karolcia801 06.05.05, 15:00 DAJCIE COŚ ŚMIESZNEGO...SIEDZĘ W PRACY... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
northumberland Re: DAJCIE COŚ ŚMIESZNEGO!... 06.05.05, 15:12 Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie.Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę o oceny i czepiał się nauki, syn bał się jak diabli pokazać świadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzucać gromyi lać paskiem, zaprosił syna na fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy: - Zapal synu... - Tata, no co ty, ja nie palę... - Pal, synu! Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką. - Napij się, synu... - Tata, daj spokój, ja nie pije... - Pij, jak ojciec daje! Napili się. Ojciec wyjął zza tapczanu Playboya. - Masz, oglądaj... - No nie, tata, nie wygłupiaj się... - Oglądaj!!! Siedzą, popijają, czas płynie leniwie. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie. Przerzuca kartki Playboya, zaciąga się z widoczną przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki: - Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy??? - Prymusi, synu, prymusi... Odpowiedz Link Zgłoś
marecki997 Re: DAJCIE COŚ ŚMIESZNEGO!... 06.05.05, 15:20 Prezydent Putin postanowił na Czukotce wprowadzić dla wszystkich mieszkańców dowody osobiste ze zdjęciem. Ale urzędnicy pomyśleli sobie tak: po co każdemu robić zdjęcie - wszyscy Czukcze mają takie same mordy. Patrzcie ile zaoszczędzimy jeśli jednemu tylko zdjęcie zrobimy i odbijemy dla pozostałych No i tak zrobili... Po pewnym czasie rozmawia dwóch Czukczów: - Wołodia, a ty już dostałeś ten nowy dowód (Wołodia, a ty uże połucił...)? - Nu połucił... Ale zobacz (Na pasmatri) - eto nie moja fotografia! - Kak nie twaja? Nu kak? Nie twoja jest-li eta morda? - Nu morda moja, ale kufajka nie moja! Odpowiedz Link Zgłoś
northumberland Re: DAJCIE COŚ ŚMIESZNEGO!... 06.05.05, 15:21 Kiedy facet mówi do rzeczy? - Gdy otwiera szafę. Odpowiedz Link Zgłoś
northumberland Re: DAJCIE COŚ ŚMIESZNEGO!... 06.05.05, 15:26 Leży facet w szpitalu, ręce i nogi w gipsie, nie może się ruszać. Przychodzi pielęgniarka, żeby go umyć, po chwili wraca do dyżurki i opowiada koleżankom: - Wiecie, ten facet ma wytatuowane na penisie "POLA"! Następnego dnia druga pielęgniarka po umyciu tegoż samego pacjenta wraca do dyżurki i mówi: - Wcale nie ma wytatuowane na penisie "POLA" tylko: "PAMIĄTKA Z KONSTANTYNOPOLA"! Odpowiedz Link Zgłoś
maly_ptaszek Re: DAJCIE COŚ ŚMIESZNEGO!... 06.05.05, 15:59 W kawiarni "Elefant" Stirlitz mial sie spotkac z lacznikiem. Nie ustalono niestety zadnego znaku rozpoznawczego. Na szczescie lacznikowi zwisaly spod marynarki szelki spadochronu. Odpowiedz Link Zgłoś
malgo44 Re: DAJCIE COŚ ŚMIESZNEGO!... 06.05.05, 17:57 Po pracowitej nocy zmęczona Komarzyca wracała do domu. Marzyła tylko o jednym: Przysiąść w spokoju i przetrawić krwistą kolację, za którą musiała się tyle nalatać. Pracowity Kornik rył kolejne tunele i drążył przez cały dzień.. Zleceń napływało mnóstwo, nie miał nawet chwili wytchnienia. Postanowił zrobić sobie przerwę na papierosa i wyszedł na zewnątrz. I wtedy się spotkali. Kornik patrzył na ponętne ciało Komarzycy, a ta, obrzucała zaciekawionym spojrzeniem jego muskularne ciało. -Bzzz bzzz... - Szepnęła Komarzyca -Bezy bezy -odparł Kornik. To była miłość od pierwszego bzyknięcia. Kochali się jak szaleni, nie przejmując się niczym. Plotka z szybkością błyskawicy rozeszła się po łące. I wtedy zaczęły się trudności. Świat stanął im naprzeciw. Postanowili zalegalizować związek. Rodziny odwróciły się od nich, a znajomi nie chcieli już ich znać. Zostali wyklęci odrzuceni od reszty społeczeństwa. Niedługo pózniej urodziło się dziecko... Potwór zrodzony z krwiopijcy Komarzycy i niestrudzonego drążyciela Kornika. Poczwara, przed którą wszyscy będą uciekać. - Dziecko, które tylko rodzice będą kochać.... Z kołyski swymi złośliwymi oczkami spoglądał na rodziców..... Tak narodził się KOMORNIK !!! Odpowiedz Link Zgłoś