makbrajd
21.02.06, 20:00
niespodzianka mnie spotkała u osiedlowego "Kangura"
wracał ja z Torunia w śniegu i zamieci (opatrzność sprawiła, że w karambolu
spowodoanym przez autobus na całej szerokości szosy nie
uczestniczyłem...sekundy zadecydowały) i w nagrodę natknąłem się w Kangurze
na Browar Łomża Mocne Pełne, co niewątpliwie teraz czuję na mym wypalonym
cynamonem i oliwkami podniebieniu...mmmm
(oj, się Łomżę tankowało za czasów studenckich na Mazurach - obok Juranda i
Browaru Północnego (taki z niedźwiadkiem na etykietce, jest to jeszcze??)