Dodaj do ulubionych

Przepis na miłość

21.01.06, 19:31
Czy taki w ogóle istnieje?
Chyba nie, bo byłabym pierwszą osobą, która by z niego skorzystała. Teraz,
kobieca prasa wręcz prześciga się w wymyślaniu recept na „doskonałą miłość”.
Powód. Wiadomy. Walentynki.
W jednym z takich właśnie artykułów wyczytałam taką oto wypowiedź
francuskiego psychiatry:
Znam ludzi, którzy mówią: „Jako dwudziestolatek miałem jedną żonę, jako
trzydziestolatek drugą, a teraz jeszcze inną”, choć wciąż są z tą samą sobą.
Ona się zmienia, on też. Cała rzecz w tym, żeby zmieniać się razem, choć
niekoniecznie tak samo. Dzięki temu jesteśmy dla siebie wciąż pociągający.

Myślę, że coś w tym jest.
Obserwuj wątek
    • nadziejkaa Errata 21.01.06, 19:34

      > Znam ludzi, którzy mówią: „Jako dwudziestolatek miałem jedną żonę, jako
      > trzydziestolatek drugą, a teraz jeszcze inną”, choć wciąż są z tą samą so
      > bą.

      (..)choć wciąż są z tą samą Osobą
      • woow2306 Re: Errata 21.01.06, 19:56
        nadi, myślę, że ten ktoś miał wiele racji... tyle, że nie receptą na miłość bym
        to nazwała... raczej definicją udanego związku... a recepty nie ma... chyba, że
        te stare....sprawdzone;): pół pazura jaszczura, oko żaby, kwiat paproci,
        szczypta jadu żmii(sic!), naparstek lubczyku, 100 ml wody święconej
        wykradzionej z kaplicy przycmentarnej o północy podczas pełni, wszystko
        wymieszać... zagotować na żywym ogniu z gałązek jałowca... uzupełnić do pół
        litra Absolutem, ewentualnie Finlandią i kazać wypić "duszkiem" około 20:00
        ukochanemu... albo padnie i pójdzie spać albo pokocha na całą noc;)... rano
        zaaplikuj mu sok pomidorowy, dwie aspiryny i red bulla... a około południa
        ogórkową... miłość dozgonną gwaranutję;)
    • proces7 Re: Przepis na miłość 22.01.06, 20:35
      Pisałaś o swojej babci. Przypomnij sobie, co Ci mówiła i przeczytaj "Greka
      Zorbę" Nikosa Kazantzakisa. Jak będziesz bystra, to dowiesz się wszystkiego.
      • nadziejkaa Re: Przepis na miłość 22.01.06, 21:12
        Dzięki za radę. Na pewno skorzystam, a póki co, zaczytuję się namiętnie
        w "Kodzie Leonarda da Vinci"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka