Dodaj do ulubionych

dwaj mali...

18.11.02, 00:18
...chłopcy stoją przed kościołem... z którego wychodzą właśnie nowożeńcy...
jeden mówi...: patrz jaki będzie teraz czad...
po czym biegnie do pana młodego i woła...: tato... tato...!!!
:)))))
Obserwuj wątek
    • men_ siemano doktorku, 18.11.02, 00:31
      nadal kroisz, hę ?:)
      • ulalka Re: witaj Doktorku :))) 18.11.02, 11:28
        hi hi hi.. ten dowcipas to wcale nie taki absurdalny na nasze czasy.. ;)))))))
        pozdroovki :))))))
        • iwusia Re: witaj Doktorku :))) 18.11.02, 14:32
          >> Przychodzi Jasio do babci:
          >> > - Babciu, kto to jest kochanek ?!!
          >> > Babcia zrywa sie na równe (o ile w pewnym wieku mozna mówic o
          równych)
          >> nogi, przerazona otwiera szafe. Z szafy wysypują sie kości i
          babcia
          >szepcze:
          >> > - Cholera, na smierc o nim zapomnialam....
          >>
          • ulalka Re: witaj Doktorku :))) 18.11.02, 14:43
            Iwusia :))))))))
            maaatko.. znow siem poplakalam, ze smiechu rzecz jasna :)))))) ktokolwiek
            dostarczza Ci dowcipow, ma niezly zapas :)))))))))))
            • iwusia Re: witaj Doktorku :))) 18.11.02, 14:50
              No to Ulalko apropos płaczu:

              Dwie blondynki oglądają film porno .
              Na koniec filmu jedna z nich głośno płacze:
              - Dlaczego tak płaczesz? - pyta przyjaciółka
              - Bo myślałam, że on się z nią ożeni...
              • ulalka Re: witaj Doktorku :))) 18.11.02, 15:02
                bossssszzzzzzzzz... Iwusia, Ty rezerwuarze radosci :)))))))))
    • Gość: Agi Re: dwaj mali... IP: *.astercity.net 18.11.02, 14:11
      witam, jak dawno me oczy i uszy cię nie spotkały. Co dzieje się z randyjką?
      miłego dnia
    • dr_menelek Re: dwaj mali... 18.11.02, 17:24
      Trzej faceci opowiadają o cipkach swoich żon i porównują je do miast.
      Pierwszy mówi:
      - Cipka mojej żony jest jak Paryż - piękna, zachwyca zwłaszcza nocą.
      Drugi mówi:
      - Cipka mojej żony jest jak Londyn - zawsze taka wilgotna.
      Trzeci:
      - A cipka mojej żony jest jak Ciechanów.
      Zapadła cisza. Pozostali dwaj patrzą na niego pytająco, wreszcie jeden
      niesmiało się odzywa:
      - Ciechanów? A właściwie to co masz na myśli?
      - No dziura, po prostu dziura...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka