saqqara
28.06.02, 14:37
12-letni synek, pyta sie ojca (w miescie otwarto wlasnie agencje towarzyska:
- Tato, a co wlasciwie robi sie w takiej agencji?
Ojciec mocno zaklopotany odpowiada:
- Synku, ogolnie rzecz biorac mozna na powiedziec, ze robi sie tam czlowiekowi
dobrze.
Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniadze na kino, ale zamiast na film
biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
- A co ty chlopczyku chciales?
- No, chcialem, zeby mi zrobic dobrze, mam nawet pieniadze!
Pani zaprosila chlopca do srodka, nastepnie zaprowadzila go do kuchni, ukroila
trzy duze pajdy swiezego chlebka, posmarowala maslem i miodem i podala chlopcu.
Chlopiec wpada do domu i krzyczy;
- Mamo, tato, bylem w agencji towarzyskiej !!
Ojciec malo nie spadl z krzesla, mamie oczy nas wierzch wyszly.
- I co?! - pytaja niesmialo rodzice
- Dwie zmoglem, ale trzecia juz tylko wylizalem...!!!