makbrajd Re: Kawałek 13.12.05, 23:44 Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie wpadnę. Wita go miły, uśmiechnięty sprzedawca - Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić? Facet się zastanowił i mówi - Rękawiczki. - To proszę podejść do tamtego działu. Facet idzie do wskazanego działu i mówi - Potrzebuję rękawiczki. - Zimowe czy letnie? - Zimowe. - To proszę przejść do następnego działu. Facet poszedł - Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki. - Skórzane czy nie? - Skórzane. - To proszę podejść do astępnego działu. Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska - Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki. - Z klamerką czy bez? - Z klamerką. - Proszę podejść do następnego stoiska. Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc. - Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką. - Klamerka na zatrzask czy na rzepy? - Na rzepy. - Zapraszam do działu naprzeciwko. Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy Proszę przestać się nade mną znęcać, dajcie mi te rękawiczki i pójdę sobie! - Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu sprzedać dokładnie takie rękawiczki, jakich pan potrzebuje. Facet idzie dalej. - Proszę rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy. - A jaki kolor? ... Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi facet z sedesem świeżo urwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury, niesie go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy Taki mam kurwa sedes, a taką glazurę! Dupę już wam wczoraj pokazałem, więc sprzedajcie mi już WRESZCIE jakiś papier toaletowy Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Kawałek 14.12.05, 00:02 Spotkali się przypadkiem w Domu Słonecznej i Spokojnej Starości; ON - mężczyzna po przejściach - wiek 97 lat ONA- kobieta z przeszłością - wiek 88 lat Początkowo przechodzili obok siebie obojętni,po jakimś czasie stali się sobie przyjaciółmi aż do momentu kiedy to Gustaw któregoś razu na ławeczce w parku pedział tak; - Łod dzisiaj Genowefo będziemy się codziennie spotykali tu,na tej ławeczce siadali i uskuteczniali sex - Jak to sex,jesteśmy już za starzy; zaśmiała się Genowefa - Jeżeli nie sex w pełnym tego słowa znaczeniu - to sex ten będzie polegał na trzymaniu mojego ego ręcami ; to też przyjemne będzie hej. - To też przez 47 miesięcy czy to słońce,dysc,śnieg,mróz - robili na tyj ławeczce bez opamietania... Pewnego jednak razu Genowefa nie znalazła Gustawa,w umówionym miejscu,o umówionej porze i zaczęła się bardzo zamartwiać; moze siem jemu cuś stało..... moze się jemu cuś.../powturzyła tą kwestię ze dwadzieścia siedem razy/ i nagle!!! Stanęła jak zamurowana ; zobaczyła Gustawa siedzącego na innej ławeczce z ... Leokadią lat 102 Podbiegła do ukochanego krzycząc zszokowana; Gustawie,Gustawie Kochany - a cóż ma Ona takiego czego ja nie mam???????????? Przecież jestem młodsza od niej,ładniejsza i tu i tam. No odpowiedz co ma łona czego ja nie mam??????????????? Gustaw uśmiechnął się tylko i szeptem żeby nie zbudzić Leokadii,która właśnie była się zdrzemła wypowiedział te TRZY święte słowa; Ona ma parkinsona. Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd Kawałek wspomnieniowy 14.12.05, 08:54 Park. Księżyc świeci. Gwiazdy też świecą. Na ławeczce przytula się dziewczyna z chłopakiem. - A pamiętasz Czesław, jak do przedszkola chodziliśmy? - No. - A pamiętasz takie szafki w szatni na paputki? - No. - A na mojej była naklejona gwiazdeczka. - A na mojej było napisane 'chuj'. Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd Kawałek lodówkowy 14.12.05, 16:15 W lodówce na półce dziesięć kurzych jaj w rzędzie. Pierwsze trąca łokciem drugie: - Nie podoba mi się to dziesiąte! Całkowity brak kultury, pank jakiś! U mnie ma przerąbane! Powiedz temu palantowi, że my tu wszyscy jedna drużyna! Drugie do trzeciego: - Słuchaj, pierwsze kazało przekazać, że dziesiąte nie pasuje do naszej drużyny. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego Trzecie - czwartemu, czwarte - piątemu, piąte - szóstemu, szóste - siódmemu, siódme - ósmemu, wszystkie już wzburzone. Ósme - dziewiątemu: - Kolego, przekaż temu palantowi, że wszyscy powinniśmy być razem! Dziewiąte trąca łokciem dziesiąte: - Wiesz, miły... Nie pasujesz do naszego kolektywu. W nas jest Duch współpracy, taki "BuilDing Team" można powiedzieć...Jesteśmy jedną rodziną, współpracujemy ze sobą, powinniśmy trzymać się razem...A Ty z tą swoją niepotrzebnie wyróżniającą się fizjonomią... Dziesiąty: - Ile można! Powtarzam już setny raz! Ileż można! Jestem KIWI, KURWA , JA JESTEM KIWIIII !!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Kawałek zajączkowy 15.12.05, 15:47 Dlaczego zajączki kochają się cicho?... Bo mają kosmate jajeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia stare ale fajne czI 16.12.05, 21:01 Czego mozemy dowiedziec sie o swiecie z amerykanskiego filmu: 1. Szef policji jest zawsze czarny. 2. Uczciwy i ciężko pracujący policjant zostaje zwykle zastrzelony na kilka dni przed emerytura. 3. Detektyw rozwiąże sprawę tylko wtedy, kiedy jest od niej odsunięty. 4. Podczas dowolnego dochodzenia policyjnego trzeba przynajmniej raz odwiedzić lokal ze striptizem. 5. Jeżeli w filmie jest jakaś ładna blondynka i ma powiedzmy 22 lata to bardzo prawdopodobne, ze jest światowym ekspertem od energii nuklearnej. 6. Komputery nigdy nie maja kursora na ekranie, ale zawsze maja napis "Enter: Password Now" 7. Monitor komputerowy wyświetla obraz na twarzy pracującego przy nim człowieka. 8. Wszystkie zdjęcia (zwłaszcza te przechowywane w systemach komputerowych) można powiększać w nieskończoność, aby odczytać dowolnie małe szczegóły. 9. Jeżeli jesteś mistrzem karate, twoi przeciwnicy odłożą bron palna i pozwolą ci się po kolei zmasakrować. 10. Im bardziej niedoświadczeni i spragnieni są kochankowie, tym większe prawdopodobieństwo równoczesnego orgazmu. 11. Wszystkie łóżka maja specjalna pościel, w której kołdra jest w kształcie litery L, tak, ze zakrywa kobietę po pachy, a faceta obok niej tylko do pasa. 12. Kobieta, która nosi perukę i długi płaszcz jest psychopatycznym morderca. 13. Wszyscy kosmici znają angielski. Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: stare ale fajne czII 16.12.05, 21:02 14. Kiedy się ucieka przez miasto, zwykle można zgubić śledzących nas w paradzie z okazji dnia Św. Patryka - bez względu na porę roku. 15. W wiezieniu zawsze jest ktoś, kto potrafi bez problemu załatwić chociażby i walec - trzeba mieć tylko odpowiednia ilość fajek do zapłaty. 16. Nowo narodzone dzieci w filmie zawsze są ogromne, na dodatek czyste no i maja suche włosy. 17. Zawsze da się zaparkować tuz pod budynkiem, do którego chcemy się udać. 18. Kiedy płacisz za taksówkę, nie patrz na portfel. Po prostu wyjmij pierwszy lepszy banknot. Będzie to zawsze dokładnie tyle, ile należy się za kurs. 19. Wiadomości w telewizji zawsze pokazują cos, co ma akurat w tym momencie ważne znaczenie dla twojego życia. 20. Dzwoni telefon, ktoś mówi "włącz telewizor na kanał dwunasty", gdy bohater to zrobi, zawsze zobaczy ważna wiadomość od samego początku. 21. Wszystkie torby wy noszone z supermarketów zawierają przynajmniej jedna bagietkę. 22. Jeżeli widać ogromna szybę, za kilka chwil niechybnie ktoś zostanie przez nią wyrzucony. 23. Nawet, jeżeli bohater jedzie prosta droga, konieczne jest, żeby kręcił kierownica w prawo i w lewo, co kilka chwil. 24. Jeżeli musisz rozbroić bombę i zastanawiasz się, który kabel przeciąć, nie martw się, zawsze wybierzesz właściwy kolor. 25. Wszystkie bomby są wyposażone w duże czerwone zegary, dzięki którym dokładnie wiadomo, kiedy wybuchnie. 26. Drewniane stoły są kuloodporne. Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Kawałek świąteczny 27.12.05, 10:40 Jezus wita u bram nieba starszego człowieka. Ten zwierza mu się, że był rzemieślnikiem, przez całe życie zajmował się obróbką drewna. Miał też syna, który tak naprawdę nie był jego synem i na dodatek opuścił go w młodym wieku. - Tato? - pyta zaskoczony Jezus. - Pinokio?! - odpowiada pytaniem jeszcze bardziej zdumiony starzec. Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Kawałek siostrzany 27.12.05, 12:26 Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle słyszy dobiegające z dyżurki pielęgniarek odgłosy libacji. Zaciekawiony zagląda do środka i widzi obłoki dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel. - Co to ma znaczyć? Pijaństwo w pracy? - Jest powód panie profesorze, jest powód - odpowiada jeden z asystentów - Siostra Kasia nie jest w ciąży ... - Aaaaa to i ja się napije.... Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Kawałek jajcarski 27.12.05, 12:26 Wraca kobieta pracująca z zakupami. Siaty ciężkie, ręce jej się do ziemi wyciągnęły. Wchodzi na klatkę przez ciężkie drzwi do bloku, a tam wyskakuje przed nią ekshibicjonista. Staje przed nią i teatralnym gestem rozchyla płaszcz. A kobieta patrząc w wiadomy punkt: - O masz! Jajek nie kupiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: Kawałek 28.12.05, 21:05 Bracia i siostry, jestem księdzem i niedawno dostałem pracę w kościele na stanowisku Marketing Assistant w parafii. Ksiądz proboszcz kazał mi się zająć projektem MOC (Marketing Oriented Church) czyli Świątynia Zorientowana Na Usługi Rynkowe (SZNUR), który to projekt zastąpił SZPAGAT (Świątynia Zarządzana Przez Autonomiczne Gremium Autorytetów Teologicznych), i jest wstępem do aktualnego w czasach globalizacji zadania LINA (Legion Internacjonalistycznych Namiestników Arcykapłaństwa). Mamy dosyć obszerne bazy danych wiernych (ks. dobrodziej chodził po kolędzie z laptopem w tym roku) oraz sieć akwizytorów (prawo jazdy + znajomość branży), którzy obecnie zajmują się głównie dystrybucją opłatków. Wg mnie istnieje szansa dotarcia z naszą ofertą do wiernych w drodze marketingu bezpośredniego - mailingu. Moim zadaniem jest przystosowanie oferty naszego kościoła do obecnych czasów. Sam mam kilka propozycji, ale jestem jednak amatorem i wolę się skonsultować z prawdziwymi fachowcami w dziedzinie marketingu. Jeżeli możecie coś do tego dorzucić, bardzo proszę - mam na utrzymaniu trójkę dzieci, a czwarte jest w drodze i bardzo mi zależy na tej robocie. 1. Do końca miesiąca odpust zupełny TYLKO 99 zł! 2. Jutro komunia o smakach paprykowym, cebulowym i bekonu - tylko u nas! 3. Przy zamówieniu czterech wesel - jeden pogrzeb gratis. 4. Tylko u nas! Woda święcona pH 5,5! Nie zawiera konserwantów. Dla pierwszych 100 wiernych nasz czerwony kubek. 5. Posezonowa obniżka pokuty. Do 20% mniej za grzechy ciężkie!. 6. Zapraszamy na koncert muzyki POPowej. Występują: kapłani z cerkwi prawosławnej... 7. Nowość! Pogrzeby rodzinne! Dzieci do lat 7 - bezpłatnie! Młodzież pod opieką dorosłych - 50% bonifikaty! 8. Zestaw głośnomówiący i hands-free do spowiedzi. 9. Karta Master Biskupcheque uprawnia do 0,05% zniżki przy tacy w naszej sieci! Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Kawałek 28.12.05, 21:09 Jak Zabić Człowieka Pająka???... Człowiekiem Kapciem. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: Kawałek 28.12.05, 21:34 Siedzą dwa młotki na drzewie. Nagle nad nimi przelatuje chmara latających imadeł. Imadła podlatują i jeden z nich się pyta: "Gdzie jest droga do Maroka?". Jeden młodek odpowiada, że w prawo. Imadła pofruneły w prawo. Po pewnym czasie druga chmara latających imadeł podlatuje do drzewa i pyta: "Gdzie jest droga do Maroka?". Ten sam młotek odpowiada, że w lewo. Imadła pofruneły w lewo. Nagle jeden młotek pyta się drugiego: " Ty, stary...dlaczego jednym imadłom powiedziałeś, że w prawo, a drugim, że w lewo?"-A po cholerę tyle latających imadeł w Mraoku?! Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: Kawałek 28.12.05, 21:37 Leci beznogi kasztan i mysli " po co mi czolg jesli nie jem makaronu". Jaki z tego moral? -ketchup pudliszki z silikonowym zaworkiem Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Kawałek 28.12.05, 21:41 Toaleta publiczna; męska - przy ścianie 10 facetów lejących do pisuarów Nagle jeden się odwraca i krzyczy; - PANOWIE BELMONDO!!! Belmondo; - Panowie TYLKO NIE PO OCZACH!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: Kawałek 28.12.05, 21:39 Siedzi Janko Muzykant na Wisłą i tak sobie duma: Mozart nie żyje - jaka szkoda, Beethoven nie żyje - wielka strata. Zadumał sie, po chwili wzdycha: I ja sie tak jakoś marnie czuję. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: Kawałek 28.12.05, 21:41 - Stirlitz, ile jest dwa razy dwa? - zapytał Müller. Stirlitz wiedział, wiedział również że Müller też wie, ale nie wiedział, czy Centrala wiedziała, więc musiał milczeć. Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Kawałek 28.12.05, 21:45 Przychodzi Gej na pływalnię,wchodzi na najwyższą skocznię.... Patrzy w dół i woła; - Panowie jaka dziś woda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - Chujowa!!! - A to skaczę na dupę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar I dalej Stirlitz czyli tajniki radzieckiego wywiad 28.12.05, 21:50 Stirlitz kopnięciem otworzył drzwi i na palcach, cichutko zbliżył się do czytającego gazetę Müllera. Stirlitz na popijawie u Müllera mocno przeholował. Następnego dnia, żeby rozwiać wątpliwości, wchodzi do gabinetu Müllera i pyta: - Słuchajcie, czy domyśliliście się po wczorajszym, że jestem sowieckim agentem? - Nie - przyznał Müller. Stirlitz odetchnął z ulgą. Stirlitz rano podczas golenia spogląda w swoje odbicie w lustrze. - Stirlitz - pomyślał Stirlitz. - Stirlitz - pomyślało lustro. W dniu Święta Majowego Stirlitz założył czapkę czerwonoarmisty, chwycił czerwony sztandar i przemaszerował się po korytarzach Biura Bezpieczeństwa Rzeszy śpiewając międzynarodówkę i inne rewolucyjne pieśni. Jeszcze nigdy nie był tak blisko wpadki. Stirlitz siedział w swoim gabinecie, gdy rozległo się pukanie. - Bormann - pomyślał Stirlitz. - Ja - pomyślał Bormann. - Stirlitz to sowiecki agent - rzekł Müller do Schellenberga - Musimy go zdemaskować. Niech pan stanie Jak wejdzie, proszę go uderzyć polanem w głowę. Jeśli jest Rosjaninem zaraz się wygada. Po chwili wszystko przebiegło według zaplanowanego scenariusza. - Ach, j... twoju mat'! - zaklął Stirlitz. - Ubit'! - rozkazał Müller. - Ciszej, towarzysze - syknął Schellenberg - Niemcy dokoła! Uciekają Klos i Stirlitz przed Niemcami. Wpadają w ciemną uliczkę, z której nie ma wyjścia. Klos zdążył się schować do śmietnika a Stirlitza złapali Niemcy. Kiedy go prowadzili i przechodzili obok śmietnika, Stirlitz kopnął śmietnik i powiedział: - Klos, wyłaź. Złapali nas! Mueller wiedział, że Rosjanie, zamieszawszy cukier, zostawiają łyżkę w szklance z herbatą. Chcąc sprawdzić Stirlitza, zaprosił go na herbatę. Stirlitz wsypał cukier do szklanki, zamieszał, wyjął łyżeczkę, położył ją na spodeczku, po czym pokazał Muellerowi język. Stirlitz szedł nocą przez las. Nagle zobaczył na drzewie świecące oczy. - Sowa - pomyślał Stirlitz. - Sam jesteś sowa - pomyślał Bormann. Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. Staje przed biurkiem i patrząc prosto w oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty. W końcu mówi: - Słonie idą na północ, a wołki zbożowe podążają ich śladem. Bormann patrzy na przybysza z wyraźnym niesmakiem: - Gabinet Stirlitza jest piętro wyżej - odpowiada. Stirlitz wchodzi do gabinetu Muellera: - Nie chciałby pan pracować dla radzieckiego wywiadu? - pyta. - Nieźle płacą. Zszokowany Mueller patrzy podejrzliwie. Stirlitz zmieszany idzie do drzwi. Przystaje: - Nie ma pan przypadkiem aspiryny? - pyta. Wie, że ludzie zapamiętują tylko koniec rozmowy. Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127 razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno. Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki. Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci. Od ukradka dzieci puchły i umierały Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: I dalej Stirlitz czyli tajniki radzieckiego w 28.12.05, 21:51 Stirlitz jest już w Rosji, pije piwo pod kioskiem i krzywi się do sąsiada: - Rozwodnione. A sąsiad na to: - Trzeba było gorzej szpiegować, pilibyśmy Heineckena. Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz ich przechytrzył. Uciekł wejściem. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: Kawałek z morałem 28.12.05, 22:02 Miałem wtedy 23 lata. Wkrótce miałem ożenić się z kobietą moich marzeń i byłem bardzo szczęśliwy. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju. Była to jej siostra. 20 letnia blondyneczka, zawsze przy mnie chodziła w obcisłych bluzeczkach, mini spódniczkach, pochylała się przy mnie tak, że nigdy nie musiałem się specjalnie przemieszczać aby zobaczyć jej majteczki itp. Przy nikim innym nigdy tak się nie zachowywała. Pewnego dnia niedługo przed ślubem zadzwonila do mnie z prośbą abym przyjechał po zaproszenia do ich domu. Gdy dostarłem na miejsce otworzyła mi drzwi w seksownej bieliźnie i szybko wciągnęła do środka. Wyszeptała mi na ucho, że wie o tym, że się mi podoba i że ona sama strasznie za mną szaleje i przy mnie nie potrafi się opanować. Powiedziała jeszcze, że chce to ze mną zrobić tylko ten jedyny raz przed ślubem a później będę już mógł się ożenic z jej siostrą. Pobiegła na górę i krzyknęła, żebym się szybciej zdecydował. Niewiele myśląc wyszedłem z domu w kierunku samochodu i w tej chwili wybiegł teść ze slowami: Witaj w naszej rodzinie. Przepraszam za nasz mały test ale po prostu chcieliśmy być pewni co do twojej wierności wobec naszej córki. Ukończyłeś go w stu procentach. Jaki z tego morał? ZAWSZE TRZYMAJ PREZERWATYWY W SAMOCHODZIE. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re:Brzydki Kawałek,hihi 29.12.05, 12:50 Był sobie facet, który dbał o swoje ciało. Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął się podziwiać. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to, więc postanowił coś z tym zrobić. Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał całego siebie, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz... Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś wystającego. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedną, to w drugą stronę. - Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej. - Czemu tak mówisz ? - spytała tamta zdziwiona. - Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy 50-tkę już za to płaciłam, w wieku 60 - zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam... Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja kurwa nawet nie mogę przykucnąć... Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: Kawałek o księdzu 29.12.05, 12:52 Polska, rok 1999: Siedzi facet przed TV i strasznie zdenerwowany przełącza programy: Pierwszy kanał: msza święta... Drugi kanał: transmisja na żywo pasterki z Watykanu... Trzeci kanał: transmisja z chrztu 35 dziecka Wałęsy... Gość denerwuje się coraz bardziej bo chciałby obejrzeć coś normalnego. Czwarty kanał: film pt. "Jak to Maryja została dziewicą" Piąty kanał: siedzi ksiądz i mówi: "I czego palancie przełączasz kanały?!?!" Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: Kawałek o księdzu 29.12.05, 13:07 zewsi napisał: > No. Nie było łatwo wtedy. :D teraz będzie nie lepiej;) Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd ot Kawałek 21.02.06, 11:20 Jedzie kobieta taksówką, po dojechaniu na miejsce przeznaczenia mówi kierowcy, że nie ma pieniędzy. Kierowca spokojnie rusza, jedzie za miasto i zatrzymuje się na małej polance. Wysiada z samochodu, podchodzi do bagażnika i wyciąga wielki koc. Przestraszona kobieta mówi: - Proszę pana, niech pan mi nic nie robi, ja mam męża i dzieci! A kierowca spokojnie odpowiada: - A ja 40 królików, rwij trawę. Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Kawałek z kieszonką 29.03.06, 13:15 Na plaży słoń podchodzi do mrówki i mówi: - Mrówka, ściągaj majtki! Mrówka się oburza: - No co ty, słoniu! Tak przy ludziach? - Mrówka, ściągaj majtki! - nalega słoń. Mrówka ściąga majtki, a słoń ogląda je i stwierdza: - To nie moje. Moje były z kieszonką! Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Kawałek z zasadami 29.03.06, 13:17 Szef przyjmuje nowego pracownika: - W naszym zakładzie obowiązują dwie zasady. Pierwsza to czystość. Czy wytarł Pan buty przed wejściem do gabinetu? - Oczywiście. - Druga to prawdomówność. Przed moimi drzwiami nie ma wycieraczki. Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Czapajew 29.03.06, 22:26 Rankiem Czapajew wychodzi z burdelu. - A pieniądze - krzyczy za nim dziewczyna. - Rewolucjoniści pieniędzy nie biorą! - dumnie odparł Czapajew. Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd kawałek 09.04.06, 16:08 Idzie miś i zajączek na imprezę. Zajączek mówi do misia: - słuchaj, ile razy jesteśmy na imprezie i ty się najebiesz to potem mnie bijesz. Obiecaj że dzisiaj nie będziesz. Miś: -Ok, niema sprawy. Rano zając budzi się cały posiniaczony, we krwi i bez 2 zębów. Wkurwiony biegnie do misia i mówi: -Kurwa Obiecałeś że nie będziesz mine bić A miś na to: -słuchaj zając, poszliśmy na imprezę, ty się najebałeś i zacząłeś szaleć, najpierw zacząłeś mnie bluzgać, że jestem grubym gejem i debilem. Już miałem ci wyjebać, ale myśle: OK obiecałem... - potem zacząłeś jechać moją dziewczynę, że to kurwa i puszcza się z każdym w lesie. Ledwo co wytrzymałem, ale: Ok, myśle jesteś najebany i wogóle... potem dojebałeś sie do mojej matki... ledwo co mnie ludzie utrzymali, ale nic ci nie zrobiłem... - ale jak wróciliśmy do domu, a ty nasrałeś mi do łóżka i wetknąłeś w to gówno 3 kredki i powiedziałeś: JEŻYK ŚPI DZISIAJ Z NAMI - to nie wytrzymałem... Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Kawałek północny 18.05.06, 14:34 Wiejskie wesele w "remizji" w Siemianowie (za Dziekanowicami). Zabawa na całego. Koło północy na salę wpada wodzirej: - Koniec wesela - krzyczy do mikrofonu - Pan młody złapał komendanta OSP jak ru*hał pannę młodą.. Goście weselni wolno zaczynają w ciszy opuszczać "salę balową" Nagle wodzirej, który gdzieś na chwilę zniknął, znowu łapie mikrofon: - Ludzie, wracajta i bawta się. Wesele trwa. Komendant przeprosił. Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: Kawałek północny 20.05.06, 15:13 Wchodzi kowboj do baru i patrzy - siedzi tam cud kobieta. Kowboj: - Czesc. Kim jestes? Kobieta: - Lesbijka... - Eeeeee... To znaczy? - Jak sie budze mysle o seksie z kobieta, jak jem sniadanie to mysle o seksie z kobieta, jak ide do pracy to mysle o seksie z kobieta, jak jem obiad, to mysle o seksie z kobieta, jak wracam do domu, to mysle o seksie z kobieta, jak zasypiam, to mysle o seksie z kobieta ... - A Ty, kim jestes? - Jak tu przyszedlem to myslalem, ze jestem kowbojem, ale teraz wiem, ze jestem lesbijka. Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia blondynki i dentysci 20.05.06, 15:14 Koleżanka blondynki dostała od niej fax. Za chwilę otrzymuje go po raz drugi, potem trzeci,.... Po 20 kopii zdenerwowana dzwoni do blondynki na komórkę Czemu wysyłasz wciąż tą samą kartkę? Bo mi, kurwa, ciągle dołem wraca... ******************************************************** Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie: - Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach? Pacjent: - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie zadawali ból, prawda panie doktorze? Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia baca 20.05.06, 15:17 Baco, a umiecie powiedzieć "chrząszcz brzmi w trzcinie" ? - A co mom nie umieć ! - No to mówcie. - Robok burcy w trowie Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: baca 20.05.06, 15:19 Nauczycielka przyłapuje Jasia w ubikacji na paleniu papierosów - Jestes dopiero w trzeciej klasie i nie wolno ci palić papierosów! - A Andrzej Lepper jak był w trzeciej klasie to palił! - Tak, ale miał już wtedy 18 lat! Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: baca 20.05.06, 15:34 Whirpool po Ukraińsku Firma Whirlpool chciała zdobyć ukraiński rynek, a w związku z tym ze reklama to klucz do sukcesu, amerykańscy specjaliści od reklam zaprosili do siebie aby pokazać jak się robi reklamę - ukraińskich filmowców.Zaprosili ich do kina i puścili film. Na pierwszym kadrze widać super nowoczesny wieżowiec dalej kamera zagląda do jakiegoś pokoju - całego białego w którym na środku stoi piękna nowa pralka Whirpool. Kolejna scena przedstawia jak do tego pokoju wchodzi wyluzowany Amerykanin pięknej budowy ciała - rozbiera się do naga i ubrania wkłada do pralki, następnie do tegoż pokoju wchodzi piękna kobieta, która również się rozbiera - nastawiają program prania i na tej pralce bara-bara... Ostania klatka przedstawia napis:"PRANIE Z WHIRLPOOL TO CZYSTA PRZYJEMNOŚĆ" Amerykanie zadowoleni z siebie ze taka fajna reklamę mówią do Ukraińców:"Teraz wasza kolej zrobicie reklamę na bazie tego ale z uwzględnieniem tradycji waszego kraju, żeby było u was zrozumiale." Za kilka miesięcy przychodzi zaproszenie dla amerykańskich specjalistów na projekcje reklamy do Lwowa: Pierwszy kadr przedstawia z lotu ptaka Dniestr i stepy wokół rzeki. Następnie kamera zbliża się i u wód Dniestru pokazuje Maszę która, schylona, kijanka pierze bieliznę. Następny kadr pokazuje jadącą sotnię Kozaków brzegiem rzeki. Kolejne ujęcia pokazują radość Kozaków, którzy zobaczyli Maszę, następne kadry przedstawiają jak każdy po kolei i na różne sposoby zabiera się za przerażone dziewczę... Ostatni kadr filmu przedstawia ogromny napis "JEBALI, JEBIOT I BUDU JEBAT PAKA NIE POKUPISZ PRALNOJ MASZINY WHIRLPOOL" Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Kawałek wikliny 25.05.06, 14:00 Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i sie drze: - HA HA KAPTURKU, Nareszcie cie pocałuje tam, gdzie jeszcze nikt cie nie całował! Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi: - Chyba, kurwa, w koszyk... Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd Re: Kawałek wikliny 25.05.06, 14:02 zewsi napisał: > Idzie Czerwony Kapturek przez las. > Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i sie drze: > - HA HA KAPTURKU, Nareszcie cie pocałuje tam, > gdzie jeszcze nikt cie nie całował! > Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi: > - Chyba, kurwa, w koszyk...o ju :) to już teraz rozumiem opis znajomej na gg "pocałujcie mnie w koszyk":) Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Re: Kawałek wikliny 25.05.06, 14:09 :-) To już lepiej w koszyk, niż na przykład w worek. Tak myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: Kawałek wikliny 30.05.06, 11:10 hahahaa ten kawał jest świetny ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
grat.nowy Re: Kawałek 25.05.06, 14:02 dobre, to był radosny promyczek w ten średnio wesoły dzień :) Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Re: Kawałek 25.05.06, 14:11 Gracie, jeśli jeszcze nie odpochmurniałeś, to przeczytaj cały ten wątek. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Kawałek o mężach 29.05.06, 12:03 Do Polski z oficjalną wizytą przyjeżdża prezydent USA, Jimmi Carter. Przyjmuje go Edward Gierek. Następuje prezentacja: - Oto prezydent Carter. Polityk, wybitny mąż stanu, ukończył uniwersytet w Yale. - Oto Edward Gierek. I Sekretarz, mąż Stanisławy, ukończył 63 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: Kawałek 30.05.06, 11:11 The Prodigy przyjechało z koncertami na Litwę. Wysiadają z samolotu, patrzą, a tu parka ubrana na ludowo wita ich chlebem i solą. Schodzą po schodkach na płytę lotniska, przyglądają się, a wokalista rozpromieniony mówi: - No, tak to nas jeszcze nikt nie witał. Pochyla sie nad solą, zatyka dziurkę palcem a drugą wciąga... Agencja reklamowa. Dużo pracy. Wszyscy ciężko pracują, zapowiada się długa noc. Nagle około godziny 18-tej jeden z pracowników wstaje i wychodzi do domu. Wszyscy zaskoczeni, ale nikt nic nie mówi. Kolejny dzień - sytuacja się powtarza. Trzeciego dnia znowu to samo - ktoś nie wytrzymał i pyta się: - Nie boisz się, że zostaniesz wylany z pracy za tak wczesne wychodzenie? - Spokojnie, przecież mam urlop. Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: Kawałek 30.05.06, 11:44 Dr R. Matematyka. Wyklad z matematyki. R. mowi: - Jakoś tak wypada, że całki robimy zawsze w okresie Świąt. A po Świętach zawsze jest Sylwester. Weźmy taki wzór, wykres wygląda tak...taki kieliszek! Natomiast drugi kieliszek, z drugiego wzoru wygląda tak. Ten pierwszy możemy użyć do szampana, a drugi... hm... - Do wódki! - głos z sali. - A tam do wódki! Do wina! - odpowiada R. - Wóde to się z gwinta pije!!! W kieliszku to się do ścianek przykleja i marnuje. Kawałek wykładu później: - Różnica w pojemności tych kieliszków jak widać wynosi 50%. Siedem,osiem kolejek i naprawdę... widać po co całki liczyć. Politechnika Łódzka Prawo, wstęp do prawoznawstwa, dr D. Student sie wynurza udając mądralę: - A ja mam na ten temat odmienną koncepcję, nazwijmy ją antykoncepcją... Doktor D.: - Jak na pana patrzę to myśle, że to nie byłby taki głupi pomysł... Uniwersytet Mikołaja Kopernika Psychologia, fajny doktorek: - Pokażę Państwu jak oddziaływać na ludzi. Do Pana z ostatniej ławki... - Ty jełopie wyglądasz jak zasraniec, po co Ciebie matka urodziła? Jesteś jak wesz na dupie... Student po cichu do kolegi, ale słychać było wyraźnie: - Zaraz mu pierdolnę.. Doktor: - Właśnie tak się oddziałuje na ludzi! Uniwersytet Jagielloński Wykłady, geografia: - Profesorze! Ja chciałbym się dowiedzieć jak będzie wyglądać zaliczenie. - Niech Pan na mnie nie patrzy, ja Pana nie zaliczę... Politechnika Częstochowska Odpowiedz Link Zgłoś