Dodaj do ulubionych

źle się dzieje ;)

16.12.05, 14:23
Od paru dni toczą się tutaj zaciekłe bitwy słowne, kłótniom i sporom nie ma
końca, i po co to wszystko? Czy wszystkich opanowała jakaś gorączka? To po
prostu niebywałe! Ja się nie nadaję na dłuższą metę do takich rozgrywek, bo im
goręcej się robi, tym bardziej zaczynam się dystansować i traktować temat
niepoważnie. Dlatego uwielbiam francuskie komedie, bo tam najwięcej się można
pośmiać właśnie z szybkich, ciętych kłótni.
Niedługo święta i czas - podobno - godzenia się. Jak rozumiem, musimy się
najpierw mocno poprztykać, żeby było co przebacać? ;)
Obserwuj wątek
    • kubissimo Re: źle się dzieje ;) 16.12.05, 14:29
      "nie jest dobrze, ale nic to.
      radio maryja uratuje polski hip hop"
      :)
    • noida Re: źle się dzieje ;) 16.12.05, 14:40
      To tak przedświątecznie. Wszyscy jacyś rozdrażnieni, bo pięniądze trzeba
      wydawać, połowa TWA chora a pogoda za oknem paskudna. Najlepie już w ogóle nic
      nie komentować i poczekać na zmianę wiatrów.
      Pozdrawiam.
      N.
      • marquis Re: źle się dzieje ;) 16.12.05, 14:42
        Komentować, komentować! Bo ja za parę dni wyjeżdżam i tam będę odcięty od świata
        sieciowego. A chcę przeżyć jubileuszowe 10.000 postów. Już niewiele brakuje.
        myślałem, że dopiero po świętach się to stanie, ale ostatnio tempo stało się
        szaleńcze i za 2-3 dni przekroczymy magiczny próg ;)
    • agni_me dzieje sie normalnie 16.12.05, 14:48
      Kolejny wątek na ten sam temat. Wpadliście w jakiś syndrom postzapalniczkowy?
      Jak się nie stworzy wątku o tym, że jest się zniesmaczonym albo wręcz
      przeciwnie, to won z forum?

      Brain, mam pomysł. Wywal wszystkie te wątki i wywalaj kolejne jak się będę
      pojawiać, odbierz też wszystkim jak leci uprawnienia adminów. Przynajmniej do
      czasu, kiedy te wątki znikną z pierwszej strony. Idą święta powszechnej miłości
      i radości, więc wiadomo, że wszyscy są wkurwieni, nawet jeśli się nie przyznają.

      Swoją drogą - nooooo noooooo ;)
      • noida Re: dzieje sie normalnie 16.12.05, 14:52
        No właśnie chciałam zaproponować, żeby może te pozostałe do 10.000 400 postów
        wyprodukować na jakiś inny temat? Bo mnie się już nie chce słuchać, że
        zapalniczka to a marquis tamto.
        Proponuję nowy zestaw tematów:
        - moje popisowe danie
        - moje największe marzenie
        - co sądzisz o astrologii, meteopatii i medycynie alternatywnej?
        - komiks w moim życiu
        - wymarzona podróż
        - ulubione zapachy
        - gramatyka języka angielskiego
        • marquis Re: dzieje sie normalnie 16.12.05, 15:03
          Ależ nic nie stoi na przeszkodzie, żeby otworzyć nowe wątki. Najprościej
          zaglądac od czasu do czasu i utyskiwać. Widać weszło to w krew Agni Me (i jak
          jej niby mamy wierzyć, na słowo czy co?). Bo ostatnie jej wypowiedzi sa albo o
          tym, że jej się nie chce czegoś czytać, albo o tym, żeby streszczać wątki, albo
          żeby ciąć... Phi!
          • agni_me Re: dzieje sie normalnie 16.12.05, 15:44
            Ten pluralis w twojej wypowiedzi to maiestatis czy modestiae?

            Tak, masz rację, słusznie nie powinniście, owi wy, wierzyć moim słowom, bo niby
            dlaczego. Może ktoś już wpadł na pomysł, że jestem zapalniczką? ;)

            Chodzi mi po głowie wątek z tematem dlaczego niektórzy zupełnie neutralne
            wypowiedzi odbierają jako krytykę wymierzoną osobiście w nich i kawałek ich
            świata, a inni przyjmują je (te wypowiedzi) jakimi są. Wątek można by obficie
            okrasić przykładami reakcji na moje ostatnie wpisy. Niestety mimo najchęci
            dalej nie znajduję czasu na intensywne forumowanie.
            • marquis Re: dzieje sie normalnie 16.12.05, 15:51
              Maiestatis, a jakże ;)
              Ech, z tą wiarą to był żart no i się nie udał, bo coś się mnie pomieszało
              (błędnie "przetłumaczyłem" z łaciny twojego nicka na "uwierz mi"). Mea culpa.
              Błąd, pomyłka i nic więcej. Nie ma powodów do dalszych dociekań :)


              PS.Co do ostatniej kwestii to rozjaśnia to pewna dziedzina nauk.
              • agni_me Re: dzieje sie normalnie 16.12.05, 18:15
                Masz na myśli psychologię czy psychiatrię?
                • marquis Re: dzieje sie normalnie 16.12.05, 18:15
                  Statystykę :)
      • staua Re: dzieje sie normalnie 16.12.05, 15:58
        A ja nie wiem, o co teraz chodzi... Po Zapalniczkowej inicjacji wszystko sie unormowalo, czy bylo cos
        jeszcze? Nie zauwazylam, i moze dobrze.
        Sama czuje sie przed swietami swietnie, czego i Wam zycze.
        • marquis Re: dzieje sie normalnie 16.12.05, 16:06
          Nic się nie dzieje, z Mamarcelą juz się uścisnęliśmy wirtualnie i wszystko wraca
          do normy :)
          • staua Re: dzieje sie normalnie 16.12.05, 16:16
            To dobrze!
    • eva.68 Teraz Wszyscy Agresywni? 16.12.05, 15:39
      "Oj niedobrze, panowie, niedobrze..." :(
      (Dla wyjaśnienia i uniknięcia - to cytat z Elity}
      • dr.krisk Ajajaj..... 16.12.05, 15:55
        No proszę - słonko przestało świecić, serotonina przestała się TWAczom
        wydzielać i oto skutki.
        Ja leczę się niezłą wiśniówką, kawą z ekspresu i nagraniami Stiny Nordenstam.
        Zalecam, jako Stary Doktor, powyższą kurację (uwaga - nie nadużywać
        wiśniówki!!! Są skutki uboczne!!!).
        KrisK
        • kubissimo Re: Ajajaj..... 16.12.05, 16:15
          no Stina w nadmiarze tez moze szkodzic ;)
        • aaneta Re: Ajajaj..... 16.12.05, 16:17
          Ojojoj, ale Stina strasznie smutna jest, moim zdaniem. Paco de Lucia lepszy,
          wypróbowany z pozytywnym skutkiem w tym tygodniu.
          A co to jest słonko?
          • noida Do Anety prywata. 16.12.05, 16:19
            Aneto, sprawdź no sms :-)
          • dr.krisk SS, czyli Smutna Stina... 16.12.05, 16:24
            Smutna? Ja tam lubię takie kameralne pojękiwania, a dla wesela mam wiśniówkę.
            Natomiast Paco de Lucia zbyt explicite żywiołowy; nie za bardzo przepadam za
            rytmami latynoskimi.
            Potem puszczę sobie jakiś dziarskich staruchów z Irlandii (Dubliners, na
            przykład), nich mi po raz tysieczny wyryczą "Whiskey, whiskey, Nancy whiskey" -
            piekielna piosenkę niemożliwą do odśpiewania dla obcokrajowca....
            A co!
            W ogóle jest nieźle - piątek, i nie pada deszcz.
            • aaneta Re: SS, czyli Smutna Stina... 16.12.05, 23:14
              He, he, deszcz nie, ale za to deszcz ze śniegiem, i wieje jak w kieleckiem, i w
              ogóle jest nieźle...
    • kawa_malinowa Re: źle się dzieje ;) 16.12.05, 18:20
      > Niedługo święta i czas - podobno - godzenia się. Jak rozumiem, musimy się
      > najpierw mocno poprztykać, żeby było co przebacać? ;)


      Pewno. I jak to w tradycyjnej wielopokoleniowej rodzinie z mnóstwem kuzynów w
      czasie wiejskiego wesela będziemy z okazji godzenia się pić przez tydzien.
      Fajnie, nie ? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka