camillie
12.03.05, 23:10
w wielu wątkach przewija się wyrażenie "normalny facet". Daję słowo, za każdym razem zastanawiam się, co znaczy normalny. Czyli jaki? Ktoś pisze 'normalny' i właściwie nie wiem, czy normalny to taki, który nie ma żadnej chorobowej ułomności psychicznej, czy taki, który nie ma wad? Drażni mnie słowo 'normalny' ponieważ każdy z facetów jest inny i posiadanie określonych cech nie jest czynnikiem decydującym o normalności.
Przez moment sądziłam, że może chodzi o to, że 'normalny' znaczy zwykły, jednak właściwie każdy jest zwykły i niezwykły na swój sposób...
Normalny nawet nie znaczy tyle co fajny - moze być normalny i niefajny.
Może być normalny i nie lubić dawania kwiatków. Może być normalny i nałogowo palić.
Czyli, jaki to normalny?
Jeśli ma być normalny dla pani X to zakładam, że będzie taki, jakiego pani X będzie akceptowała, co nie znaczy, że pani Y albo Camillie nie uzna go za półglówka :)
Brawo dla panów odważnych, którzy zgłaszają się, kiedy kobieta pyta o normalnego :) Znaczy, że są idealni, nie znają kryteriów a zakładają, że pasują, bez pytania jacy są ci, normalni dla autorki :)