• makbrajd Re: Kawałek 13.12.05, 23:44
      Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie wpadnę.
      Wita go miły, uśmiechnięty sprzedawca
      - Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić?
      Facet się zastanowił i mówi
      - Rękawiczki.
      - To proszę podejść do tamtego działu.
      Facet idzie do wskazanego działu i mówi
      - Potrzebuję rękawiczki.
      - Zimowe czy letnie?
      - Zimowe.
      - To proszę przejść do następnego działu.
      Facet poszedł
      - Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.
      - Skórzane czy nie?
      - Skórzane.
      - To proszę podejść do astępnego działu.
      Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska
      - Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki.
      - Z klamerką czy bez?
      - Z klamerką.
      - Proszę podejść do następnego stoiska.
      Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc.
      - Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką.
      - Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
      - Na rzepy.
      - Zapraszam do działu naprzeciwko.
      Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy
      Proszę przestać się nade mną znęcać, dajcie mi te rękawiczki i
      pójdę sobie!
      - Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu sprzedać
      dokładnie takie rękawiczki, jakich pan potrzebuje.
      Facet idzie dalej.
      - Proszę rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy.
      - A jaki kolor? ...
      Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi facet z sedesem
      świeżo urwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury, niesie go na
      wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy
      Taki mam kurwa sedes, a taką glazurę! Dupę już wam wczoraj
      pokazałem, więc sprzedajcie mi już WRESZCIE jakiś papier toaletowy
      • morfeusz_1 Re: Kawałek 14.12.05, 00:02

        Spotkali się przypadkiem w Domu Słonecznej i Spokojnej Starości;

        ON - mężczyzna po przejściach - wiek 97 lat
        ONA- kobieta z przeszłością - wiek 88 lat
        Początkowo przechodzili obok siebie obojętni,po jakimś czasie stali się sobie
        przyjaciółmi aż do momentu kiedy to Gustaw któregoś razu na ławeczce w parku
        pedział tak;
        - Łod dzisiaj Genowefo będziemy się codziennie spotykali tu,na tej ławeczce
        siadali i uskuteczniali sex
        - Jak to sex,jesteśmy już za starzy; zaśmiała się Genowefa
        - Jeżeli nie sex w pełnym tego słowa znaczeniu - to sex ten będzie polegał na
        trzymaniu mojego ego ręcami ; to też przyjemne będzie hej.
        - To też przez 47 miesięcy czy to słońce,dysc,śnieg,mróz - robili na tyj
        ławeczce bez opamietania...

        Pewnego jednak razu Genowefa nie znalazła Gustawa,w umówionym miejscu,o
        umówionej porze i zaczęła się bardzo zamartwiać; moze siem jemu cuś stało.....
        moze się jemu cuś.../powturzyła tą kwestię ze dwadzieścia siedem razy/ i
        nagle!!!

        Stanęła jak zamurowana ; zobaczyła Gustawa siedzącego na innej ławeczce z ...
        Leokadią lat 102
        Podbiegła do ukochanego krzycząc zszokowana;
        Gustawie,Gustawie Kochany - a cóż ma Ona takiego czego ja nie mam????????????
        Przecież jestem młodsza od niej,ładniejsza i tu i tam.
        No odpowiedz co ma łona czego ja nie mam???????????????
        Gustaw uśmiechnął się tylko i szeptem żeby nie zbudzić Leokadii,która właśnie
        była się zdrzemła wypowiedział te TRZY święte słowa;

        Ona ma parkinsona.
        • makbrajd Kawałek wspomnieniowy 14.12.05, 08:54
          Park. Księżyc świeci. Gwiazdy też świecą. Na ławeczce przytula się dziewczyna z
          chłopakiem.
          - A pamiętasz Czesław, jak do przedszkola chodziliśmy?
          - No.
          - A pamiętasz takie szafki w szatni na paputki?
          - No.
          - A na mojej była naklejona gwiazdeczka.
          - A na mojej było napisane 'chuj'.
    • makbrajd Kawałek lodówkowy 14.12.05, 16:15

      W lodówce na półce dziesięć kurzych jaj w rzędzie.

      Pierwsze trąca łokciem drugie:
      - Nie podoba mi się to dziesiąte! Całkowity brak kultury, pank
      jakiś! U mnie ma przerąbane! Powiedz temu palantowi, że my tu wszyscy jedna
      drużyna!

      Drugie do trzeciego:
      - Słuchaj, pierwsze kazało przekazać, że dziesiąte nie pasuje
      do naszej drużyny. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego

      Trzecie - czwartemu, czwarte - piątemu, piąte - szóstemu,
      szóste - siódmemu, siódme - ósmemu, wszystkie już wzburzone.

      Ósme - dziewiątemu:
      - Kolego, przekaż temu palantowi, że wszyscy powinniśmy być
      razem!

      Dziewiąte trąca łokciem dziesiąte:
      - Wiesz, miły... Nie pasujesz do naszego kolektywu. W nas jest
      Duch współpracy, taki "BuilDing Team" można powiedzieć...Jesteśmy
      jedną rodziną, współpracujemy ze sobą, powinniśmy trzymać się razem...A Ty z tą
      swoją niepotrzebnie wyróżniającą się fizjonomią...

      Dziesiąty:
      - Ile można! Powtarzam już setny raz! Ileż można!
      Jestem KIWI, KURWA , JA JESTEM KIWIIII !!!!!!!!!!!!
    • morfeusz_1 Re: Kawałek zajączkowy 15.12.05, 15:47


      Dlaczego zajączki kochają się cicho?...
      Bo mają kosmate jajeczka.
      • nutopia stare ale fajne czI 16.12.05, 21:01
        Czego mozemy dowiedziec sie o swiecie z amerykanskiego filmu:

        1. Szef policji jest zawsze czarny.
        2. Uczciwy i ciężko pracujący policjant zostaje zwykle zastrzelony na
        kilka dni przed emerytura.
        3. Detektyw rozwiąże sprawę tylko wtedy, kiedy jest od niej odsunięty.
        4. Podczas dowolnego dochodzenia policyjnego trzeba przynajmniej raz
        odwiedzić lokal ze striptizem.
        5. Jeżeli w filmie jest jakaś ładna blondynka i ma powiedzmy 22 lata to
        bardzo prawdopodobne, ze jest światowym ekspertem od energii nuklearnej.
        6. Komputery nigdy nie maja kursora na ekranie, ale zawsze maja napis
        "Enter: Password Now"
        7. Monitor komputerowy wyświetla obraz na twarzy pracującego przy nim
        człowieka.
        8. Wszystkie zdjęcia (zwłaszcza te przechowywane w systemach
        komputerowych) można powiększać w nieskończoność, aby odczytać dowolnie
        małe szczegóły.
        9. Jeżeli jesteś mistrzem karate, twoi przeciwnicy odłożą bron palna i
        pozwolą ci się po kolei zmasakrować.
        10. Im bardziej niedoświadczeni i spragnieni są kochankowie, tym większe
        prawdopodobieństwo równoczesnego orgazmu.
        11. Wszystkie łóżka maja specjalna pościel, w której kołdra jest w
        kształcie litery L, tak, ze zakrywa kobietę po pachy, a faceta obok niej
        tylko do pasa.
        12. Kobieta, która nosi perukę i długi płaszcz jest psychopatycznym
        morderca.
        13. Wszyscy kosmici znają angielski.
        • nutopia Re: stare ale fajne czII 16.12.05, 21:02
          14. Kiedy się ucieka przez miasto, zwykle można zgubić śledzących nas w
          paradzie z okazji dnia Św. Patryka - bez względu na porę roku.
          15. W wiezieniu zawsze jest ktoś, kto potrafi bez problemu załatwić
          chociażby i walec - trzeba mieć tylko odpowiednia ilość fajek do zapłaty.
          16. Nowo narodzone dzieci w filmie zawsze są ogromne, na dodatek czyste
          no i maja suche włosy.
          17. Zawsze da się zaparkować tuz pod budynkiem, do którego chcemy się
          udać.
          18. Kiedy płacisz za taksówkę, nie patrz na portfel. Po prostu wyjmij
          pierwszy lepszy banknot. Będzie to zawsze dokładnie tyle, ile należy się
          za kurs.
          19. Wiadomości w telewizji zawsze pokazują cos, co ma akurat w tym
          momencie ważne znaczenie dla twojego życia.
          20. Dzwoni telefon, ktoś mówi "włącz telewizor na kanał dwunasty", gdy
          bohater to zrobi, zawsze zobaczy ważna wiadomość od samego początku.
          21. Wszystkie torby wy noszone z supermarketów zawierają przynajmniej
          jedna bagietkę.
          22. Jeżeli widać ogromna szybę, za kilka chwil niechybnie ktoś zostanie
          przez nią wyrzucony.
          23. Nawet, jeżeli bohater jedzie prosta droga, konieczne jest, żeby kręcił
          kierownica w prawo i w lewo, co kilka chwil.
          24. Jeżeli musisz rozbroić bombę i zastanawiasz się, który kabel przeciąć, nie
          martw się, zawsze wybierzesz właściwy kolor.
          25. Wszystkie bomby są wyposażone w duże czerwone zegary, dzięki którym
          dokładnie wiadomo, kiedy wybuchnie.
          26. Drewniane stoły są kuloodporne.
    • zewsi Kawałek świąteczny 27.12.05, 10:40
      Jezus wita u bram nieba starszego człowieka. Ten zwierza mu się, że był
      rzemieślnikiem, przez całe życie zajmował się obróbką drewna. Miał też syna,
      który tak naprawdę nie był jego synem i na dodatek opuścił go w młodym wieku.
      - Tato? - pyta zaskoczony Jezus.
      - Pinokio?! - odpowiada pytaniem jeszcze bardziej zdumiony starzec.
    • zewsi Kawałek siostrzany 27.12.05, 12:26
      Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle słyszy dobiegające z
      dyżurki pielęgniarek odgłosy libacji. Zaciekawiony zagląda do środka i widzi
      obłoki dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel.
      - Co to ma znaczyć? Pijaństwo w pracy?
      - Jest powód panie profesorze, jest powód - odpowiada jeden z asystentów -
      Siostra Kasia nie jest w ciąży ...
      - Aaaaa to i ja się napije....
      • bad_habit Re: Kawałek siostrzany 27.12.05, 13:17
        hehehe,dobre!
    • zewsi Kawałek jajcarski 27.12.05, 12:26
      Wraca kobieta pracująca z zakupami. Siaty ciężkie, ręce jej się do ziemi
      wyciągnęły. Wchodzi na klatkę przez ciężkie drzwi do bloku, a tam wyskakuje
      przed nią ekshibicjonista. Staje przed nią i teatralnym gestem rozchyla
      płaszcz. A kobieta patrząc w wiadomy punkt:
      - O masz! Jajek nie kupiłam.
    • nekroskop88 Re: Kawałek 28.12.05, 21:05
      Bracia i siostry, jestem księdzem i niedawno dostałem pracę w kościele na
      stanowisku Marketing Assistant w parafii. Ksiądz proboszcz kazał mi się zająć
      projektem MOC (Marketing Oriented Church) czyli Świątynia Zorientowana Na
      Usługi Rynkowe (SZNUR), który to projekt zastąpił SZPAGAT (Świątynia Zarządzana
      Przez Autonomiczne Gremium Autorytetów Teologicznych), i jest wstępem do
      aktualnego w czasach globalizacji zadania LINA (Legion Internacjonalistycznych
      Namiestników Arcykapłaństwa). Mamy dosyć obszerne bazy danych wiernych (ks.
      dobrodziej chodził po kolędzie z laptopem w tym roku) oraz sieć akwizytorów
      (prawo jazdy + znajomość branży), którzy obecnie zajmują się głównie
      dystrybucją opłatków. Wg mnie istnieje szansa dotarcia z naszą ofertą do
      wiernych w drodze marketingu bezpośredniego - mailingu. Moim zadaniem jest
      przystosowanie oferty naszego kościoła do obecnych czasów. Sam mam kilka
      propozycji, ale jestem jednak amatorem i wolę się skonsultować z prawdziwymi
      fachowcami w dziedzinie marketingu. Jeżeli możecie coś do tego dorzucić, bardzo
      proszę - mam na utrzymaniu trójkę dzieci, a czwarte jest w drodze i bardzo mi
      zależy na tej robocie.
      1. Do końca miesiąca odpust zupełny TYLKO 99 zł!
      2. Jutro komunia o smakach paprykowym, cebulowym i bekonu - tylko u nas!
      3. Przy zamówieniu czterech wesel - jeden pogrzeb gratis.
      4. Tylko u nas! Woda święcona pH 5,5! Nie zawiera konserwantów. Dla pierwszych
      100 wiernych nasz czerwony kubek.
      5. Posezonowa obniżka pokuty. Do 20% mniej za grzechy ciężkie!.
      6. Zapraszamy na koncert muzyki POPowej. Występują: kapłani z cerkwi
      prawosławnej...
      7. Nowość! Pogrzeby rodzinne! Dzieci do lat 7 - bezpłatnie! Młodzież pod opieką
      dorosłych - 50% bonifikaty!
      8. Zestaw głośnomówiący i hands-free do spowiedzi.
      9. Karta Master Biskupcheque uprawnia do 0,05% zniżki przy tacy w naszej sieci!
    • morfeusz_1 Re: Kawałek 28.12.05, 21:09


      Jak Zabić Człowieka Pająka???...
      Człowiekiem Kapciem.
      • bad_habit Re: Kawałek 28.12.05, 21:10
        hehe,dobre!<rotfl>
    • kamilar Re: Kawałek 28.12.05, 21:34
      Siedzą dwa młotki na drzewie. Nagle nad nimi przelatuje chmara latających
      imadeł. Imadła podlatują i jeden z nich się pyta: "Gdzie jest droga do Maroka?".
      Jeden młodek odpowiada, że w prawo. Imadła pofruneły w prawo. Po pewnym czasie
      druga chmara latających imadeł podlatuje do drzewa i pyta: "Gdzie jest droga do
      Maroka?". Ten sam młotek odpowiada, że w lewo. Imadła pofruneły w lewo. Nagle
      jeden młotek pyta się drugiego: " Ty, stary...dlaczego jednym imadłom
      powiedziałeś, że w prawo, a drugim, że w lewo?"-A po cholerę tyle latających
      imadeł w Mraoku?!
    • kamilar Re: Kawałek 28.12.05, 21:37
      Leci beznogi kasztan i mysli " po co mi czolg jesli nie jem makaronu". Jaki z
      tego moral?
      -ketchup pudliszki z silikonowym zaworkiem
      • morfeusz_1 Re: Kawałek 28.12.05, 21:41

        Toaleta publiczna; męska
        - przy ścianie 10 facetów lejących do pisuarów
        Nagle jeden się odwraca i krzyczy;
        - PANOWIE BELMONDO!!!
        Belmondo;
        - Panowie TYLKO NIE PO OCZACH!!!
    • kamilar Re: Kawałek 28.12.05, 21:39
      Siedzi Janko Muzykant na Wisłą i tak sobie duma:
      Mozart nie żyje - jaka szkoda, Beethoven nie żyje - wielka strata. Zadumał sie,
      po chwili wzdycha: I ja sie tak jakoś marnie czuję. :)
    • kamilar Re: Kawałek 28.12.05, 21:41
      - Stirlitz, ile jest dwa razy dwa? - zapytał Müller. Stirlitz wiedział, wiedział
      również że Müller też wie, ale nie wiedział, czy Centrala wiedziała, więc musiał
      milczeć.
    • morfeusz_1 Re: Kawałek 28.12.05, 21:45

      Przychodzi Gej na pływalnię,wchodzi na najwyższą skocznię....
      Patrzy w dół i woła;
      - Panowie jaka dziś woda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      - Chujowa!!!
      - A to skaczę na dupę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • kamilar I dalej Stirlitz czyli tajniki radzieckiego wywiad 28.12.05, 21:50
      Stirlitz kopnięciem otworzył drzwi i na palcach, cichutko zbliżył się do
      czytającego gazetę Müllera.

      Stirlitz na popijawie u Müllera mocno przeholował. Następnego dnia, żeby rozwiać
      wątpliwości, wchodzi do gabinetu Müllera i pyta:
      - Słuchajcie, czy domyśliliście się po wczorajszym, że jestem sowieckim agentem?
      - Nie - przyznał Müller.
      Stirlitz odetchnął z ulgą.

      Stirlitz rano podczas golenia spogląda w swoje odbicie w lustrze.
      - Stirlitz - pomyślał Stirlitz.
      - Stirlitz - pomyślało lustro.

      W dniu Święta Majowego Stirlitz założył czapkę czerwonoarmisty, chwycił czerwony
      sztandar i przemaszerował się po korytarzach Biura Bezpieczeństwa Rzeszy
      śpiewając międzynarodówkę i inne rewolucyjne pieśni.
      Jeszcze nigdy nie był tak blisko wpadki.

      Stirlitz siedział w swoim gabinecie, gdy rozległo się pukanie.
      - Bormann - pomyślał Stirlitz.
      - Ja - pomyślał Bormann.

      - Stirlitz to sowiecki agent - rzekł Müller do Schellenberga - Musimy go
      zdemaskować. Niech pan stanie Jak wejdzie, proszę go uderzyć polanem w głowę.
      Jeśli jest Rosjaninem zaraz się wygada.
      Po chwili wszystko przebiegło według zaplanowanego scenariusza.
      - Ach, j... twoju mat'! - zaklął Stirlitz.
      - Ubit'! - rozkazał Müller.
      - Ciszej, towarzysze - syknął Schellenberg - Niemcy dokoła!

      Uciekają Klos i Stirlitz przed Niemcami. Wpadają w ciemną uliczkę, z której nie
      ma wyjścia. Klos zdążył się schować do śmietnika a Stirlitza złapali Niemcy.
      Kiedy go prowadzili i przechodzili obok śmietnika, Stirlitz kopnął śmietnik i
      powiedział:
      - Klos, wyłaź. Złapali nas!

      Mueller wiedział, że Rosjanie, zamieszawszy cukier, zostawiają łyżkę w szklance
      z herbatą. Chcąc sprawdzić Stirlitza, zaprosił go na herbatę. Stirlitz wsypał
      cukier do szklanki, zamieszał, wyjął łyżeczkę, położył ją na spodeczku, po czym
      pokazał Muellerowi język.

      Stirlitz szedł nocą przez las. Nagle zobaczył na drzewie świecące oczy.
      - Sowa - pomyślał Stirlitz.
      - Sam jesteś sowa - pomyślał Bormann.

      Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. Staje przed biurkiem i patrząc prosto w
      oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty. W końcu mówi:
      - Słonie idą na północ, a wołki zbożowe podążają ich śladem.
      Bormann patrzy na przybysza z wyraźnym niesmakiem:
      - Gabinet Stirlitza jest piętro wyżej - odpowiada.

      Stirlitz wchodzi do gabinetu Muellera:
      - Nie chciałby pan pracować dla radzieckiego wywiadu? - pyta. - Nieźle płacą.
      Zszokowany Mueller patrzy podejrzliwie. Stirlitz zmieszany idzie do drzwi.
      Przystaje:
      - Nie ma pan przypadkiem aspiryny? - pyta. Wie, że ludzie zapamiętują tylko
      koniec rozmowy.

      Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127
      razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno. Tak, nie
      mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki.


      Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci.
      Od ukradka dzieci puchły i umierały
      • kamilar Re: I dalej Stirlitz czyli tajniki radzieckiego w 28.12.05, 21:51
        Stirlitz jest już w Rosji, pije piwo pod kioskiem i krzywi się do sąsiada:
        - Rozwodnione.
        A sąsiad na to:
        - Trzeba było gorzej szpiegować, pilibyśmy Heineckena.

        Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz ich przechytrzył. Uciekł wejściem.
    • bad_habit Re: Kawałek z morałem 28.12.05, 22:02
      Miałem wtedy 23 lata. Wkrótce miałem ożenić się z kobietą moich marzeń i byłem bardzo szczęśliwy. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju. Była to jej siostra. 20 letnia blondyneczka, zawsze przy mnie chodziła w obcisłych bluzeczkach, mini spódniczkach, pochylała się przy mnie tak, że nigdy nie musiałem się specjalnie przemieszczać aby zobaczyć jej majteczki itp. Przy nikim innym nigdy tak się nie zachowywała. Pewnego dnia niedługo przed ślubem zadzwonila do mnie z prośbą abym przyjechał po zaproszenia do ich domu. Gdy dostarłem na miejsce otworzyła mi drzwi w seksownej bieliźnie i szybko wciągnęła do środka. Wyszeptała mi na ucho, że wie o tym, że się mi podoba i że ona sama strasznie za mną szaleje i przy mnie nie potrafi się opanować. Powiedziała jeszcze, że chce to ze mną zrobić tylko ten jedyny raz przed ślubem a później będę już mógł się ożenic z jej siostrą. Pobiegła na górę i krzyknęła, żebym się szybciej zdecydował. Niewiele myśląc wyszedłem z domu w kierunku samochodu i w tej chwili wybiegł teść ze slowami: Witaj w naszej rodzinie. Przepraszam za nasz mały test ale po prostu chcieliśmy być pewni co do twojej wierności wobec naszej córki. Ukończyłeś go w stu procentach.

      Jaki z tego morał?
      ZAWSZE TRZYMAJ PREZERWATYWY W SAMOCHODZIE.

    • bad_habit Re:Brzydki Kawałek,hihi 29.12.05, 12:50
      Był sobie facet, który dbał o swoje ciało.

      Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął się podziwiać. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to, więc postanowił coś z tym zrobić. Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał całego siebie, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz...

      Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się
      na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś wystającego.
      Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedną, to w drugą
      stronę.
      - Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
      - Czemu tak mówisz ? - spytała tamta zdziwiona.
      - Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy 50-tkę już za to płaciłam, w wieku 60 - zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam...

      Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja kurwa nawet nie mogę przykucnąć...
    • bad_habit Re: Kawałek o księdzu 29.12.05, 12:52
      Polska, rok 1999:
      Siedzi facet przed TV i strasznie zdenerwowany przełącza programy:
      Pierwszy kanał: msza święta...
      Drugi kanał: transmisja na żywo pasterki z Watykanu...
      Trzeci kanał: transmisja z chrztu 35 dziecka Wałęsy...
      Gość denerwuje się coraz bardziej bo chciałby obejrzeć coś normalnego.
      Czwarty kanał: film pt. "Jak to Maryja została dziewicą"
      Piąty kanał: siedzi ksiądz i mówi: "I czego palancie przełączasz kanały?!?!"
      • zewsi Re: Kawałek o księdzu 29.12.05, 13:06
        No. Nie było łatwo wtedy.
        • bad_habit Re: Kawałek o księdzu 29.12.05, 13:07
          zewsi napisał:

          > No. Nie było łatwo wtedy.
          :D teraz będzie nie lepiej;)
          • makbrajd ot Kawałek 21.02.06, 11:20
            Jedzie kobieta taksówką, po dojechaniu na miejsce przeznaczenia mówi kierowcy,
            że nie ma pieniędzy. Kierowca spokojnie rusza, jedzie za miasto i zatrzymuje
            się na małej polance. Wysiada z samochodu, podchodzi do bagażnika i wyciąga
            wielki koc. Przestraszona kobieta mówi:
            - Proszę pana, niech pan mi nic nie robi, ja mam męża i dzieci!
            A kierowca spokojnie odpowiada:
            - A ja 40 królików, rwij trawę.
    • zewsi Kawałek z kieszonką 29.03.06, 13:15
      Na plaży słoń podchodzi do mrówki i mówi:
      - Mrówka, ściągaj majtki!
      Mrówka się oburza:
      - No co ty, słoniu! Tak przy ludziach?
      - Mrówka, ściągaj majtki! - nalega słoń.
      Mrówka ściąga majtki, a słoń ogląda je i stwierdza:
      - To nie moje. Moje były z kieszonką!
    • zewsi Kawałek z zasadami 29.03.06, 13:17
      Szef przyjmuje nowego pracownika:
      - W naszym zakładzie obowiązują dwie zasady. Pierwsza to czystość. Czy wytarł
      Pan buty przed wejściem do gabinetu?
      - Oczywiście.
      - Druga to prawdomówność. Przed moimi drzwiami nie ma wycieraczki.
      • nutopia Czapajew 29.03.06, 22:26
        Rankiem Czapajew wychodzi z burdelu.
        - A pieniądze - krzyczy za nim dziewczyna.
        - Rewolucjoniści pieniędzy nie biorą! - dumnie odparł Czapajew.

        • makbrajd kawałek 09.04.06, 16:08
          Idzie miś i zajączek na imprezę. Zajączek mówi do misia: -
          słuchaj, ile razy
          jesteśmy na imprezie i ty się najebiesz to potem mnie
          bijesz. Obiecaj że dzisiaj nie będziesz.
          Miś:
          -Ok, niema sprawy.
          Rano zając budzi się cały posiniaczony, we krwi i bez 2 zębów. Wkurwiony
          biegnie do misia i mówi:
          -Kurwa Obiecałeś że nie będziesz mine bić
          A miś na to:
          -słuchaj zając, poszliśmy na imprezę, ty się najebałeś i zacząłeś szaleć,
          najpierw zacząłeś mnie bluzgać, że jestem grubym gejem i debilem. Już miałem
          ci wyjebać, ale myśle: OK
          obiecałem... -
          potem zacząłeś jechać moją dziewczynę, że to kurwa i puszcza się z każdym
          w lesie. Ledwo co wytrzymałem, ale: Ok, myśle jesteś najebany
          i wogóle... potem dojebałeś sie do mojej matki... ledwo co mnie ludzie
          utrzymali, ale nic ci nie zrobiłem... - ale jak wróciliśmy do domu, a ty
          nasrałeś mi do łóżka i wetknąłeś w to gówno 3 kredki i powiedziałeś:
          JEŻYK ŚPI DZISIAJ Z NAMI
          - to nie wytrzymałem...
    • zewsi Kawałek północny 18.05.06, 14:34
      Wiejskie wesele w "remizji" w Siemianowie (za Dziekanowicami). Zabawa na
      całego. Koło północy na salę wpada wodzirej:
      - Koniec wesela - krzyczy do mikrofonu - Pan młody złapał komendanta OSP jak
      ru*hał pannę młodą..
      Goście weselni wolno zaczynają w ciszy opuszczać "salę balową"
      Nagle wodzirej, który gdzieś na chwilę zniknął, znowu łapie mikrofon:
      - Ludzie, wracajta i bawta się. Wesele trwa. Komendant przeprosił.
      • nutopia Re: Kawałek północny 20.05.06, 15:13
        Wchodzi kowboj do baru i patrzy - siedzi tam cud kobieta. Kowboj:
        - Czesc. Kim jestes?
        Kobieta:
        - Lesbijka...
        - Eeeeee... To znaczy?
        - Jak sie budze mysle o seksie z kobieta, jak jem sniadanie to mysle o seksie z
        kobieta, jak ide do pracy to mysle o seksie z kobieta, jak jem obiad, to mysle
        o seksie z kobieta, jak wracam do domu, to mysle o seksie z kobieta, jak
        zasypiam, to mysle o seksie z kobieta ...
        - A Ty, kim jestes?
        - Jak tu przyszedlem to myslalem, ze jestem kowbojem, ale teraz wiem, ze jestem
        lesbijka.

        • nutopia blondynki i dentysci 20.05.06, 15:14
          Koleżanka blondynki dostała od niej fax. Za chwilę otrzymuje go po raz
          drugi, potem trzeci,....
          Po 20 kopii zdenerwowana dzwoni do blondynki na komórkę
          Czemu wysyłasz wciąż tą samą kartkę?
          Bo mi, kurwa, ciągle dołem wraca...

          ********************************************************

          Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, nagle
          zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
          - Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
          Pacjent:
          - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy
          sobie zadawali ból, prawda panie doktorze?


          • nutopia baca 20.05.06, 15:17
            Baco, a umiecie powiedzieć "chrząszcz brzmi w trzcinie" ?
            - A co mom nie umieć !
            - No to mówcie.
            - Robok burcy w trowie
            • nutopia Re: baca 20.05.06, 15:19
              Nauczycielka przyłapuje Jasia w ubikacji na paleniu papierosów
              - Jestes dopiero w trzeciej klasie i nie wolno ci palić papierosów!
              - A Andrzej Lepper jak był w trzeciej klasie to palił!
              - Tak, ale miał już wtedy 18 lat!
              • nutopia Re: baca 20.05.06, 15:34
                Whirpool po Ukraińsku

                Firma Whirlpool chciała zdobyć ukraiński rynek,
                a w związku z tym ze reklama to klucz do sukcesu, amerykańscy

                specjaliści od reklam zaprosili do siebie aby pokazać jak się robi

                reklamę - ukraińskich filmowców.Zaprosili ich do kina i puścili film.

                Na pierwszym kadrze widać super nowoczesny wieżowiec dalej kamera

                zagląda do jakiegoś pokoju - całego białego w którym na środku stoi

                piękna nowa pralka Whirpool. Kolejna scena przedstawia jak do tego

                pokoju wchodzi wyluzowany Amerykanin pięknej budowy ciała - rozbiera

                się do naga i ubrania wkłada do pralki, następnie do tegoż pokoju

                wchodzi piękna kobieta, która również się rozbiera - nastawiają

                program prania i na tej pralce bara-bara... Ostania klatka przedstawia

                napis:"PRANIE Z WHIRLPOOL TO CZYSTA PRZYJEMNOŚĆ" Amerykanie zadowoleni

                z siebie ze taka fajna reklamę mówią do Ukraińców:"Teraz wasza kolej

                zrobicie reklamę na bazie tego ale z uwzględnieniem tradycji waszego

                kraju, żeby było u was zrozumiale." Za kilka miesięcy przychodzi

                zaproszenie dla amerykańskich specjalistów na projekcje reklamy do

                Lwowa: Pierwszy kadr przedstawia z lotu ptaka Dniestr i stepy wokół

                rzeki. Następnie kamera zbliża się i u wód Dniestru pokazuje Maszę

                która, schylona, kijanka pierze bieliznę. Następny kadr pokazuje

                jadącą sotnię Kozaków brzegiem rzeki. Kolejne ujęcia pokazują radość

                Kozaków, którzy zobaczyli Maszę, następne kadry przedstawiają jak

                każdy po kolei i na różne sposoby zabiera się za przerażone

                dziewczę... Ostatni kadr filmu przedstawia ogromny napis

                "JEBALI, JEBIOT I BUDU JEBAT PAKA NIE POKUPISZ PRALNOJ MASZINY WHIRLPOOL"



                • kamilar Re: baca 20.05.06, 18:21
                  Genialne:)
    • zewsi Kawałek wikliny 25.05.06, 14:00
      Idzie Czerwony Kapturek przez las.
      Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i sie drze:
      - HA HA KAPTURKU, Nareszcie cie pocałuje tam,
      gdzie jeszcze nikt cie nie całował!
      Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
      - Chyba, kurwa, w koszyk...
      • makbrajd Re: Kawałek wikliny 25.05.06, 14:02
        zewsi napisał:

        > Idzie Czerwony Kapturek przez las.
        > Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i sie drze:
        > - HA HA KAPTURKU, Nareszcie cie pocałuje tam,
        > gdzie jeszcze nikt cie nie całował!
        > Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
        > - Chyba, kurwa, w koszyk...o ju

        :)
        to już teraz rozumiem opis znajomej na gg
        "pocałujcie mnie w koszyk":)
        • zewsi Re: Kawałek wikliny 25.05.06, 14:09
          :-)
          To już lepiej w koszyk, niż na przykład w worek.
          Tak myślę.
      • nekroskop88 Re: Kawałek wikliny 30.05.06, 11:10
        hahahaa ten kawał jest świetny ;-)
    • grat.nowy Re: Kawałek 25.05.06, 14:02
      dobre, to był radosny promyczek w ten średnio wesoły dzień :)
      • zewsi Re: Kawałek 25.05.06, 14:11
        Gracie, jeśli jeszcze nie odpochmurniałeś, to przeczytaj cały ten wątek. :-)
    • zewsi Kawałek o mężach 29.05.06, 12:03
      Do Polski z oficjalną wizytą przyjeżdża prezydent USA, Jimmi Carter. Przyjmuje
      go Edward Gierek. Następuje prezentacja:
      - Oto prezydent Carter. Polityk, wybitny mąż stanu, ukończył uniwersytet w Yale.
      - Oto Edward Gierek. I Sekretarz, mąż Stanisławy, ukończył 63 lata.
    • nekroskop88 Re: Kawałek 30.05.06, 11:11
      The Prodigy przyjechało z koncertami na Litwę. Wysiadają z samolotu, patrzą, a
      tu parka ubrana na ludowo wita ich chlebem i solą. Schodzą po schodkach na
      płytę lotniska, przyglądają się, a wokalista rozpromieniony mówi:
      - No, tak to nas jeszcze nikt nie witał.
      Pochyla sie nad solą, zatyka dziurkę palcem a drugą wciąga...


      Agencja reklamowa. Dużo pracy. Wszyscy ciężko pracują, zapowiada się długa noc.
      Nagle około godziny 18-tej jeden z pracowników wstaje i wychodzi do domu.
      Wszyscy zaskoczeni, ale nikt nic nie mówi. Kolejny dzień - sytuacja się
      powtarza. Trzeciego dnia znowu to samo - ktoś nie wytrzymał i pyta się:
      - Nie boisz się, że zostaniesz wylany z pracy za tak wczesne wychodzenie?
      - Spokojnie, przecież mam urlop.
    • nekroskop88 Re: Kawałek 30.05.06, 11:44
      Dr R. Matematyka. Wyklad z matematyki. R. mowi:
      - Jakoś tak wypada, że całki robimy zawsze w okresie Świąt. A po
      Świętach zawsze jest Sylwester. Weźmy taki wzór, wykres wygląda
      tak...taki
      kieliszek!
      Natomiast drugi kieliszek, z drugiego wzoru wygląda tak. Ten pierwszy
      możemy użyć do szampana, a drugi... hm...
      - Do wódki! - głos z sali.
      - A tam do wódki! Do wina! - odpowiada R. - Wóde to się z gwinta pije!!!
      W kieliszku to się do ścianek przykleja i marnuje.
      Kawałek wykładu później:
      - Różnica w pojemności tych kieliszków jak widać wynosi 50%.
      Siedem,osiem kolejek i naprawdę... widać po co całki liczyć.
      Politechnika Łódzka


      Prawo, wstęp do prawoznawstwa, dr D.
      Student sie wynurza udając mądralę:
      - A ja mam na ten temat odmienną koncepcję, nazwijmy ją antykoncepcją...
      Doktor D.:
      - Jak na pana patrzę to myśle, że to nie byłby taki głupi pomysł...
      Uniwersytet Mikołaja Kopernika


      Psychologia, fajny doktorek:
      - Pokażę Państwu jak oddziaływać na ludzi. Do Pana z ostatniej ławki...
      - Ty jełopie wyglądasz jak zasraniec, po co Ciebie matka
      urodziła? Jesteś jak wesz na dupie...
      Student po cichu do kolegi, ale słychać było wyraźnie:
      - Zaraz mu pierdolnę..
      Doktor:
      - Właśnie tak się oddziałuje na ludzi!
      Uniwersytet Jagielloński


      Wykłady, geografia:
      - Profesorze! Ja chciałbym się dowiedzieć jak będzie wyglądać
      zaliczenie.
      - Niech Pan na mnie nie patrzy, ja Pana nie zaliczę...
      Politechnika Częstochowska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka