Dodaj do ulubionych

Czy można odejść....

12.09.05, 09:02
tak z dnia na dzień,zapominając o tym co było...zostawiając wszystko za
sobą...nie krzywdząc innych??
Obserwuj wątek
    • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 09:07
      Neito!!!!...kogo masz na mysli?:-)
      • neita33 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 09:10
        moze to pytanie retoryczne
        a może mam na myśli Ciebie...
        • riese44 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 12:46
          ... mozna, doswiadczylem tego...
    • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 09:08
      bo chyba nie mnie, co?!;p;-)
      • tonya4 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 09:16
        oooo, no to sie nam tydzien zaczal;) Witam i pozdrawiam.Pytanie zbyt ogolne, aby odpowiedziec. Czy chodzi o jakis zwiazek? Co z druga osoba? Kocha, czy nie? Czy sa dzieci?
        • esterka8 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 09:28
          z tego co wiem dzieci nie ma i nie były planowane.... czy kocha? no właśnie?
          dobre pytanie, jakby ta osoba kochała, to czy by odeszła??
          • tonya4 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 09:37
            myslalam, ze chodzi o neite.Ze ona planuje odejsc.Zle zrozumialam. Otoz-NIE, nie mozna tak po prostu odejsc nie raniac nikogo. Gdy zwiazek sie wypala, czuja to obie strony.Walcza o niego lub nie. Ale jednostronne odejscie , tym bardziej nagle zawsze rani.
          • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 09:44
            Estrko;ppp;-)
            • esterka8 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 10:57
              a to przepraszam za co?? i krowa ma dłuższy..... ;))) a w ogóle, to co za
              jęzor??? i bo co ja takiego napisałam?
    • sikorka18 Czesc neita, 12.09.05, 09:30
      wydaje mi sie, ze odejsc mozna, ale zapomniec i nie krzywdzac nikogo, napewno nie:((

      Smutkowy poniedzialek cie naszedl?
      • neita33 Re: Czesc neita, 12.09.05, 10:00
        Sikorko smutki poszły już precz :)
        • sikorka18 Re: Czesc neita, 12.09.05, 10:03
          ...a co pozostalo? (jesli mozna cie o to spytac)
          • neita33 Re: Czesc neita, 12.09.05, 10:10
            pozostało właśnie to pytanie
            na które poszukuję odpowiedzi :)
            • sikorka18 Re: Czesc neita, 12.09.05, 10:16
              Jak widzisz, odpowiedzi sa rozne:( i napewno ci nie wiele pomoga...
              Musisz sama zdecydowac, ktora droga jest najlepsza, posluchaj swego serca:))
    • nataan Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 10:02
      tak
      • violcia83 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 10:16
        odejsc i zapomniec mozna, gorzej z tym krzywdzeniem innych, ale ponoc czas leczy
        wszyskie rany
    • more.words Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 10:18
      odejsc mozna... tylko i tak zranisz... a z reszta...to nie wazne... i tak
      zapomni.. wiec sie nie mecz i rob co chcesz
    • neita33 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 10:29
      wyrządzona krzywda może wrócić jak bumerang
      • sikorka18 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 10:31
        tez mam takie przeczucie...
        • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 10:37
          szkada tylko , ze wtedy rozpatruje sie juz to jak swoj bol, a nie pamieta sie
          ze kiedys zadalo sie to samo komus;-(
          • neita33 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 10:41
            a co jeśli jest to odpowiedź na zadany Tobie ból?
            czy wtedy też można to rozpatrywać w kategoriach krzywdy?
            • esterka8 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 10:59
              ale odpowiedź na zadanu ból przez tą samą osobę? czy ból wyrządza inna osoba, a
              my odpowiadamy bólem innej osoby?
            • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:04
              jedno jest pewne , trzeba sie liczyc z drugim czlowiekiem , czlowiek sam sobie
              gotuje los , wiec by ten los byl dla nas laskawy trzeba szanowac innych , nie
              ma to -tamto;-D
              • neita33 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:07
                chodzi mi o to czy można odwdzięczyć się pięknym za nadobne?
                czy warto znizać się do takiego poziomu?

                czysto teoretyczne pytanie
                • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:17
                  oczywiscie , ze nie warto , ale to czy tak postapimy , zalezy chyba tylko juz
                  od naszej natury.Czlowiek albo jest msciwy , albo nie!

                  Osobiscie wiem ze zycie , samo dokona za nas aktu sprawiedliwosi , czyli tu
                  wracamy do przyslowiowego bumerangu.Osoba doswiadczona takowym bolem
                  wyrzadzonym przez" kogos" czuc moze tylko satysfakcje , albo juz tylko moze
                  pozalowac " tego kogos" wszystko zalezy od czasu w jakim sie to wszystko
                  rozegra, czy jest to wzglednie wczesnie , czy juz w znacznym odstepie czasowym -
                  bo jak wiadomo czas leczy rany:-)

                  ps: ..i choc to czysto teoretyczne pytanie bylo , polasilam sie by jednak
                  zaglebc sie w nim ;-)
    • neftydaa Miko 12.09.05, 10:57
      mam wrażenie że Cię znam...;-)))
      • mika-5 Re: Miko 12.09.05, 11:05
        ja tez mam takowe odczucie .....ze sie znam , chociaz nie do konca , wiec Ty
        tez nie mozesz mnie znac ;pppp

        nie ma ze boli;p;-)
        Esterko calusku;-)
    • neftydaa Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:09
      a tak w ogóle to

      Witaj Esterko :D
      • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:20
        esterka , olala nas;-(
    • neita33 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:19
      ;-)))
      • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:21
        co to za usmiechy?!.Droga neito33!;-)
        • neftydaa Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:22
          być może neita ma powody do radości ;-)))
          • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:25
            neito- co sprawilo Tobie takowa przyjemnosc ze sie usmiechami z nami dzielisz?;-
            )
    • neftydaa Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:21
      no właśnie..;-((
      • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:23
        hahaahahhaha- i teraz pomysla ze zwariowalam ...jako ze prawda tylko mi jest
        znan haha;-)
    • neita33 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:24
      mam powody...oj mam..;-)))
      • esterka8 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:29
        nie olałam, tylko jak zwykle korzystam z okazji snu mojego dziecka i sprzątam
        nieco.... (bo co tu się w tym mieszkaniu dzieje....), poza tym Mika witam
        również ;))
        • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:30
          tesknilas za mna , widzialam haha;-)
          • neita33 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:31
            już ja tam wiem co...;ppp)))
          • esterka8 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:31
            baaardzoooo ;)))) niedobra jesteś, takie powody do tęsknot mi dawać.... dobrze,
            że jesteś
            • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:32
              a <kfiaty>?!!!!!!!!;-)))))
              • esterka8 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:35
                oooo..... a może tak kwiaty przeprosinowe, co??? za te moja tęsknotę!!!
                • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:36
                  To przez Neite.<fiadomo> ;-)hehe
                  • esterka8 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:41
                    hmmmm jakoś takoś mam wątpliwości, że tak do końca przez nią....
                    • neita33 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:48
                      prosze na mnie nie zganiać ;ppp
                      • esterka8 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:53
                        no musi byc przez kogoś ;))) widać padło na Ciebie hihiih
    • neita33 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 11:56
      Ta Mika nie dość,ze "nowa" to jeszcze okrutna..;pp))))
      • esterka8 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 12:02
        ale okrucieństwem zwróciła na siebie uwagę.... jest metoda!!
      • mika-5 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 12:25
        OKRUTNA?!...ktora chce w dzioba?;-)
        • neita33 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 12:28
          ja ja ja!!!!!
          • prinzessin1 Nie wstyd jest Wam.. 12.09.05, 12:32
            tak sie klocic?
            • neita33 Re: Nie wstyd jest Wam.. 12.09.05, 12:35
              a kto się kłóci?????? ;-)

              • esterka8 Re: Nie wstyd jest Wam.. 12.09.05, 12:36
                jakie kłócić??? zgłaszamy chęć oberwania w dziób!! czy to kłotnia?? ja też
                chce!!! jeszcze ja, jeszcze jaaaaaa
            • mika-5 Re: Nie wstyd jest Wam.. 12.09.05, 12:35
              ktos sie kloci hihi?prizessin witaj;-)
          • piotrusia.pan Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 12:37
            neita33 napisała:

            > ja ja ja!!!!!

            To rozdziawiaj tego dzioba szeroko!
            www.tomex.kom.pl/index.php?page=wiersze&autor=julian_tuwim&title=ptasie_radio
      • prinzessin1 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 12:52
        slyszalam jakies krzyki i dladego moje pytanie..
    • neita33 Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 12:59
      to trudna sztuka
      rzadko komu się udaje
      • kochajacy_inaczej Re: Czy można odejść.... 12.09.05, 13:12
        neita33 napisała:

        > to trudna sztuka
        > rzadko komu się udaje

        Nie wierze. Wszystkie moje kochanki same odchodzily. Jak jeden maz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka