effa4
17.07.05, 10:31
Spotykam sie z nim od okolo pol roku, znamy sie troche dluzej. Najpierw go
nie znosilam, pozniej stal sie moim kolega, przyacielem...pewnego dnia
poszlismy do lozka. Nie byl to szczyt moich marzen ale pomyslalam ze to moze
pierwszy raz ze to sie zmieni. Pozniej po jakims czasie wyznalismy sobie
milosc. Pomimo tego nigdy nie bylismy oficjalnie w zwiazku, nigdy nie bylismy
razem. Pomimo tego ze czesto sie kochalismy i pomimo tego ze twierdzilismy ze
sie kochamy, ja czulam sie jakbym miala w lozku obcego faceta. Niby z nim
bylam, uprawialam sex ale nie czulam go przy sobie. On potrafi tylko brac nic
nie dajac w zamian a na koniec odwraca sie plecami, zasypia i zaczyna
chrapac. Postanowilam wiec zakochac sie w kim innym:) Pozdrawiam:)