Dodaj do ulubionych

na poprawę humoru :))

07.06.05, 20:19
Bar, znudzony barman opiera sie o kontuar, w rogu 3 dziwki nudza sie
setnie...nagle wchodzi ON - piekny, mlody murzyn. Podchodzi do baru i prosi
o orzecha laskowego. Zdumiony barman wynajduje co trzeba i kladzie na
ladzie. W tym momencie murzyn rozpina rozporek, wyjmuje interes i ...JEB!
walnal w orzeszka, skorupa pekla, murzyn zjadl miazsz, schowal interes,
podziekowal i wyszedl. W barze zapanowala pelna szacunku i zdumienia
cisza...
30 lat pózniej...
Ten sam bar, podstarzaly barman, a w rogu te same, lecz nie takie same
dziwki...
Do baru wchodzi murzyn, tak, to ON, jednak i jego czas nie oszczedzil,
posiwiale skronie, lekko juz pomarszczona skóra...
Podchodzi do baru i zamawia orzecha... kokosowego. Barman podaje orzech,
murzyn wyjmuje swój interes (tak, tak, rozpina wczesniej rozporek), JEB !
Kokos peka, murzyn pije mleko i zjada miazsz... Cisze przerywa pytanie
jednej z dziwek:
-Jak to mozliwe, ze gdy byles mlody, potrafiles rozgniesc interesem orzecha
laskowego, a teraz przychodzisz i robisz to samo z o wiele wiekszym i
twardszym orzechem kokosowym ?!?
-Odpowiedz jest prosta, oczy, oczy juz nie te co kiedys...


Nad rzeka siedzi krowa i pali trawkę. Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
- Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższa
chwilę. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek
pod woda w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po
kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie
rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i
pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie trochę...
- Daj trochę stuffu, ja też chcę...
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- Bóbr, k****, WYPUŚĆ POWIETRZE

Obserwuj wątek
    • forumowicz_pospolity Re: na poprawę humoru :)) 07.06.05, 20:32
      ten drugi znałem ale za pierwszym razem jak go usłyszałem
      to turlałem sie ze śmiechu:))
      • kylly Re: na poprawę humoru :)) 07.06.05, 20:51
        W parku na ławeczce siedzi młoda para. Po chwili dosiada się do nich dziadek.
        Dziewczyna mówi do chłopaka:- Boli mnie nosek. Chłopak pocałował ją.Dziewczyna
        mówi:- Już nie boli.Po chwili:- Boli mnie czółko.Chłopak pocałował ją w
        czoło.Dziewczyna:- Już nie boli.Dziadek z niedowierzaniem się pyta młodego
        człowieka:- A czy hemoroidy też pan leczy?


        Był sobie facet, który bardzo dbał o swoje ciało i kondycje. Podnosił
        codziennie ciężary, biegał po kilka kilometrów. Pewnego razu stanął przed
        lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził
        jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu
        się to, tak więc postanowił coś z tym zrobić.
        Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał całe ciało zostawiając członka
        sterczącego na zewnątrz.
        Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce.
        Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś wystającego z piasku. Końcem
        laski zaczęła przesuwać to w jedną to w drugą stronę.
        - Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
        - Czemu tak uważasz? - spytała tamta zdziwiona.
        - Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat, bardzo to lubiłam, w
        wieku 40 lat już sama o to prosiłam. Gdy miałam lat 50, już za to płaciłam. W
        wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym
        zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nawet nie
        potrafię przykucnąć...
    • feber Re: na poprawę humoru :)) 07.06.05, 21:38
      Podchodzi facet do kiosku Ruchu i prosi o paczkę fajek. Kioskarka mu podaje.
      On patrzy, czyta: UWAGA! PALENIE TYTONIU POWODUJE IMPOTENCJĘ.
      Facet oddaje fajki i mówi:
      - Pani mi da takie z rakiem.

      • romy_sznajder Re: na poprawę humoru :)) 07.06.05, 22:14
        Młodożeńcy po mocno zakrapianej nocy sącząc szampana...
        Ona:
        - Ja chcę chłopczyka
        On:
        - A ja - dziewczynkę!
        - No, to dzwonimy...!

        Po całonocnej libacji budzi się rosyjski generał, otwiera oczy i widzi jak
        adiutant czyści jego mundur z wymiocin.
        Żeby się jakoś wytłumaczyć generał mówi:
        - Wot młodzież dzisiejsza, w ogóle nie umieją pić. Wczoraj jakiś porucznik
        całego mnie zarzygał!
        Na to adiutant:
        - Rzeczywiście panie generale! Całkiem mu odwaliło! Nawet w spodnie panu nasrał!

        Wchodzi 90-letnia staruszka do tawerny z papugą na ramieniu:
        -Kto zagdnie, jakie to zwierze, temu się oddam.
        Cisza.
        Nagle z kąta słychachać bełkot:
        -Aligator!!!
        -Skłonna jestem uznać....
    • doktor_kidler Re: na poprawę humoru :)) 07.06.05, 22:36
      A ja nie rozumiem tego z tym murzynem... Wytłumaczcie mi :)
    • humprey_bogart bOOskie :))) 08.06.05, 08:26
      Kylly uśmiałam się do łez, o poranku przy tej pogodzie to naprawdę super.
      dzięks stary. :))))
      • brezly Re: bOOskie :))) 08.06.05, 08:43
        Piekne o tej krowie:-)))

        ------
        Sklepik spozywczy przy drodze, taki typu ni to kiosk ni to kontener, gdzies na
        jakims przedmiesciu czy z dala od wiekszego miasta. Pod sklepikiem pol siedzi
        pol lezy trzech gosci w dresach, takich typu "ofiary restrukturyzacji
        gospodarki" i popija jakis upijacz z flaszek. Naraz zajezdza jakis szykowny
        samochod, wychodzi z niego bardzo szykowna kobieta, obok elegancki facet, zapach
        czegos drogiego za soba zostawiaja i wchodza do tego sklepiku. Wychodza , kazde
        z butelka wody mineralnej, niegazowanej, takiej do popijania w terenie i
        popijajac ja wchodza do samochodu i odjezdzaja.
        Chlopaki patrza na nich z trawy, patrza po sobie, jeden zapala peta i mowi:
        -Widzieliscie to? Wode pija...
        -No... jak zwierzeta!
        • humprey_bogart Re: bOOskie :))) 08.06.05, 08:47
          :)))
          • brezly Re: bOOskie :))) 08.06.05, 08:48
            A znacie to jak szaman z pustyni pierwszy raz w zyciu w Anglii mecz pilkarski
            ogladal?
            • brezly To bylo tak: 08.06.05, 09:57
              Gdzies w okolicach poludniowych granic Sahary napotkano na plemie nomadow, ktore
              jakby nie bardzo mialo do czynienia z cywilizacja w sensie atlantyckim czym tam
              innym. Spokojni ludzie wedrujacy sobie na wielbladach, demokratyczny system, z
              szamanem na czele jako ekspertem. ONZ postanowil ih zapozanc z osiagnieciami
              cywilizacji i szamana wyslano na szesc tygodni do UK. Po tym czasie wrocil,
              zwolal zebranie plemienia i mowi:
              -Zasadniczo moja wizyta byla to strata czasu. Nei am tam nic ciekawego. W oczy
              rzuca sie nedza, nie widzialem jednej osoby, ktora byloby stac na wielblada.
              Jedzenie obrzydliwe, widoki wstretne, obyczaje niezrozumiale. Po ich
              zabetonwoanych wsiach kraza jakies blaszane pudla na kolach, ktore ich lapia i
              wpyluwaja, taka metoda podrozowania. Spia w jakichs wydrazonych skalach, chodza
              dziwacznie ubrani. No nic ciekawego. Oprocz jednej jedynej rzeczy: zaprowadzili
              mnie w takie miejsce ktore wyglada jak gora. W srodku wydrazona. Wchodzi sie
              przez tunel, a w srodku zielona trawa, na niej narysowane biale linie. Z jednej
              strony pare belek i siatka. Z drugiej strony pare belek i siatka. Dookola siedzi
              sto tysiecy ludzi, wrzeszczy, dmie w traby i bije w bebny. Po jakims czasie z
              tunelu wychodzi na trawe jedenastu w bialych gatkach i niebieskich koszulach i
              jedenastu czerownych gatkach i bialych koszulach. A prowadzi ich trzech ubranych
              na czarno. Ubrany na czarno facet, co idzie w srodku niesie kule biala w czarne
              plamy. I ma gwizdek. Sto tysiecy ludzi halasuje jeszcze glosniej. Ci ubrani na
              kolorowo rozchodza sie na dwie strony tej trawy, ten czarny z kula staje w
              srodku. Sto tysiecy ludzi drze sie jeszcze bardziej. Ten na czarno rzuca kule na
              ziemie, gwizdze tym gwizdkiem....I, ludzie!!!!

              Jak zaczelo padac, tak padalo nastepne piec tygodni bez przerwy!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka