16.08.05, 11:55
Znacie to uczucie? Nie wiem, czy to schyłek lata tak mnie nastroił, czy w
ogóle jestem taka do kitu... Taki mój charakter, że strasznie tęsknię za tym,
czego mieć nie mogę. I to nie jest zwykła zachcianka, tęsknię autentycznie aż
do bólu zębów. Za dymem z ogniska i śpiewem przy gitarze. Za wstęgą drogi na
Świnicę wrześniowym świtem. Za deszczem za oknem klasopracowni chemicznej na
pierwszej lekcji w pierwszej klasie liceum. Za marcowym słońcem na twarzy i
roztopionym śniegiem pod butami.
Jejuu, co tu zrobić...
Obserwuj wątek
    • monikaannaj Re: tęsknota 16.08.05, 12:28
      ja tesknię za mezem gdy wyjezdza - bardzo, az mnie skreca w srodku. Ale wiem ze
      wróci niedługo - to innego rodzju tesknota. Ale tesknie tez czasami ogromnie za
      przeszłościa... Za ŚP Babcią, za wakacjami ktore u niej spedzałam... Za druga
      babcią i jej szafą w której zawsze były ciasteczka... i za masa innych rzeczy.
      Czasem gdy odwiedzam miejsca z dzieinstwa i widze jak się zmieniaja - płakać mi
      się chce...
      • mamalgosia Re: tęsknota 16.08.05, 13:34
        monikaannaj napisała:

        > ja tesknię za mezem gdy wyjezdza - bardzo, az mnie skreca w srodku. Ale wiem ze
        >
        > wróci niedługo - to innego rodzju tesknota.
        Tak, innego rodzaju. Ja tu mam jeszcze straszny lęk, że może coś mu się stać -
        ale lęk to temat na osobny wątek


        Ale tesknie tez czasami ogromnie za
        >
        > przeszłościa...
        no właśnie, właśnie, o tym piszę.

        Za ŚP Babcią, za wakacjami ktore u niej spedzałam...
        Och, ja za moją Babcią też... Zmarła 11 lat temu, a mi się ciągle zdarzy czasem
        popłakać:(

    • e_wok Znamto znamto :-( 16.08.05, 13:19
      konkretnie od wczoraj. Bo mi sie wakacje koncza wraz w ostatnim weekendem na
      Mazurach (gdzie spedzamy kazdy wakacyjny weekend). Potem mozemy sobie jechac
      nawet w podroz dookola swiata, ale to juz nie jest TO. Bo wakacje sa tylko i
      wylacznie na konkretnym polu namiotowym w okolicach Augustowa. I zadnego innego
      dnia nie mam tak dojmujacego poczucia uplywajacego czasu - ani w Sylwestra ani
      w urodziny tylko wlasnie jak wyjezdzam z tego pola, ostatni raz danego roku. Bo
      kiedy przyjade znow, bede o rok starsza. I jak mi sie wieczorem przyczepila
      piosenka "juz niedlugo rozpale ogien na rozleglej gorskiej polanie, juz
      niedlugo szalas zielony wsrod dostojnych bukow powstanie" to musialam wstac z
      lozka i lyknac procha nasennego, bo sie jakos utulic z tej rozpaczy nie moglam.
      Bo cholera, nie rozpale. Bo juz nie przejde 40 km z plecakiem i kolezanka,
      smiejac sie, jak potluczona z jakiejs glupoty, nie poloze sie w stodole,
      zastanawiajac sie bezsennie przez pol nocy, czy fakt, ze X wybral miejsce kolo
      mnie, mam uznac za znaczacy, czy w ogole nie. Wprawdzie ten wlasnie X spi teraz
      kolo mnie kazdej nocy, ale to juz nie jest to samo...
      • mamalgosia Re: Znamto znamto :-( 16.08.05, 13:37
        czytam to co napisałaś i aż to CZUJĘ. Niesamowite. Nie napisałaś, ale czuję
        nawet zapach namiotu (jest w środku taka specyficzna hmmm stęchlizna), nadzieję
        na piękną pogodę każdego poranka, dźwięk rozsuwanego zamka... I taka ogólną
        beztroskę.
        "Idę w góry cieszyć się życiem, oddać łanom halnego włosy"... dzięki za
        przypomnienie, dawno mi już to nie chodziło po głowie
        • maria421 Juz nie tesknie.... 16.08.05, 14:07
          ... juz sie dosyc nateskilam..
          Mowie oczywiscie o moich pierwszych latach na emigracji i o mojej tesknocie do
          moich rodzicow, ktorych zobaczylam dopiero po 4 latach, mojej tesknocie do
          Polski, ktora zobaczylam dopiero po 9 latach.

          Teraz juz nie tesknie. Wspominam.
          • mamalgosia Re: Juz nie tesknie.... 16.08.05, 14:20
            Co do emigracji, to wiem na pewno, że nie wytrzymałabym
            • maria421 Re: Juz nie tesknie.... 16.08.05, 14:49
              mamalgosia napisała:

              > Co do emigracji, to wiem na pewno, że nie wytrzymałabym

              duzo da sie wytrzymac, Malgosiu...
              • mamalgosia Re: Juz nie tesknie.... 16.08.05, 15:06
                a, to prawda. Już kiedyś cytowałam takie zdanie (niestety nie znam autora):
                "Człowiek może wytrzymać wszytsko. I to jest nie do wytrzymania"
                • grzespelc Re: Juz nie tesknie.... 16.08.05, 16:55
                  Czasem wolałbym, aby w moim przypadku to nie była prawda...
        • e_wok Dłoniom halnego 16.08.05, 19:23
          tak mnie sie wydaje :-)
          • mamalgosia Re: Dłoniom halnego 17.08.05, 12:45
            też tak kiedyś myślałam, ale ktoś wyjaśnił mi, że chodzi o to, aby pola (łany)
            falowały pod wpływem wiatru. Ale jaka jest prawda, tego nie wiem...
    • grzespelc Re: tęsknota 16.08.05, 16:53
      Tęsknię za wakacjami tak długimi, że na początku ma się wrażenie, że nie
      skończą się nigdy, za waraiackimi podróżami za jeden uśmiech, kiedy nie wiesz,
      gdzie za kilka godzin się znajdiesz i kogo poznasz, ani czy do celu dotrzesz
      jutro czy za tydzień...
    • hiperrealizm Re: tęsknota 16.08.05, 18:57
      Tak. Moja Najmilasz pojechała na dwa tygonie do Nałęczowa... :(
    • kochanica-francuza Re: tęsknota 16.08.05, 19:48
      hy, mnie dziś wzięłło w autobusie linii 119, okolice Królewska - Świętokrzyska,
      tak zatęskniłam za seksem, że mało się nie skręciłam...auuuuuuu!
      • hiperrealizm Re: tęsknota 16.08.05, 19:53
        A o której? Bo mnie wzięło to samo okolo 15 w okolicy stacji Metra
        Świętokrzyska gdy dostałem sms'a od mojej Najmilszej :(
        • kochanica-francuza Re: tęsknota 16.08.05, 20:03
          hiperrealizm napisał:

          > A o której? Bo mnie wzięło to samo okolo 15 w okolicy stacji Metra
          > Świętokrzyska gdy dostałem sms'a od mojej Najmilszej :(

          Nie, ja jechałam później.
          • mamalgosia Re: tęsknota 17.08.05, 12:46
            to pech
            • hiperrealizm Re: tęsknota 17.08.05, 16:56
              mamalgosia napisała:

              > to pech
              ===============
              No właśnie ;D
    • cechatehace Re: tęsknota 16.08.05, 20:50
      Hehe, a ja ostatnio natknęłam się na letnie skoki narciarskie na Eurosporcie i
      tak jakoś też zatęskniłam, ale do zimy..... ten śnieg, mróz i słońce ech.....
    • sunday Re: tęsknota 19.08.05, 11:01
      Ale myślę [...] o ich nieznajomej krainie.
      Jej geografia, mówi Swedenborg, nie da się przenieść na mapy,
      Ponieważ tam każdy jaki był, tak i widzi.
      A nawet zdarzają się pomyłki, na przykład wędrujesz
      I nie wiesz, że już jesteś po drugiej stronie.
      Tak i ja, może tylko śnię te rudozłote lasy,
      Błysk rzeki, w której pływałem za młodu,
      Październik moich wierszy z powietrzem jak wino
      ---

      Pochyłe pola i trąbka.

      Ten zmierzch i nisko leci ptak i błysły wody.

      Rozwinęły się żagle na brzask za cieśniną.

      Wchodziłem we wnętrze lilii mostem złotogłowiu.

      Dane było życie ale niedosiężne.

      Od dzieciństwa do starości ekstaza o wschodzie słońca.
    • vobiska Re: tęsknota 21.08.05, 15:09
      Ja mam na to jeden , wyprobowany sposób:doznanai , za którymi tęsknię zastapić
      innymi, jeszcze intensywniejszymi)).Podobno z wiekiem zmniejsza się wmózgu
      ilość dopaminy i stajemy się niezdolni do przeżywania tak silnych doznań, czy
      to Cie pociesza?)))))Dlatego wszyscy dobrzy poeci umarli młodo))).
      • mamalgosia Re: tęsknota 21.08.05, 17:22
        CHyba mnie to pociesza. Jestem moim zdaniem zbyt wrażliwa i męczy mnie to.
        Chciałabym, zeby wszytsko dla mnie stało się mniej skomplikowane.
        • vobiska Re: tęsknota 21.08.05, 22:30
          Mamalgosiu, jak ja pragne całe życie by świat składal się z ludzi wrażliwych a
          nawet przewrażliwionych!!Wyglądałby inaczej, harmonijnie, swojsko,życzliwie i
          byłby pełem miłych widoków wszystkeigo:jedzenia, ulic, pojazdów,
          kosciołów.Zatem ciesz sie,że jesteś wrażliwym człowiekiem i witaj w klubie))Ja
          tę moją cechę sobie cenię choc sie z nia nie obnosze bo wielokrotnie tę
          wrażliwość wyśmiano a nawet podeptano(((.Pomysl, ona , ta cecha na pewno jest
          po coś!! Moze po to by dzieci wychować dobre? Pozdrawiam, to gdzie mieszkam
          napiszę na priva.
          • mamalgosia Re: tęsknota 22.08.05, 11:12
            Myślę, że jesteś dużo młodsza ode mnie. Ja się już tą wrażliwością po prostu
            zmęczyłam.
            Dobra, czekam na maila
    • gumpel Re: tęsknota 22.08.05, 21:44
      A ja uwielbiam tęsknić. Autentycznie ! Przez cały rok tęskniłem za moja wersją
      Twojego Mamałgosiu dymu ".. z ogniska i śpiewem przy gitarze. Za wstęgą drogi
      na Świnicę wrześniowym świtem ...". No i właśnie wróciłem z Karkonoszy ! Szlak
      przez Czarną Kopę na Śnieżkę, nocleg w Samotni, Śnieżne Kotły we mgle (w Małym
      ciągle leży śnieg!) i ten zapach wiatru ... nabrałem tego za pazuchę ile się da
      by mieć na zimowe tęsknoty :-))
      A teraz tęsknię za smakiem gorącej herbaty z cytryną w listopadowy wietrzny i
      deszczowy wieczór i za zapachem choinki wnoszonej do domu i za mrozem piekącym
      po uszach, gdy wyszło się bez czapki na dwór (bo tylko wyrzucić śmieci) ...
      Uwielbiam tak tęsknić ... myślę, że chodzi o to, żeby dobrze sobie te tęsknoty
      wybrać i z radością czekać na ich spełnienie. Miło tak wyczekiwać z wiarą, że
      przecież w końcu nadejdzie ... Co innego tęsknić za tym na co się nadziei nie
      ma :-(( Ale i to przecież można w końcu oswoić ... przynajmniej mam taką
      nadzieję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka