Dodaj do ulubionych

chyba sobie nie radze...

05.02.06, 00:14
bo dlaczego w tym życiu jest tak, ze spotyka sie tego Kogoś i wiadomo, że to
właśnie Ten, ale nie ten czas, miejsce i okoliczności - zwyczajnie już nie ma
szans, żeby nie rozwalić innym życia. Usuwasz się, palisz kontakty, ale co
dalej? Czy można jeszcze kiedyś spotkać Kogoś i mieć pewność, że nie szukasz
klina?
Obserwuj wątek
    • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 09:09
      bo tak jest
    • bettina75 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 09:37
      Szukac, poznawac, kosztowac, upadac, podnisic, zawodzic sie, wierzyc, to i
      jeszcze wiele innych przezyc musimy zaliczyc, aby stac sie pelnowartosciowym
      czlowiekiem.
      Pomysl, gdybys swojego pierwszego i jedynego poznala, pokochala, zyla z nim 25
      lat, przyzyla moze srebrne wesele i nagle dowiadujesz sie, ze Cie zdradzal cale
      swoje zycie, i Ty niczego nie dostrzeglas?
      Wydaje mi sie, cos takiego byloby mozliwe tylko dlatego, ze nie znalas innego
      zycia....innych ludzi, innych zachowan, innych reakcji, innych .....
    • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 10:19
      ale ja nie chce, żeby moje życie było jak trening, a zresztą i tak, jak juz
      załapiesz się na "mistrzostwo" to potem mniejsze sukcesy też nie cieszą, samej
      siebie nie da się oszukać, nie mam doła tylko zwyczajnie już mnie to wkurza i
      nie lubie takiej "bezradności"...
      • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 10:37
        dlatego odkryłem podróze pociagami ....
        • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 10:47
          i co ? nie słyszysz własnych myśli? zdaje się, ze k'Wolsztyna ( Wielkopolska)są
          takie klasyczne, parowe i hałaśliwe wąskotorówki, nie jechałam, ale ponoć fajnie
          • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 11:06
            ja tez jeszcze nie miałem mozliwosci ale chetnie sie skusze
            • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 11:23
              szczęśliwej podróży
              • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 11:27
                taka podróz nigdy nie jest szczesliwa....
                • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 11:30
                  ale chyba sprawia przyjemność, no bo chyba się w ten sposób nie umartwiasz...
                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 11:36
                    podróze sa zawsze ucieczka nawet urlop ....
                    a kolej mnie sama w sobie fascynuje a wszczegulnosci zima
                    jak snieg pada ....
                    i w kolei zawsze odpoczywac mozna zamykasz oczy i jestes w innym miejscu...
                    to jest fascynujace i tes stukot.....kół
                    • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 11:41
                      nonmolto napisała:

                      > podróze sa zawsze ucieczka nawet urlop ....
                      > a kolej mnie sama w sobie fascynuje a wszczegulnosci zima
                      > jak snieg pada ....
                      > i w kolei zawsze odpoczywac mozna zamykasz oczy i jestes w innym miejscu...
                      > to jest fascynujace i tes stukot.....kół

                      wiec jeśli coś Cie fascynuje, to musi w pewnym sensie być miłe
                      • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 11:45
                        nak najbardziej ale uciekam z miasta jak najdalej :-))
                        • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 11:53
                          jest ponoć trandy mieć mały domek bez wygód np. w Bieszczadach :-) i przy
                          okazji św. spokój - a chyba tylko to co materialne jak się b.chce mozna mieć
                          • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 12:01
                            mmaa74 napisała:

                            > jest ponoć trandy mieć mały domek bez wygód np. w Bieszczadach :-) i przy
                            > okazji św. spokój - a chyba tylko to co materialne jak się b.chce mozna mieć

                            dokałdnie zreszta bieszczady to miejsce "uciekinierów"....
                            • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 12:06
                              i zbłąkanych weteranów z UPA ...
                              • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 12:10
                                mmaa74 napisała:

                                > i zbłąkanych weteranów z UPA ...
                                ?
                                • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 12:13
                                  Ukraińska Powstańcza Armia - więc jak co, trzeba być czujnym :-)
                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 12:14
                                    po sasiedzku pomoga...?
                                    • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 12:21
                                      nie sądze, ale weź bimber może sie dogadacie
                                      • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 12:29
                                        mmaa74 napisała:

                                        > nie sądze, ale weź bimber może sie dogadacie


                                        nierób ze mnie alkoholika
                                        • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 12:35
                                          nic takiego nie napisałam, bimber miał być dla potencjalnych sąsiadów, zeby sie
                                          wkupic...
                                          • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 12:51
                                            aha... :-)) to oni sie musza wkupic...
                                            • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 13:03
                                              nie wiedziałam, ze jesteś taki VIP,wychodzi na to, że aż ich zaszczycisz swoja
                                              obecnościa
                                              • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 14:49
                                                Oni czekaja na mnie ....
                                                • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 14:56
                                                  a niby czemu?
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 14:58
                                                    bo gdzies w beskidach mam domek .... po dziadkach ?
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 15:01
                                                    no to się możesz zająć agroturystyką :-)
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 15:05
                                                    nie.....!
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 15:09
                                                    siedziałbyś sobie z daleka od wlk. miasta a inni płaciliby Tobie za chate i za
                                                    to, ze moga upiec Tobie chleb, oporzadzic jakies swinie, kury i inne.. sielanka
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 15:16
                                                    wiem kolej ....?
                                                    juz sie zastanawiałem nad tym i jak najbardziej jestem za tym
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 15:20
                                                    chyba się pogubiłam...coś z koleją poza podróżami? jakieś kolejowe
                                                    muzealnictwo? stacja a'la skansen?
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 15:24
                                                    skancen i wejscie do niego po porzez torowisko i wagon...
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 15:27
                                                    w Puszczykowie ( k'Poznania") ludzie zrobili sobie chate w budynku po dawnej
                                                    stacji i zdaje sie w części jest udostępniona dla zwiedzających, muszą mieć
                                                    dobry sen :-)
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 15:36
                                                    najbardziej mi sie poobały stacyjki na południu polski
                                                    ale widziałas dworzec w iławie?
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 15:42
                                                    nie nie widziałam, ale tez nie powiem, ze sie orientuje w tym wszystkim, wiem
                                                    tyle co z muzealnictwa pamiętam i jak coś gdzieś przeczytam :-), skanseny lubie
                                                    w sensie tradycyjnym
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 15:49
                                                    jest to jeden z piekniejszych dworców tak samo jak w toruniu
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 16:25
                                                    też nie widziałam
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 16:30
                                                    szkoda a u ciebie jaki jest dworzec....?
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 16:36
                                                    z cyklu tragedia...Poznań
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 17:45
                                                    nie jest tam tak zle ale faktrm jest ze prze te sektory pomyliłem pociagi :-))
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 17:54
                                                    ale nie powiem, zeby to było najlepsze miejsce w mieście, miłego wieczoru ;-)
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 17:59
                                                    zreszta jak kazdy dworzec wiekszym miescie na całym swiecie....
                                                    to do jutra imiłego wieczoru zycze tobie
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 08:40
                                                    właśnie, "uroki" dużych miast
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 08:52
                                                    ale i tak poznan mi sie podoba
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 09:33
                                                    no mi też, pyrą jestem i pozostane
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 09:49
                                                    a nie koziołkiem to musze sie wybrac doo poznania
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 09:56
                                                    no nie, na kozy to sie do zoo chodzi;-), albo w góry na kozice
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 11:00
                                                    a w poznaniu nie ma zoo
                                                    a po za tym bym pojechał do ciebie
                                                    i bys mi pokazała Poznan
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 11:20
                                                    -są 2, ale nie sa wypasione,
                                                    - mówiłeś, że P. Ci sie podoba, wiec chyba byłeś, a ja w roli przewodnika, to
                                                    pomyłka, zapomnieli mi dolozyc orientacji w terenie jak powstawałam, TRAGEEDIA
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 11:32
                                                    no byłem ale poznania nie zwiedzałem byłem na stadionie na meczu
                                                    na dworcu i przejazdem przez miasto ....
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 11:39
                                                    a z wrogiego LECHOWI szalika jesteś? czy relacje między klubami poprawne?
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 11:53
                                                    y.... tobył mecz Polska Holandia .....eliminacje do ME ....
                                                    co do wrogosci miedzy klubowej jestem na nie...
                                                    tylko zdrowa atmosfera...itd
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 12:02
                                                    to chyba dawno było, bo pamietam, ze jak jeszcze do liceum chodziałam z okazji
                                                    1 dnia wiosny zwialismy ze szkoły i wśród tych wszystkich blaukowiczów właśnie
                                                    pomarańczowi się przewijali, no chyba ze potem był jakis kolejny mecz
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 12:06
                                                    ten mecz był w 93 lub 94
                                                    ale było zajebiscie oczywiscie byłem "patryjota"
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 12:40
                                                    teraz jest okazja na mistrzostwa jechac, bo blisko stosunkowo
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 12:45
                                                    i prawdopodobnie bede.... jak nie na stadionie to napewno przed
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 12:55
                                                    no to dobry rok Ci sie szykuje, bo to prawdziwa OKAZJA, ja miałam taki dzień w
                                                    ub roku,
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 12:57
                                                    zobaczymy zobaczymy ale i tak nie jest teraz dobry
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 13:02
                                                    nigdy nie jest najlepiej, ale zawsze może być gorzej...trzeba łapać to co
                                                    dobrze, ja tez czasami mam doły, zreszta chyba każdy ma gorsze dni,
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 13:13

                                                    ale czasmi mnie to wszysto przytłacza ... i mam dosc wszystkiego a ty dlaczego
                                                    łapiesz doły...?
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 13:23
                                                    pewnie przez to, ze sa jakies trudne sytuacje, ze nie wszystko sie układa tak
                                                    jak sobie wyobrażałam, ze się starasz czasami bardzo i...dupa, zreszta róznie
                                                    to bywa, ale nie lubie siebie takiej, bo nie o to w zyciu idzie i czasami jak
                                                    sobie pomysle czym się martwie, to az mi potem głupio, no bo sa w zyciu
                                                    prawdziwe tragedie,. Ale z drugiej strony chyba jeszcze gorzej pocieszać się,
                                                    ze innym trudniej... chyba nie ma takiego madrego co to wszystko kuma tak do
                                                    konca ;-)
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 13:29
                                                    widzisz ja od zeszłego roku mam same ciezkie chwile praktycznie sam sie
                                                    odizolowałem od wszystkich niekt mnie tak naprawde nie rozumie co czuje jak sie
                                                    czuje tylko wszyscy mówia ze bedzie dobrze i mam nadzieje ze tak bedzie a jak
                                                    nie bedzie co wtedy bede słyszam to jest nadzieja byłeś przy nadzieji i
                                                    wszystko zrobiłeś....poprostu moze dlatego tak bardzo lubie kolej bo mozna
                                                    ucioec od wszystkich spotkac kogos przypadkiem pogadac ... i zniknac ....
                                                    pozostac anonimowy
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 13:40
                                                    jak sie jest anonimowym, to łatwiej się wygadac, zreszta trudno tak do końca
                                                    kogos zrozumieć, każdy jest inny. Pewnie musisz sam z soba dojść do
                                                    porozumienia i pogodzic się z tym co sie zdarzyło albo nie. racja, ze
                                                    wszysctkim dookoła wydaje sie, ze wiedza lepie i kazdemu sie wydaje, ze jest
                                                    świetnym psychoanalitykie,. Tak czasami jak sobie tutaj nawet czytam, to
                                                    dzieki..."dobre rady" góra.
                                                    Ale z 2 strony to chyba naturalne, ze jak ktoś ma doła to starasz się go
                                                    pocieszyć...i znowu wychodzi masło maślane...
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 13:53
                                                    moze nie zawsze jest moze czasem potrzebójemy tylko ciepłego słowa , usmiechu ,
                                                    czasem tylko potrzebójemy oczu czy uszów po to by wylac to wszystko na
                                                    powiezchnie ale czasem to pogarsza cała sytuacje ciezko byc samemu ciezko
                                                    czasem byc razem ale co zrobic nadzieja....
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 13:59
                                                    no tak już jest czasami chyba nawet lepeij być samemu niż za wszellką cene z
                                                    kimś i sie znienawidzieć, jak czasami patrze na różne związki - te gorsze, to
                                                    dzieki...samegp siebie nie można oszukać tylko udawać że jest ok

                                                    Ale wiesz co nie może być z Toba tak źle, bo jednak chcesz złapać kontakt i
                                                    pogadać...masz jakieś pasje, cele...a nadzieje i marzenia najważniejsze
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 14:02
                                                    bo jak pisałem zawsze jest ta rezerwa "nadzieja" niestety
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 14:03
                                                    czemu niestety?
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 14:07
                                                    czemy niestety bo by sie chciało byc w miejszej nie pewnosci i chciało by sie
                                                    znac odpowiedz na kazde pytanie i kazda mysl...
                                                    a ta rezerwe trzeba zachowac ... ajak ktos nowy zagosci w okół nas
                                                    a my bez pasji niczym nie bedzie mozna zaskoczyc druga osobe...
                                                    to pozostaniemy szazy jak sciany ....
                                                    bez marzen ...
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 14:12
                                                    nie znam Cie i nie wiem co tam Ci ciąży, ale jak na takiego laika jak ja to
                                                    myśle, ze deprechy nie masz ;-) no i że jednak Ci sie chce jednak dobrze pozyc
                                                    i co najwazniejsze wiesz czego chcesz - mimo wszystko.
                                                    mam troszke racji?
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 14:16
                                                    mimo wszystkomasz troszke racji ....
                                                    depresji raczen nie ale załamanie tak
                                                    a co mi ciazy.....
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 14:24
                                                    jedno można wykluczyć, ciąża Ci nie ciąży :-)
                                                    co do załamania, to nie wiem co madrego, albo głupiego moge powiedziec...moze
                                                    warto skupic się na tym co dobre - zawsze cos takiego jest i zobacz zawszze sa
                                                    ludzie dla których jestes ważny w jakis sposób, zeby nie powiedziec ja tez z
                                                    Tobą gadam ;-)
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 14:31
                                                    ze ze mna gadasz ... :-)) dziekuje
                                                    co do ciazy a ty jestes :-?
                                                    i mało ich jest jestem na codzien zamknienty ....
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 14:36
                                                    - prosze bardzo i dzieki również :-)
                                                    - nie jestem w ciąży, absolutnie
                                                    - ja jestem otwarta - gadauła czasami straszna, ale tez mam ten :swój świat" i
                                                    nie każdy mnie dobrez zna, chociaz pewnei mysla , ze wszystko wygadam;-)
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 14:38
                                                    człowiek mówi na co ma ochote ale jezeli to jest cos osobistego ...
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 14:42
                                                    no właśnie, mówi ile chce i co chce i dobrze
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 15:14
                                                    ale niestety czasem jest zle....
                                                    coos mozna powiedziec w nieodpowiednim momencie i co człowiek se zamyka ....
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 15:18
                                                    no wiem...
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 15:19
                                                    i co mozna zrobic .....?
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 15:24
                                                    czasami nic, nie wszystko mozna pojąć
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 15:38
                                                    od pojmowania sa i beda historycy a my bedziemy tworzyli historie....:-))
                                                    ja sie musze wybrac do ciebie i zaprosze na kawe...:-))
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 16:29
                                                    przejazdem na mistrzostwa, nie ma sporawy
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 16:33
                                                    nie przejazdem tylko na cały dzien w drodze do wrocławia.....
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 16:42
                                                    z wrocka jesteś? tez fajne miasto
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 17:10
                                                    nie z 3miasta :-)0
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 17:15
                                                    hm...
                                                  • nonmolto Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 18:01
                                                    Hmmmmmmmm.......
                                                    to znaczy.........................?
                                                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 07.02.06, 20:49
                                                    a tam nic nie znaczy ;-)
                • nieswietymikolaj Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 11:31
                  Nie moi drodzy nie ma tak że wyciągniesz rękę i już masz to co najlepsze Wżyciu
                  tak nie ma Trzeba szukać próbować aż się znajdzie nic na łapu capu bo wtedy
                  czeka nas mnóstwo rozczarowań
                  • mmaa74 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 11:39
                    to, ze nie ma nic za darmo i nic na wyciągnięcie r,eki wiem akurat dobreze i że
                    nic z nieba nie spada i że trezba sie starać etc. ale trudno sie czasami z
                    czymś pogodzić nawet i to mnie własnie zwyczajnie wkurza...
                    • light.my.fire Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 12:08
                      ..takie to życie jest...rzuca nam pod nogi kłody, przez które musimy sie
                      przedzierać...ale mówią, że co nas nie zabije, to nas wzmoci... pozdrawiam
    • altu Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 11:42
      bo takie własnie jest zycie
      nic nie jest takie, jakie chcielibysmy zeby bylo..

      i chyba na tym wlasnie polega urok tego naszego zycia..
    • tapatik Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 14:40
      Nic nie wiadomo. Gdyby było wiadomo, to by nie było tylu rozwodów i separacji.
      Jesteś tylko człowiekiem i możesz się mylić.
      • emilka222 Re: chyba sobie nie radze... 06.02.06, 15:14
        Trzeba polubić siebie, żeby lubić innych, a potem? To tylko kompromisy. Tylko
        często masz ochotę się zbuntować i może być buuuum:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka