Dodaj do ulubionych

Groźby karalne

01.10.07, 10:37
Zamieściłąm ten wątek też na wychowaniu, bo nie wiem czy to tematyka
do końca zwiazana z Nową Rodzinką, ale jestem też ciekawa Waszego
zdania.

Mam taki problem, który autentycznie mnie przerasta.
Mój syn na początku tygodnia, pokłócił się z jedną z koleżanek z
klasy i w rozmowie z kolega nazwał ja dziwką. Jak to zwykle bywa,
słowo to dotarło do dziewczynki i jej matka przyszła do mnie do domu
na skargę. Porozmawiałyśmy w obecności syna, syn potwierdził, że tak
powiedział i wyjaśnił dlaczego tak ją nazwał, przeprosił obiecał, ze
nie będzie tak nazywał koleżanek. Powiedziałam mu przy matce, ze
cokolwiek ta dziewczynak nie robi, to nie jego sprawa i nie do niego
należy ocena, a tym bardziej używanie wulgarnych określeń. MA SIĘ PO
PROSTU Z NIMI NIE BAWIĆ, CZY NIE KONTAKTOWAĆ. Po wyjściu mieliśmy
dodatkowe wyjaśnienie, wytłumaczyłam mu dokłądnie kogo nazywa się
dziwką i dlaczego jest to tak uwłaczajace, powtórzyłam jeszcze raz
też, ze jeśli zachowanie kogoś, dziewczynki czy chłopca mu sie nie
podoba MA SIĘ PO PROSTU Z NIMI NIE BAWIĆ, CZY NIE KONTAKTOWAĆ, poza
tym został ukarany. Dla mnie sprawa została zakończona, bo mimo
wszystko, nie ma co robić z igły widły.
Nastepnego dnia, matka dziewczyny zaczepia mojego syna i wali mu
kazanie, ze ma sie tak nie zachowywać i ma nie rozmawiać z kolegami
co się stało i ma się normalnie zachowywać, ma też nienastawiać
kolegów przeciwko jej córce. Mój syn powiedział, ze to jego sprawa z
kim się bedzie kolegował i zwiał.

W sobotę ojciec dziewczynki kazał przeprosić mojemu synowi za
zachowanie jego zonę (matka była u nas w domu i syn już to wtedy
zrobił i córkę), syn mu powiedział, zeby się odczepił, a ten do
niego, ze mu kości porachuje i naśle jego znajomych blokersów na
niego. Syn wrócił do domu, opowiedział mi to, ojciec dziewczynki
groził mu przy świadkach, którzy potwierdzili dokładnie to samo co
mówił mój syn.
Zadzwoniłam do tych ludzi, kazałam sie odczepić i zagroziłam
złożeniem doniesienia na policję, za wryażanie gróźb karalnych.

Mam teraz takie pytanie, czy wg Was to co sie dzieje nie jest
nienormalne, czy nie przybiera to wszystko jakiś absurdalnych
kszatłtów? Czy dorośli powinni się wtręcać w kłótnie dzieci?
I czy uważacie, ze popełniłam gdzieś błąd?
Obserwuj wątek
    • bet66 Re: Groźby karalne 01.10.07, 15:48
      nie czekaj tylko powiadom o całej sytuacji szkołę i zrób doniesienie
      na policję.
    • 13monique_n Re: Groźby karalne 15.10.07, 15:15
      Dorosli na takim etapie nie powinni juz ingerowac miedzy dzieci.
      Na poczstek - reakcja rodziców była zbyt nerwowa - dzieciaki się
      wyzywaja i za 5 minut świetnie się bawią. Rozpętanie burzy przez
      skarge do "mamusi/tatusia", kończy sie brakiem umiaru u rodziców.

      Faktycznie, teraz to powinnas po pierwsze skontaktowac się ze
      szkołą, po drugie z policją. Twój syn przeprosił, został ukarany, a
      teraz dorośli z drugiej strony eskaluja konflikt do rozmiarów
      niebezpiecznych dla Twojego dziecka. Krótko mówiąć - wara im od
      Twojego syna!
      A młodemu powtarzaj swoje rady, najlepsze mozliwe, jak widać po
      reakcja rodziców panienki (czyżby było coś na rzeczy z dziewczynką -
      to tak sarkastycznie zapytam?)
    • lilith76 Re: Groźby karalne 16.10.07, 13:28
      czy wg Was to co sie dzieje nie jest
      > nienormalne, czy nie przybiera to wszystko jakiś absurdalnych
      > kszatłtów?

      Tak, a ty się dołączyłaś do wyścigu:

      > Zadzwoniłam do tych ludzi, kazałam sie odczepić i zagroziłam
      > złożeniem doniesienia na policję, za wryażanie gróźb karalnych.
      >

      Teraz to już chyba należy kibicować, kto pierwszy na mecie, bo tamci udowodnili, że są wystarczającymi pieniaczami, żeby ci odgryźć...
      • lady_telimena Re: Groźby karalne 17.10.07, 09:32
        Wiesz, Lilith, wyjątkowo głupie są Twoje wypowiedzi.
        Gdy juz bedziesz miała własne dzieci to moze zaczniesz się bardziej
        sensownie wypowiadać. Sprawa została zamknięta po moim telefonie.
        • 13monique_n Re: Groźby karalne 17.10.07, 11:08
          Uffff, gratuluję z całego serca jako matka gimnazjalisty, który
          kilka durnych pomysłów juz miał smile. I naprawdę lekarstwo, jakie mu
          zaleciłaś, czyli bezwzgledne unikanie takiej "koleżanki" jest
          jedynie słuszne. big_grinDD
          Swoja drogą, dzisiejsi ludzie naprawdę bez umiaru wyręczają swoje
          dzieci oduczając ich inicjatywy. zamiast włączenia się w sprawę raz,
          a skutecznie. Pozdrawiam big_grin
          • lady_telimena Re: Groźby karalne 17.10.07, 14:38
            13monique_n napisała:

            > Uffff, gratuluję z całego serca jako matka gimnazjalisty, który
            > kilka durnych pomysłów juz miał smile.

            Dzięki mi też kamień z serca spadłsmile


            I naprawdę lekarstwo, jakie mu zaleciłaś, czyli bezwzgledne unikanie
            takiej "koleżanki" jest jedynie słuszne. big_grinDD

            Niestety, tak. Gwoli ciekawości powiem, że ta koleżanka miała znowu
            bardzo podobne zajście z innym kolegą z klasy.


            > Swoja drogą, dzisiejsi ludzie naprawdę bez umiaru wyręczają swoje
            > dzieci oduczając ich inicjatywy. zamiast włączenia się w sprawę
            raz, a skutecznie. Pozdrawiam big_grin

            Ja akurat jestem raczej przeciwna wtrącaniu się w kłótnie
            dzieciaków - uważam, ze one same najlepiej załatwiają te sprawy
            między soba. Niestety tu byłam postawiona, przed faktem dokonanym.
            • 13monique_n Re: Groźby karalne 17.10.07, 15:31
              lady_telimena napisała:

              > Niestety, tak. Gwoli ciekawości powiem, że ta koleżanka miała
              >znowu bardzo podobne zajście z innym kolegą z klasy.
              Jak widać to właśnie "taka" koleżanka. smile)))

              > Ja akurat jestem raczej przeciwna wtrącaniu się w kłótnie
              > dzieciaków - uważam, ze one same najlepiej załatwiają te sprawy
              > między soba. Niestety tu byłam postawiona, przed faktem dokonanym.
              Ja też jestem przeciwna wtrącaniu się do kłótni dzieciaków.
              Osobiście tez raz interweniowałam. smile))
              • zawsze_wolna_nilka Re: Groźby karalne 29.01.08, 17:07
                13monique_n napisała:

                > lady_telimena napisała:
                >
                > > Niestety, tak. Gwoli ciekawości powiem, że ta koleżanka miała
                > >znowu bardzo podobne zajście z innym kolegą z klasy.
                > Jak widać to właśnie "taka" koleżanka. smile)))


                Skoro ją już dwa razy koledzy z klasy nazwali dziwką, to niezły z niej musi być
                kawał zdziry. Niech się smarkata nie zdziwi, jak ją ktoś w krzakach przeleci,
                sama się prosi.

                • 13monique_n Re: Groźby karalne 30.01.08, 15:31
                  zawsze_wolna_nilka napisała:

                  >
                  > Skoro ją już dwa razy koledzy z klasy nazwali dziwką, to niezły z
                  >niej musi być kawał zdziry. Niech się smarkata nie zdziwi, jak ją
                  >ktoś w krzakach przeleci, sama się prosi.

                  A wiesz, to już będzie gwałt i to jest przestępstwo zagrożone kara
                  chyba 15 lat pozbawienia wolności. Więc jakąkolwiek "zdzirą" owa
                  młoda by nie była, nie wolno jej tknąć.
            • iziula1 Re: Groźby karalne 22.10.07, 12:57
              lady_telimena napisała:

              > Niestety, tak. Gwoli ciekawości powiem, że ta koleżanka miała
              znowu
              > bardzo podobne zajście z innym kolegą z klasy.
              >

              To znaczy,że ktoś znów nazwał dziewczynke dziwką?

              >
              > > Swoja drogą, dzisiejsi ludzie naprawdę bez umiaru wyręczają
              swoje
              > > dzieci oduczając ich inicjatywy. zamiast włączenia się w sprawę
              > raz, a skutecznie. Pozdrawiam big_grin

              Wybacz ale w tym wypadku inicjatywa osób dorosłych,rodziców jest jak
              najbardziej wskazana.
              Poza tym jakiej inicjatywy oczekujesz od dzieci w tym wieku? A może
              powiedz jak powinna zachowac się ta dziewczynka nazywana, przez
              kolege z klasy dziwką?
              >

              > Ja akurat jestem raczej przeciwna wtrącaniu się w kłótnie
              > dzieciaków - uważam, ze one same najlepiej załatwiają te sprawy
              > między soba. Niestety tu byłam postawiona, przed faktem dokonanym.


              To nie była kłótnia. Nie umniejszaj winy swego syna.
              Dzieci mają prawo się kłócić ale nie mają prawa uzywać wyzwisk. W
              tym wypadku to rodzice, szkoła powinni interweniować. A ty Lady
              Telimeno oczekujesz,że dzieciaki same rozwiążą problem agresji i
              wyzwisk?
              Z jednej strony podkreślasz,że uswiadomiłas synowi wage
              wypowiedzianego słowa ale z drugiej strony bagatelizujesz sprawę i
              umniejszasz jej ciężar.



              • lady_telimena Re: Groźby karalne 22.10.07, 14:25
                Izula, chyba nie zrozumiałaś sedna problemu.
                Nie wibielam postępowania mojego syna, nie umniejszam jego winy, ale
                jednocześnie chciałabym zachować odpowiednie proporcje do tego
                wszystkiego.
                A mianowicie, mój syn w rozmowie z KOLEGĄ, nazwał koleżankę dziwką.
                Przeprosił za to i został ukarany. Koniec sprawy.

                Rodzice tej dziewczynki, nadal drążyli temat, posówajac się (dorosły
                człowiek w stosunku do dziecka) do gróźb karalnych. Groźby były po
                przeprosinach mojego syna.

                Dziewczynka nie była wyzwana bezpośrednio, syn nie zbliżał sie do
                niej, ani nie szukał kontaktu. Rodzice chcieli dalszego kajania się,
                choć sprawa została zamknięta.

                Dziewczynka nadal ma zachowanie takie ze prowokuje nieprzyjazne
                reakcje.
                • iziula1 Re: Groźby karalne 22.10.07, 14:37
                  lady_telimena napisała:

                  > Izula, chyba nie zrozumiałaś sedna problemu.
                  >> A mianowicie, mój syn w rozmowie z KOLEGĄ, nazwał koleżankę
                  dziwką.


                  Hmm, i co?
                  Rozumiem,że w rozmowie z KOLEGA takie nazewnictwo w stosunku do tej
                  dziewczynki jest dopuszczalne lub co najmniej MNIEJ karygodne?

                  > Dziewczynka nie była wyzwana bezpośrednio, syn nie zbliżał sie do
                  > niej, ani nie szukał kontaktu. Rodzice chcieli dalszego kajania
                  się,
                  > choć sprawa została zamknięta.
                  >
                  > Dziewczynka nadal ma zachowanie takie ze prowokuje nieprzyjazne
                  > reakcje.

                  Jakie, na litość boską ta dziewczynka ma zachowanie że nazywanie jej
                  dziwką jest usprawiedliwone??!
                  Skonkretyzuj te "nieprzyjazne reakcje".
                  Poza tym, to chyba Ty nie zrozumiałas tego co Ci napisałam.
                  Kazałaś synowi przeprosic,ok.
                  Wytłumaczyłas jak bardzo to wyzwisko jest złe-ok.
                  Ale przestań umniejszać wage problemu zrzucając wine na to dziecko
                  które zostało w ten sposób wyzwane lub tłumacząc,że słowo dziwka nie
                  zostało bezposrednio skierowane do tego dziecko więc nie ma problemu.
                  Wysyłasz synowi dwa sprzeczne komunikaty.
                  Jeden - wyzwiska sa złe.
                  Drugi- że wyrażanie się żle o kims w ten sposób za jego plecami nie
                  jest już takie złe lub co gorsza "ofiara" sama sobie jest winna bo
                  sprowokowała.
                  A teraz wyobraz sobie,że to Twoja córka została nazwana w ten sposób.



                  • 13monique_n Re: Groźby karalne 22.10.07, 14:46
                    iziula1 napisała:

                    > A teraz wyobraz sobie,że to Twoja córka została nazwana w ten
                    >sposób.
                    Wyobraziłam sobie. I już widzę moją z nią rozmowę na temat jej
                    zachowania. 1) Tzn. Dziecko, jeśli Ty się nie będziesz szanować, nie
                    oczekuj szacunku od innych. To jest tylko między nami i niezależnie
                    od komunikatu, jakki jasno przedstawię, że w ten sposób nikt nie ma
                    prawa do niej mówić. Zasadniczo jednak omówiłabym w szczegółach jej
                    zachowanie i stroje (jeśli to miałoby cos wspólnego) i okresliła, co
                    wywołuje takie, a nie inne skojarzenia. I mam w nosie poprawny
                    politycznie bełkot. Moja córka ma wiele praw, przede wszystkim do
                    tego, by SAMA SIEBIE szanowała. A wtedy szacunek innych będzie dużo
                    bardziej oczywisty.
                    2)
                • 13monique_n Re: Groźby karalne 22.10.07, 14:41
                  Dorzucę od siebie.
                  1) dzieci nie maja prawa się wyzywać. Teoretycznie. W praktyce
                  wyzwiska różnego autoramentu często latają już między
                  przedszkolakami. Sorry, ale nie wierzę w "aniołki".
                  2) Mając na względzie, że jest to karygodne zachowanie (nazwanie
                  koleżanki w sposób obelżywy), należało to wytłumaczyć (co lady
                  telimena zrobiła), a młodzieniec przeprosił.
                  3) Jednakże rozdmuchanie takiej sytuacji do jakichś choryzch
                  rozmiarów przez rodziców żadnych kajania się delikwenta na kolanach,
                  jest dla mnie absurdem!!!
                  4) mam 2 dzieci - syna i córkę. Jedno już gimnazjum, drugie koniec
                  podstawówki. Na co dzień rozmawiam o nie zawsze miłych zderzeniach z
                  kolegami. Nie szukam winnych na zewnątrz, ani nie obwiniam własnych
                  dzieci. Biore pod uwagę, że w tym wieku emocje graja ogromną rolę,
                  często wymykają się delikwentom spod kontroli. Nie lecę z paszczą,
                  kiedy młoda się żali na "końskie" zaloty kolegów. Zresztą, brat ja w
                  tej materii wspiera.
                  5) powtórna sytuacja z tą sama dziewczynką świadczy o tym, że to nie
                  syn lady telimeny ma problem, ale że tamta mała ma problem. I to my,
                  dorośli tutaj możemy sobie otwarcie powiedzieć. Na litość boską, w
                  wielu przypadkach niektóre małolaty zachowują się jak kandydatki na
                  ladacznice. Ich wybór. I ich rodziców. A ich kolegów prawo czasem
                  między sobą coś skomentować. NIeładne, ale prawdziwe.
                  Mam pytanie, KTO NIGDY ani słowem nie skomentował niezyczliwie
                  drugiego czlowieka???? Ciekawam.
                  • iziula1 Re: Groźby karalne 22.10.07, 15:00
                    Bosz, czytam i nie wierzę!!!

                    Kobiety, co wy wypisujecie?!
                    Wyzwiską sa złe ale w pewnych wypadkach usprawiedliwone?
                    To jest chłopak który kiedyś bedzie dorosłym facetem a jedyny
                    komunikat jaki dostaje i to od własnej matki (kobiety) że sa
                    PRZYPADKI SYTUACJE kiedy zasługujemy na obelżywe wyzwiska?
                    Kto jak nie rodzice mają powiedzieć NIE?!
                    Kto jak nie dorośli mają pokazac,że uzywanie tego typu uwłaczających
                    godności kobiety wyzwisk nigdy nie należy uzywać?

                    Moniq, jak rozumiem ze w sytuacji kiedy to Twoja córka zostanie w
                    ten sposób sponiewierana Ty będziesz ja "uświadamiać" że ma się
                    szanować, czyli uważasz że w tej sytuacji hipotetycznej to Ona
                    ponosi odpowiedzialnośc za chamskie wyzwiska?
                    Czy jak ktoś Ciebie wyzwie od dziwek czy też będziesz powtarzać,że
                    trzeba się szanowac by nie "zasłużyć " na tego typu epitety?
                    Szanować to znaczy co robic?

                    Co do reszty zachowań autorki wątku czy opisywanych jej gróźb
                    karalnych nie wypowiadałam sie.
                    Zadziwiło mnie tylko z jaką łatwością można zrzucić na ofiarę ciężar
                    winy i tym samym oczyścić winowajce.

                    • 13monique_n Re: Groźby karalne 22.10.07, 15:28
                      iziula1 napisała:

                      > Bosz, czytam i nie wierzę!!!
                      >
                      > Kobiety, co wy wypisujecie?!
                      > Wyzwiską sa złe ale w pewnych wypadkach usprawiedliwone?
                      nie. nie są usprawiedliwione. To rozmowa między dorosłymi, tak? a
                      może się mylę???
                      I powiedz mi, byłaś może w gimnazjum? Widziałaś zachowanie bardzo
                      wielu młodych kobiet? Jeśli nie, to mogę Cie zapewnić, że za duża
                      (moim zdaniem) jest grupa, która już w wieku 13-14 lat uważa się za
                      w pełni dojrzałe. Podkreśla to wyzywającym (i dodam - pozbawionym
                      gustu) ubiorem, zachowaniem wobec chłopakow - czy wiesz, że chłopak
                      to się nawet teraz nie musi za dziewczynami nabiegać? same wskakują
                      mu do łóżka - to umowne, bo najczęściej sa to jakieś ustronne
                      miejsca!!! Skąd się biorą te wyzwiska u chłopców? Ja - ani lady
                      telimena - nie pozwalamy na to naszym synom, ale litości, jeśli
                      laski sie tak zachowują, to co ja mam mu powiedzieć? zmienić słowo
                      dziwka na określenie "kobieta lekkich obyczajów"? I naprawdę nie
                      znasz takich dorosłych kobiet w swoim środowisku, które
                      taka "opinię' za sobą ciągną?
                      Ja NIE MÓWIĘ, że to eleganckie, czy miłe, ja tylko w gronie
                      dorosłych rozważam, z czego taka ocena wynika. Nie mówimy tu o
                      srodowisku patologiczny,m, ale zupełnie zwyczajnym.
                      i Jako matka córki od razu przyglądam się swojemu dziecku. Buduje w
                      niej poczucie godności. I mam nadzieję, że stanie się silniejsze niż
                      pragnienie małej kobietki, by "chłopacy" okazywali swoje względy. To
                      jest problem?

                      > To jest chłopak który kiedyś bedzie dorosłym facetem a jedyny
                      > komunikat jaki dostaje i to od własnej matki (kobiety) że sa
                      > PRZYPADKI SYTUACJE kiedy zasługujemy na obelżywe wyzwiska?
                      Nie zasługujemy. poprawka - kiedy ZAPRACUJEMY - na obelżywe
                      wyzwiska. I podam przykład. Gdybym na jakiejś imprezie, znajomi,
                      wiele par, ja kiedyś singiel, wcięła się i po kolei "kleiła' do
                      kolejnych żonatych imprezowiczów, a następnie byłby to mój sposób
                      życia i bycia, to tak - to jest ZAPRACOWANIE na obelżywe wyzwisko.
                      > Kto jak nie rodzice mają powiedzieć NIE?!
                      Telimena powiedziała. Miała młodego po staropolsku pasem na kobiercu
                      oćwiczyć, by rodzice panny poczuli się usatysfakcjonowani?
                      > Kto jak nie dorośli mają pokazac,że uzywanie tego typu
                      >uwłaczających godności kobiety wyzwisk nigdy nie należy uzywać?
                      Uwłaczające wyzwiska to jedna sprawa. RÓWNOLEGLE nalezy pilnować, by
                      kobieta dbała o swoją opinię, wizerunek i co tam chce. Jeśli chce.
                      Bo inną sprawą jest, że są kobiety, które maja prawo chcieć czegoś
                      innego i nie zależy im na określeniach, jakie słyszą. Nie wolno im?
                      >
                      > Moniq, jak rozumiem ze w sytuacji kiedy to Twoja córka zostanie w
                      > ten sposób sponiewierana Ty będziesz ja "uświadamiać" że ma się
                      > szanować, czyli uważasz że w tej sytuacji hipotetycznej to Ona
                      > ponosi odpowiedzialnośc za chamskie wyzwiska?
                      Moja córka jest przygotowywana do tego, by jej zachowanie jednak nie
                      dawało powodu do takiego wyzwiska. Druga sprawą jest, kiedy małolaty
                      używaja takich słów, uczę ja ignorować to, co jej nie dotyczy. Czyli
                      nie zachowuje się jak dziwka, chłopiec chciał jej dopiec, ale gorzej
                      to świadczy o nim, niż o niej. Ona ma dbac o siebie. Kiedy wie, że
                      sama jest ok, takie teksty lataja poniżej jej nóg.
                      > Czy jak ktoś Ciebie wyzwie od dziwek czy też będziesz powtarzać,że
                      > trzeba się szanowac by nie "zasłużyć " na tego typu epitety?
                      Hmmm, napisałam wyżej. Mnie może obrazić ktoś, kogo zdanie ma dla
                      mnie znaczenie, kto mnie zna. Jeśli to obcy, to spojrzę na biedaka i
                      odejdę. Nie mam zwyczaju zniżać się do osób, które szafują takimi
                      słowami.
                      Jeśli tak mi powie jeden z bliskich znajomych, potem drugi i trzeci,
                      to jednak - SORRY - bedzie to dla mnie sygnał, że chyba nie za
                      dobrze bym się prowadziła.
                      PS Takie wyzwisko spotkało mnie kiedys na ulicy od totalnie obecgo
                      sfrustrowanego nieszczęśnika, świadczyło o jegło słabości i było
                      jedynym sposobem na odegranie się na mnie za to, że nie dałam mu się
                      wciąć w korku.
                      > Szanować to znaczy co robic?
                      Opis już wyżej.

                      > Zadziwiło mnie tylko z jaką łatwością można zrzucić na ofiarę
                      >ciężar winy i tym samym oczyścić winowajce.
                      Czego jeszcze możńa oczekiwać od chłopca? Przeprosił. Matka
                      pogadała. Ja może tylko na podtsawie własnych doświadczeń wiem, że
                      czasem w słowach postu nie ujmie się całego znaczenia rozmowy. Ale
                      to nie powód, by na młodym powiesić odium. Napaść ojca tej
                      dziewczynki uważam za karygodną i wręcz śmieszną, gdyby nie była
                      taka niebezpieczna. To duża dysproporcja.
                    • agamagda Re: Groźby karalne 22.10.07, 15:42
                      > Wyzwiską sa złe ale w pewnych wypadkach usprawiedliwone?

                      Tego nie doczytałam się w wypowiedziach dziewczyn. Wydaje mi się, że
                      trzeba zachować pewne granice zdrowego rozsadku we wszystkim. Skoro
                      chłopach obraził słowne, słownie powinien przeprosić.
                      Wg mnie Telimena dobrze postąpiła, wyjaśniła mu dlaczego jest złe
                      używanie niektórych słów, karząc mu przeprosić i wymierzając jakąś
                      karę. Nie rozumiem, zupełnie za to zachowania rodziców dziewczynki.
                      Ciągłe powracanie do tematu to tylko międlenie tej nieprzyjemnej
                      sytuacji. I tu też uważam, ze Telimena dobrze zrobiła, ze zabroniła
                      czy poprosiła, zeby jej syn nie zadawał się z tą koleżanką.

                      Co dalej, Izula, jesteś dorosła, nie wierzę, że nigdy Ci się nie
                      wyrwało określić kogoś jako "suki n", czy "dziwka". To niestety są
                      słowa, wyzwiska, ale w zdenerwowaniu często uzywane. Nie rozumem,
                      też gdzie wyczytałaś, ze Telimena pozwala synowi używać tych słów do
                      kobiet- to chyba zbyt daleko idące nadinterpretacja.
                      W podobnej sytuacji wydaje mi się, ze zachowałabym sie podobnie, a
                      zachowanie ojca dziewczynki wydaje mi się kompletnie nie na miejscu.


      • zielnaa Re: Groźby karalne 24.10.07, 09:36
        lilith76 napisała:

        >
        > > Zadzwoniłam do tych ludzi, kazałam sie odczepić i zagroziłam
        > > złożeniem doniesienia na policję, za wryażanie gróźb karalnych.
        > >
        >
        > Teraz to już chyba należy kibicować, kto pierwszy na mecie, bo
        tamci udowodnili
        > , że są wystarczającymi pieniaczami, żeby ci odgryźć...
        >

        nie lilith, to jest próba zapewnienie własnemu dziecku
        bezpieczeństwa. Raz: poprzez wsparcie swojego dziecka - danie
        bezpieczeństwa psychicznego, co daje szansę na to, że w innej,
        potencjalnie niebezpiecznej sytuacji zwróci się do rodziców z prośbą
        o pomoc. Dwa: poprzez poinformowanie agresora, że jest się świadomym
        jego gróźb i w przypadku ich ponowienia podejmie się adekwatne
        środki w celu zapobieżenia zagrożenia, a to już bezpieczeństwo
        fizyczne.
        Nie masz żadnych przesłanek, żeby twierdzić, że tamtem facet nie
        stanowi bezpośredniego zagrożenia dla syna lady_telimeny (nawet,
        gdyby miałoby być to "tylko" nękanie)

        a.
        • nadal_stokrotka Re: Groźby karalne 24.10.07, 11:10
          > nie lilith, to jest próba zapewnienie własnemu dziecku
          > bezpieczeństwa. Raz: poprzez wsparcie swojego dziecka - danie
          > bezpieczeństwa psychicznego, co daje szansę na to, że w innej,
          > potencjalnie niebezpiecznej sytuacji zwróci się do rodziców z
          prośbą
          > o pomoc. Dwa: poprzez poinformowanie agresora, że jest się
          świadomym
          > jego gróźb i w przypadku ich ponowienia podejmie się adekwatne
          > środki w celu zapobieżenia zagrożenia, a to już bezpieczeństwo
          > fizyczne.
          > Nie masz żadnych przesłanek, żeby twierdzić, że tamtem facet nie
          > stanowi bezpośredniego zagrożenia dla syna lady_telimeny (nawet,
          > gdyby miałoby być to "tylko" nękanie)
          >
          > a.

          W pełni zgadzam się z wypowiedzią Zielnej. Reakcja Telimeny z jednej
          strony to danie poczucia bezpieczeństwa synowi, być moze również
          zachecenie go i pokazanie, ze w trudnych sytuacja może sie do
          rodziców zwrócić o pomoc, a z drugiej strony wyraźne danie do
          zrozumienia ojcu dziewczynki, ze DOROSŁY też jest o jego groźbach
          poinformowany i trzyma ręke na pulsie/
          Swoja drogą, nie rozumiem, jak dorosły facet moze używac takich
          argumentów i grozić pobiciem chłopcu. Zastanawia mnie też jak on by
          sie poczuł jeśli ktoś goxił by np. jego córce? Czy ludzie nie
          potrafia juz normalnie podchodzić do pewnych sytuacji? I skąd pomysł
          pobicia dzieciaka za groźby ustne?
    • 13monique_n Omówiłam temat z moimi dziećmi 23.10.07, 09:07
      Wczoraj, poruszona wypowiedziami poruszyłam temat z moimi dziećmi. I
      usłyszałam, że po pierwsze w ten sposób to o koleżankach mój syn się
      nie wyraża, ani jego koledzy. Młody dodał, ale mama, wiesz, u mnie w
      klasie są same porządne dziewczyny. Poprosiłam o zdefiniowanie
      mi "porządne". Mniej więcej, jak w moim opisie wyżej. Siłą rzeczy
      wyszedł temat "nieporządnych" panien (w rozmowie uczestniczyła
      córka). Chłopcy dość bezwzględnie oceniają młode kobiety. I chcą, by
      one im stawiały wymagania i granice. Normalni, 14-letni chłopcy,
      którzy dopiero zaczynają swoje życie uczuciowe.
      Oczywiście, zapytałam, o określenia, jakimi się posługują, kiedy
      dziewczyna nieładnie się zachowuje. Usłyszałam m.in. "puszczalska".
      Opisałam młodemu sytuację, upewnił się, że chłopak laskę przeprosił.
      I dodał, przeprosił, koniec sprawy. Drążenie tematu przysporzy lasce
      niechęci i raczej ugruntuje przekonanie, że z wielu powodów należy
      ją omijać.
      • nadal_stokrotka Re: Omówiłam temat z moimi dziećmi 24.10.07, 11:14
        Dla mnie w jakiś sposób jest zawsze ciekawe, ze od dziewczynek i
        kobiet zawsze wymaga sie "dobrego" prowadzenia i zachowania, a juz
        dużo mniej od chłopców.... To trochę jednak niesprawiedliwe, prawda?

        Ale .... faktem jest że jak widzę 12, 13, 14 stolatki z dekoltami i
        gołymi pępkami w szkole, z papierosem w ustach stojących gdzieś
        miedzy trzepakiem a śmietnikiem, z wianuszkiem adoratorów, to też
        jakoś dobrze mi sie takie dziewczę nie kojarzy...
        • 13monique_n Re: Omówiłam temat z moimi dziećmi 24.10.07, 11:55
          nadal_stokrotka napisała:

          > Dla mnie w jakiś sposób jest zawsze ciekawe, ze od dziewczynek i
          > kobiet zawsze wymaga sie "dobrego" prowadzenia i zachowania, a juz
          > dużo mniej od chłopców.... To trochę jednak niesprawiedliwe,
          >prawda?
          Widzisz, ja tyle samo wymagam w kwestii zachowania od syna i od
          córki. W kwestii prac domowych mamy pełne równouprawnienie i nawet
          większą sprawność po stronie syna - jest dokładniejszy, bardziej
          obowiązkowy.
          Co do wymagań stawianych przez społeczeństwo - trudno mi się
          rozprawiać ze stereotypami w ramach tego wątku. Skądinąnd moja córka
          nic na tym nie straci, jeśli będzie siebie szanować. Może tylko
          zyskać.

          Zresztą, ja zwyczajnie oboje uczę, by szanowali siebie i kogoś.
          Kiedys, niedawno, był list młodej kobiety do matki jej chłopaka
          (Wysokie Obcasy). Pamiętam piekło tamtych dyskusji. Wtedy dużo z
          dziećmi rozmawiałam o motywach, dla ktorych młodzi ludzie idą ze
          sobą do łóżka. I ucze ich oboje, że "nie, nie mam ochoty" jest ich
          świętym prawem. Podobnie, jak czyimś.

          >
          > Ale .... faktem jest że jak widzę 12, 13, 14 stolatki z dekoltami
          >i gołymi pępkami w szkole, z papierosem w ustach stojących gdzieś
          > miedzy trzepakiem a śmietnikiem, z wianuszkiem adoratorów, to też
          > jakoś dobrze mi sie takie dziewczę nie kojarzy...
          Ufff, dorzuc do tego nieco "ponad-namiętne" obsciskiwanie się w
          miejscach publicznych - nie mówię o pocałunkach.
          dzięki za porozumienie.
          • to.ja.kas Re: Omówiłam temat z moimi dziećmi 04.11.07, 23:33
            Te ponetne obsciskiwania mlodych dziewczat to z chlopakami chyba???

            tongue_outPPP

            Uwazam, ze autorka wątku załatwiła sprawe jak powinna. Niepokój o
            zachowania rodziców tejże dziewczyny jest uzasadniony.
            A czy rodzice powinni reagowac na sprawy miedzy dziecmi?
            Czasem tak, a to dlatego, ze czesto w grupie, w klasie, w szkole
            zdarza sie typ ofiary po ktorej wszyscy sobie uzywają...i wcale to
            rzadkie nie jest. Dobrze wiedziec czy nasze dziecko w takiej
            sytuacji nie jest własnie taka ofiara, ale równiez czy nie jest
            przesladowcą i czy umie zachowac sie w sytuacji gdy jest swiadkiem
            szkolnego mobbingu.
            • jamajczyk24 Re: Omówiłam temat z moimi dziećmi 05.08.08, 23:02
              Ci rodzice trochę przesadzają popierdzielenii ludzie szkoda ze nie napisałaś ile
              te dzieci maja lat ale pamiętam że w podstawówce często nie które dzieciaki
              przezywały sie od kur... H.. itp. i nikt nie robił wielkiej awantury

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka