sony_syn_eryka
12.04.05, 12:25
Nie wiem czy dobrze uslyszalem , ale chyba jeden chochol do drugiego powiedzial ze kumpel zamienil garbacza na lancie stratos. Ja rozumiem ze nazw fajnie brzmi, ale bryka ktora wyprodukowano w ilosci 500 sztuk, z ktorych polowa rozpieprzyla sie w rajdach, to nie jest samochod dla kogos kto mial zlomowanego garbusa, Zreszta ceny istniejacych egzemplarzy stratosa zaczynaja sie od 100.000 euro, wiec nawet dla Rydza troche za wysoka polka...