25.04.05, 06:35
Stalo sie.

Zostawila mnie.

A mialo byc na zawsze, na dobre i na zle. Okazalo sie, ze to byly tylko ulotne
slowa.

Zostalem teraz z moja dobra praca, swietnie rozpoczeta kariera, moim ladnym
mieszkaniem, moim psem, otoczony wszystkimi przedmiotami dla ktorych
pracowalem w niedziele, swieta i po nocach. I po co mi to wszystko?

Gdybym mogl to odwrocic wolalbym jesc suchy chleb przez wszystkie te lata, zyc
na zasilku w wynajetym pokoju ale miec jej uczucie takie, jak bylo na poczatku.

Dbajcie o swoje lepsze polowy. Stawiajcie je na piedestale. Rozpieszczajcie.
Bo kiedy bedzie za pozno zostanie tylko pustka, w ktorej nic sie nie liczy.

Dno.
Obserwuj wątek
    • wisienka-w-likierze Re: Dno 25.04.05, 11:41
      trudno znaleźć złoty środek w dzisiejszych czasach.
      Właśnie moja połowa wypycha mnie do pracy, żebym zarobiła sobie na mieszkanie,
      jedzenie i ciuchy, a ja się bronię rękami i nogami, bo dopiero kiedy wywalili
      mnie z poprzedniej pracy, zobaczyłam jak bardzo przez ten czas oddaliliśmy się
      od siebie. Wolę wybrać Jego niż przydeptywać sobie jęzor w pogoni za forsą.
      Oczywiście, z czegoś trzeba żyć :/ Ale gdy sobie pomyślę, że mam poświęcić mój
      czas - 8-10 godzin dziennie za 800-1500 zł... TO?! jest życie?!
      I jeszcze te hasła o identyfikowaniu się z firmą, angażowaniem się w cele itd.
      Brrr... Nie dla mnie. Pracuję po to, żeby żyć, a nie żyję po to, żeby pracować.
      Ale z takim podejściem chyba nie znajdę pracy w obecnych czasach ;)
    • sandeman Re: Dno 03.05.05, 14:06
      Czytam sobie twój post i tak się zastanawiam… o co Ci chodzi???? To, że
      zostawiła cię dziewczyna? Nie ma kto cię pogłaskać i powiedzieć Ci jaki jesteś
      och i ach? No i w czym problem? Za parę lat kobieta będzie miała kłopoty z
      nadwagą, zmarszczkami i będzie wydawała fortunę na kosmetyczkę po to by
      jakikolwiek facet zwrócił na nią uwagę. Na dokładkę pewnie będzie farbowała
      sobie włosy na czerwono. Nawet jak znajdzie sobie kogoś innego (lub już
      znalazła) to koleś ją rzuci dla młodszej.

      Masz mieszkanie, pracę która Ci odpowiada, jesteś niezależny finansowo, żadna
      humorzasta maruda nie siedzi Ci na głowie i jeszcze narzekasz. Wielu chciałoby
      być w Twojej sytuacji. Jeśli będziesz miał szczęście to może kogoś znajdziesz
      kto Cię doceni. Póki jednak co zapytam się jeszcze raz- O CO CI CHODZI????
      • mineralnaa Re: Dno 16.06.05, 16:42
        widzisz, bo jemu pewnie chodzi o to wlasnie, czego w dzisiejszym swiecie nie
        szukamy, co wg nas jest nam niepotrzebne, nic nie warte.....

        on chce milosci......,
        a nie mieszkania, forsy, pracy, itd.
    • sujecki Re: Dno 16.06.05, 16:38
      "A kiedy ona Cię kochać przestanie,
      zobaczysz noc pośrodku dnia" - haha pisał i śpiewał nawet to Ktoś dawno temu :)
      Niestety wielu przez to przeszło i Ty przeżyjesz (choć z bólem niewątpliwie)
      Co do ostatniego postu to Sandman punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (bo
      przecież lepiej być samemu niż mieć gromadę dzieciaków i.. kobietę której sie
      nie kocha;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka