a000000
04.07.05, 22:36
Herbarium, odpowiedź na Twe pytania nie nadaje sie na Kościół,Religia.
herbarium napisała:
Powiedz, proszę, za co uważasz Stefana,
> którego lubisz?
Nie za co, a za kogo. Młody, całkiem sympatyczny młodzian, nieco egzaltowany,
raptus - zanim pomyśli- powie. Z tych, którzy będą dyskutować gorąco, ale
nigdy nie posuną się do przemocy. Idealista. Sądzi, że wolność polega na
całkowitej i bezwarunkowej akceptacji każdej inności - tu widać wiek młody.
Myślę, że jednak gdzieś głeboko w podświadomości wierzy w Boga, choć żadna z
istniejących religii mu nie odpowiada.
Słaby. Nie jest w stanie wyzwolić się spod dominacji kobiet (matka, siostra),
stąd jego zainteresowania tematami "babskimi". Nie wierzy we własne siły. A
szkoda, bo chcieć to móc.
Wielką frajdę by mi sprawił usamodzielniając się, nawet na obczyźnie.
I co Stefciu? zrobisz mi przyjemność? porzucisz dziwne gry, feminizmy i
komiksy i zaczniesz budować swoje, niezależne od rodziny, życie? Jeśli Ty nie
wierzysz we własne możliwości, to dlaczego obcy pracodawca ma uwierzyć?
Ruszaj, mój drogi, do boju o swą przyszłość. Szczerze powiem, w zawodzie
psychologa Cię nie widzę. Kupiłam poniedziałkową Wyborczą z dodatkiem Praca.
Było ogłoszenie o szkoleniu kadrowców. Od razu pomyślałam o Tobie.
Wykształcenie psychologiczne stanowiłoby atut. A może byś tak do
Administracji popróbował? Zawód sfeminizowany, więc miałbyś szanse na karierę
nawet. A może tak by wykorzystać Twoje zainteresowania feministyczne, i jakiś
gabinecik odnowy, masaż, solarium, fryzjer, pazury i takie tam bajery? Urzędy
Pracy mają fundusze na początek, rozejrzyj się i poszukaj okolicę, gdzie
domów dużo a takich lokali mało. Na początek musiałbyć dzień i noc walczyć o
swoje (spłata kredytu, klienci) ale gdybyś potraktował każdego maszkarona jak
króla (przeciez mężczyźni też mogą miec takie usługi) to sukces murowany.
Zwłaszcza w Warszawie, gdzie obsługa klienta jest OHYDNA, chamska i rodem z
PRL-u.
> 3. Argument ad personam nie jest argumentem w dyskusji.
To jest uwaga do Stefana, który w ferworze dyskusji, chcąc za wszelką ceną
postawić na swoim, używa odnośników ad personam właśnie.
>
> 4. Czyli zgadzasz się ze Stefanem, że nieuprawnione jest stwierdzenie Marii
na jego temat?
Uprawnione. Herbarium,nie zauważyłaś, że Maria, Stefan i ja niejedną juz
beczkę soli zjedliśmy? Zaczynamy się znać jak łyse konie hehehe. Do tego
stopnia, że gdy się wątek pokazuje, mogę obstawiać, co powie Stefan. I jestem
srodze zawiedziona, gdy się nie wypowiada.
>
> Ale niech mu tam, i tak go lubię.
>
> To mu to okaż czynem, a nie słowem, bo będzie powątpiewał:)
JAK???? Kiedyś (wrzesień?)chcieliśmy się umówić w realu, to miał wątpia, czy
się odważy. Ze zdjęciem też się krygował. Ja juz od pewnego czasu szykuję
zamach na jego wolność osobistą (ma u mnie obiecane kopy do rzyci), tylko ile
razy jestem we Warszawie, to przelatuję jak huragan.
Pozostaje tylko SŁOWO. Serdeczne i sprawiedliwe, zwłaszcza, gdy błądzi. Młody
Ci on, życia nie zna.
>
> > > A potem popatrz sama na kiełbasę;)
> >
> > Popatrzyłam, pomimo tego, że to nie ja cierpię na szczękościsk.
> Smacznego:)
A wiesz, że nie lubię kiełbas?