Gość: uczennica
IP: *.pl
15.11.02, 13:42
bo kiedy nadchodzi piatek i wszyscy ciesza sie z wolnych dni mnie ogarnia
strach.
Taki prawdziwy ... namacalny z kropelkami potu .... podchodzacy do gardla
i ...... dlawiacy.
Zaczyna sie w szkole . Najpierw krzycze w sobie - nie !!
Pozniej wraz z godzinami lekcyjnumi nadchodzi apatia - milczaca zgoda.
Boje sie .....boje.....
a tak bardzo chcialabym zobaczyc niedzielny ranek i moze nawet pojsc na
spacer.....
I powrot do domu....i wyjscie do "swoiich"
I juzzzzzzzzzzz wedruje po innym swiecie
z kim ?? gdzie ??
i znowu ktos dodaje koksu...cieplo ....cieplej
Gdzie dzisiaj jestem ???
czy znowu bede zabawka ??
.........i wszystko takie biale - uspione .