xy2
24.07.05, 20:08
Po obiadku poszłam na Wawel, później powłóczyłam sie lekko zamyślona po
centrum.
A że wrazliwa ze mnie osoba, łezka mi w oczach staneła, ze taki ten Kraków
piękny tylko czemu taki jarmarczny. Konserwatora zabytków brzydko określajac
nalezałoby za jajca powiesic. Wawel od strony Wisły pomalowany chamsko na
czerwono, te nowe czerwone wieżyczki... jak można. Jakby za komuny to
przeszło pewnie nie zdziwiłabym sie ale teraz... w Europie. To samo szyldy,
megawieś, jak można na cos takiego pozwolic. Przy ul. Senackiej w zabytkowej
kamienicy znajduje sie bar, szczyt niedbalstwa.
A Kaziu jest klimatyczny:)