na widok kogoś kogo się niewidziało.
              Życie jest płytkie i nudne bez przygód.
              • teinti Re: milosc na odleglosc 09.02.05, 22:09
                widocznie twoje takie jest czego Ci bardzo współczuje...
                P.S zawsze możesz to zmienić...:)
    • Gość: ines Re: milosc na odleglosc IP: *.medianet.pl 08.02.05, 11:40
      Milosc na odleglosc.. dziwna sprawa.. wiesz - przechodzilam juz przez taka.. i
      wiem jak jest ciezko.. Podejrzewam ze mysli o nim, o tym co robi teraz
      zaprzataja Twoja glowe non stop.. Hm.. Ciezko jest - naprawde.. Ja rozstalam
      sie ze swoja "milostka" po blisko 2 latach.. Poprzez durne sprzeczki..
      Ale zycze Tobie powodzenia, jesli ooje bedziecie chcieli - tylko siebie.. nic
      nie stoi na przeszkodzie wiernosci itp..
      Przekonasz sie tez czy to jest "to" czy nie.. Jesli wytrwacie - gratuluje.. Bo
      milosc to cos pieknego.. Ja dla swojej.. zrobie wszystko i on o tym wie.. :)

      pozdrawiam Cie
    • usun_mnie MOJA MIŁOSC NA ODLEGŁOSĆ - BYŁA - TERAZ OK RAZEM 09.02.05, 17:13
      Wiecie co - ja poznałem swoja zone przez sms - mieszkala na drugim koncu
      polski, malo tego - po roku sie przeprowadzielem a po kolejnych 8 miesiacach
      wzielsmy slub, nie mamy dzieci jesli o to chodzi - i na poczatku odiwedzialem
      ja raz w miesiacu lub mniej tylko telefony i sms, na rachunkach mialem nawet
      1000 sms miesiecznie - roznie jest - nie dokonca różowo, czasem myslę sobie-
      ze jak bym poznał kobiete w pubi to było by inaczej - ale kochamy sie i poza
      soba nic nie widzimy - warto próbować w zyciu bo czasem sie pozniej żałuj e !!!!
      1

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka