nekroskop88 Re: jest ktoś? 19.10.05, 22:22 ja! :) skończyłem oglądać "Karola" :) Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: jest ktoś? 19.10.05, 22:25 Uczę się o marksiźmie i faszyźmie a co??? Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: jest ktoś? 19.10.05, 22:33 A o czym konkretnie o Juarezie, anarchosyndykaliźmie, Gabrielu Annunzio, czy może o sporach o udział socjalistów w rzadzie, bo o niczym mi się nie chce. A dzisiaj miałem nudny wykład o platonie i arystotelesie i demokrycie z abwery, i o tym że Haryy Poter, tfuu Karl Popper się mylił nazywając Platona ojcem totalitaryzmu, ja bym go raczej nazwał ojcem konserwatyzmu:) Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Oki na twoją odpowiedziaolność 19.10.05, 22:45 Platon posługuje się poziomem opisowym, czyli przedstawia znane formy rządów i poziomem normatywnym, czyli jak ma być. A być ma tak jak w Sparcie, właśnie sparta jest dla niego ideałem (choć nie do końca), gardzi natomiast demokracją, w której nie ma szacunku dla nauczycieli, starzy zachowuja się jak młodzi, młodzi nie szanują starszych, nie ceni sie wartości jak prawda i mądrość, czego dowodem była śmierc Sokratesa. Platon zadał sobie pytanie, czy wszyscy wolni ludzie są w stanie dotrzeć do prawdy. Ci którzy tego nie potrafią (np. głosuja na Leppera) powinni byc posłuszni woli tych mądrych. Miedzy oboma poziomami, opisowym i normatywnym nie ma żadnej zalezności. Człowieka trzeba wykreować, tak aby spełniał oczekiwania, taka sopcjotechnika. Każdy powinien pełnić taką rolę w społeczeństwie, do jakiej jest predystynowany, nie każdy może robic wszystko.Pozatym społeczeństwo to organizm. Środkiem wychowania miał byc mit, konserwatyzm w kwestii kultury i sztuki, od muzyki zaczyna się rewolucja. Był za znissieniem własności prywatnej, dzieci po urodzeniu miały być zabierane matkom, kochankowie mieli byc dobierani przez panstwo (taka selekcja naturalna) I ogólnie blędem jest porównywanie naszej demokracji do greckiej, są to dwa różne standardy, w naszej liczy się indywidualność, która w Grecji się nie liczyła, ważne były wzorce, do których jednostka musiała się przystosowac i takie tam brednie Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: jest ktoś? 19.10.05, 22:34 A po za tym o tak traumatycznych przeżyciach nie mówię zbyt chętnie. Szkoda, ze obecnie w Polsce brak wielkich myslicieli pokroju Mussoliniego, tylko nędzne namiastki romanowe jakieś:( Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: jest ktoś? 20.10.05, 08:23 no i patrzcie! znany lekarz zewsi poradził mi bym na moje dolegliwości poczytała wywody Kamilara o Platonie! i pomogło!!! dzięki zewsi. a co do ciebie kamilar! to miałeś taki nastrój ostatnio, że już zapomniałam jak doprowadzałeś do zniszczeń w moim sprzęcie komputerowym a raczej jego części (czytaj:plucie kawą na klawiaturę) Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: jest ktoś? 20.10.05, 09:50 No ale na szczęście już pogodziłem sie z nieuniknionym i opowiem dowcip Szefp pyta kelnera: -Czy ty musisz wuwalac klientów z lokalu za drzwi. -Przecież to normalka, ze naprutych klientów wywala się z lokalu, odpowaiada kelner. -Tak, kur.., ale nie w WARSIE Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: jest ktoś? 20.10.05, 10:15 :) - fajny jestem w pracy, kamilar gdzieś tam, nekro w szkole (ale nie ma dyzuru tak jak wczoraj, heldi pewni slucha krawca a w mieście Maka siadła neostrada.... cudnie Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: jest ktoś? 20.10.05, 10:58 Ja zaraz wychodze przygotować sie do zajęć, więc najpierw biblioteka, potem zjecia, potem1,5 h przerwy a więc coś zjeść, chyba pruszynka a potem wykład i do domu. Ale sie soboty nie mogę doczekać:) Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: jest ktoś? 20.10.05, 11:00 a co w sobotę? wpadniesz na strych?:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: jest ktoś? 20.10.05, 11:11 czyli zdradzasz nas (forumowiczów) na rzecz koleżanki???;( Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: jest ktoś? 21.10.05, 08:47 14.10.2005 Wczoraj z chłopakami z drużyny poszliśmy na dyskotekę. Mido powiedział żebym stał przy wejściu na czatach jakby przypadkiem przechodził tędy trener. Było troche zimno i padało ale co tam. Trzeba się przysłużyć kolegom, może potem ktoryś zechce na treningu pograć ze mną w parze bo na razie musiałem sam ze sobą grać w dziadka. Gdzieś o pólnocy moi kumple wyszli z dziewczynami ale chyba mnie nie zauważyli bo jak się spytałem "gdzie teraz idziemy" to przeszli obok mnie bez słowa. Zresztą przypomniała mi się fajna historia jak graliśmy z Evertonem. W 90 minucie trener puścił mnie na boisko a tam grał Tomek Radziński. Powiedziałem mu cześć a on popatrzył na swoich kolegów z drużyny zaczerwienił się i powiedział, nie wiem co dokładnie bo nie znam angielkiego ale brzmiało jak "I dont nou hu is dis gaj" Potem jak spotakliśmy się przypadkiem na mieście to mi wytłumaczył że powiedział "To jest mój kolega z Polski". Ciesze się ze mam w Anglii takich znajomych. Niedługo mecz z Liverpoolem. Już sobie kupiłem w mediamarkt aparat to się sfotografuje z Jurkiem Dudkiem. Wysle zdjęcia mamie by wiedziała ze jej syn na stałe zapuścił korzenie na wyspach. Fragment pamiętnika G. Rasiaka ps. "Drewniak" Odpowiedz Link Zgłoś
heldbaum Re: jest ktoś? 20.10.05, 18:38 nutopia napisała: > :) - fajny > jestem w pracy, kamilar gdzieś tam, nekro w szkole (ale nie ma dyzuru tak jak > wczoraj, heldi pewni slucha krawca a w mieście Maka siadła neostrada.... > cudnie > w pracy raczej nie słucham muzyki,a szkoda > a teraz Billy Idol też lubię facia Odpowiedz Link Zgłoś
santiago78 Re: jest ktoś? 22.10.05, 01:32 nutopia napisała: > :) - fajny > jestem w pracy, kamilar gdzieś tam, nekro w szkole (ale nie ma dyzuru tak jak > wczoraj, heldi pewni slucha krawca a w mieście Maka siadła neostrada.... > cudnie jak powszechnie wiadomo staradaneo rychci całkiem jawohl od dziś a poza tym zostały cztery papieorsy i ćwierć flaszki GINu (kurfa...ja chcę jednak jaśka, bedzie już z pół roku jak ów bimber pędzony na myszach delektowałem) (no i kurfa Gienkiem ciemnym bym nie pogardził...widziałem go w Geanie...ale 6,90 za 0,33...wziąłem więc 3 KejDżeje za 1,89 sztuka Odpowiedz Link Zgłoś
heldbaum Re: jest ktoś? 22.10.05, 11:08 ululałeś sie waszmość no ale co to za facet co czasami w palnik nie da? czysta+ martini+tonik +trzy kostki lodu+ plasretek cytryny=lubię to Odpowiedz Link Zgłoś
santiago78 Re: jest ktoś? 22.10.05, 17:23 ano się ululałem.... ocknąłem się o 5:33 (jakoś tak) wyłączył ja kompa, poszedł umyć ząbki, szybki prysznic i kulturalnie do łóżczeka ma sie rozumieć a w łóżeczku jak to w łóżeczku pred dziewiatą jacyś źli ludzie mnie z niego wyrzucili i kazali działać wrócić do przyziemności i oglądać glazurę i terakotę... ...nie byłem kłotliwy...zgodziłem się na pierwsz z brzegu Odpowiedz Link Zgłoś