Dodaj do ulubionych

stulejarze...

20.06.18, 22:32
www.nienawisc.pl/bunt-prawiczkow-czyli-doskonaly-dzentelmen-elliot-rodger/
Obserwuj wątek
    • marek.zak1 Re: stulejarze... 20.06.18, 22:54
      Jest to poważny problem, a mamy to na forum takiego jednego. Ludzie odrzuceni staja sie frustratami, a u wielu przeradza się to w agresję. Podobnie w nastepstwie polskiej transformacji mamy wielu odrzuconych, dla ktorych przegrana w konkurencji stała się źródłem deklasacji i frustracji. Co oni mogą? Masturbacja, niektórzy płatny seks i czekanie na obniżenie poprzeczki przez babki.
      • kag73 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:26
        A co tu pomoze obnizenie poprzeczki przez babki, jak oni juz je znienawidzili. Poza tym nie zauwazyli by nawet, ze babki poprzeczke obnizyly, bo siedza caly dzien w necie i albo sie onanizuja do pornoli albo na forach wylewaja swoje zale na te suki kobiety. To jest bledne kolo. Niby chca, ale sie nie odwaza a nie przypuszczam by kobiety nagle masowo zaczely zabiegac o mezczyzn i szukac ich po ich domach przed komputerami. W dodatku TERAZ? to oni juz tych zlych kobiet nie chca, za pozno...itd. I to sa juz przypadki specjalne, owszem masturbuja sie, ale niestety i tak zaczynaja nienawidzic spoleczenstwo i kobiety, wchodza na te swoje fora i pielegnuja te swoja nienawisc i chec zemsty.
        • sabat3 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:33
          To zapewne w większości wariaci. Przecież wyglądają zupełnie normalnie, ten Eliot Rodger wręcz przystojny. Ale jak ktoś jest mocno dziwny, to dziewczyny będą od niego stronić, ze strachu przed świrem.
            • sabat3 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:45
              hello-kitty2 napisała:
              > hehe zabawne w zestawieniu z tym, co ponizej wlasnie napisalam, tego nie czytaj
              > ac.

              Wyluzuj, typ miał 22 lata. To był bardzo młody człowiek. O wiele gorsze od jego "kobiecej urody" jest to, że okazał się być seryjnym mordercą.
              • hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 00:51
                sabat3 napisał:

                > Wyluzuj, typ miał 22 lata. To był bardzo młody człowiek. O wiele gorsze od jego
                > "kobiecej urody" jest to, że okazał się być seryjnym mordercą.

                Ale ja nie o tym, tylko o tym, dlaczego nie mial powodzenia na moj pierwszy rzut oka.
                • sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 10:11
                  hello-kitty2 napisała:
                  > Ale ja nie o tym, tylko o tym, dlaczego nie mial powodzenia na moj pierwszy rzu
                  > t oka.

                  Rozumiem, spoko. Nigdy nie rozumialem kobiet w tym wzgledzie.
                  Czy na przyklad lysy, brodaty mezczyzna o budowie ciala niedzwiedzia moze byc postrzegany jako atrakcyjny? Bo to przeciwienstwo tego co opisalas.
                  • aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 10:25
                    sabat3 napisał:

                    > hello-kitty2 napisała:
                    > > Ale ja nie o tym, tylko o tym, dlaczego nie mial powodzenia na moj pierws
                    > zy rzu
                    > > t oka.
                    >
                    > Rozumiem, spoko. Nigdy nie rozumialem kobiet w tym wzgledzie.
                    > Czy na przyklad lysy, brodaty mezczyzna o budowie ciala niedzwiedzia moze byc p
                    > ostrzegany jako atrakcyjny? Bo to przeciwienstwo tego co opisalas.

                    Oooo, oczywiście ze może. Jeden z moich typów :-)
                • kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 11:28
                  Ale ja nie o tym, tylko o tym, dlaczego nie mial powodzenia na moj pierwszy rzut oka.

                  Jak slusznie zauwazyl sabat to bardzo mlody chlopak i startuje do rowiesniczek albo mlodszych. I jego rowiesnicy niekoniecznie beda bardziej mescy. I w dodatku wielu by mialo inne problemy typu pryszcze na twarzy i nie tylko, bo tak to juz jest u nastolatkow i mlodych mezczyzn. Te hormony i zmiany. Wiec to nie jest tak, ze u innych latwo i hop siup. A jeszcze inni sa za mali albo ani grama miesnia nie maja albo kilosow za duzo, albo znow sa za chudzi. Biorac to pod uwage gostek spoko sie prezentuje w swojej grupie wiekowej.
                  • sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 13:04
                    kag73 napisała:
                    > Jak slusznie zauwazyl sabat to bardzo mlody chlopak i startuje do rowiesniczek
                    > albo mlodszych. I jego rowiesnicy niekoniecznie beda bardziej mescy. I w dodatk
                    > u wielu by mialo inne problemy typu pryszcze na twarzy i nie tylko, bo tak to j
                    > uz jest u nastolatkow i mlodych mezczyzn. Te hormony i zmiany. Wiec to nie jest
                    > tak, ze u innych latwo i hop siup. A jeszcze inni sa za mali albo ani grama m
                    > iesnia nie maja albo kilosow za duzo, albo znow sa za chudzi. Biorac to pod uwa
                    > ge gostek spoko sie prezentuje w swojej grupie wiekowej.

                    Justin Bieber też nie należy do szczególnie męskich. Powiedziałbym wręcz, że ich typy urody są bardzo podobne. Tyle że czytając wpisy tego Rodgera mam nieodparte wrażenie, że miał wyjątkowo nieznośny sposób bycia. Narcyzm, przechwałki, poczucie wyższości, pogarda aż biją z jego wypowiedzi. Ze swoim wyglądem mógłby mieć mnóstwo zainteresowanych dziewczyn, ale z takim zachowaniem już niekoniecznie.
                    • aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 13:11
                      Justin Bieber też nie należy do szczególnie męskich. Powiedziałbym wręcz, że ic
                      > h typy urody są bardzo podobne. Tyle że czytając wpisy tego Rodgera mam nieodpa
                      > rte wrażenie, że miał wyjątkowo nieznośny sposób bycia. Narcyzm, przechwałki, p
                      > oczucie wyższości, pogarda aż biją z jego wypowiedzi. Ze swoim wyglądem mógłby
                      > mieć mnóstwo zainteresowanych dziewczyn, ale z takim zachowaniem już niekoniecz
                      > nie.

                      Bardzo młode dziewczyny lecą na chłopców chłopięcych, ostry samiec (włochatość, kostropatość, grube rysy) jeszcze je przeraża. Główny wampir z tego serialu dla nastolatek (zapomniałam tytułu) to ten sam typ co Rodger. Rodger wpisuje się urodą w potrzeby nastolatek, na widok takich moje koleżanki na koloniach i obozach sikały po nogach i płakały nocami w poduszkę :-) Z taką urodą i jako tako normalnym psyche nie da się zwalić misji, a Rodger zwalił ;-)
                    • rekreativa Re: stulejarze... 22.06.18, 10:18
                      "Justin Bieber też nie należy do szczególnie męskich."

                      No ale ani Justin ani ewentualnie ów Elliot nie startują do pań 40 plus, które zalegają nasze forum.
                      Gust dziewczyn 15-20 lat jest jednak mocno odmienny. Podobają się łądni chłopcy, a nie jakieś obrośnięte niedźwiedzie. To później.
                      • aandzia43 Re: stulejarze... 22.06.18, 10:56
                        rekreativa napisała:

                        > "Justin Bieber też nie należy do szczególnie męskich."
                        >
                        > No ale ani Justin ani ewentualnie ów Elliot nie startują do pań 40 plus, które
                        > zalegają nasze forum.
                        > Gust dziewczyn 15-20 lat jest jednak mocno odmienny. Podobają się łądni chłopcy
                        > , a nie jakieś obrośnięte niedźwiedzie. To później.

                        Otóż to.
                  • hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:20
                    kag73 napisała:

                    A jeszcze inni sa za mali albo ani grama m
                    > iesnia nie maja albo kilosow za duzo, albo znow sa za chudzi.

                    Zgadzam sie. No sorry ale jak chlopak przed 20stka, (a po 20stce to juz jest zapozniony) nie trenowal od malego jakiegos sportu (zalozmy regularnie zapieprz conajmniej cala podstawowke i srednia) to od razu moze grzac na silke w wieku 15 lat. Owszem niektorzy maja gen i nie musza robic nic, sa nabici, maja kawal miesa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowki w porywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci?
                    • sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:26
                      hello-kitty2 napisała:
                      > Owszem niektorzy maja gen i nie musza robic nic, sa nabici, maja kawal mi
                      > esa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowki w po
                      > rywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci?

                      Sposrod moich kolegow to wlasnie tacy mieli najwieksze powodzenie. Szczegolnie tacy chudzi i patykowaci, o ile przy okazji mieli troche wzrostu. A miskow laski raczej olewaly.
                      Inna rzecz, ze laski raczej generalnie olewaly chlopakow, taka tendencja. Dopiero na studiach zobaczylem troche inne podejscie.
                      • kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:40
                        "Sposrod moich kolegow to wlasnie tacy mieli najwieksze powodzenie. Szczegolnie tacy chudzi i patykowaci, o ile przy okazji mieli troche wzrostu. A miskow laski raczej olewaly."

                        No prawda, glownie o ten wzrost chodzilo. Bo przeciez za naszych czasoe nie bylo jakiegos parcia na silke, nie bylo tez silowni. Wiec jak normalny chlopak pobiegal czasem za pilka, pojezdzil na rowerze a latem poskakal do basenu to juz bylo dobrze i stykalo.
                        Ja niedawno ogladlam stare zdjecia mojej klasy w Ogolniaku, no tam nie bylo zadnego "ciekawego" chlopaka. No moze na poczatku bylo dwoch ale odpadli po pierwszej klasie. I ten jeden z nich to raczej byl lekko zarozumialy. Pewnie mial wymagania :)
                        No i ja sie kochalam platoncznie w chlopaku z innej klasy, dwa lata starszym (tez byl w sumie chudy, ale mial co takiego w twarzy co mnie strasznie urzekalo) a moja przyjaciola tez platonicznie w chlopaku o rok starszym z innej klasy. Wiec, owszem, tych z klasy olewalysmy, ale wzdychalysmy po cichutku do innych, oni o tym oczywiscie nic nie wiedzieli. Tak to bylo.
                        • zawle Re: stulejarze... 21.06.18, 18:49
                          kag73 napisała:
                          > Ja niedawno ogladlam stare zdjecia mojej klasy w Ogolniaku, no tam nie bylo zad
                          > nego "ciekawego" chlopaka. No moze na poczatku bylo dwoch ale odpadli po pierws
                          > zej klasie. I ten jeden z nich to raczej byl lekko zarozumialy. Pewnie mial wym
                          > agania :)
                          > No i ja sie kochalam platoncznie w chlopaku z innej klasy, dwa lata starszym (t
                          > ez byl w sumie chudy, ale mial co takiego w twarzy co mnie strasznie urzekalo)
                          > a moja przyjaciola tez platonicznie w chlopaku o rok starszym z innej klasy. Wi
                          > ec, owszem, tych z klasy olewalysmy, ale wzdychalysmy po cichutku do innych, on
                          > i o tym oczywiscie nic nie wiedzieli. Tak to bylo.

                          U mnie w podstawówce doszedł z innej szkoły wysoki, szczupły Piotruś. Pomijam że miał jeansy ogrodniczki i prowadził na własnym sprzęcie wszystkie dyskoteki w szkole. niedawno z koleżanką wspominałyśmy jak mi wszystkie dziewczyny z 6, 7 i 8 klasy zazdrościły. Obecnie mi się nie podoba. Nie żeby jakiś mało przystojny...ale taka pipa.
                          Za to w technikum miałam przyjaciela...ulany blondyn, chamowaty. Na spotkaniu klasowym to z nim bym poszła:)) Pozbył się tłuszczu, chamówy a zostwił to co najlepsze. Mrauuu.
                        • hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 19:09
                          kag73 napisała:

                          > No prawda, glownie o ten wzrost chodzilo. Bo przeciez za naszych czasoe nie byl
                          > o jakiegos parcia na silke, nie bylo tez silowni.

                          JAk to nie bylo silowni? Zreszta wiekszosc i tak trenowala po piwnicach. Zreszta do tej pory. JA od 16 roku zycia chodzilam z kulturysta. Wiosna tego roku z nim rozmawialam. Oczywiscie sie rozebral (oni tacy sa, striptiserzy) na moja prosbe. Ma teraz 5 dych i jeszcze lepsze cialo od tego, gdy mial 20+ i sie ze mna spotykal. Dlatego warto trenowac. Tylko czekam jak moj syn skonczy 15 i na urodziny dostaje karnet na silke.

                          > No i ja sie kochalam platoncznie w chlopaku z innej klasy, dwa lata starszym (t
                          > ez byl w sumie chudy, ale mial co takiego w twarzy co mnie strasznie urzekalo)
                          > a moja przyjaciola tez platonicznie w chlopaku o rok starszym z innej klasy. Wi
                          > ec, owszem, tych z klasy olewalysmy, ale wzdychalysmy po cichutku do innych, on
                          > i o tym oczywiscie nic nie wiedzieli. Tak to bylo.

                          A tez prawda, starsi sie podobali, z zarostem. Kiedys w LO podeszly do mnie 2 laski z klasy 2 lata starszej i powiedzialy, ze podobam sie ich koledze, no i on za ich posrednistwem prosi o odpowiedz czy pojde z nim na kurs tanca czy gdzies. To chyba najwieksza wtopa, jaka mozna zaliczyc: poprosic jakies osoby trzecie o posrednictwo, ktore zaczepiaja cie miejscu publicznym, a reszta z mojej i jego klasy patrzy. Jak jakies malzenstwo aranzowane. Normalnie zrobila sie scena. Poczulam sie jakbym dostala plaskacza. A najlepsze, ze chlopak mi sie podobal i w innych okolicznosciach gdyby byl odwazniejszy to bysmy sie rzneli az milo. A tak to odebralam to jakby mnie zhanbil w miejscu publicznym.
                          • kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 20:37
                            "Tylko czekam jak moj syn skonczy 15 i na urodziny dostaje karnet na silke."

                            Wstrzymaj sie troche, 15 to za wczesnie. Za szybko mu sie sypnie testosteron i moze nie urosnac wystarczajaco. Lepiej troche poczekac, no chyba, ze juz majac 15 bedzie wysoki, wtedy to mozna ryzykowac :)
                      • aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:40
                        sabat3 napisał:

                        > hello-kitty2 napisała:
                        > > Owszem niektorzy maja gen i nie musza robic nic, sa nabici, maja kawal mi
                        > > esa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowk
                        > i w po
                        > > rywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci?
                        >
                        > Sposrod moich kolegow to wlasnie tacy mieli najwieksze powodzenie. Szczegolnie
                        > tacy chudzi i patykowaci, o ile przy okazji mieli troche wzrostu. A miskow lask
                        > i raczej olewaly.
                        > Inna rzecz, ze laski raczej generalnie olewaly chlopakow, taka tendencja. Dopie
                        > ro na studiach zobaczylem troche inne podejscie.

                        Co cię tak dziwi, normalne dla nastolatek. Ochota na potężniejszych i grubiej ciosanych przychodzi później, kiedy przychodzi ochota na konkretną męskość. Ogólna tendencja, są różnice osobnicze (ja zawsze leciałam na miśki).
                        • hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 19:19
                          aandzia43 napisała:

                          > Co cię tak dziwi, normalne dla nastolatek. Ochota na potężniejszych i grubiej c
                          > iosanych przychodzi później, kiedy przychodzi ochota na konkretną męskość.

                          He? Ja od poczatku mialam ochote na 'konkretna meskosc' ;) NAwet nie jestem w stanie ogladac pornusow z chlopczykami 50-60 kg. Pornografia dziecieca.
                          Pierwszy raz pojechalam z chlopakiem pod namiot nad morze w wieku 15 lat. No to z kim bym miala jechac? Z chlopaszkiem, ktoremu mama kaze o 21:00 byc w domu? ;) W gre wchodzili tylko 20+.
                    • gogol77 Re: stulejarze... 21.06.18, 19:45
                      hello-kitty2 napisała:
                      >...sa nabici, maja kawal miesa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowki w porywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci? >

                      Eeeetam!! Jak miałem coś koło 22 lat - to się wypisałem z wojska na więcej niż 20 kg niedowagi. Miałem wtedy 185 cm i ważyłem coś koło 62 kg a wg. ówczesnej normy wojskowej powinienem ważyć minimum 65. I ci na tej komisji (to się nazywało szwancparada - na golasa przed gremium wojskowych lekarzy) - patrzyli na mnie z nieskrywaną odrazą. Pań w komisji nie było, więc nie wiem jak by one patrzyły.
                      Ale już wtedy, z tym takim cherlawym wyglądem (tak Sabat, chudym i patykowatym), który jeszcze w szkole był źródłem poważnych kompleksów - wkraczałem powoli w czas że...jak się trochę postarałem to mi dawały. Może nadrabiałem bajerem? ;-)
                      Pamiętaj Sabat, bajer jest najważniejszy!
                      Teraz ważę 77 a mam 182 cm - ubyło centymetrów bo podobno kręgosłup siada!.
                      Przez całe życie jadłem co chciałem i nałogowo opychałem się słodyczami. W życiu nie bylem na żadnej siłowni, niczego nie ćwiczyłem a ze sportów - tylko narty, czasem trochę na rowerze.

                      PS. Dziś był seks z TJ (w taki upał!!!). Było pięknie!
                      I powiedziała, że się jej podobam i mam fajne ciało. A bzykaliśmy się w pełnym świetle słońca!.
                      Mnie jej ciało też rajcuje. A podobno emeryci jeżeli w ogóle, to...tylko po ciemku!
                      -------------------------------------------
                          • gogol77 Re: stulejarze... 22.06.18, 13:28
                            hello-kitty2 napisała:
                            > aandzia43 napisała: Ruchaj z Bogiem
                            :-) Aaandzia perelka. Pozdrowienie godne stalego uzytkownika. Moge do stopki?>

                            W dzisiejszym krakowskim dodatku do Wyborczej, Michał Rusinek (ten od Szymborskiej) w eseju o tytule "Jak uprawiać seks" recenzuje różne aktualne poradniki w materii której klasykiem kiedyś została Wisłocka.
                            I z jednego o tytule: "Gorący seks małżeński" Rusinek cytuje, że "... przekonasz się, że to Bóg przeznaczył Was do dawania i otrzymywania przyjemności w relacji małżeńskiej" Orgazmy? (przyp.gogol)
                            I Rusinek komentuje to tak: "Można więc powiedzieć, że seks małżeński ma charakter nadprzyrodzony bo ma na niego wpływ - oprócz dwojga ludzi - także istota odmiennym statusie ontologicznym"
                            Małżeński! A Andzia życzy mi ruchania (z Bogiem) - pozamałżeńskiego. Cudzołożnego!
                            Więc stopkę bym Ci odradzał bo mogło by to być tam na górze uznane za jakąś afirmację a jest niemal pewne, że ta "istota o odmiennym statusie ontologicznym" - w takim grzesznym, odrażającym procederze (nie boję się użyć tych słów) - nie chciała by uczestniczyć.
                            -----------------------------------------
                            • aandzia43 Re: stulejarze... 22.06.18, 14:42

                              > Małżeński! A Andzia życzy mi ruchania (z Bogiem) - pozamałżeńskiego. Cudzołożne
                              > go!
                              > Więc stopkę bym Ci odradzał bo mogło by to być tam na górze uznane za jakąś afi
                              > rmację a jest niemal pewne, że ta "istota o odmiennym statusie ontologicznym" -
                              > w takim grzesznym, odrażającym procederze (nie boję się użyć tych słów) - nie
                              > chciała by uczestniczyć.

                              Oj zapomniałam Kitty, bierz se do stopki ruchanie z Bogiem jak ci się jeszcze podoba :D
                              Rozumiem Gogol, że bzyknie małżeńskie to takie grupowe, trójkąt z Istotą Najwyższą, a ty tak tylko we dwoje ze swoją TJ. Czyli... po bożemu? ;-)
                    • druginudziarz Re: stulejarze... 21.06.18, 23:22
                      hello-kitty2 napisała:

                      > Owszem niektorzy maja gen i nie musza robic nic, sa nabici, maja kawal mi
                      > esa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowki w po
                      > rywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci?

                      Może jaka herbata anorektyczka? I żyli długo i szczęśliwie?

                      Żartowałem.
                      Ona wzdycha do motocyklisty którego relegowano ze szkoły, a on wali głuche do cyfrowej Paneli Anderson.
                      Ona ostatecznie kupo kota, a on zejdzie na nieudolność naczyniowych po piątym podejściu leczenia alkoholizmu
          • aandzia43 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:49
            sabat3 napisał:

            > To zapewne w większości wariaci. Przecież wyglądają zupełnie normalnie, ten Eli
            > ot Rodger wręcz przystojny. Ale jak ktoś jest mocno dziwny, to dziewczyny będą
            > od niego stronić, ze strachu przed świrem.

            Zaburzenia psychiczne były, są i będą. Kiedyś taki znęcał się nad zwierzętami, czasem zgwałcił babę w zagajniku, czasem kogoś ubił albo prawie ubił, za co jego ziomy ubiły i był święty spokój. Teraz świry mają internet, chore odmiany porno, nakręcają się solo do ekranu i siebie nawzajem. Wstrętne i straszne.
            • hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 00:54
              aandzia43 napisała:

              Teraz świry mają internet, chore odmiany por
              > no, nakręcają się solo do ekranu i siebie nawzajem. Wstrętne i straszne.

              Z ciekawosci dopytam: jakie sa te ''chore odmiany porno"? Chodzi Ci o to porno z gwaltami, ktore wspominal autor artykulu?
              • urquhart Re: stulejarze... 21.06.18, 08:06
                hello-kitty2 napisała:

                > aandzia43 napisała:
                >
                > Teraz świry mają internet, chore odmiany por
                > > no, nakręcają się solo do ekranu i siebie nawzajem. Wstrętne i straszne.
                >
                > Z ciekawosci dopytam: jakie sa te ''chore odmiany porno"? Chodzi Ci o to porno
                > z gwaltami, ktore wspominal autor artykulu?

                50 twarzy Greya w wersji meskiej ? :)
              • aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 10:29
                hello-kitty2 napisała:

                > aandzia43 napisała:
                >
                > Teraz świry mają internet, chore odmiany por
                > > no, nakręcają się solo do ekranu i siebie nawzajem. Wstrętne i straszne.
                >
                > Z ciekawosci dopytam: jakie sa te ''chore odmiany porno"? Chodzi Ci o to porno
                > z gwaltami, ktore wspominal autor artykulu?

                Chodzi mi o porno skrajnie brutalne oraz o filmy kręcone nie przez aktorów tylko będące zapisem wykorzystywania ludzi (płci i wieku obojętnego). Jak szczeniak zaczyna od czegoś takiego to wolę nie wiedzieć gdzie skończy.
    • hello-kitty2 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:32
      No tak ale z drugiej strony oni maja wymagania z dupy. Przeciez im nie wystarczy przecietna dziewczyna, musza miec/zdobyc kogos szczegolnego, spelniajacego ich wysrubowane oczekiwania. Przyklad: kiedys Kombiemu zasugerowalam badawczo zeby zapoznal mnie ze woimi kolegami stulejarzami we wiadomym celu, no to przeciez sie obruszyl, ze lepiej juz zeby walili konia sfrustrowani niz przespali sie z puszcalska, co to z murzynami fikolki robila ;) O taka ta kultura wsparcia u nich. Sami sie okopuja we wlasnm osamotnieniu. Nawet jak cos dostana, to i tak nie docenia. Schiza nie do odkrecenia.
      • sabat3 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:37
        hello-kitty2 napisała:
        >O taka ta kultura wsparcia u n
        > ich. Sami sie okopuja we wlasnm osamotnieniu. Nawet jak cos dostana, to i tak n
        > ie docenia. Schiza nie do odkrecenia.

        Chodzi chyba o odczuwanie nienawiści, która ich nakręca. Bez odtrącenia nie mają pretekstu by aż tak bardzo nienawidzić. Oni chyba nawet wolą, gdy kobiety ich odtrącają.

        • hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 01:00
          kag73 napisała:

          > Ano, bo teraz to za pozno. Ty zla kobieta jestes. Teraz jak jestes podstarzala
          > i nie chca alfa i beta przychodzisz do nich? :)) Nie, nie ma opcji.

          Bingo czyli widzisz: problemem nie jest niedostepnosc seksu.
          • proteinawy Re: stulejarze... 21.06.18, 02:08
            > problemem nie jest niedostepnosc seksu.

            No tak każdemu to znowu nie dasz. Minimum - jak gość roztacza aurę pojeba - zwijasz sie. To akurat chyba rozjusza tych ludzi jeszcze bardziej.

            Jedna rzecz to byc zignorowanym przez jakas zasznurowaną po szyję mniszkę-Amiszkę - a inna przez kobietę która „daje wszystkim” tylko nie jemu. Tak odbierałem ML-a.

            Co do obaw Kombiego o spory przebieg: znałem kiedys kobietę ktora sie wychowała w Stanach. Jej mąż miał obsesje w temacie czy spała, czy nie z Murzynem. Przy czym gość sam był po pierwsze dosc przystojny i wysportowany po drugie niezle wyposażony po trzecie miał sporo kobiet na koncie. Co dopiero prawiczek...
            • urquhart Re: stulejarze... 21.06.18, 06:48
              proteinawy napisał(a):

              > > problemem nie jest niedostepnosc seksu.

              > Jedna rzecz to byc zignorowanym przez jakas zasznurowaną po szyję mniszkę-Amisz
              > kę - a inna przez kobietę która „daje wszystkim” tylko nie jemu. Tak odbierałem
              > ML-a.

              Problemem jest chęć zemsty za bycie oszukanym jak to co poukłądali sobie w głowie okazuje się życzeniową rzeczywistości i traci sens.
              Tacy ludzie wierzą w oficjalnie głoszone warości, chcą się dostosować a potem są zawidzeni i wściekli chcą zemsty że to ściema i oszustwo bo attracion jest w sprzeczności affection a wszystko co gadają baby Strażniczki Matriarchatu to decepcin.
              Bo realnie koleżanki wolą dawać mużynom, patriarchalnym emigrantom , draniom i łobuzom którzy ich jarają najmocniej a nie miłym grzecznym podporządkowanym facetom.
                • urquhart Re: stulejarze... 21.06.18, 07:59
                  marek.zak1 napisał:

                  > Rewolucja rosyjska dostrzegła ten problem. Zony miały być wspólne. Potem z tego
                  > zrezygnowano. Zapewne wpływowe samce alfa to wymogły.

                  Samce alfa :)
                  Ciekaw czy zasuwalbys tak ochoczo w korpo jak twoja żona i dzici mialyby byc wspólne?
                  • szopen_cn Re: stulejarze... 21.06.18, 08:22
                    urquhart napisał:

                    > marek.zak1 napisał:
                    >
                    > > Rewolucja rosyjska dostrzegła ten problem. Zony miały być wspólne. Potem
                    > z tego
                    > > zrezygnowano. Zapewne wpływowe samce alfa to wymogły.
                    >
                    > Samce alfa :)
                    > Ciekaw czy zasuwalbys tak ochoczo w korpo jak twoja żona i dzici mialyby byc ws
                    > pólne?
                    >
                    >

                    A teraz zastanowmy sie nad zmiana punktu widzenia.

                    Nic to, ze mam kilka kilo za duzo (tu kilka, tam kilka, z tylu kilka....)
                    Dres z trzema paskami, klapki i koszulka Iron Maiden z koncertu w 1996 sa wygodne i nie mam zamiaru zmieniac garderoby dla nikogo.
                    Charakter mam troche paskudny i nie przestaje narzekac.
                    Oczekuje pelnej obslugi i czulosci z usmiechem na ustach.
                    Ma byc w takich pozycjach jak ja lubie.

                    Na imie mam Goannna (przez trzy n)
                    W poniedzialek ma mnie bzykac Marek.
                    We wtorek Urquhart,
                    W srode Sabat,
                    W czwartek Potwor,
                    W piatek Proteinowy,
                    W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.

                    Kazdemu wedlug jego potrzeb.
                    Faceci maja byc wspolni bo tak bedzie sprawiedliwie.

                    ;)
                    • urquhart Re: stulejarze... 21.06.18, 08:53
                      > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.
                      > Kazdemu wedlug jego potrzeb.
                      > Faceci maja byc wspolni bo tak bedzie sprawiedliwie

                      Siebie oszczedziles :)
                      No oczywiście wybrednosc rozumiem ze jest gra sa wugrani i przegrani co im sie nie chce starac ( nie maja ochoty) .
                      Ale tu chodzi ze Strzażniczki Nowego Matriachatu ucza innych zasad gry, a ci co wygrywaja okazuje sie ze wszyscy graja i wygrywaja wedlug zupelnie innych zasad . Mialy byc ekstra punkty za wrażliwość a jest pussy blok.

                      No i jak to pisze Sabat zostaje kompniecie w stolik i rozrzucenie figur takiej góry . Agresja na zewnatrz albo do wewnatrz. Też mialem taki moment wscieklosci bycua oszukanym dawmo temu.

                      Ja osobiscie jestem żeby sie na nowo uczyc prawdziwch zasad tej gry i cakiem dobrze mi idzie .

                      Teraz rozumiesz do czego prowadzi gloszenie naiwnym glowom "zyczeniowej rzeczywistosci"?
                      • szopen_cn Re: stulejarze... 21.06.18, 10:03
                        urquhart napisał:

                        > > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.
                        > > Kazdemu wedlug jego potrzeb.
                        > > Faceci maja byc wspolni bo tak bedzie sprawiedliwie
                        >
                        > Siebie oszczedziles :)

                        Jak to oszczedzilem?
                        Wachlowanie recznikiem to najtrudniejsza rola w tej calej sprawie.
                        • aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 10:07
                          szopen_cn napisał:

                          > > Siebie oszczedziles :)
                          >
                          > Jak to oszczedzilem?
                          > Wachlowanie recznikiem to najtrudniejsza rola w tej calej sprawie.

                          Bo trzeba patrzeć na całe to zajście? ;-)
                          • szopen_cn Re: stulejarze... 21.06.18, 12:31
                            aandzia43 napisała:

                            > szopen_cn napisał:
                            >
                            > > > Siebie oszczedziles :)
                            > >
                            > > Jak to oszczedzilem?
                            > > Wachlowanie recznikiem to najtrudniejsza rola w tej calej sprawie.
                            >
                            > Bo trzeba patrzeć na całe to zajście? ;-)
                            >
                            >
                            Chyba nie znacie dowcipu o wachlowaniu recznikiem.

                            Pewien bardzo ambitny i zadaniowy pan w srednim wieku, z zawodu menager, cieszacy sie uznaniem w swojej spolecznosci i majacy wiele inych statusow i zasobow mial spory problem.

                            Nie mogl swojej slicznej malzonki doprowadzic do orgazmu.
                            Probowal literatury, zabawek, filmow nie dla dzieci, masazy, raz nawet wysmarowal sie tluszczem ze strusia i wyl w nocy na dachu jak wilkolak jako element gry wstepnej.

                            Nic. Zero efektow. Orgazmow u malzonki njet.

                            U obojga narastala spora frustracja.

                            Ktoregos dnia malzonka przyszla do domu i powiedziala, ze dostala swietna porade od kolezanki z forum Braku Orgazmow W Malzenstwie.


                            Kiedy maz zapytal sie co to za porada, opowiedziala mu o metodzie kolezanki.

                            Nalezy wynajac super zbudowanego i przystojnego mlodzienca z duzym fiutem. Kiedy maz bedzie bzykal zone mlodzieniec ma stac obok nago i oboje wachlowac recznikiem. Orgazm gwarantowany.

                            Zadanie do wykonania .

                            Maz znalazl odpowiedniego kandydata, zaplacil z gory i akcja “Orgazm” zostala zaplanowana na sobotni wieczor.

                            W sobote wieczorem wszystko idzie wedlug planow. Maz bzyka zone, nagi mlodzieniec z duzym fiutem stoi obok i wachluje ich recznikiem.
                            Orgazmu dalej nie widac.
                            Pani mowi: moze tym recznikiem wachlowac z drugiej strony?
                            Mlodzieniec zmienil pozycje i wachluje z drugiej strony.
                            Orgazmu dalej nie widac.
                            Pani poprosila by wachlowal szybciej, potem wolniej, w rytm tanga, z krotkimi przerwami, z dlugimi przerwami i jeszcze kilka innych kombinacji.
                            Orgazmu dalej nie widac.

                            W koncu pani mowi do meza: ten mlody chyba nie potrafi tego robic poprawnie, moze sie z nim zamien i ty powachluj recznikiem ?

                            Zadanie do wykonania. Maz sie z mlodziencem zamienil na miejsca, tamten bzyka a maz wachluje recznikiem.
                            Piec minut i pojawil sie pierwszy orgazm, za dziesiec nastepny, potem jeszcze ze trzy.

                            Z duma na twarzy maz mowi do mlodzienca z duzym fiutem: patrz frajerze tak sie prawidlowo wachluje recznikiem!!!
                            • aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 12:48
                              Znamy w wersji z pp. hrabiostwem, Janem i trzymaniem łuczywa żeby było jaśniej. "Hrabio, jaśniej" smętnym głosem prosi hrabina niejasnonajprawdopodobniej bzykana. Hrabia woła Jana z łuczywem, hrabina ponawia prośbę o rozjaśnienie, hrabia zamienia się z Janem, hrabina szczytuje, hrabia triumfuje: "Patrz chamie jak się trzyma łuczywo!" :-D
                    • proteinawy Re: stulejarze... 21.06.18, 09:26
                      > A teraz zastanowmy sie nad zmiana punktu widzenia. [...] Dres z trzema paskami, klapki i koszulka Iron Maiden z koncertu w 1996 sa wygodne i nie mam zamiaru zmieniac garderoby dla nikogo. <

                      Wiesz jak pobudzić wyobraźnię :)

                      Rownolegle z tą grupą Gollumow rozwijają sie po kątach grupy poli-amoryczne. Kazdy/a dobrowolnie wkłada i bierze ile chce do/ze związku. Entuzjaści twierdzą ze lepsze od monogamii, poligamii, poliandrii czy starego dobrego zdradzania sie przy byle okazji. Sceptycy martwią sie o niestabilność takiego układu, zwłaszcza jak sie kończy fun’n’games a zaczyna np odpowiedzialność wychowawcza/konieczność mnożenia zasobów.
                    • hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 09:28
                      szopen_cn napisał:

                      > Nic to, ze mam kilka kilo za duzo (tu kilka, tam kilka, z tylu kilka....)

                      Oooo a mowiles, ze od czekolady sie nie tyje, a nawet chudnie, Ty wezu…. :-)

                      > Oczekuje pelnej obslugi i czulosci z usmiechem na ustach.
                      > Ma byc w takich pozycjach jak ja lubie.

                      Oooo na nie 40 min minety? Stracisz punkty u Pan na forum.

                      Btw wczoraj sie dowiedzialam, ze mineta jest _nudna_ (od mezczyzny).
                      • kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 11:07
                        ''Btw wczoraj sie dowiedzialam, ze mineta jest _nudna_ (od mezczyzny).''

                        W trakcie akcji czy taka tam sobie gadka na sucho? Hmm, facet pewnie z tych co zdecydowanie wola lody. A co z 69? Tez nudne?
                    • lybbla Re: stulejarze... 21.06.18, 09:53
                      szopen_cn napisał:

                      > Na imie mam Goannna (przez trzy n)
                      > W poniedzialek ma mnie bzykac Marek.
                      > We wtorek Urquhart,
                      > W srode Sabat,
                      > W czwartek Potwor,
                      > W piatek Proteinowy,
                      > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.
                      >
                      >
                      > ;)

                      Uff. Jakie to szczęście, że bzykam po Sabacie i Proteinowym. Marek ma przejebane. :)
                    • gogol77 Re: stulejarze... 21.06.18, 10:42
                      szopen_cn napisał:
                      > Na imie mam Goannna (przez trzy n)
                      > W poniedzialek ma mnie bzykac Marek.
                      > We wtorek Urquhart,
                      > W srode Sabat,
                      > W czwartek Potwor,
                      > W piatek Proteinowy,
                      > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.

                      A ja??? A ja???
                    • sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 13:08
                      szopen_cn napisał:
                      > Na imie mam Goannna (przez trzy n)
                      > W poniedzialek ma mnie bzykac Marek.
                      > We wtorek Urquhart,
                      > W srode Sabat,
                      > W czwartek Potwor,
                      > W piatek Proteinowy,
                      > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.
                      >
                      > Kazdemu wedlug jego potrzeb.

                      Dlaczego ja mam niby mniejsze potrzeby niż Lybla, który ma cały weekend, a ja tylko środę!?
                      Aby sytuacja była klarowna, wnoszę o seks grupowy, każdego dnia.
                      • szopen_cn Re: stulejarze... 21.06.18, 13:44
                        sabat3 napisał:

                        > szopen_cn napisał:
                        > > Na imie mam Goannna (przez trzy n)
                        > > W poniedzialek ma mnie bzykac Marek.
                        > > We wtorek Urquhart,
                        > > W srode Sabat,
                        > > W czwartek Potwor,
                        > > W piatek Proteinowy,
                        > > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.
                        > >
                        > > Kazdemu wedlug jego potrzeb.
                        >
                        > Dlaczego ja mam niby mniejsze potrzeby niż Lybla, który ma cały weekend, a ja t
                        > ylko środę!?
                        > Aby sytuacja była klarowna, wnoszę o seks grupowy, każdego dnia.

                        W tej sytuacji to wybacz ale twoje potrzeby nie maja zadnego znaczenia.
                        Niesliczna Goannna sobie wymaga by kazdego dnia bzykal ja inny koles bo faceci to dobro, ktore kazdej nalezy sie po rowno lub wedlug potrzeb.

                        Tak bedzie, kiedy nadejda rzady tego Nowoczesnego Matriarchatu i kobiety przejma cala wladze. My zostaniemy tylko zabawkami do bzykania.
                            • kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 15:22
                              Hmm, ale "zabawki do bzykania" to lepsze niz "woly robocze", co nie? Ale jak znam zycie ci biedni mezczyzni zostana i jednym i drugim :))) Wolami roboczymi a w czasie wolnym zabawkami do bzykania. Biedaczyska :)
                              • aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 15:36
                                kag73 napisała:

                                > Hmm, ale "zabawki do bzykania" to lepsze niz "woly robocze", co nie? Ale jak zn
                                > am zycie ci biedni mezczyzni zostana i jednym i drugim :))) Wolami roboczymi a
                                > w czasie wolnym zabawkami do bzykania. Biedaczyska :)

                                Jak Afrykanki na plantacjach Południa Stanów Zjednoczonych ;-)
                              • zawle Re: stulejarze... 21.06.18, 15:58
                                Weżcie dziewczyny...chłopaki to sobie wyobrażają że się położą i będą ujeżdżani. Gozrej gdy trafią na mało litościwą panią i każe im robić sobie godzinami minetę a potem szorować domestosem kibel. Jak na czymś takim paść swojego konia na łące głasków, achów i ochów?
                                • sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:20
                                  zawle napisała:

                                  > Weżcie dziewczyny...chłopaki to sobie wyobrażają że się położą i będą ujeżdżani
                                  > . Gozrej gdy trafią na mało litościwą panią i każe im robić sobie godzinami min
                                  > etę a potem szorować domestosem kibel. Jak na czymś takim paść swojego konia na
                                  > łące głasków, achów i ochów?

                                  Malo litosciwa pani pomija nawet minete i goni od razu do szorowania kibla.
                          • rekreativa Re: stulejarze... 22.06.18, 10:33
                            "Mimo wszystko nie brzmi to najgorze"

                            A kiedy po tygodniach orki Ci nie stanie i za karę dostaniesz paralizatorem, to dalej się będziesz chichrał?
                            A jak Ci przypadnie kolej lizania cipy z upławami, to też Ci będzie tak wesoło?
                            A jak pani Goannna przez trzy n będzie miała kaprys, żebyś ją zabawił nadstawiając dupy proteinowemu, podczas gdy szopen wachluje ręcznikiem, to też nadstawisz z pieśnią na ustach?
                            • aandzia43 Re: stulejarze... 22.06.18, 10:47
                              rekreativa napisała:

                              > "Mimo wszystko nie brzmi to najgorze"
                              >
                              > A kiedy po tygodniach orki Ci nie stanie i za karę dostaniesz paralizatorem, to
                              > dalej się będziesz chichrał?
                              > A jak Ci przypadnie kolej lizania cipy z upławami, to też Ci będzie tak wesoło?
                              >
                              > A jak pani Goannna przez trzy n będzie miała kaprys, żebyś ją zabawił nadstawia
                              > jąc dupy proteinowemu, podczas gdy szopen wachluje ręcznikiem, to też nadstawis
                              > z z pieśnią na ustach?

                              Hehe, panowie nie czują czym jest przemoc seksualna bo ich ona nie.dotyka (poza naprawdę wyjątkowymi okolicznościami) :-D Mogą sobie dowcipkować tam, gdzie nam cierpnie skóra.
                              • sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 10:54
                                aandzia43 napisała:
                                > Hehe, panowie nie czują czym jest przemoc seksualna bo ich ona nie.dotyka (poza
                                > naprawdę wyjątkowymi okolicznościami) :-D Mogą sobie dowcipkować tam, gdzie na
                                > m cierpnie skóra.

                                To miałem na myśli. Ale masz rację, moje ujęcie sprawy mogło naruszyć waszą wrażliwość w tym punkcie. Przepraszam.
                                • rekreativa Re: stulejarze... 22.06.18, 11:14
                                  "To miałem na myśli. Ale masz rację, moje ujęcie sprawy mogło naruszyć waszą wrażliwość w tym punkcie. Przepraszam."

                                  Bo jest tak jak andzia pisze. Dla kobiet niewolnictwo seksulane to jest smutna rzeczywistość.
                                  Dla facetów niewola seksualna, taka w rękach kobiet (bo w rękach mężczyzn istnieje jak najbardziej i jest brutalna), to jest wyłącznie fantazja erotyczna.
                                  • sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 11:21
                                    rekreativa napisała:
                                    > Bo jest tak jak andzia pisze. Dla kobiet niewolnictwo seksulane to jest smutna
                                    > rzeczywistość.
                                    > Dla facetów niewola seksualna, taka w rękach kobiet (bo w rękach mężczyzn istni
                                    > eje jak najbardziej i jest brutalna), to jest wyłącznie fantazja erotyczna.

                                    Oczywiście - męska niewola seksualna istnieje chociażby w więzieniach. Ale - po pierwsze - odwołałem się do w/w fantazji erotycznej, a po drugie - trzymając się ścisłej terminologii jednak widzę różnicę pomiędzy byciem zabawką a byciem czyimś niewolnikiem.
                                    "Zabawka" w moim rozumieniu godzi się na układ dobrowolnie.
                                    Mimo wszystko - proponuję odpuścić temat, nie miałem zamiaru nikogo obrażać.
                              • proteinawy Re: stulejarze... 22.06.18, 12:39
                                > panowie nie czują czym jest przemoc seksualna bo ich ona nie.dotyka (poza naprawdę wyjątkowymi okolicznościami) :-D Mogą sobie dowcipkować tam, gdzie nam cierpnie skóra. <

                                Zgadza sie, w tym względzie my mamy (za) mało empatii. Matula często mówili „syty głodnego nie zrozumie”.

                                Na studiach miałem kolezanke, pewnego wieczoru jakiś kryminilista świeżo wypuszczony z pierdla zaciągnął ja do piwnicy na cała noc, gwalcil i zapowiedział ze rano poderżnie gardło. Takich scenariuszy żaden z nas nie bierze pod uwage wychodząc na imprezę.

                                W przypadku takich chujkow włącza mi sie tryb „piracki”: przybić jajka do masztu, dac do ręki brzytwę i niech sam decyduje: moszna, nadgarstek czy szyja. I popcorn dla publiki.
                                • sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 12:52
                                  proteinawy napisał(a):
                                  > przybić jajka do maszt
                                  > u, dac do ręki brzytwę i niech sam decyduje: moszna, nadgarstek czy szyja. I po
                                  > pcorn dla publiki.

                                  Jeździsz może w śmiesznej masce na trójkołowym rowerku? :D
                                  A co do wyboru, to chyba grawitacja bardzo szybko sama by zadecydowała w tym wypadku :D
                                • hello-kitty2 Re: stulejarze... 22.06.18, 14:55
                                  proteinawy napisał(a):

                                  > Na studiach miałem kolezanke, pewnego wieczoru jakiś kryminilista świeżo wypusz
                                  > czony z pierdla zaciągnął ja do piwnicy na cała noc, gwalcil i zapowiedział ze
                                  > rano poderżnie gardło. Takich scenariuszy żaden z nas nie bierze pod uwage wych
                                  > odząc na imprezę.

                                  No wlasnie. Od lat zachodze w glowe w jaka, w zwiazku z powyzszym, kobiety powinny rozwijac sie strone? Czy byc zwiewna 50kg laska inwetujaca w obcasy i sztuczne rzesy zeby jakiemus Urqupodobnemu sie podobac by dolozyl sie do wozka z rodzina czy isc w terminatorki i sie po prostu nie dac, zawalczyc.

                                  Jakbym miala corke, to nie ma przebacz: na sztuki walki marsz, od szceniaka, chce czy nie chce i zadnego lazenia bez stanika po ulicach.
                                  • sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 15:14
                                    hello-kitty2 napisała:
                                    > No wlasnie. Od lat zachodze w glowe w jaka, w zwiazku z powyzszym, kobiety powi
                                    > nny rozwijac sie strone? Czy byc zwiewna 50kg laska inwetujaca w obcasy i sztuc
                                    > zne rzesy zeby jakiemus Urqupodobnemu sie podobac by dolozyl sie do wozka z rod
                                    > zina czy isc w terminatorki i sie po prostu nie dac, zawalczyc.
                                    >
                                    > Jakbym miala corke, to nie ma przebacz: na sztuki walki marsz, od szceniaka, ch
                                    > ce czy nie chce i zadnego lazenia bez stanika po ulicach.

                                    Tu popieram. Inwestowanie w atrakcyjnosc wizualna u kobiety nie ma najmniejszego sensu, kobieta sama z siebie jest juz wystarczajaco atrakcyjna erotycznie. Powinny decydowac wzgledy praktyczne w drodze samorozwoju, sztuczne rzesy, wysokie obcasy itp. to "para w gwizdek", bo podobac bedzie sie i tak.
                                    • rekreativa Re: stulejarze... 22.06.18, 15:16
                                      "sztuczne rzesy, wysokie obcasy itp. to "para w gwizdek", bo podobac bedzie sie i tak. "

                                      Ale jak to????
                                      No weź, nie sabotuj urqua. Przecież według niego szpilki, pończoszki i takie tam to must have, inaczej chłop ucieknie w porno!!!!
                                      • sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 15:21
                                        rekreativa napisała:
                                        > Przecież według niego szpilki, pończoszki i takie ta
                                        > m to must have, inaczej chłop ucieknie w porno!!!!

                                        A wez, nawet nie chce mi sie tego komentowac... ;)
                                        • gogol77 Re: stulejarze... 22.06.18, 15:56
                                          To jeszcze z tego Rusinka.
                                          W internetach on znalazł poradnik, którego autor zwraca się do czytelników tak:
                                          Szanowny mężczyzno, jeśli myślisz, że uprawianie seksu jest proste to się mylisz.
                                          I tłumaczy: kochanek nie powinien być rzemieślnikiem lecz mistrzem, być wężem wsuwającym się w swoje legowisko, dzikim koniem pokonującym wartki strumień, mewą igrającą z falami, orłem spadającym na uciekającego zająca, wróblem wydziobującym resztki ryżu z żaren żartobliwymi muśnięciami. Uderzać raz z lewej, raz z prawej, rozbijając szyki przeciwnika. Być jak ogromny żaglowiec płynący na spotkanie z burzą.
                                          Nie, nie, nie, to ja już wolę Sabata z jego o ileż bardziej kunsztownymi, kwiecistymi, niekiedy bombastycznymi, barokowymi metaforami!!!
                                      • zawle Re: stulejarze... 22.06.18, 15:24
                                        rekreativa napisała:

                                        > "sztuczne rzesy, wysokie obcasy itp. to "para w gwizdek", bo podobac bedzie sie
                                        > i tak. "
                                        >
                                        > Ale jak to????
                                        > No weź, nie sabotuj urqua. Przecież według niego szpilki, pończoszki i takie ta
                                        > m to must have, inaczej chłop ucieknie w porno!!!!

                                        I niech się pończochują te co strzelają w urgopodobnych. Ja tam chcę ich odstraszać. Buuu
                                        • sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 17:04
                                          zawle napisała:
                                          > I niech się pończochują te co strzelają w urgopodobnych. Ja tam chcę ich odstra
                                          > szać. Buuu

                                          Takie podejscie cechuje tylko garstke bardzo wybrednych mezczyzn o specyficznej seksualnosci. Ponczochy, szpilki i rzesy sa kompletnie niepotrzebne.
                                          • mabelle2000 Re: stulejarze... 22.06.18, 18:02
                                            sabat3 napisał:

                                            > Takie podejscie cechuje tylko garstke bardzo wybrednych mezczyzn o specyficznej

                                            Powiedzialabym raczej, ze takie podejscie cechuje mezczyzn normalnych, przecietnych czyli, takich ktorzy mieli/ maja seks.
                                            Jesli zas jedynym kryterium jest " byle chciala sie ze mna ruchac", to rzeczywiscie szpilki czy ponczochy wydaja sie zbednym ozdobnikiem. Jedyne co wazne, to zeby cipa byla na miejscu.

                                            > Ponczochy, szpilki i rzesy sa kompletnie niepotrzebne.

                                            Niepotrzebne dla kogo ? Mam sie cieszyc ze facet chetnie mnie wyrucha nawet jesli wloze stare gacie i rozciagniety sweter ? No to rzeczywiscie dla mnie wielka radocha :-)
                                            • sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 18:52
                                              mabelle2000 napisała:
                                              > Powiedzialabym raczej, ze takie podejscie cechuje mezczyzn normalnych, przeciet
                                              > nych czyli, takich ktorzy mieli/ maja seks.

                                              Czy rzeczywiscie przecietni/normalni mezczyzni "maja seks"? Smiem watpic.
                                              Ustalilismy chyba juz wielokrotnie, ze erotyczna dostepnosc ze strony kobiet ma 15-20% mezczyzn. To nie "przecietnosc" tylko topka.
                                              • bgz0702 Re: stulejarze... 22.06.18, 19:12
                                                sabat3 napisał:

                                                > mabelle2000 napisała:
                                                > > Powiedzialabym raczej, ze takie podejscie cechuje mezczyzn normalnych, pr
                                                > zeciet
                                                > > nych czyli, takich ktorzy mieli/ maja seks.
                                                >
                                                > Czy rzeczywiscie przecietni/normalni mezczyzni "maja seks"? Smiem watpic.
                                                > Ustalilismy chyba juz wielokrotnie, ze erotyczna dostepnosc ze strony kobiet ma
                                                > 15-20% mezczyzn. To nie "przecietnosc" tylko topka.

                                                Laski robia wiele rzeczy bo lubia, a grupa odbiorcow na rzesy i szpilki jest duza. One sie dobrze czuja, czesc z was - spora, lubi popatrzec, jest git. Kazdy robi to co lubi. Ja bardzo lubie ponczochy, nikt nie wie ze je mam, JA wiem, to MI wystarcza:) Stringow tez na tylkach nie widzicie. Nie wszystko jest dla waszych oczu, czesc jest dla samopoczucia kobiet, niektore to lubia...:)
                                                • urquhart Re: stulejarze... 23.06.18, 09:37
                                                  bgz0702 napisała:
                                                  > Laski robia wiele rzeczy bo lubia, a grupa odbiorcow na rzesy i szpilki jest du
                                                  > za. One sie dobrze czuja, czesc z was - spora, lubi popatrzec, jest git. Kazdy
                                                  > robi to co lubi. Ja bardzo lubie ponczochy, nikt nie wie ze je mam, JA wiem, to
                                                  > MI wystarcza:) Stringow tez na tylkach nie widzicie. Nie wszystko jest dla was
                                                  > zych oczu, czesc jest dla samopoczucia kobiet, niektore to lubia...:)

                                                  Mrrrrrr!

                                                  I to jest miód na moje uszy...
                                                  • bgz0702 Re: stulejarze... 23.06.18, 13:04
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > Laski robia wiele rzeczy bo lubia, a grupa odbiorcow na rzesy i szpilki j
                                                    > est du
                                                    > > za. One sie dobrze czuja, czesc z was - spora, lubi popatrzec, jest git.
                                                    > Kazdy
                                                    > > robi to co lubi. Ja bardzo lubie ponczochy, nikt nie wie ze je mam, JA wi
                                                    > em, to
                                                    > > MI wystarcza:) Stringow tez na tylkach nie widzicie. Nie wszystko jest d
                                                    > la was
                                                    > > zych oczu, czesc jest dla samopoczucia kobiet, niektore to lubia...:)
                                                    >
                                                    > Mrrrrrr!
                                                    >
                                                    > I to jest miód na moje uszy...
                                                    >

                                                    :)) yhy...? Najpierw miod na uszy, a potem nie chcesz alimentow placic ;)) i skad tu wziac pozniej na te ponczochy, rzesy i szpilki ? :)) dzieci na chleb nie maja...
                                                  • urquhart Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 13:25
                                                    > :)) yhy...? Najpierw miod na uszy, a potem nie chcesz alimentow placic ;)) i sk
                                                    > ad tu wziac pozniej na te ponczochy, rzesy i szpilki ? :)) dzieci na chleb nie
                                                    > maja...

                                                    Taa najpierw pończoszki i stringi na przynętę a potem "Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza" :)

                                                    natemat.pl/90671,wysokie-alimenty-zasadzone-dla-jednego-dziecka-sprawiaja-ze-dwojka-innych-zyje-w-biedzie
                                                    Albo puscić dziada w w skarpetach czyli alimenty w wysokości całych dochodów jak miał mój sąsiad.
                                                    www.fakt.pl/wydarzenia/polska/alimenty-doprowadza-go-do-bankructwa/px22q22
                                                    Tak że mam podstawy wierzyć że niektórym facetom zamiast targnąć sie na życie w takiej sytuacji pozostaje zwiewać przed harpiami gdzie pieprz rośnie.
                                                  • bgz0702 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 13:49
                                                    urquhart napisał:

                                                    > > :)) yhy...? Najpierw miod na uszy, a potem nie chcesz alimentow placic ;)
                                                    > ) i sk
                                                    > > ad tu wziac pozniej na te ponczochy, rzesy i szpilki ? :)) dzieci na chle
                                                    > b nie
                                                    > > maja...
                                                    >
                                                    > Taa najpierw pończoszki i stringi na przynętę a potem "Sąd rodzinny czyli wydoi
                                                    > ć alimneciarza" :)
                                                    >
                                                    > natemat.pl/90671,wysokie-alimenty-zasadzone-dla-jednego-dziecka-sprawiaja-ze-dwojka-innych-zyje-w-biedzie
                                                    > Albo puscić dziada w w skarpetach czyli alimenty w wysokości całych dochodów ja
                                                    > k miał mój sąsiad.
                                                    > www.fakt.pl/wydarzenia/polska/alimenty-doprowadza-go-do-bankructwa/px22q22
                                                    > Tak że mam podstawy wierzyć że niektórym facetom zamiast targnąć sie na życie w
                                                    > takiej sytuacji pozostaje zwiewać przed harpiami gdzie pieprz rośnie.
                                                    >

                                                    :)) nie znam takich sytuacji :) zyje w niewiedzy :) to urok zamieszkiwania zadupia :) tam sie u was dzieje... ;)) nie znam na serio, blizsze mojej wiedzy poznawczej sa przypadki w ktorych dzieciom i matkom brak kasy bo tata alimentiw nie placi. Ale rozumiem ze tata ma przerabane bo musi nowe lokum i w nowych warunkach sie organizowac, to jednak nie zmienia faktu ze odpowiedzialnosc rodzicow jest wspolna. Mam swiadomosc ze prawo stoi po mojej stronie jako najprawdopodobniejszego opiekuna, nie zawsze jednak prawo mozna wyegzekeiwac i nie zawsze jednak te laski chca wycyckac mezczyzne do cna... Myslisz ze jakby wygladaly sytuacje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo? Wyobrazasz sobie swoja corke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sadze, ze malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej
                                                  • urquhart Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 14:09
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo? Wyobrazasz sobie swoja c
                                                    > orke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sadze, z
                                                    > e malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej

                                                    Sądzę że kobiety miałyby gorzej niż mąją .
                                                    Ale u muzułmanów nie ma alimentów a małżeństw i dzieci jest wiecej wiec to nie przypuszczenia, pragmatycznie działa.

                                                    (Kobieta moze odejśc w każdej chwili bez podania powodu, ale majątek i dzieci zostawia facetowi - poza biżuterią i posagiem, mężczyzna musi wykazać winę kobiety żeby odejść, dzieci wtedy najcześciej trafiaja do biednej dalszej rodziny na wieś.)
                                                  • bgz0702 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 14:44
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo? Wyobrazasz sobie s
                                                    > woja c
                                                    > > orke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sa
                                                    > dze, z
                                                    > > e malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej
                                                    >
                                                    > Sądzę że kobiety miałyby gorzej niż mąją .
                                                    > Ale u muzułmanów nie ma alimentów a małżeństw i dzieci jest wiecej wiec to nie
                                                    > przypuszczenia, pragmatycznie działa.
                                                    >
                                                    > (Kobieta moze odejśc w każdej chwili bez podania powodu, ale majątek i dzieci z
                                                    > ostawia facetowi - poza biżuterią i posagiem, mężczyzna musi wykazać winę kobie
                                                    > ty żeby odejść, dzieci wtedy najcześciej trafiaja do biednej dalszej rodziny na
                                                    > wieś.)
                                                    >
                                                    >
                                                    I kobiety tam sa szczesliwe, swobodne, z pasjami? Pewnie czesc tak:) brak wiedzy/zgoda na stan rzeczy/ brak perspektyw- bo tata z mama niechetnie przyjma taka core z powrotem a spolecznosc sasiedzka tez napietnuje, panstwo raczej nie wspomoze a ograniczy- to wszystko powoduje ze upatruja szczescia w zyciu malzenskim jako jedynym w miare bezpiecznym.
                                                    Wyobrazasz sobie, jako europejczyk, z wiedza i doswiadczeniem jakie posiadasz, ze twoja cora jedyne zycie jakie posiada, spedza w beznadziejnosci tej sytuacj? Zamknieta w domu, w granicach miasta i panstwa, zalezna od woli/wyobrazen/mozliwosci/focha meza? Nie chcialbys urqu. Podobnie jak ja nie chcialabym zeby jakas laska alimenciara dopadla mojego syna albo fochem reglamentowala cokolwiek.

                                                    Wolalabym zeby nie mialy miejsca takie "pragmatyczne dzialania"
                                                  • urquhart Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 15:00
                                                    > Wyobrazasz sobie, jako europejczyk, z wiedza i doswiadczeniem jakie posiadasz,
                                                    > ze twoja cora jedyne zycie jakie posiada, spedza w beznadziejnosci tej sytuacj?
                                                    > Zamknieta w domu, w granicach miasta i panstwa, zalezna od woli/wyobrazen/mozl
                                                    > iwosci/focha meza? Nie chcialbys urqu.

                                                    Nie chciałbym.
                                                    Punktuje że o ile tamten to system krzywdzący kobiety, tak jak nasz alimentacyjny zasadniczo systemowo krzywdzący dla mężczyzn tej części poniżej średniej atrakcyjności - im nikt nie współczuje.
                                                  • sabat3 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 15:14
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Punktuje że o ile tamten to system krzywdzący kobiety, tak jak nasz alimentacyj
                                                    > ny zasadniczo systemowo krzywdzący dla mężczyzn tej części poniżej średniej atr
                                                    > akcyjności - im nikt nie współczuje.

                                                    Jak to nikt?
                                                    A ja i Ty to pies?
                                                  • druginudziarz Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 14:50
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Myslisz ze jakby wygladaly sytua
                                                    > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo?

                                                    Pewnie tak jak przez tysiące lat, zanim wymyślono alimenty.
                                                    Moja babcia wzięła moja nieślubną, kilkuletnią mamę (lata 50.) i pojechała do rodzinnej wioski dziadka dokąd uciekł. Co tam się działo to nikt nie wie, w każdym razie w końcu rodzina/wieś zmusiła dziadka do poślubienia babci.

                                                    > Wyobrazasz sobie swoja c
                                                    > orke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sadze, z
                                                    > e malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej

                                                    No to skąd te dzieci się brały gdy nie było alimentów? :D
                                                  • bgz0702 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 15:12
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Myslisz ze jakby wygladaly sytua
                                                    > > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo?
                                                    >
                                                    > Pewnie tak jak przez tysiące lat, zanim wymyślono alimenty.
                                                    > Moja babcia wzięła moja nieślubną, kilkuletnią mamę (lata 50.) i pojechała do r
                                                    > odzinnej wioski dziadka dokąd uciekł. Co tam się działo to nikt nie wie, w każd
                                                    > ym razie w końcu rodzina/wieś zmusiła dziadka do poślubienia babci.
                                                    >
                                                    > > Wyobrazasz sobie swoja c
                                                    > > orke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sa
                                                    > dze, z
                                                    > > e malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej
                                                    >
                                                    > No to skąd te dzieci się brały gdy nie było alimentów? :D

                                                    Drugi...:) moze z seksu? :)) nie byloby seksu dla zenkow i dla brajanow i innych osobnikow plci meskiej, nie byloby latwo:) skoro juz dzis mamy przewage i podejmujemy decyzje w konsekwencji ostrej weryfikacji, no to wyibraz sobie co by sie dzialo gdybysmy pozbawione zostaly ochrony ze strony pana i panstwa. Oj, swiafomosc ze ryzyko jest wysokie, bo sukces zwiazkowy nie zawsze sie zdarza, to bylybysmy ostrozne... Bzykalibyscie sie w obrebie wlasnej plci:) za duze ryzyko... Kobiety nie sa glupie:)
                                                  • urquhart Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 15:23
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > afomosc ze ryzyko jest wysokie, bo sukces zwiazkowy nie zawsze sie zdarza, to b
                                                    > ylybysmy ostrozne... Bzykalibyscie sie w obrebie wlasnej plci:) za duze ryzyko.
                                                    > .. Kobiety nie sa glupie:)

                                                    Kobiety nie są głupie - fakt - w prymitywnych plemionach Amazonii czy Patagonii czytałem jak to działa po porodzie wzrasta magicznie ochota na seks i igraszki ze strony kobiety że młody ojciec wraca w trymiga ze zdobyczą do szałasu. Zachęta nie opresja. Ot jest w naturze proste rozwiązanie. A jak nie to ustawia się ławka rezerwowych ryzyka nie ma, no chyba ze nie ma "ochoty" :)

                                                  • bgz0702 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 16:33
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > afomosc ze ryzyko jest wysokie, bo sukces zwiazkowy nie zawsze sie zdarza
                                                    > , to b
                                                    > > ylybysmy ostrozne... Bzykalibyscie sie w obrebie wlasnej plci:) za duze r
                                                    > yzyko.
                                                    > > .. Kobiety nie sa glupie:)
                                                    >
                                                    > Kobiety nie są głupie - fakt - w prymitywnych plemionach Amazonii czy Patagoni
                                                    > i czytałem jak to działa po porodzie wzrasta magicznie ochota na seks i igraszk
                                                    > i ze strony kobiety że młody ojciec wraca w trymiga ze zdobyczą do szałasu. Zac
                                                    > hęta nie opresja. Ot jest w naturze proste rozwiązanie. A jak nie to ustawia si
                                                    > ę ławka rezerwowych ryzyka nie ma, no chyba ze nie ma "ochoty" :)
                                                    >
                                                    >

                                                    Wyobraz sobie ze wlasnie odwiedzila mnie siostra z wiescia;) zaprosila kolege z maroka- muzulmanin, ma przyjechac w lipcu ale czekaja na wize narazie:) pytala czy moga nas w tym czasie odwiedzic;) nie chciala mnie pozostawic w szoku wiec wpadla "przejazdem" zeby poopowiadac:) spekulowalismy z bratem juz wxzesniej bo trzy razy byla w maroku na kilkanascie dni w przeciagu trzech miesiecy, zdjecia z odleglych miejsc malo turystycznych nam pokazywala ale zawsze byla mowa ze byla ze znajomymi;) dzis powiedziala ze przyjedzie kolega:)) lekarz- wiec bardziej otwarty i ciekawy swiata- mam nadzieje ale jestem chlopa ciekawa:) prosze jaki zbieg okolicznosci :)
                                                  • aandzia43 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 20:11
                                                    urquhart napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > afomosc ze ryzyko jest wysokie, bo sukces zwiazkowy nie zawsze sie zdarza
                                                    > , to b
                                                    > > ylybysmy ostrozne... Bzykalibyscie sie w obrebie wlasnej plci:) za duze r
                                                    > yzyko.
                                                    > > .. Kobiety nie sa glupie:)
                                                    >
                                                    > Kobiety nie są głupie - fakt - w prymitywnych plemionach Amazonii czy Patagoni
                                                    > i czytałem jak to działa po porodzie wzrasta magicznie ochota na seks i igraszk
                                                    > i ze strony kobiety że młody ojciec wraca w trymiga ze zdobyczą do szałasu. Zac
                                                    > hęta nie opresja. Ot jest w naturze proste rozwiązanie. A jak nie to ustawia si
                                                    > ę ławka rezerwowych ryzyka nie ma, no chyba ze nie ma "ochoty" :)

                                                    Nic nadzwyczajnego, żadna Patagonia tylko Polska. Mnie się chciało bzykac bardzo szybko po bardzo traumatycznym porodzie. I nie tylko mnie, jak się dowiedziałam z forum i od niektórych koleżanek. Miesiąc po porodzie nie.siedzialam jeszcze swobodnie na tylku, ale już sobie z.chlopem używałam. Taka nasza wysokolibidowa natura i ławka rezerwowych nie jest potrzebna. Jasne że jak jest mus to baby dupy dają nawet jak nie mają ochoty i nawet jak je boli (obrzezane). Różnie to na świecie bywa, więc nie dorabiaj pisździe uszu, że perspektywa pustej michy dodaje babkom temperamentu bo nie.dodaje - albo go mają,.albo nie mają i chuj. Perspektywa pustej michy natomiast jak najbardziej wywołuje wykoncypowaną uległość. To większości mężczyzn wystarcza. Ty byś chciał jeszcze duszy niewolnika, zachłanny ;-)
                                                  • marek.zak1 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 22:31
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    Miesiąc po porodzie nie.siedzialam jeszcze swobodnie na tylku, ale już sobie z.chlopem używałam. Taka nasza wysokolibidowa natura i ławka rezerwowych nie jest potrzebna.
                                                    ---------------------------
                                                    Tak toteż u nas wyglądało, stąd opowieści, jak to po porodzie zdechł seks są dla mnie obce. Wysokoliobidowcy chcą zawsze :)
                                                  • aandzia43 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 20:32
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > Myslisz ze jakby wygladaly sytua
                                                    > > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo?
                                                    >
                                                    > Pewnie tak jak przez tysiące lat, zanim wymyślono alimenty.
                                                    > Moja babcia wzięła moja nieślubną, kilkuletnią mamę (lata 50.) i pojechała do r
                                                    > odzinnej wioski dziadka dokąd uciekł. Co tam się działo to nikt nie wie, w każd
                                                    > ym razie w końcu rodzina/wieś zmusiła dziadka do poślubienia babci.

                                                    To ma być argument na wyższość "zdajmy się na łaskę przypadkowej wioski" nad systmem alimentacyjnym? Słabe. Babcia dzielna i miała farta. Dzieci zdychających w przytułkach oraz tych w lasach i rowach co do przytulku nie dotrwały było duzo dużo więcej niż szczęściarzy twojej babci.
                                              • mabelle2000 Re: stulejarze... 22.06.18, 19:21
                                                sabat3 napisał:

                                                > Czy rzeczywiscie przecietni/normalni mezczyzni "maja seks"? Smiem watpic.
                                                > Ustalilismy chyba juz wielokrotnie, ze erotyczna dostepnosc ze strony kobiet ma
                                                > 15-20% mezczyzn. To nie "przecietnosc" tylko topka.

                                                Jestem prawie pewna, ze Ci z Twoim podejsciem " dla mnie kobieta nie musi sie stroic, bo i tak ja chetnie wyrucham" seksu nie maja.

                                              • prosty_facet Re: stulejarze... 28.06.18, 22:36
                                                sabat3 napisał:

                                                > Czy rzeczywiscie przecietni/normalni mezczyzni "maja seks"? Smiem watpic.
                                                > Ustalilismy chyba juz wielokrotnie, ze erotyczna dostepnosc ze strony kobiet ma
                                                > 15-20% mezczyzn. To nie "przecietnosc" tylko topka.

                                                Zgadza się - Jest nas czterech kumpli - przeciętniacy. Żaden nie powie, że "ma sex". Raczej, że czasami mu się zdarzy ...
                                            • zawle Re: stulejarze... 22.06.18, 19:18
                                              mabelle2000 napisała:
                                              > Niepotrzebne dla kogo ? Mam sie cieszyc ze facet chetnie mnie wyrucha nawet jes
                                              > li wloze stare gacie i rozciagniety sweter ? No to rzeczywiscie dla mnie wielka
                                              > radocha :-)

                                              Mam podobnie..nie cieszy mnie gdy facet mnie wyrucha tylko wtedy gdy włoże szpilki i pończoszki. Wolę tych dla których jestem ponętna nawet w starych gaciach.
                                              • mabelle2000 Re: stulejarze... 22.06.18, 19:23
                                                zawle napisała:

                                                > Mam podobnie..nie cieszy mnie gdy facet mnie wyrucha tylko wtedy gdy włoże szpi
                                                > lki i pończoszki. Wolę tych dla których jestem ponętna nawet w starych gaciach.

                                                I zachwyca sie Twoimi starymi gaciami ? Naprawde ?
                                                  • mabelle2000 Re: stulejarze... 22.06.18, 19:49
                                                    zawle napisała:

                                                    > MNĄ się zachwyca. Moimi szmatami zachwycają się koleżanki.
                                                    >
                                                    Zartuje sobie :-) Domyslam sie co chcesz powiedziec- podobno biblijna Ewa zostala stworzona w rajskim ogrodzie, wiec Adam odtad zawsze, absolutnie zawsze ozywia sie na widok kobiety. Nagiej czy ubranej ;-)))
                                                    Na ale skoro Ewa, po rajskim epizodzie, w ciuchy wskoczyla, bo musiala, to blysk w oku Adama jest tym wiekszy im wizualnie bedzie sie od niego roznic. Wiec jednak nie bezksztaltny dres, spodnie i meskie buty :-)


                                                  • zawle Re: stulejarze... 22.06.18, 22:49
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Na ale skoro Ewa, po rajskim epizodzie, w ciuchy wskoczyla, bo musiala, to blys
                                                    > k w oku Adama jest tym wiekszy im wizualnie bedzie sie od niego roznic. Wiec je
                                                    > dnak nie bezksztaltny dres, spodnie i meskie buty :-)

                                                    I odtąd Adasie mające w dupie nakazy mówią...ściągaj to z siebie. A te miłujące nakazy każa łazić w szpilkach i rajtuzach:))
                                                  • mabelle2000 Re: stulejarze... 22.06.18, 22:59
                                                    zawle napisała:

                                                    > I odtąd Adasie mające w dupie nakazy mówią...ściągaj to z siebie.

                                                    " Sciagaj z siebie" to mowi jak nie moze na te stare gacie juz patrzec :-D

                                                    A te miłujące
                                                    > nakazy każa łazić w szpilkach i rajtuzach:))
                                                    >

                                                    I jara go sam widok :-) Piekne rzeczy sciaga sam, w dodatku pomalu, zeby jeszcze nacieszyc oko ;-)

                                                  • zawle Re: stulejarze... 22.06.18, 23:38
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > " Sciagaj z siebie" to mowi jak nie moze na te stare gacie juz patrzec :-D
                                                    > I jara go sam widok :-) Piekne rzeczy sciaga sam, w dodatku pomalu, zeby jeszcz
                                                    > e nacieszyc oko ;-)

                                                    Fuj..jakie to pedalskie:))
                                                  • urquhart Re: stulejarze... 22.06.18, 23:54
                                                    zawle napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    > > " Sciagaj z siebie" to mowi jak nie moze na te stare gacie juz patrzec :-
                                                    > D
                                                    > > I jara go sam widok :-) Piekne rzeczy sciaga sam, w dodatku pomalu, zeby
                                                    > jeszcz
                                                    > > e nacieszyc oko ;-)
                                                    >
                                                    > Fuj..jakie to pedalskie:))

                                                    Pedalskie symetrycznie to dopiero jest uleganie babskim zachciankom żeby sie myć i odmaczać naturalne przecież swojskie męskie zapachy , nie ?
                                                    Jak go chce to takiego jaki jest , naturalnego, parodniowego ....
                                                    A dupie tam że baby mają z z dziesięć razy mocniejszy węch i ich oczekiwania!
                                                    JA tu rządzę i niech wie i dostosuje .
                                                    Służyć!
                                                    :)
                                                  • kag73 Re: stulejarze... 22.06.18, 23:57
                                                    "Pedalskie symetrycznie to dopiero jest uleganie babskim zachciankom żeby sie myć i odmaczać naturalne przecież swojskie męskie zapachy , nie ?"

                                                    Co Ty pierdolisz o symetrii. Przeciez baby tez sie myja :)
                                                    Czy Ty z tych co wolisz i postulujesz parodniowa ale w ponczoszkach i szpilkach? :)
                                                  • zawle Re: stulejarze... 23.06.18, 06:25
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Pedalskie symetrycznie to dopiero jest uleganie babskim zachciankom żeby sie my
                                                    > ć i odmaczać naturalne przecież swojskie męskie zapachy , nie ?
                                                    > Jak go chce to takiego jaki jest , naturalnego, parodniowego ....
                                                    > A dupie tam że baby mają z z dziesięć razy mocniejszy węch i ich oczekiwania!
                                                    > JA tu rządzę i niech wie i dostosuje .
                                                    > Służyć!
                                                    > :)

                                                    Brawo symetryczne porównania!!!:))))
                                                  • zawle Re: stulejarze... 23.06.18, 06:28
                                                    Rozumiem urgu że widok kobiety bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt? Mabelle....i udowodnij mi że to nie dewiacja...i udowodnij mi że nadal chodzi o Ciebie:))
                                                    Wolność indywidualna i świadome ponoszenie konsekwencji za czerpanie z tej wolności. Nigdy nie płakałam że mnie nie chcą fetyszyści.
                                                  • mabelle2000 Re: stulejarze... 23.06.18, 06:59
                                                    zawle napisała:

                                                    > Rozumiem urgu że widok kobiety bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt?
                                                    > Mabelle....i udowodnij mi że to nie dewiacja...i udowodnij mi że nadal chodzi o
                                                    > Ciebie:))
                                                    > Wolność indywidualna i świadome ponoszenie konsekwencji za czerpanie z tej woln
                                                    > ości. Nigdy nie płakałam że mnie nie chcą fetyszyści.

                                                    To jest wylacznie Twoja interpretacja, ze facet nie podnieci sie bez szpilek, sukienek i ponczoch.
                                                    Z pewnoscia jest jakis niewielki procent autentycznych fetyszystow, dla ktorych konkretne elementy damskiej garderoby sa warunkiem koniecznym, zeby w ogole mieli ochote na seks. Ale my nie o tym tu.
                                                    Nie rozumiem natomiast dlaczego nie pobawic sie w podkrecanie pozadania swoim wygladem, swoim ubiorem ? Zwlaszcza dla swojego samca. Slowo " swojego" podkreslam dwa razy.
                                                    I nie wierze, ze mezczyznie jest obojetne jak wyglada, w co jest ubrana jego kobieta. Nie wszyscy oczywiscie domagaja sie natarczywie zeby wkladala dla nich jakis konkretny gadzet, ale zdecydowana wiekszosc lubi sobie popatrzec. To jasne jak slonce. Nawet by mi do glowy nie przyszlo zeby temu zaprzeczac, mam wokol samych samcow przeciez. Gdyby bylo tak jak piszesz, to zaden nie zwrocilby uwagi na to jak jestem ubrana jak przychodze do pracy. Byloby im to obojetne, nawet by nie patrzyli. A oni malo ze patrza, to jeszcze komplementuja. Im sie to podoba i wcale tego nie kryja.


                                                  • hello-kitty2 Re: stulejarze... 23.06.18, 10:12
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    Ale my nie o tym tu.
                                                    > Nie rozumiem natomiast dlaczego nie pobawic sie w podkrecanie pozadania swoim w
                                                    > ygladem, swoim ubiorem ? Zwlaszcza dla swojego samca. Slowo " swojego" podkresl
                                                    > am dwa razy.
                                                    > I nie wierze, ze mezczyznie jest obojetne jak wyglada, w co jest ubrana jego ko
                                                    > bieta. Nie wszyscy oczywiscie domagaja sie natarczywie zeby wkladala dla nich j
                                                    > akis konkretny gadzet, ale zdecydowana wiekszosc lubi sobie popatrzec. To jasne
                                                    > jak slonce. Nawet by mi do glowy nie przyszlo zeby temu zaprzeczac, mam wokol
                                                    > samych samcow przeciez. Gdyby bylo tak jak piszesz, to zaden nie zwrocilby uwag
                                                    > i na to jak jestem ubrana jak przychodze do pracy. Byloby im to obojetne, nawet
                                                    > by nie patrzyli. A oni malo ze patrza, to jeszcze komplementuja. Im sie to pod
                                                    > oba i wcale tego nie kryja.

                                                    PRzypominam, ze my tu o tym (wyjsciowo) w co inwestowac zeby skutecznie bronic sie przed gwalcicielami, bo oni tez sobie lubia popatrzec, a nawet dotknac. Bo zgodzisz sie, ze w szpilkach daleko nie spierd***sz?
                                                  • urquhart wyzywające ubranie a gwałciciele 23.06.18, 10:34
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > PRzypominam, ze my tu o tym (wyjsciowo) w co inwestowac zeby skutecznie bronic
                                                    > sie przed gwalcicielami, bo oni tez sobie lubia popatrzec, a nawet dotknac. Bo
                                                    > zgodzisz sie, ze w szpilkach daleko nie spierd***sz?

                                                    No ale to ostanie czasy stawiają takie wyzwania na Zachodzie gdzie krecą się grupy, bandy imigrantów którzy ukierunkowani są na wyzywająco ubrane kobiety i nadrabiają odwagę swoją liczbą - czyli muzłumański zwyczaj Taharrush.
                                                    Rodzimi gwałciciele o ile czytałem raczej wybierają wg odwrotnego klucza bo są typowo wycofani, kobiety, dziewczynki przy których czują swoją wyraźna przewagę psychiczną - wyzywająco ubrana pewna nie jest dla nich celem. Ewentualnie będą chcieli ją wcześniej upić czy odurzyć żeby ich nie onieśmielała.
                                                    Po za tym szpilki możesz mieć w torebce i zamienieć na trampki jak wracasz z buta :)
                                                  • hello-kitty2 Re: wyzywające ubranie a gwałciciele 23.06.18, 11:25
                                                    urquhart napisał:

                                                    > No ale to ostanie czasy stawiają takie wyzwania na Zachodzie gdzie krecą się gr
                                                    > upy, bandy imigrantów którzy ukierunkowani są na wyzywająco ubrane kobiety i na
                                                    > drabiają odwagę swoją liczbą - czyli muzłumański zwyczaj Taharrush.

                                                    A o czym ja mowie? NIe potrzeba emigrantow by sie bac. Wystarcza kolorowi. CZarodziejska MAbelle tez nie mieszka rodzimie tyko na Zachodzie, gdzie nawpuszczali bydla z Afryki.
                                                    Mabelle zapraszam do kolorowej Belgii, jak sie obsra ze strachu w samym pociagu, to nie bedzie wypisywac farmazonow na forum, jak to mezczyzni lubia sobie 'popatrzec'. A jak sobie bezpiecznie lata do polskiego samca, a potem nie wychodzi z lozka, to ja sie nie dziwie, ze taka pewna siebie.

                                                    > Rodzimi gwałciciele o ile czytałem raczej wybierają wg odwrotnego klucza bo są
                                                    > typowo wycofani, kobiety, dziewczynki przy których czują swoją wyraźna przewag
                                                    > ę psychiczną - wyzywająco ubrana pewna nie jest dla nich celem. Ewentualnie będ
                                                    > ą chcieli ją wcześniej upić czy odurzyć żeby ich nie onieśmielała.

                                                    Rodzimie, z tego co slysze, to kobiety moga sobie pozwolic na frywolnosc nie dzieki 'niesmialym' gwalcicielom tylko dzieki kulturze wykastrowanych, wycofanych mezczyzn, ktora tak ganisz. Cos za cos.

                                                    > Po za tym szpilki możesz mieć w torebce i zamienieć na trampki jak wracasz z bu
                                                    > ta :)

                                                    ZAwsze mam zapasowe buty + spodnie, gdy wybieram sie na spotkanie z facetem planujac szpilki i kusa kiecke. Tylko ja ide jeszcze dalej. Zakladam je dopiero w kiblu przed samym spotkaniem. Wracam zawsze jako szara myszka, wlosy upiete, a czasem i czapka z daszkiem.
                                                  • mabelle2000 Re: wyzywające ubranie a gwałciciele 23.06.18, 11:46
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Mabelle zapraszam do kolorowej Belgii, jak sie obsra ze strachu w samym pociag
                                                    > u, to nie bedzie wypisywac farmazonow na forum, jak to mezczyzni lubia sobie 'p
                                                    > opatrzec'.

                                                    Bardzo rzadko jezdze pociagiem. Mam samochod, rowniez po to, zeby bylo bezpieczniej. A prawda, to ten stary grat, z ktorego tak sie nabijalas :-D

                                                    A jak sobie bezpiecznie lata do polskiego samca, a potem nie wychodz
                                                    > i z lozka, to ja sie nie dziwie, ze taka pewna siebie.
                                                    >

                                                    Ale on mieszka w duzym miescie, o niego sie boje, bo jezdzi komunikacja miejska.
                                                    W moim malym miasteczku niezwykle rzadko zdarzaja sie jakiekolwiek przestepstwa. Ale przeciez kazdy moze sobie wybrac gdzie chce mieszkac, prawda ? Mnie ten spokoj bardzo pasuje.

                                                    > ZAwsze mam zapasowe buty + spodnie, gdy wybieram sie na spotkanie z facetem pla
                                                    > nujac szpilki i kusa kiecke.

                                                    Skoro u Ciebie facet musi placic za randke, to moze zaoszczedzone pieniadze zainwestuj w taksowke ?

                                                    Tylko ja ide jeszcze dalej. Zakladam je dopiero w
                                                    > kiblu przed samym spotkaniem. Wracam zawsze jako szara myszka, wlosy upiete, a
                                                    > czasem i czapka z daszkiem.

                                                    Bardzo rozsadnie, zwlaszcza jesli randki w duzym miescie, wieczorem.
                                                    PS Zaden nie zaproponowal, ze Cie odwiezie do domu/ odprowadzi ? Dziwne.
                                                  • hello-kitty2 Re: wyzywające ubranie a gwałciciele 23.06.18, 13:22
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > PS Zaden nie zaproponowal, ze Cie odwiezie do domu/ odprowadzi ? Dziwne.

                                                    No co Ty? W dzisiejszych czasach, w ktorych kobiety same placa za siebie na randkach ktorys by placil za benzyne zeby odwiezc twoja femnistyczna dupe do chalupy? ;-) Rownouprawnienie: grzejesz sama z buta.
                                                  • mabelle2000 Re: stulejarze... 23.06.18, 10:49
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > PRzypominam, ze my tu o tym (wyjsciowo) w co inwestowac zeby skutecznie bronic
                                                    > sie przed gwalcicielami, bo oni tez sobie lubia popatrzec, a nawet dotknac.

                                                    Zaopatrzyc sie w paralizator.

                                                    Bo
                                                    > zgodzisz sie, ze w szpilkach daleko nie spierd***sz?
                                                    >

                                                    Bardzo rzadko chodze w szpilkach. Rzeczywiscie zeby nie spierdolic ( sie)...po schodach ;-) Bo idac z parkingu musze przejsc przez wiadukt kolejowy. Nie epatuje tez seksualnoscia z wywalonym cycem i mini zakrywajaca ledwie wzgorek lonowy. Nie upijam sie tez nigdy, zeby nie byc zdana na laske innych jak mi sie film urwie.
                                                    A gwalty slyszalam zdarzaja sie czesto kobietom, ktore zwyczajny jogging sobie w parku uskutecznialy, wiec raczej nie mialy czym " wabic" gwalciciela.


                                                  • hello-kitty2 Re: stulejarze... 23.06.18, 12:28
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Zaopatrzyc sie w paralizator.

                                                    Sprawdze ale wg mnie u mnie posiadanie jest nielegalne. Idac w te strone mozna wystapic o pozwolenie na bron.

                                                    > Bardzo rzadko chodze w szpilkach. Rzeczywiscie zeby nie spierdolic ( sie)...po
                                                    > schodach ;-) Bo idac z parkingu musze przejsc przez wiadukt kolejowy. Nie epat
                                                    > uje tez seksualnoscia z wywalonym cycem i mini zakrywajaca ledwie wzgorek lonow
                                                    > y. Nie upijam sie tez nigdy, zeby nie byc zdana na laske innych jak mi sie film
                                                    > urwie.

                                                    To po co wypowiadasz sie w sprawie szpilek wprowadzajac dyskutantow w blad?

                                                    > A gwalty slyszalam zdarzaja sie czesto kobietom, ktore zwyczajny jogging sobie
                                                    > w parku uskutecznialy, wiec raczej nie mialy czym " wabic" gwalciciela.

                                                    No nie wiem, bylas kiedys w sklepie dla biegaczy? To jej linia b. blisko ciala, wlasciwie druga skora, maksymalne opiecie, jeszcze z odblaskowymi elementami. Biegac w grupie lub na biezni.
                                                  • hello-kitty2 Re: stulejarze... 23.06.18, 13:14
                                                    sea.sea napisała:

                                                    > www.huffingtonpost.com/entry/powerful-art-exhibit-powerfully-answers-the-question-what-were-you-wearing_us_59baddd2e4b02da0e1405d2a

                                                    Sea.sea w moim oryginalnym poscie wypowiadam sie 'w co inwestowac' zeby sie chronic. NIe wypowiadam sie przeciwko szpilkom i rzesom jako elementom niepotrzebnie kuszacym napastnika seksualnie tylko wypowiadam sie, ze zamiast ladowac kase w ciuchy i szpile, to ladowac w bycie 'terminatorem' czyli by umiec walczyc, byc szybkim, byc silnym, a to kosztuje wiecej kasy, energii i czasu. Przeciez ja tez mam w szafie i czasem nosze takie rzeczy, niemniej przebieram sie, jak pisalam, zeby moc skutecznie spier****c, gdy zajdzie taka potrzeba. Potrzymuje tez pewnien poziom agresji, na wpadek walki.
                                                  • marek.zak1 Re: stulejarze... 23.06.18, 13:22
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    tylko wypowiadam sie, ze zamiast ladowac kase
                                                    > w ciuchy i szpile, to ladowac w bycie 'terminatorem' czyli by umiec walczyc, byc szybkim, byc silnym, a to kosztuje wiecej kasy, energii i czasu. Przeciez ja tez mam w szafie i czasem nosze takie rzeczy, niemniej przebieram sie, jak pisalam, zeby moc skutecznie spier****c, gdy zajdzie taka potrzeba. Potrzymuje tez pewnien poziom agresji, na wpadek walki.
                                                    -------------------
                                                    Super. Jak też tak mam, chociaż do terminatora jeszcze mi trochę brakuje :).
                                                  • sea.sea Re: stulejarze... 23.06.18, 13:50
                                                    >> A gwalty slyszalam zdarzaja sie czesto kobietom, ktore zwyczajny jogging sobie
                                                    >> w parku uskutecznialy, wiec raczej nie mialy czym " wabic" gwalciciela.

                                                    > No nie wiem, bylas kiedys w sklepie dla biegaczy? To jej linia b. blisko ciala, wlasciwie druga skora, maksymalne opiecie, > jeszcze z odblaskowymi elementami. Biegac w grupie lub na biezni.

                                                    Ten fragment zabrzmiał jak udowadnianie, że odzież do joggingu też może być prowokująca seksualnie, więc wklejka była a propos tego, że żeby sprowokować gwałciciela wystarczy być kobietą i można mieć na sobie nawet worek na ziemniaki.
                                                  • triss_merigold6 Re: stulejarze... 23.06.18, 15:11
                                                    Parę dni temu w Warszawie pijany 26-latek urządził sobie rajd polowanie w okolicach Parku Saskiego. Od 6 do 9 rano zdążył zaatakować przynajmniej 4 kobiety, każdą pobił, jedną zgwałcił, a inną zmusił do tzw. innych czynności seksualnych. Atakowane miały od 20+ do prawie 50 lat, facet był w amoku i bardzo brutalny. Jego ofiarą mogła być każda znajdująca się chwilowo w jakiejś odległości od innych ludzi, nie wybierał kierując się wiekiem czy wyglądem.
                                                  • hello-kitty2 Re: stulejarze... 23.06.18, 17:11
                                                    sea.sea napisała:

                                                    > >> A gwalty slyszalam zdarzaja sie czesto kobietom, ktore zwyczajny jog
                                                    > ging sobie
                                                    > >> w parku uskutecznialy, wiec raczej nie mialy czym " wabic" gwalcicie
                                                    > la.
                                                    >
                                                    > > No nie wiem, bylas kiedys w sklepie dla biegaczy? To jej linia b. blisko
                                                    > ciala, wlasciwie druga skora, maksymalne opiecie, > jeszcze z odblaskowymi
                                                    > elementami. Biegac w grupie lub na biezni.
                                                    >
                                                    > Ten fragment zabrzmiał jak udowadnianie, że odzież do joggingu też może być pro
                                                    > wokująca seksualnie, więc wklejka była a propos tego, że żeby sprowokować gwałc
                                                    > iciela wystarczy być kobietą i można mieć na sobie nawet worek na ziemniaki.

                                                    TAk samo jak wszystko inne (kazdy inny ciuch) wiec mi akurat nie musisz tego wklejac, bo sie z wklejka zgadzam. Zaproponowalam: biegac w grupie (u mnie sa grupy sportowe biegaczy z trenerem, biegaja razem) lub na biezni, trenowac sztuki walki i sile na silowni. Mabelle proponuje paralizator. No dobrze a co Ty w zwiazku z wklejka proponujesz? Wrzuc jakis pomysl, to moze skorzystamy.
                                                  • mabelle2000 Re: stulejarze... 23.06.18, 12:47
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Sprawdze ale wg mnie u mnie posiadanie jest nielegalne.

                                                    I co z tego ? Wolisz byc zgwalcona, czy juz po fakcie kiedy gwalt sie nie dokonal, bo napastnik padl razony pradem, stanac przed sadem i zaplacic kare ?


                                                    > To po co wypowiadasz sie w sprawie szpilek wprowadzajac dyskutantow w blad?
                                                    >

                                                    A to Kitka myslalas, ze szpilki to sa buty do codziennego uzytku od rana do poznej nocy ? ;-)


                                                    > No nie wiem, bylas kiedys w sklepie dla biegaczy? To jej linia b. blisko ciala,
                                                    > wlasciwie druga skora, maksymalne opiecie, jeszcze z odblaskowymi elementami.
                                                    > Biegac w grupie lub na biezni.
                                                    >

                                                    Nie potrafie wejsc w glowe gwalciciela, sory, nie wiem co go kreci. Staram sie znalezc zloty srodek pomiedzy " nie prowokowac niepotrzebnie" a " nie dac sie zastraszyc".
                                                  • hello-kitty2 Re: stulejarze... 23.06.18, 13:17
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > I co z tego ? Wolisz byc zgwalcona, czy juz po fakcie kiedy gwalt sie nie dokon
                                                    > al, bo napastnik padl razony pradem, stanac przed sadem i zaplacic kare ?

                                                    Ja inwestuje w silke i lekcje u bylej zawodniczki MMA (to jest legalne). Ale zapytam wprost: nosisz paralizator ze soba na codzien wszedzie? Czy tylko jak zakladasz szpilki? MOzna go przewiezc samolotem?
                                                  • proteinawy Re: stulejarze... 24.06.18, 00:20
                                                    > Sprawdze ale wg mnie u mnie posiadanie jest nielegalne.

                                                    Sprawdź, pamiętasz tego newsa sprzed dwoch lat?:
                                                    www.independent.co.uk/news/world/europe/17-year-old-girl-faces-fine-for-using-pepper-spray-on-sex-attacker-a6836531.html
                                                  • urquhart bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt? 23.06.18, 09:06
                                                    zawle napisała:

                                                    > Rozumiem urgu że widok kobiety bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt?
                                                    > Mabelle....i udowodnij mi że to nie dewiacja...i udowodnij mi że nadal chodzi o
                                                    > Ciebie:))
                                                    > Wolność indywidualna i świadome ponoszenie konsekwencji za czerpanie z tej woln
                                                    > ości. Nigdy nie płakałam że mnie nie chcą fetyszyści.

                                                    Zwrócę ci uwagę że to erystyka punkt : przejaskraw poglądy przeciwnika by stały sie absurdalne.
                                                    Ale spojrzę na to pozytywnie że chcesz podkręcić emocji do dyskusji :)

                                                    Patrzenie na nagie atrakcyjne kobiety w tym oczywiście żonę gratyfkuje mnie mocno samo w sobie a nie wywołuje wstręt, jak oglądanie albumów z Luwru.
                                                    Ale te seksowne elementy są dodatkowo chyba właśnie elementem sygnalizowania gotowości seksualnej która podnosi podniecenie na bardziej seksualne tory i zaprasza do interakcji.
                                                    W pończochach i szpilkach nogi wyglądają smuklej i ładniej mięśnie kegla sie napinają , gorset podkreśla i eksponuje klepsydrę , dla mnie to wzmocnienie o którym nie boje sie mówić nie fetysz czy konieczny element bez którego nie dam rady się podniecić.
                                                  • zawle Re: bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstrę 23.06.18, 13:15
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Zwrócę ci uwagę że to erystyka punkt : przejaskraw poglądy przeciwnika by stały
                                                    > sie absurdalne.
                                                    > Ale spojrzę na to pozytywnie że chcesz podkręcić emocji do dyskusji :)

                                                    I....
                                                    Symetria w tym przypadku to nie postulowana genderowo prostacka identyczność , ale właśnie pragmatyczne uwzględnienie że mężczyźni i kobiety odczuwają, postrzegają typowo świat z rożną intensywnością doznań

                                                    No pewnie....ale sam stosujesz chwyty...jeśli nie w szpilkach i pończochach to w buciorach i kurtkach namiotowych. Brawo Ty.
                                                    W namiotowych kurtkach można wyglądać seksi. W glanach też. Kwestia odpowiedniego doboru całej reszty. Zgodzę się z Tobą co do jednego...mało zgrabne i kształtne kobiety tymi gadżetami podbijają swoje punkty...robią sobie talię, nogi i cycki.
                                                  • druginudziarz Re: stulejarze... 23.06.18, 10:57
                                                    zawle napisała:

                                                    > Rozumiem urgu że widok kobiety bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt?
                                                    > Mabelle....i udowodnij mi że to nie dewiacja...i udowodnij mi że nadal chodzi o
                                                    > Ciebie:))
                                                    > Wolność indywidualna i świadome ponoszenie konsekwencji za czerpanie z tej woln
                                                    > ości. Nigdy nie płakałam że mnie nie chcą fetyszyści.

                                                    To kompletnie bez znaczenia kto cie chce a kto nie, bo ty się nie bawisz w te klocki. Znaczenie ma wyłącznie twój wybór (kogo do siebie dopuścisz a kogo nie).
                                                    A dyskusja jest o normalnej grze między kobietą a mężczyzną, o jej zasadach, regułach, akcesoriach.
                                                  • urquhart Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 08:43
                                                    zawle napisała:
                                                    > Brawo symetryczne porównania!!!:))))

                                                    Symetria w tym przypadku to nie postulowana genderowo prostacka identyczność , ale właśnie pragmatyczne uwzględnienie że mężczyźni i kobiety odczuwają, postrzegają typowo świat z rożną intensywnością doznań, kobiety mają znacznie czulszy słuch węch i słuch, a mężczyzn wzrok.

                                                    2. «równowaga i zgodność między poszczególnymi elementami jakiejś całości» (PWN)
                                                  • sabat3 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 09:12
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Symetria w tym przypadku to nie postulowana genderowo prostacka identyczność ,
                                                    > ale właśnie pragmatyczne uwzględnienie że mężczyźni i kobiety odczuwają, postrz
                                                    > egają typowo świat z rożną intensywnością doznań, kobiety mają znacznie czulsz
                                                    > y słuch węch i słuch, a mężczyzn wzrok.

                                                    To wszystko prawda, mezczyzni sa bardzo czuli na bodzce wzrokowe. Szpilki i ponczochy pomoga wiekszosci kobiet wygladac ponetnie. Problem lezy zupelnie gdzies indziej.
                                                    Wiele kobiet jest na tyle atrakcyjna sama z siebie, ze dodawanie tej atrakcyjnosci moze im juz tylko zaszkodzic. Jesli beda wygladaly ZBYT atrakcyjnie, moze zdarzyc sie tak, ze spora czesc panow odpusci, bo uznaja, ze sa bez szans, natomiast na polu bitwy zostana sami bezkrytyczni wobec siebie megalomani i MILowcy, ktorzy beda w niej widzieli kurwe w szpilkach.
                                                    To jest tak, ze uwodzenie to pojedynek ksiegowego Kowalskiego z bokserem Tysonem. A Ty kazesz Tysonowi cwiczyc mocniej. Czy Tyson zbije ksiegowego bardziej? No tak, zatlucze go jeszcze szybciej. Czy wplynie to ostatecznie na wynik walki? Nie sadze.
                                                    Po prostu kobiety sa obecnie na tak uprzywilejowanej pozycji, ze moim zdaniem jakies szczegolne staranie sie o wlasna atrakcyjnosc z ich strony jest w ogole bezcelowe.
                                                  • proteinawy Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 09:54
                                                    > Jesli beda wygladaly ZBYT atrakcyjnie, moze zdarzyc sie tak, ze spora czesc panow odpusci, bo uznaja, ze sa bez szans, natomiast na polu bitwy zostana sami bezkrytyczni wobec siebie megalomani i MILowcy, ktorzy beda w niej widzieli kurwe w szpilkach. <

                                                    Urqu i Zawle gryzą sie o sytuacje w juz ustalonym związku. Jak dla mnie w zdrowym zwiazku duzo opiera sie o zwrot wektora. Jak dostajesz cos ci sprawia frajdę jest fajnie. Jak wymuszasz, żebrzesz, handlujesz i knujesz - jest niefajnie.
                                                  • sabat3 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 10:05
                                                    proteinawy napisał(a):
                                                    > Urqu i Zawle gryzą sie o sytuacje w juz ustalonym związku. Jak dla mnie w zdrow
                                                    > ym zwiazku duzo opiera sie o zwrot wektora. Jak dostajesz cos ci sprawia frajdę
                                                    > jest fajnie. Jak wymuszasz, żebrzesz, handlujesz i knujesz - jest niefajnie.

                                                    Dlatego w tym wypadku przychylam sie do "dawania prezentow", chociaz argumentacja, ze facet w innym wypadku ucieknie w porno jest troche naciagana...
                                                  • zawle Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 13:21
                                                    proteinawy napisał(a):
                                                    > Urqu i Zawle gryzą sie o sytuacje w juz ustalonym związku.

                                                    Nie tylko. Ale to szczegół

                                                    Jak dla mnie w zdrow
                                                    > ym zwiazku duzo opiera sie o zwrot wektora. Jak dostajesz cos ci sprawia frajdę
                                                    > jest fajnie. Jak wymuszasz, żebrzesz, handlujesz i knujesz - jest niefajnie.

                                                    I o to chodzi. Gdy widzę błysk w oczach faceta to mnie się to podoba i robić tego będę więcej ( w odpowiednich warunkach, bo lubię się czuć swobodnie).
                                                    Gdy czuję przymus, warunek konieczny lub słyszę jęki że mogłabyś, to mi opada poziom chęci. Chcesz coś dostać? Najpierw się sam postaraj. I w drugą stronę to samo. Dawanie jest przyjemne, bycie zmuszanym do dawania już nie.
                                                  • aandzia43 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 14:09
                                                    zawle napisała:

                                                    > proteinawy napisał(a):
                                                    > > Urqu i Zawle gryzą sie o sytuacje w juz ustalonym związku.
                                                    >
                                                    > Nie tylko. Ale to szczegół
                                                    >
                                                    > Jak dla mnie w zdrow
                                                    > > ym zwiazku duzo opiera sie o zwrot wektora. Jak dostajesz cos ci sprawia
                                                    > frajdę
                                                    > > jest fajnie. Jak wymuszasz, żebrzesz, handlujesz i knujesz - jest niefaj
                                                    > nie.
                                                    >
                                                    > I o to chodzi. Gdy widzę błysk w oczach faceta to mnie się to podoba i robić te
                                                    > go będę więcej ( w odpowiednich warunkach, bo lubię się czuć swobodnie).
                                                    > Gdy czuję przymus, warunek konieczny lub słyszę jęki że mogłabyś, to mi opada p
                                                    > oziom chęci. Chcesz coś dostać? Najpierw się sam postaraj. I w drugą stronę to
                                                    > samo. Dawanie jest przyjemne, bycie zmuszanym do dawania już nie.

                                                    Otóż to: błysk w oku mojego faceta, to co mnie kręci, to co jestem q stanie zrobić bez problemu. I średnia z tego wszystkiego. Jak słyszę:" nosi szpilki to znaczy że dba o swojego faceta" to jest śmiesznie :-D
                                                    Kiedyś nosilam pończochy gdy wszystkie nosiły rajstopy. Czasem zakładałam je nawet pod spodnie (te samonośne z podwiązką). Znoszę bez problemu ból depilacji i zabiegów kosmetyczntych. Bólu noszenia szpilek i uczucia braku komfortu i niemożności szybkiego przemieszczania się nie zniosę. Czuję się jak Chinka z napierdalającymi chorymi stopami niezdolna podbiec w razie potrzeby. Chujnia.
                                                  • urquhart na polu bitwy zostana sami megalomani i MILowcy, 23.06.18, 09:59
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Wiele kobiet jest na tyle atrakcyjna sama z siebie, ze dodawanie tej atrakcyjno
                                                    > sci moze im juz tylko zaszkodzic. Jesli beda wygladaly ZBYT atrakcyjnie, moze z
                                                    > darzyc sie tak, ze spora czesc panow odpusci, bo uznaja, ze sa bez szans, natom
                                                    > iast na polu bitwy zostana sami bezkrytyczni wobec siebie megalomani i MILowcy,
                                                    > ktorzy beda w niej widzieli kurwe w szpilkach.

                                                    Masz tylko część racji. Dla wrażliwych mężczyzn bedzie to eskalować dystans i lęk porażki, a społecznie zaburzeni uderzają do atrakcyjnych bez uwzględnia że są na zupełnie innej półce atrakcyjności - dlatego często te najatrakcyniejsze chodzą z groźną miną żeby zniechcać niechcianych intruów - też trzeba to zrozumieć.
                                                    Ale tu kłaniają się skutecznie męskie wzorce interakcji i przełamywanie lęków, męskość to podejmowanie ryzyka i przełamywanie leku przed porażką, tu trening to umiejętność dostrzeżenia i wyrażenia bezinteresownego docenienia żeby wchodziło w krew - jak twoje nogi pięknie wyglądają w tych butach, dostrzeżenie zalet sukienki, dobranego naszyjnika - elementów na które widać poświeciły dużo uwagi, oczywiści ubrać słownie w jakiś kontekst. To procentuje. Rzadko zdarza mi sie żeby poczuł że to niechciany czy obojętny komplement.

                                                    > Po prostu kobiety sa obecnie na tak uprzywilejowanej pozycji, ze moim zdaniem j
                                                    > akies szczegolne staranie sie o wlasna atrakcyjnosc z ich strony jest w ogole b
                                                    > ezcelowe.

                                                    Tak miałem wrażenie unifikacji jak przez moment pracowałem odziale mojej firmy w Szwecji. Z tyłu wszyscy byli niemal nie do odróznienia, krótkie włosy dzinksy i luźna bluza.
                                                  • mabelle2000 Re: na polu bitwy zostana sami megalomani i MILo 23.06.18, 10:29
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Ale tu kłaniają się skutecznie męskie wzorce interakcji i przełamywanie lęków,
                                                    > męskość to podejmowanie ryzyka i przełamywanie leku przed porażką, tu trening t
                                                    > o umiejętność dostrzeżenia i wyrażenia

                                                    Bingo. Rzesze zestrachanych, niepewnych mezczyzn, ktorych nikt nigdy nie nazwal " dzielnym wojownikiem". I analogicznie- stada kobiet, ktore oszpecaja sie ubiorem, a ktorym nikt w zyciu nie mowil ze sa sliczne, nie chwalil ich wygladu.


                                                    bezinteresownego docenienia żeby wchodz
                                                    > iło w krew - jak twoje nogi pięknie wyglądają w tych butach, dostrzeżenie zalet
                                                    > sukienki, dobranego naszyjnika - elementów na które widać poświeciły dużo uwa
                                                    > gi, oczywiści ubrać słownie w jakiś kontekst. To procentuje. Rzadko zdarza mi s
                                                    > ie żeby poczuł że to niechciany czy obojętny komplement.

                                                    :-) Mezczyzni sa nadzwyczaj pomyslowi w obdarowywaniu komplementami. To prawda. Tym samym potrafia sprawic, ze calkiem zwykly dzien robi sie absolutnie niezwykly ;-)
                                                  • sabat3 Re: na polu bitwy zostana sami megalomani i MILo 23.06.18, 11:08
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jakiego boju ? I jaki przeciwnik ?

                                                    Mowa o uwodzeniu, a przeciwnikiem, ktorego trzeba pokonac jest kobieta. Problem w tym, ze to ona decyduje, czy wygrales :) sama rozumiesz, ze to gra znaczonymi kartami.

                                                    Tylko jak chcesz smarkac o swojej rzekomej k
                                                    > rzywdzie, to od razu Ci mowie ze czytac nie bede.

                                                    Nie czuje sie skrzywdzony. Po prostu stwierdzam swoje miejsce w naturze. Jak mrowka nie powinna miec pretensji, ze nie jest lwem.
                                                  • mabelle2000 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 10:10
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Po prostu kobiety sa obecnie na tak uprzywilejowanej pozycji,

                                                    A ten znowu swoje. Juz nie jestes ofiara, zapomniales ?

                                                    ze moim zdaniem j
                                                    > akies szczegolne staranie sie o wlasna atrakcyjnosc z ich strony jest w ogole b
                                                    > ezcelowe.

                                                    Masz typowe dla ignorantow przekonanie, ze kobiety staraja sie o wlasna atrakcyjnosc wylacznie zeby wabic samcow. A juz w ogole mowic kobiecie, ze jej starania o wyglad sa bezcelowe, to jakby chciec odebrac jej czesc kobiecej natury.
                                                  • sabat3 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 10:53
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > A ten znowu swoje. Juz nie jestes ofiara, zapomniales ?

                                                    Nigdy nie bylem ofiara. Natomiast moj status (w rozumieniu odbioru mojej wartosci jako jednostki) w relacjach miedzyplciowych pozostaje niezmienny, niezaleznie od wydarzen zyciowych, ktore byly moim udzialem. Krotko mowiac - to ze mam kochanke nie zmienilo faktu, ze jestem obiektywnie nieatrakcyjny dla kobiet. To przeciez nie ma wplywu.
                                                  • druginudziarz kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 11:09
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    > > A ten znowu swoje. Juz nie jestes ofiara, zapomniales ?
                                                    >
                                                    > Nigdy nie bylem ofiara. Natomiast moj status (w rozumieniu odbioru mojej wartos
                                                    > ci jako jednostki) w relacjach miedzyplciowych pozostaje niezmienny, niezalezni
                                                    > e od wydarzen zyciowych, ktore byly moim udzialem. Krotko mowiac - to ze mam ko
                                                    > chanke nie zmienilo faktu, ze jestem obiektywnie nieatrakcyjny dla kobiet. To p
                                                    > rzeciez nie ma wplywu.

                                                    To jest jeden z Twoich tekstów, który podważa moją wiarę w twoją kochankę.
                                                    W ogóle nie widze w nim dopaminy i serotoniny.
                                                    No chyba że masz kochanke, ale jej nie kochasz, tak też może być, taki dopust boży a nie burza hormonów.
                                                    Widzisz, każdy atrybut tego typu, lepsze ubranie, mniej kilogramów, wiecej w bicku, zainteresowanie płcia przeciwną etc., ma bezpośredniu wpływ na nasze samopoczucie i jest to proces samonapędzający się. Poprawiasz swój look, zauważasz to i poprawiasz siebie.
                                                    Poczucie własnej wartości nie jest stalowa kulka przy której nic nie nie da zrobić oraz którą trudno zepsuć. Wprost przeciwnie, to taka konstrukcja z patyczków, to której trzeba wpychac nowe, żeby sie trzymała, zwłaszcza że tzw. "życie" wciąż wyciąga te które już w niej całkiem, jak się wydawało, dobrze siedziały.
                                                    I tu masz odpowiedź napytanie dlaczego kobiety lubią "dobrze się ubierać".
                                                  • sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 11:25
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > To jest jeden z Twoich tekstów, który podważa moją wiarę w twoją kochankę.
                                                    > W ogóle nie widze w nim dopaminy i serotoniny.
                                                    > No chyba że masz kochanke, ale jej nie kochasz, tak też może być, taki dopust b
                                                    > oży a nie burza hormonów.
                                                    > Widzisz, każdy atrybut tego typu, lepsze ubranie, mniej kilogramów, wiecej w b
                                                    > icku, zainteresowanie płcia przeciwną etc., ma bezpośredniu wpływ na nasze samo
                                                    > poczucie i jest to proces samonapędzający się. Poprawiasz swój look, zauważasz
                                                    > to i poprawiasz siebie.
                                                    > Poczucie własnej wartości nie jest stalowa kulka przy której nic nie nie da zro
                                                    > bić oraz którą trudno zepsuć.

                                                    Jest jeszcze jedna opcja - ze potrafie uniesc sie z samoocena ponad wlasne "poczucie wartosci", ktore, jak wspominasz, jest tylko stanem ukladu hormonalnego. Po co sugerowac sie fikcja, bedaca efektem nacpania dopamina?
                                                    Czy to ze ktos sie nawpierdala prozacu sprawi, ze jego zycie stanie sie obiektywnie szczesliwsze?
                                                  • druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 11:58
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Jest jeszcze jedna opcja - ze potrafie uniesc sie z samoocena ponad wlasne "poc
                                                    > zucie wartosci", ktore, jak wspominasz, jest tylko stanem ukladu hormonalnego.
                                                    > Po co sugerowac sie fikcja, bedaca efektem nacpania dopamina?

                                                    Czyli wg ciebie cos co nazywamy "samoocena" to niezmienny element niezmiennej duszy która funkcjonuje sobie gdzieś obok ustroju?
                                                    No nie wiem, ja bazuję na neurobiologi, ona mówi ż eto tak nie działa.

                                                    > Czy to ze ktos sie nawpierdala prozacu sprawi, ze jego zycie stanie sie obiekty
                                                    > wnie szczesliwsze?

                                                    Tak, własnei tak to działa. Po dłuższym zażywaniu owego prozaku odbudowywuje się zniszczony depresją hipokamp
                                                  • urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 11:37
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Poczucie własnej wartości nie jest stalowa kulka przy której nic nie nie da zro
                                                    > bić oraz którą trudno zepsuć. Wprost przeciwnie, to taka konstrukcja z patyczkó
                                                    > w, to której trzeba wpychac nowe, żeby sie trzymała, zwłaszcza że tzw. "życie"
                                                    > wciąż wyciąga te które już w niej całkiem, jak się wydawało, dobrze siedziały.
                                                    > I tu masz odpowiedź napytanie dlaczego kobiety lubią "dobrze się ubierać"

                                                    Celne.
                                                    I Tak pisze Bzyk poniżej że to wpływa na poczucie wartości.
                                                    Ale są i takie które w tym widzą tyko w kontekście "podporządkowania się" mężczyźnie co jest (dla nich) poniżające.
                                                    Przypomnę że już wałkowaliśmy psycholodzy piszą że determinujące na to późniejsze "nastawienie" czy jest gratyfikujące czy odwrotnie jest relacja córki z ojcem.
                                                  • mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 12:06
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > W ogóle nie widze w nim dopaminy i serotoniny.
                                                    > No chyba że masz kochanke, ale jej nie kochasz, tak też może być, taki dopust b
                                                    > oży a nie burza hormonów.

                                                    Dla mnie to tez dziwne. Bo niby taki wielki sukces- w koncu udalo sie zaruchac i w koncu ktos go chcial, a tu dalej te osrane mizoginskie teksty, jeczenia i narzekania.

                                                    > Widzisz, każdy atrybut tego typu, lepsze ubranie, mniej kilogramów, wiecej w b
                                                    > icku, zainteresowanie płcia przeciwną etc., ma bezpośredniu wpływ na nasze samo
                                                    > poczucie i jest to proces samonapędzający się. Poprawiasz swój look, zauważasz
                                                    > to i poprawiasz siebie.
                                                    > Poczucie własnej wartości nie jest stalowa kulka przy której nic nie nie da zro
                                                    > bić oraz którą trudno zepsuć. Wprost przeciwnie, to taka konstrukcja z patyczkó
                                                    > w, to której trzeba wpychac nowe, żeby sie trzymała, zwłaszcza że tzw. "życie"
                                                    > wciąż wyciąga te które już w niej całkiem, jak się wydawało, dobrze siedziały.
                                                    > I tu masz odpowiedź napytanie dlaczego kobiety lubią "dobrze się ubierać"

                                                    Chcemy byc lepsza wersja siebie rowniez dla tych ktorych kochamy (?)
                                                    Mnie np. od wielu lat mobilizuja wzorce dzielnych i kochajacych kobiet w mojej rodzinie. Zanim jakiekolwiek dzialanie zyciowe nie podejme, zawsze sie zastanawiam czy bylyby ze mnie dumne. I czy moglabym sprawic aby byc choc troche do nich podobna.