gosiak_75
17.03.06, 14:19
był 6 osobowy, zgrany zespół ludzi w pracy, były wspólne wypady na piwo,
nawet wyjazdy weekendowe.
Obecnie jedna osoba odchodzi na 100% w kwietniu, druga ma odejść później jak
znajdzie się osoba na jej miejsce, choć coś ostatnio przebąkuje, że w sumie
nie jest źle jak jest (być może została przekupiona propozycją podwyżki),
dziś dowiedziałam się nieoficjalnie, od osób trzecich, że ulubiony kolega zza
biurka złożył papiery tam gdzie ja.
A oficjalnie nic nikt nie wie, nikt nigdzie nie wybiera się.
Dziwi mnie spokój szefowej. Powinna chyba już pomału zadecydować kto i jakie
ma przejąć obowiązki osoby odchodzącej.
Co będzie jak okaże się, że i ja przejdę rozmowę kwalifikacyjną? A zanosi się
na to, że tak będzie?