Dodaj do ulubionych

honorowy dawca krwi

01.12.05, 13:39
odaalam wczoraj pierwszy raz w zyciu :-)
kolezanka mnie namowila...a w koncu okazalo sie ze ma za niski poziom zelaza i
nie moze

czy wy tez sie baliscie? boicie?
bo kurcze jak tam czekalam w kolejce to tak sie niby usmiechalam, mowilam
sobie ze jestem dzielna, odwazna i jaka bohaterska...ale kurcze jak by nie ta
kolezanka to bym chyba zwiala :-(

a naprawde nie bylo strasznie...
Obserwuj wątek
    • gregor_1976 Re: honorowy dawca krwi 01.12.05, 14:18
      Hmm... Nie oddawalem nigdy krwi w wiekszych ilosciach. A czego sie balas? Moze w
      ogole boisz sie skrwawiac? Moj kumpel chodzi po scianach jak mu upuszcza choc
      troche. Drugi kiedys zemdlal w gabinecie jak mu pobierano hehe, a zeby bylo
      smieszniej sam jest lekarzem :))) Mnie tylko skrwawiali na okresowe, kilka razy,
      jakos bez wiekszych przezyc, choc raczej odwracam wzrok. Ale po upuszczeniu
      wiekszych ilosci samopoczucie jest pewnie dziwne. Czekolade dostalas? Albo
      chociaz pare ojro na Milke od alpejskich krow? ;)
      • andorinha Re: honorowy dawca krwi 01.12.05, 14:27
        pewnie tak jak wiekszosc kobiet jest mi znany widok krwi ;-)

        balam sie ze to boli...
        no ale oddaje sie krew na ludzi np po wypadkach...a ich pewnie tez boli.

        czekolady dostalam, szwajcarskie :-) i cole...
        ale chyba najfajniej ze robia badania tej krwi pod kazdym wzgledem: cholesterol
        na ten przyklad :-) albo cukier albo hemoglobina

        i w koncu dowiedzialam sie jaka mam grupe! :-)
        • gregor_1976 Re: honorowy dawca krwi 01.12.05, 14:36
          A jaka masz, jesli mozna spytac?
    • conejito13 brawo andorinha!!! (mowilam ze jestes idolka:) 01.12.05, 16:41
      NIE! nie oddaje, nie bede. boje sie, panicznie sie boje!!! nawet w tv jak
      pokazuja cokolwiek ze strzykawka musze odwrocic glowe. mam traume. w
      dziecinstwie bylam do ok 8 miesiaca w szpitalu, nie moge patrzec na strzykawki.
      poza tym, ciagle mam anemie. co sie wylecze to spowrotem sie przypaleta za
      chwile. po co komu taka marna krew...;)?
      moj przyjaciel poszedl raz oddac krew (mial rzadki typ krwi, cos z minusem juz
      nie pamietam). i zemdlal!!! chlop, ktory mierzyl 190 i byl b.dobrze zbudowany!
      pielegniarki sie cieszyly, bo wszystkie sie rwaly do robienia mu usta-usta:):)
      a tak serio to jak wyszlismy to sie tak obsmialam jak norka. on nie
      podejrzewal, ze moglby omdlec, myslal, ze twardziel z niego. a tu sie
      okazalo... hi hi:)
      ps. ale za to jestem dawca organow (znaczy jak umre to sobie moga ze mnie
      zabrac dla innych co im sie zywnie...!).
      • gregor_1976 Re: brawo andorinha!!! (mowilam ze jestes idolka: 01.12.05, 16:59
        Organy dobra rzecz, jestem za.
      • andorinha Re: brawo andorinha!!! (mowilam ze jestes idolka: 01.12.05, 19:04
        :-P
        wiecej juz nic nie powiem jak jeszcze raz mi powiesz cos o tej idolce :-P

        maz mi opowiedzial ze jak poszedl kiedys oddawac krew z kumplem to poszedl z
        nimi trzeci tak tylko dla towarzystwa...nie chcial krwi oddawac :) i jak maz i
        kumpel nr 1 usiedli na fotelach, podlaczyli ich do sprzetu (oszczedze ci
        dokladniejszych opisow...) to kumpel nr 2 usunal sie na ziemie jak bohaterka XIX
        romasow :) a tez byl chlop jak dab! Takiego to chyba nie ma co namawiac na
        rodzinny porod. Tylko by sie kobieta stresowala czy sobie chlopak np guza nie
        nabije :)

        • conejito13 Re: brawo andorinha!!! (mowilam ze jestes idolka: 02.12.05, 10:14
          ja juz jestem 'po slowie' z moim na temat wspolnego porodu. NIE i juz. nie,
          mowie ja, nie on. nie chce miec sensacji na sali porodowej a jak lekarzowi
          bedzie trzeba przywalic, to sama to zrobie. a i klac umiem niezgorzej. sama
          sobie poradze. potem niech tylko to stworzenie zabierze ode mnie i da mi
          odpoczac. o! to bedzie jego wklad lepszy niz inny...
          • ziuta74 Re: brawo andorinha!!! (mowilam ze jestes idolka: 02.12.05, 10:19
            conejito nigdy nie mow nigdy:)
            wstrzymajcie sie jeszcze z tym "nie" przy porodzie
            opyla sie miec starego przy boku, bo jak ci podlacza 16 rurek to srednio
            bedziesz mobilna i lewy sierpowy moze nie wyjsc;)
            • andorinha Re: brawo andorinha!!! (mowilam ze jestes idolka: 02.12.05, 11:53
              no a ja tez jakos nie jestem pewna czy to taki doskonaly pomysl
              ale teraz to jakos tak nie wypada nie chciac miec faceta ze soba
              jak rzucilam kiedys ze wolalabym miec moze siostre (nie mam, ale teoretycznie),
              czy przyjaciolke to wszyscy lacznie z facetami stwierdzili ze ho ho mamy chyba
              jakies problemy z mezem, ze ja mu chyba nie ufam...no i wyszlo w ogole zle :-(
              • ziuta74 Re: brawo andorinha!!! (mowilam ze jestes idolka: 02.12.05, 12:09
                olej to, co inny mowia. byl kiedys swietny artykul w wysokich obcasach na ten
                temat. baardzo polski. jak nie masz dzieci, to wszyscy mysla ze nie mozesz i
                jestes ulomna. a jak sie dyzudujesz na wiecej niz dwoje, to znaczy ze nie wiesz
                nic o antykoncepcji:)))
                cytat z artykulu (mniej wiecej oczywiscie) "stuk, stuk, stuk pisza na
                klawiaturze a plemniki umieraja. jeden stuk, jeden plemnik"
                • conejito13 Re: brawo andorinha!!! (mowilam ze jestes idolka: 02.12.05, 12:20
                  rzeczywiscie typowo polskie. i w dodatku w obliczu ostatnich zmian
                  parlamentarnych, jakze na czasie! ci co nie z nami to przeciwko nam... bosz...
                  dobrze ze mnie tam nie ma, bo jakbym byla to chyba...bym wyszla.
                  • andorinha Re: brawo andorinha!!! (mowilam ze jestes idolka: 02.12.05, 13:35
                    tak tak czytalam to
                    bardzo mi sie podobal ten artykul :-)
                    faktycznie zawsze wszyscy maja garsc dobrych porad prokreacyjnych
            • conejito13 Re: brawo andorinha!!! (mowilam ze jestes idolka: 02.12.05, 12:17
              dobra, racja! jeszcze nie wiem. poza tym,mam duze szanse na cesarke ze wzgledu
              na problemy, wiec i tak siedze cichutko. mi to do szpitala najchetniej
              zlecialaby sie cala rodzina meza:( i wiem, ze zostane wykleta, bo im na to nie
              pozwole... trudno sie mowi. nie wszystko mi sie tutaj podoba a ta tradycja
              zwalania sie na glowe rodzacej to juz najmniej... a wogole to bleeeeeee.... po
              kiego oni chca widziec taka rozczochrana, cierpiaca laske, moze jeszcze im
              herbatke podam, co???:):)
              • ziuta74 Re: brawo andorinha!!! (mowilam ze jestes idolka: 02.12.05, 12:34
                conejito, oni ciebie beda mieli gdzies. grunt zeby wnuczę porwac w ramiona i
                juz nie wypuscic. ja tez klełam, zabraniałam, bylam opryskliwa (ja to ja
                hehehe) ale mnie olali, bo przeciez wnuczke musza zobaczyc codziennie buuuuu
                • conejito13 Re: brawo andorinha!!! (mowilam ze jestes idolka: 03.12.05, 20:35
                  normalnie ich wszystkich...! ja ich wszystkich!!! pogonie, nie otworze,
                  zabarykaduje sie, zmienie zamki i udaje ze 'nikogo nie ma w domu'. i ten tekst
                  wykorzystam w razie braku innego pomyslu:) o matko, masz racje, ale dlaczego,
                  dlaczego mi przyjdzie rodzic wsrod tumanow, ktorzy nie rozumieja, ze kobita
                  rodzaca najmniejsza ma ochote widziec geby cioc, babc, wogole WSZYSTKICH oprocz
                  meza wlasnego?? bosz...
    • geesje Re: honorowy dawca krwi 02.12.05, 12:21
      Dziekuję w imieniu biorców :)

      Pewnego pięknego dnia okazało sie że muszę być biorcą. No i szczęsliwie powróciłam do tego świata.

      Ale nie mogę już nigdy krwi oddać, choć chciałam, jako rewanż i podziękowanie (dziś ty mnie, jutro ja tobie).

      A co do strachu - to nie bałam się, byłam gotowa i litr oddać. I nadal jestem, a tu - dyskwalifikacja ze względu na stan zdrowia, ech, sprawiedliwość...
      • andorinha Re: honorowy dawca krwi 02.12.05, 13:37
        > Dziekuję w imieniu biorców :)

        ojej, alez mi milo teraz :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka