Dodaj do ulubionych

Ulubiona epoka historyczna

21.02.05, 18:10
Temat dla tych, co to interesują się historią / etnografią względnie lubią
myśleć o innych czasach i miejscach :)

Jakie dawne kultury / cywilizacje / epoki historyczne do Was "przemawiają"?
Jakie Was interesują? Wreszcie, w jakiej chcielibyście żyć, jakbyście mogli?

Ja osobiście mam wielką słabość do epoki wiktoriańskiej... Również
interesujący jest XVII wiek - zarówno w Polsce, jak i na morzach
(piraci! :))). No i też "klimatyczne" jest średniowiecze, a ostatnio zaczęły
mnie interesować historyczne Chiny.

Z kolei wprost nie znoszę czasów Oświecenia. Również dwudziestolecie
międzywojenne ma w sobie coś, czego nie lubię...
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Ulubiona epoka historyczna 21.02.05, 20:12
      stephen_s napisał:

      > Temat dla tych, co to interesują się historią / etnografią względnie lubią
      > myśleć o innych czasach i miejscach :)
      >
      > Jakie dawne kultury / cywilizacje / epoki historyczne do Was "przemawiają"?
      > Jakie Was interesują? Wreszcie, w jakiej chcielibyście żyć, jakbyście mogli?
      >
      > Ja osobiście mam wielką słabość do epoki wiktoriańskiej... Również
      > interesujący jest XVII wiek - zarówno w Polsce, jak i na morzach
      > (piraci! :))). No i też "klimatyczne" jest średniowiecze, a ostatnio zaczęły
      > mnie interesować historyczne Chiny.
      >
      > Z kolei wprost nie znoszę czasów Oświecenia. Również dwudziestolecie
      > międzywojenne ma w sobie coś, czego nie lubię...
      >


      Teraźniejszość.
      Kłaniam się nisko
      • tom1111 :-) 21.02.05, 20:30
        też uważam ,że dzisiejsze czasy są bardzo ciekawe , a i możliwości podróżowania
        dużo większe niż dawniej :-)
        • oko_jeza Re: :-) 21.02.05, 21:36
          będę zdawać maturę z historii...a ulubione epoki to chyba średniowiecze i PRL. A poza tym to co się dzieje współcześnie :)
          • stephen_s Re: :-) 21.02.05, 21:44
            O! Wreszcie ktoś zainteresowany historią :)

            BTW. PRL? To takie ponure czasy, brrrrrr... W ogóle historia współczesna jakoś
            specjalnie mnie nie pociąga.

            Tak w ogóle, to dziękuję za zdjęcie :)
        • stephen_s Tomie, Ty też nie masz :)) (n/t) 21.02.05, 21:43

          • tom1111 Re: Tomie, Ty też nie masz :)) (n/t) 21.02.05, 22:30
            wiesz Stefanie , historia nie za bardzo :-(
            ale za to geografia i sport to co innego :-)))
      • stephen_s Diabollo, nie masz duszy historyka :))) (n/t) 21.02.05, 21:42

        • diabollo Re: Diabollo, nie masz duszy historyka :))) (n/t) 21.02.05, 21:51
          stephen_s napisał:

          Czcigodny Sephenie, ależ skąd! Bardzo lubię historię.
          Staram się na nią patrzeć bez emocji i widzę, że histora opowiada o czasach dużo
          straszniejszych niż teraźniejszość (oczywiście jak dla kogo teraźniejszość, nie
          mówię o Afrycje Subsaharyjsiej, chociaż tam też nigdy nie było dużo weselej).
          Kłaniam się nisko.
    • grzespelc Re: Ulubiona epoka historyczna 22.02.05, 08:09
      Hmmm, przeszedłem już tego tyle... ajpierw była RON, potem II wojna św., potem
      XIX w.... a teraz po prostu lubię łazić i wyobrażać sobie, jak tu było 50, 100,
      500 lat temu...
    • pereop Re: Ulubiona epoka historyczna 22.02.05, 08:25
      XX wiek - a przede wszystkim do 1945 - jeśli chodzi o precyzję to historia
      dalekiego wschodu
    • fnoll Re: Ulubiona epoka historyczna 22.02.05, 12:56
      u mnie to jest zmienne :)

      w chwili obecnej, czemu daję pewne świadectwa na forum, najbardziej interesuje
      mnie III-V wiek i cesarstwo rzymskie/bizancjum, pod kątem wprzęgania
      chrześcijaństwa w struktury państwowe i rozwoju chrześcijańskiej teokracji

      dlaczego akurat ta epoka? bo mam wrażenie, że teraz obserwujemy proces
      odwrotny, proces zapoczątkowany rozdziałem kościoła od państwa, który
      bynajmniej jeszcze się nie zakończył

      chcę prześledzić i zrozumieć co w tamtym okresie (i później) zostało dodane do
      chrześcijaństwa, bo to właśnie, zapewne, teraz z niego opada


      no i mam różne takie epoki jeszcze do prześledzenia - obiecuję sobie wnikliwie
      przestudiować historię turków i arabów na przykład


      kultury odleglejsze interesują mnie mniej, bo trudniej je odnieść do siebie, a
      życia nie starczy, by poznać wszystko, więc zaczynam od tego, co najbliższe


      o, na przykład buddyzm tybetański - choć ma niezwykle interesującą historię (bo
      która nie jest?) i w ogóle jako buddyzm jest mi bliski, to nie odczuwam
      potrzeby zgłębiania go historycznie, no bo, jak napisałem, zaczynam od
      najbliższego

      i na najbliższym pewnie skończę...


      a gdzie chciałbym żyć? aaa, dobrze mi tam gdzie jestem :)
    • isma Re: Ulubiona epoka historyczna 01.03.05, 12:37
      To by wychodzilo, Stephenie, ze wolisz epoki dionizyjskie od apollinskich ;-
      ))).
      Ja dlugo bylam dziewietnastowieczna, ze wskazaniem na koniec tegoz. Ale teraz
      chyba nie mam na to czasu, i, jak Diabollo, pasjonuje sie swoim TERAZ ;-))).
      • stephen_s Re: Ulubiona epoka historyczna 01.03.05, 13:03
        > To by wychodzilo, Stephenie, ze wolisz epoki dionizyjskie od apollinskich ;-
        > ))).

        ?????????????????????
        • isma Re: Ulubiona epoka historyczna 01.03.05, 13:31
          Nietzsche. Sinusoida. Akcja - reakcja. Sa czasy, w ktorych goruje rozum, po
          ktorych nastepuja czasy, w ktorych prymat wiedzie uczucie.
          No, i Ty wyraznie wolisz te uczuciowe od rozumowych ;-))).
          • stephen_s Re: Ulubiona epoka historyczna 01.03.05, 13:45
            No tak, zgodzę się :)
          • stephen_s Hejże, hejże! 02.03.05, 11:32
            Pomyślałem trochę nad tym, co napisałaś - i coś mi tu nie gra :))

            Średniowiecze, barok... rozumiem, epoki "uczuciowe". Ale epoka wiktoriańska???
            Toż to epoka właśnie racjonalna... Zaś np. romantyzmu nie lubię :)
            • isma Re: Hejże, hejże! 02.03.05, 11:46
              Nie no, miej wiecej ;-))). A z ta epoka wiktorianska, tos pewnie lepszy spec
              ode mnie, ale mi sie wydaje, ze jakby np. nad sama biografia szacownej krolowej
              pomyslec, to wlasnie, wbrew pozorom, ona przelamuje pewien racjonalny
              obyczajowy konwenans na rzecz jakiejs, jednak, uczuciowosci ;-))).

              Aha, przy czym ta uczuciowosc nie rowna sie rozmemlaniu, wzdychaniu, babskosci.
              Pamietaj, ze epokom dionizyjskim patronuje Dionizos, bostwo gwaltowne i
              szalone ;-))).

              A za co tych wiktorian lubisz?
              • stephen_s Re: Hejże, hejże! 02.03.05, 11:52
                > Aha, przy czym ta uczuciowosc nie rowna sie rozmemlaniu, wzdychaniu,
                > babskosci.
                > Pamietaj, ze epokom dionizyjskim patronuje Dionizos, bostwo gwaltowne i
                > szalone ;-))).

                Wiem, pisałem o tym pracę na jedne zajęcia :) O Dionizosie rozważanym w
                aspekcie integracji ludzkości z jej zbiorowym Cieniem :)

                > A za co tych wiktorian lubisz?

                Za klimat, ogólnie mówiąc... Sztywność, pruderię, beznadziejne konwenanse :)
                Rewolucję techniczną, ciemne zaułki, londyńską mgłę i Sherlocka Holmesa :)
                Fraki, cylindry i długie suknie :)

                No nie wiem - po prostu coś jest fajnego w tej epoce... Taki fajny moment
                przejściowy między przeszłością, a nowoczesnością...
                • isma Re: Hejże, hejże! 02.03.05, 12:07
                  No...? Ciemne zaulki, mgla - i gdziez tu racjonalnosc ????

                  Przybliz temat Dionizosa i cienia. Jak jeszcze bylam teatrolozka, to sie kiedys
                  interesowalam lustrami: czlowiekiem i jego odbiciem, czlowiekiem i aktorem,
                  czlowiekiem i cieniem ;-))).
                  • stephen_s Re: Hejże, hejże! 02.03.05, 12:15
                    > No...? Ciemne zaulki, mgla - i gdziez tu racjonalnosc ????

                    OK, to powiedzmy, że podoba mi się w tamtej epoce racjonalność zmagająca się z
                    irracjonalnością, uczucia ze sztywnymi normami itd...

                    > Przybliz temat Dionizosa i cienia.

                    Ech, to była taka wariacja na temat tego, co symbolizuje Dionizos - w
                    odniesieniu do nieco naciągniętego (hehe :)) jungizmu. Mogę Ci ten tekst
                    wysłać, jeśli chcesz :)
                    • isma Re: Hejże, hejże! 02.03.05, 12:26
                      Chce ;-))).
                      • stephen_s Re: Hejże, hejże! 02.03.05, 12:30
                        OK, ale ostrzegam, że był to tekst pisany na zajęcia "z tezą" :) Miałem
                        przyrównać mit dionizyjski do współczesności, porównałem - i taki tekst
                        napisałem. Jest w nim trochę fajnych pomysłów - ale to nie znaczy, że
                        generalnie uważam, że odnoszenie wszystkiego do Dionizosa ma sens :)
                        • isma Re: Hejże, hejże! 02.03.05, 12:41
                          No, i o to chodzi ;-))). Uwielbiam teksty z teza. Pamietasz, jak kiedys
                          rozmawialismy o ewolucji psychiki Boga, o jego zakochaniu w Izraelu i nan
                          obrazaniu sie itp. - a w zwiazku z tym o pewnej ksiazce? To wlasnie jest jedna
                          z najlepszych rzeczy z teza, jakie czytalam, z teza sie nie zgadzam, ale jako
                          igraszka intelektualna ("pare fajnych pomyslow" - jeden z moich ulubionych, to
                          analiza, jak bezdzietny a mocno leciwy Abraham, ktoremu Bog obiecuje po raz
                          piaty czy szosty, ze bedzie mial potomstwo liczne jak gwiazdy na niebie,
                          zaczyna sobie z Boga podkpiwac, co temu ostatniemu "wjezdza na ambit" i w koncu
                          decyduje sie obietnice spelnic) - przednie.
                          • stephen_s Re: Hejże, hejże! 02.03.05, 12:44
                            Ach, no to w takim razie OK :) Tylko jak przeczytasz, to jakoś to skomentuj :)
                            • isma Re: Hejże, hejże! 02.03.05, 13:07
                              Narcyz ;-))).

                              A powaznie, to znasz mnie - ja cierpie na nieuleczalna logorrhee, nie
                              darowalabym sobie komentarza. Ale to juz moze na priv ;-)))
                      • stephen_s Poszło :)) (n/t) 02.03.05, 12:34

    • e_wok No, ja mam takie zboczenie feministyczne :-) 01.03.05, 20:58
      ze epoki moge rozwazac glownie przez pryzmat tego, czy byly "przyjazne
      kobiecie". Po lekturze "Historii zycia prywatnego" stwierdzam, ze wszystkie
      dotychczasowe byly wrogie. Cenie starozytnosc za naprawde efektowne ciuchy i
      przepiekna bizuterie, ale zyc bym w niej nie chciala. Potem bylo tylko gorzej -
      ludzie zaczeli preferowac iskanie zamiast kapieli. A te kominki - nie dosc, ze
      zasikane to jeszcze pelne resztek jedzenia, jak to musialo smierdziec po
      rozpaleniu!
    • abstrakt2003 Re: Ulubiona epoka historyczna 02.03.05, 18:33
      wrzesień'39 czyli wojna obronna!
      PS
      Szczególnym sentymentem darzę walki obronne na terenie naszego powiatu ale
      informacje na ten temat są skąpe a w dodatku jeszcze sprzeczne :(
      • abstrakt2003 A to mi się udało :) 02.03.05, 18:36
        Pomyliły mi sie fora :)
        Wyjaśniam:
        "nasz powiat" to powiat otwocki - miejsce gdzie mieszkam. Istnieje tez forum
        otwock na którym bywam.
        Poza tym post jest OK.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka