conejito13
31.03.06, 09:35
Dobra, opowiem wam, bo usmialam sie na maxa.
Snil mi sie dzisiaj Iker Casillas (bramkarz Realu Madryt). Nie wiem dlaczego
on, nigdy mi sie zbyt przystojny nie wydawal, choc rzeczywiscie jest 'fajny'
i sympatyczny (z tv naturalnie) i nie taki nadety bufon jak cala reszta jego
kolezkow z zespolu.
Dodatkowo wazny jest w tym wszystkim fakt, ze ja jestem zapalona kibiska CF
Valencia ma sie rozumiec!
No i w tym snie bylam jakby jego kolezanka, tylko moze kims wiecej, ale
subtelnie. Jechalismy w polskie Bieszczady autobusem PKS;) Jechalismy niby
jako koledzy, ale czulam, ze bylo cos wiecej. W pewnym momencie dotknal mojej
reki i cos zaiskrzylo. Czytalam ksiazke, on obok i byl taki...kochany. Jakbym
wrocila gdzies z 5 lat wstecz, byl taki podobny w zachowaniu do mojego
zmarlego przyjaciela. Z twarzy byl Ikerem. No mowie wam, wstalam rano i nie
moglam dlugo dojsc do siebie.
Ale sen byl cudowny, taki subtelny, nie byl w nim gwiazda, byl przyjacielem.
Tylko ja sie pytam: DLACZEGO MUSIAL BYC Z REALU MADRYT??????