titerlitury 07.04.05, 14:59 zadaje pytanie nieco infantylne, ale bardzo mnie ta kwestia interesuje; czy ktos wie może ile wzrostu miał Karol Wojtyła? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czesia-z-butiku Re: wiedząc, ze można na Was liczyć 07.04.05, 15:15 tego nie wiem,ale za to oglądalam reportaż o polskim szewcu, ktory robil Papieżowi buty na miarę-rozmiar 44 Odpowiedz Link Zgłoś
titerlitury Re: wiedząc, ze można na Was liczyć 07.04.05, 15:18 a zatem wiemy, że miał spora stopę, i że z wszytkich białych sutan przygotowanych dla przyszłego papieża w paździrniku 1979 wybrał największą... słyszałam tez, ze koledzy z dziecińswta "postawili Go na bramce", bo zakrywała połowę swoim ciałem; słyszałam, ze był wyjatkowo silny i sprawny fizycznie, ale informacji o wzroście nie udało mi sie znaleźć, może jednak ktos słyszał? Odpowiedz Link Zgłoś
agata_christie Re: wiedząc, ze można na Was liczyć 07.04.05, 15:27 Gdzieś czytałam, że "ponad 180 cm", to też pewnie zależy kiedy, bo dość wcześnie zaokrągliły mu się plecy. A jeśli chodzi o buty to poszło kiedyś (chyba po historii z biodrem) zlecenie do producenta Martensów na buty w kolorze białym. Co chyba nie przebije zamówienia, jakie zaraz na początku pontyfikatu otrzymała firma produkująca odzież i sprzęt narciarski, że papieżowi to będzie bardziej wypadało jednak jeździć w białym niż w szafirowo-czerwonym skafanderku. Mieli oni jescze w pamięci epokę lektykową i lekko ich przytkało. Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: wiedząc, ze można na Was liczyć 07.04.05, 15:43 ogólnie Lolek, jesli mogę tak o Nim powiedzieć, oprócz całej świętości, był super extra facet z jajem Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: wiedząc, ze można na Was liczyć 07.04.05, 15:53 archidiecezja.lodz.pl/~andrespol/papa7.html na tej stronie jest taki oto tekst Następnie w hołdzie dla swych poprzedników przybiera imię Jan Paweł II i udaje się za odpowiedzialnym za organizację wyborów Cesare Tassim do białego pokoiku, gdzie przebiera się w papieskie szaty (przygotowane w trzech rozmiarach). Wysportowany mierzący blisko 180 cm wzrostu taternik przywdziewa największe. Po powrocie do kaplicy przyjmuje od kardynałów przysięgę wierności. Każdy podchodzi i pada na kolana. Gdy przychodzi kolej na Wyszyńskiego, Papież wstaje, obejmuje i przytula go do siebie. Kardynałowie intonują ?Te Deum laudamus" (?Ciebie Boga wysławiamy") Odpowiedz Link Zgłoś
agata_christie Re: wiedząc, ze można na Was liczyć 07.04.05, 16:09 blisko 180 cm a nie ponad... opierałam się na tym samym tekście, tylko z pamięci, sori Odpowiedz Link Zgłoś
taskussani Re: 182 cm 07.04.05, 16:38 w starym chyba był wzrost, tak jak w starym dowodzie... ale skąd gocha zna paszport papieża? Odpowiedz Link Zgłoś
lezka_z_posen Re: 182 cm 07.04.05, 16:41 lezka_z_posen napisała: > w starych na 100% był wzrost. i to nie w zamierzchłej przeszłości,też miałam taki ze wzrostem,a wyrabiałam go chyba w 1992 roku:) Odpowiedz Link Zgłoś
gocha221 Re: 182 cm 07.04.05, 16:59 ma się te znajomosci:-)) a poważnie to na TVP1 jest ciekawy dokument o Papiezu, jego pracy,watykanie itd. zrobiony byl z okazji 25-lecia pontyfikatu i w tym filmie abp Dziwisz pokazywał stary, tymczasowy paszport z jakim kardynała Wojtyłę wypuszczono w 1978 z kraju. i tam był wzrost 182 cm, oczy zielone, znaków szczególnych brak. Odpowiedz Link Zgłoś
taskussani Re: 182 cm 07.04.05, 17:02 gocha221 napisała: > znaków szczególnych brak. przedziwnie to brzmi w odniesieniu do Jana Pawła II; władza się na Nim nie poznała;) Odpowiedz Link Zgłoś
agata_christie Re: 182 cm 07.04.05, 18:19 Nie przewidzieli panowie na szczęście, czym się skonczy ta wycieczka Wojtyły i Wyszyńskiego. Potem sobie pluli w brodę. A z czasów krakowskich ostatnio wynalazłam historyjkę: >...ubecja usiłowała podrzucić jednej z sekretarek sfałszowany przez siebie >pamiętnik, który miał skompromitować Karolę Wojtyłę. Operacja nie została >zrealizowana. Oficer bezpieczeństwa, który miał to wykonać: podrzucić, a potem >odnaleźć i obwieścić, że dochodzi tutaj do obyczajowych różnych rzeczy, >nazywał się Piotrowski. To on zabił później księdza Popiełuszkę. Otóż kapitan >Piotrowski nie był najsprawniejszym oficerem, ponieważ nim wykonał to zadanie, >upił się po prostu i rozbił samochód pod hotelem w Krakowie. Wywołało to >dyscyplinarne dochodzenia i całą akcję na szczęście „diabli wzięli”. Odpowiedz Link Zgłoś