madziapoznan
21.02.05, 15:41
wszyscy zalatani, zabiegani, zapracowani. jeszcze chwilę temu również
należałam do tej grupy. postanowiłam zrobić sobie dziś przezrwę. sytuacja
opanowana, mogę się choć z pół dnia pracy polenić.
i czytam. i brak mi słów. zastanawiam się, gdzie podziali się ci ludzie,
którzy jeszcze w zeszłym roku mieli coś inteligentnego do "powiedzenia".
teraz nawet ci 33-letni faceci potrafią zaskoczyć brakiem taktu i wyczucia.
zastanawiam się czy tylko ja dostrzegam takie ewenementy? może jestem troszkę
przewrażliwiona. a może po prostu skrupulatna i przez to zwracająca uwagę
właśnie na to?
myślę sobie - czy dobry smak i wyczucie taktu to rzeczywiście tak rzadko
występująca cecha?
lubiłam tu pisać, nawet jeśli brałam udział w słownych utarczkach z jednym
czy drugim "gejzerem intelektu", to zawsze było zabawnie.
teraz...
może zmieniłam się w momencie wybicia przez zegary świata, nowego roku??
pozdrawiam