hedonista.oswiecony
23.12.05, 23:45
czas prezentów, ponoć w tym roku wydamy 8 miliardów złotych na prezenty.
Pewnie dyżurna gazeta napisałaby ile dla porównania wydajemy na edukację, ale
mam to w d... jak poeta małe miasteczka ;)
Mnie interesuje inna strona tego zagadnienia, strona zderzenia rzeczowego z
emocjonalnym. Co jest istotą prezentu? Hm, cholera wie, ale dla nie radość
obdarowanego. Nie jest łatwo zrobić dobry prezent i trudno go uczynić jeśli
się nie wie co lubi bioraca. Rola darczyńcy jest wielka, ale niemała jest
także rola obdarowanego. Kto wie czy nawet nie ważniejsza. Każdy przy dawaniu
prezentu czuje czasem lekką choćby tremę czy dobrze wybrał. Co może zrobić
obdarowany? Na pewno może okazać radość wielką i ucieszyć się, podziękować.
Na czym się koncentruje zatem obdarowany? Nierzadko koncentruje się na
prezencie, który ma otrzymać. A gdyby skoncentrował się na darczyńcy, gdyby
patrzył na niego i myślał w tym momencie, że stoi przed nim ktoś kogo lubi,
że zapewne darczyńcy zależy na radości? Czy takie przeniesienie ośrodka uwagi
nie poprawi obdarowanemu podejścia? Wydaje mi się, że ważniejsza jest
emocjonalna strona zagadnienia niż to co się otrzymało.
kłaniam się,
HO