Dodaj do ulubionych

dobry prezent

23.12.05, 23:45
czas prezentów, ponoć w tym roku wydamy 8 miliardów złotych na prezenty.
Pewnie dyżurna gazeta napisałaby ile dla porównania wydajemy na edukację, ale
mam to w d... jak poeta małe miasteczka ;)

Mnie interesuje inna strona tego zagadnienia, strona zderzenia rzeczowego z
emocjonalnym. Co jest istotą prezentu? Hm, cholera wie, ale dla nie radość
obdarowanego. Nie jest łatwo zrobić dobry prezent i trudno go uczynić jeśli
się nie wie co lubi bioraca. Rola darczyńcy jest wielka, ale niemała jest
także rola obdarowanego. Kto wie czy nawet nie ważniejsza. Każdy przy dawaniu
prezentu czuje czasem lekką choćby tremę czy dobrze wybrał. Co może zrobić
obdarowany? Na pewno może okazać radość wielką i ucieszyć się, podziękować.
Na czym się koncentruje zatem obdarowany? Nierzadko koncentruje się na
prezencie, który ma otrzymać. A gdyby skoncentrował się na darczyńcy, gdyby
patrzył na niego i myślał w tym momencie, że stoi przed nim ktoś kogo lubi,
że zapewne darczyńcy zależy na radości? Czy takie przeniesienie ośrodka uwagi
nie poprawi obdarowanemu podejścia? Wydaje mi się, że ważniejsza jest
emocjonalna strona zagadnienia niż to co się otrzymało.

kłaniam się,
HO
Obserwuj wątek
    • jagunia44 Re: dobry prezent 24.12.05, 16:02
      No normalnie wyjąłeś mi to z ust (albo z paszczy - jak mawiał mój kolega z
      podstawówki - Ryszard N., obecnie poseł na sejm).

      Tak dzisiaj siedziałam i gotowałam kapustę, gapiłam się w garnek, i
      analizowałam: 4 grzyby, 16 kawałków kiełbasy, kminek (około 200 ziarenek),
      mieszałam to wszystko, bebrałam, gapiłam się w tę maź, takie kluchy się
      porobiły, mieszałam, gapiłam się w to brązowe badziewie, mieszałam, gapiłam
      się. Czułam, że chcę cos powiedzieć, coś fajnego wymyślić i nagle zajrzałam na
      forum - a tu Twój tekst.

      I nagle zrozumiałam, że gapiąc się na bigos, chciałam właśnie to samo
      powiedzieć - że to, "na czym się koncentruje obdarowany, a nierzadko
      koncentruje się na prezencie. A gdyby skoncentrował się na darczyńcy - czy
      takie przeniesienie ośrodka uwagi nie poprawi obdarowanemu podejścia? Wydaje mi
      się, że ważniejsza jest emocjonalna strona zagadnienia niż to co się otrzymało."

      Potem najpierw przez dwie godziny koncentrowałam się na prezencie, potem przez
      45 minut koncentrowałam się na darczyńcy, przenosiłam ośrodek uwagi z prezentu
      na darczyńcę, i z powrotem, dostrzegłam jak darczyńcy poprawia się podejście,
      obdarowany zaś powoli przenosi uwagę z prezentu na darczyńcę, potem darczyńca
      delikatnie zaczyna się koncentrować na obdarowanym, uwaga odwraca się od
      prezentu.

      Cały proces zaczynał nabierać ezoterycznego sensu, gdy poczułam, że coś tu nie
      gra.

      - okazało się, że przypaliłam bigos.

      Nic nie szkodzi, duchową pracę nad przenoszeniem uwagi z prezentu na darczycę,
      a potem na obdarowanego, będę kontynuować podczas gotowania barszczu.
      • hedonista.oswiecony mój uśmiech :) dla Ciebie 24.12.05, 16:04
        bardzo uroczy komentarz :) naprawdę śliczny, witaj na pozytywnym forum :)
        HO:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka