Dodaj do ulubionych

Pytanie do samotnych dziewczyn:)

21.10.05, 19:57
Witajcie,proszę abyście zechciały odpowiedzieć na takie pytanie:W jaki sposób
chciałabyś być zaczepiona(poderwana) przez chłopaka na ulicy? Wyobraź
sobie,że np.czekasz na przystanku autobusowym i jakiś chłopak podchodzi do
Ciebie i... no właśnie o co ma Ciebie zapytać aby nie wyszedł na chama i
prostaka a załużmy,że byłby w Twoim typie.Albo w jaki sposób chcialabyś być
zaczepiona przez nieznajomego? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • eksperyment_k Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 21.10.05, 21:18
      dobre pytanie!!! nigdy sie nad tym nie zastanawiałam, ale ze od niedawna jestem
      sama, to może warto :-)
      na pewno bez nienaturalnego słodzenia i komplementów, bo to od razu wydaję się
      podejrzane. Raczej wolałabym, zeby (jak juz jestesmy w scenerii przystankowej)
      zaproponował chwilę rozmowy i wspólne poczekanie na autobus. Reszta zależy od
      inwencji i okoliczności, no i czy od tego, czy nie za szybko ten autobus
      przyjedzie :-)))
      tak, czy inaczej powodzenia!
      • zajac.krolik Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 21.10.05, 22:16
        No wieccccc.....jesli jest w moim typie,to po pierwsze ja go pierwsza
        zaczepiam! Zartuje:)...hmm....powiem tylko ze od razu odpadaja teksty w
        stylu:'czy my sie przypadkiem nie znamy?..'albo 'Jejku,ale masz piekne oczy,
        musialem podejsc i to powiedziec'..Kompletna tandetka:)
        Za to ladny usmiech w moim kierunku bylby uroczy i na pewno by mnie rozgrzal ;)
        • wredna.suka Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 21.10.05, 22:56
          Ja bym poleciala chyba na tekst:
          "co robisz jutro wieczorem?" np
          "Moge zaprosic Cie na piwo?" np
          "Mialabys ochote przejsc sie?" np :)))))))
          • nezja Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 21.10.05, 23:02
            WREDNOSCI NASZA( nie obrazisz sie na mnie jak zapodam jeszcze jeden tekst, o
            ktorym zapomniałas?)...zazartuje tylko , moge?
    • t-800 Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 12:01
      Np.: "Hej! Jaka jest twoja ulubiona pozycja?"
      • bebe80 Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 13:34
        Mysle ze na poczatek oczarowalby mnie piekny usmiech.... to cos w oczach
        przeszywajace spojzenie a gdyby w poblizu byla kwiaciarnia i zobaczylabym jak
        skoczyl po kwiatki ktore byly by dla mnie to bym oniemiala :) Lubie taka
        spontanicznosc :)
        • nezja Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 13:41
          O rany bebe80 , mi wystarczyła Twoja odpowiedz by oniemieć .I to wlasnie jest "
          • bebe80 Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 13:45
            nezja oniemialas pozytywnie?
            • nezja Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 14:02
              ..osz kurcze , nie to ze ja oniemiałam , bebe80, to jeszcze komputer sie z tego
              wyłaczył , ale jak to sie stało ze wrzucił moją niedokonczona mysl to nie wiem :-(

              miało być ze to jest wlasnie "TO" SPONtanicznosc.Oczywiscie ze pozytywnie bebe80:-)
    • fajnaret Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 14:39
      Ja do takiego gościa mówie "spływaj" bo z obcymi na ulicy sie nie zadaję!
      pozdrawiam
      • bebe80 Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 14:44
        Jak by wszystkie przyjely kwiaty to by bylo nudno :) co 10 ty musi uslyszec
        splywaj:) np od fajnaret
      • nezja Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 14:49
        Mamusia Ci powiedziała ze z obcymi na ulicy masz nie rozmawiac?..a nie dodała ze
        nie ładnie mowic tez nie mozna?;ppp;-)Bez przesady moze , co?!Zrozumiałe jest to
        tylko kiedy ktos jest wulgarny i bezczelny ...wtedy to jeszcze mozesz kopa dac;-))
        • bebe80 Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 15:01
          nezja i ja sie nie dziwie ze takiej samotnosc doskwiera .... koles podejdzie na
          dicho tez uslyszy splywaj bo z obcymi sie nie zadaje to samo w pubie
          • neita33 Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 15:03
            no tak,ale nie do końca można być pewnym czy Fajnaret jest kobietą ;)))
            i to jakby tłumaczy :)
            • nezja Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 15:08
              neitucho witanko;-))))
            • bebe80 Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 18:29
              ja tam niczego w zyciu nie jestem pewna....
    • loopeczka Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 22:11
      a ja tam nie jestem wcale samotna - sama jedynie bywam

      wiec gdyby mnie ktorys podrywal (o jezu, bokiem mi wychodza te ich usmieszki
      i "czesc skarbie" gdy mijaja mnie na ulicy), to stawiam na:
      *jego naturalnosc
      *jego dobre serce oraz szacunek do wszystkich kobiet i ludzi w ogole
      *jego szczere zainteresowanie mna, a nie jego probe udowodnienia sobie, ze
      jeszcze jest w stanie poderwac, ktora tylko zechce
      *jego skromnosc, wesolosc i bezpretensjonalnosc
      *jego inteligencje i madrosc zyciowa (no sorry, nie wytrzymam z przyglupem czy
      chamem wiecej niz jestem zmuszona)
      *JEGO, a nie zapozyczona od kolegow osobowosciowa pomyslowosc
      *i na koniec: jego ogolny, mi sie podobajacy wyglad zewnetrzny - a wiec nie
      otyly i nie przerazliwie chudy z postury, okaz zawsze gustownie ubrany, zadbany
      i niesmierdzacy (glownie feromony i te sprawy),

      to tak na dobry poczatek:-)
      • girl32 Re: Pytanie do samotnych dziewczyn:) 22.10.05, 22:13
        spontanicznie...
    • topi74 Kolejne pytanie:) 22.10.05, 23:21
      Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi dotyczące mojego pytania. Ale chciałbym
      również dowiedzieć się czy dziewczyny oczekują takiej "zaczepki" czy raczej nie.
      • dilma Re: Kolejne pytanie:) 23.10.05, 22:48
        Pytasz o sposob na poderwanie dziewczyny na ulicy- oto i on: Stalam przy budce
        telefonicznej i wlasnie prowadzilam rozmowe z kolezanka, obok mnie stal chlopak
        i tez z kims rozmawial, nagle wyjal z plecaka zeszyt i cos tam sobie pisal. Nie
        zwracalam na to uwagi bo pochlonieta bylam rozmowa. Nagle odwrocil zeszyt do
        mnie a napisane bylo tam:" Czesc. Jestes bardzo ladna. Bardzo chcialbym z toba
        porozmawiac jak skonczysz rozmowe. Jesli masz ochote mnie poznac to bede
        siedzial tutaj na lawce :)" Jaka byla moja reakcja? Bylam bardzo milo
        zaskoczona tym bardziej ze tego dnia bylam strasznie zmeczona po pracy i nie
        moglam sie doczekac kiedy wreszcie nadjedzie moj autobus.
        Drugi sposob- podczas pracy w Stanach w fabryce przez 2 dni ktos mi podsylal
        lisciki- nie wiedzialam kim jest nadawca. Tego typu anonimy lubie :) Po 2
        dniach zaprosil mnie na kolacje.
        Oba sposoby byly urocze, ale niestety na uroczych sposobach nawiazania
        znajomosci sie skonczylo, bo poza tym ze wiedzieli jak zagadac za duzo nie
        mieli do powiedzenia pozniej.
        Dlatego- poczatek jest wazny ale rownie wazne jest to co zrobisz i powiesz
        pozniej :)
        Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka