Dodaj do ulubionych

Bez odbioru!

28.03.09, 20:33
Chyba to krótkofalowcy mówią "bez odbioru!" na pożegnanie, gdy wyłączają swój
sprzęt, albo na dłużej od niego odchodzą.



Bywa szybka dyskusja z częstą wymianą postów.
Jednak istnieje i "życie pozaforumowe", mające swe prawa.

Wtedy "pożegnalne" wpisanie się do TAKIEGO wątku byłoby wyjaśnieniem, że
delikwent wcale "nie zapomniał języka w gębie", ale jednak nie ma co czekać na
Jego odpowiedź.



To chyba bardziej sensowne od jakichś wątków typu "Witam!",
bo po prostu wystarczy zacząć pisać w DOWOLNYM wątku.



Hej! (jak powiada Pani Telesz)
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Bez odbioru! 28.03.09, 20:53
      Mobi, wiadomo, ze Forum służy do dialogów, do wymiany zdań. Mam nadzieję, że tą
      chwilową pauzę wykorzystasz na przemyślenia i rozważne przeanalizowanie za i
      przeciw. Pamiętaj, ze wokół Ciebie żyją ludzie, którzy mogą mieć inny pogląd na
      świat i inne widzenia na świat. I tacy muszą istnieć.
      Życzę wspaniałego relaksu na łonie warmińskiej ziemi i spojrzenia na
      "szubienice" łagodniejszymi oczami. Niech Cię natura matka natknie dobrą wiarą.

      Mobi, świata nie zawojujemy......pozdrowienia dla rodzinki :)
      • rita100 Re: Bez odbioru! 28.03.09, 21:16
        Mobi będzie wiedział, na pewno by wiedział, ale pewnie mi nie powie - gdzie w
        Olsztynie był Pekin i czy jeszcze on jest ?
        • Gość: napływowy Re: Bez odbioru! IP: *.olsztyn.mm.pl 28.03.09, 21:53
          Fizycznie "pekinu" nie ma, mentalnie - jak najbardziej. Poza Pekinem
          była jeszcze "korea" - fizycznie częściowo pozostała. W umysłach tym
          bardziej. Tylko "Manhattan" miał to szczęście (?), że Sosak&Sosak
          uwiecznił Go w betonie. Czy ktoś pamięta olsztyńskie "falklandy" -
          czas nieodległy - w swoim czasie popularne - pełne błota Jaroty i
          Pieczewo. Niestety mam jakieś dziwne odczucie, iż mimo możliwości
          peregrynacji po Jarotach i Pieczewie suchą stopą, dzielnice owe
          kulturowo nadal stanowią brytyjskie "falklandy" - dla
          argentyńczyków "malwiny". Wojna o "falklandy-malwiny" w czasie
          historycznym jak rzut beretem - w świadomości społecznej -
          zapomniana.
          • rita100 Re: Bez odbioru! 28.03.09, 22:02
            Dziękuje, czyli Pekinu już nie ma. A co teraz jest na tym terenie ?
            To była niesamowita dzielnica, to był świat legend.
            A od czego była ta nazwa Pekin ?
            • Gość: napływowy Re: Bez odbioru! IP: *.olsztyn.mm.pl 28.03.09, 23:11
              No dobrze, olsztyniakiem jestem trochę ponad 30 lat, ale wiem,
              że "pekin" to rejon ul.Kromera i Grunwaldzkiej - przed stu laty były
              tam koszary. Był to obszar substandardowej zabudowy mieszkaniowej,
              biedy i swoistej subkultury, obcy wieczorem powinni ten rejon
              omijać. "Korea" to okolice ul. Pstrowskiego (stały tam baraki). Skąd
              te nazwy ? Korea zapewne od toczącej się na początku lat 50-tych
              ub.wieku wojnie w Koreii - obecnie Korea kojarzy nam się ze
              światowymi koncernami ("czebolami") elektronicznymi,
              motoryzacyjnymi, stoczniowymi (ta "południowa") i totalną dyktaturą
              (ta "północna"). Skąd "pekin" ?
              • rita100 Re: Bez odbioru! 29.03.09, 19:05
                Popatrz się Mobi, napływowy, a tyle wie. Wie, że coś w trawie piszczy, wie nawet
                w jakim miejscu i wie o jakim czasie. Pięknie. Dziękuję.

                Należy się nagroda.
                Więc 'pekin' powstał w 1948 roku. Na Dworcu Zachodnim w Olsztynie przejeżdzają
                pierwsi repatrianci z Wileńszczyzny. I tu ludzie wysiadali i zasiedlali baraki.
                Blisko dworca, by w razie jakieś draki zwinąć manatki i dalej szybciutko ruszyć
                w drogę. W latach pięćdziesiątych koszary trzeszczały już a szwach i wtedy jeden
                z milicjantów powiedział : "W tym osiedlu jak w Pekinie". I tak się to przyjęło.
                Oj działo się tam działo - mam w rękach "A dąb rośnie..." zbiór reportaży,
                wspaniała lektura.

                Napływowy, polecam tą ksiązkę - droga nie jest 20 zł kosztuje, a uczta wspaniała.
      • mobydickzolsztyna Re: Bez odbioru! 29.03.09, 12:22
        Rito

        TEN wątek założyłem w intencji ewentualnych codziennych pożegnań.
        Dziś sam się żegnam na ładnych parę dni, bo są powody poza-forumowe.

        Hej!

        PS dzięki za mile życzenia i
        - Nieodwracalnej już Wiosny Rito!
        • rita100 Re: Bez odbioru! 29.03.09, 19:15
          Mobi, ja wiem, że życie toczy się w realu, wszak święta idą i pracy nie brakuje.
          Parę ładnych dni szybko miną, bo szczęśliwi czasu nie liczą.
          Wiosna idzie i trzeba oglądać świat oczami pełnymi podziwów dla niej.
          Kolejna wiosna, zawsze inna, zawsze pięknia i dla niej nie liczą się lata.
          A smutne wspomnienia (przeżycia) nie mogą zasłonić piękno świata.

          To do następnego razu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka