Dodaj do ulubionych

Wojna polsko -ruska - inspiracja:)))

06.04.06, 11:10

Obserwuj wątek
    • zdanka1 link się nei wkleił - o to chodzi:) 06.04.06, 11:11
      www.allegro.pl/item96478430_wojna_polsko_ruska_1831_r_piekny_reprint_.html

      Gdyby ten facet wiedzial, co się stanie z tym tytułem!
      • daria13 Re: Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną 06.04.06, 12:50
        Od kilku dni chodzi za mną pomysł zrobienia plebiscytu na TWA, dotyczącego
        naszego stosunku do tej książki. Wiele juz się przetoczyło dyskusji na ten
        temat na FK, ale to było dawno, oprócz uwielbienia Braina, nie pamiętam wielu
        głosów spośród naszego Towarzystwa, pozytywnych bądź negatywnych.A że jest to
        książka, która jednak budzi emocje i to właśnie te skrajne emocje, to z czystej
        ciekawości poczytałabym sobie Wasze opinie. Mogą to być tylko krótkie
        informacje na Tak lub na Nie, tudzież dłuższe uzasadnienia, jeśli ktoś będzie
        miał ochotę.
        Ja deklaruję się jako fanka tej książki, może nie całej Masłowskiej, bo Pawia
        królowej bałam się czytać, to zupełnie nie moje klimaty, ale Wojna zrobiła na
        mnie duże wrażenie, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
        Wiem, że to trochę "odgrzewany kotlet", ale o Masłowskiej przypomniałam sobie
        po przeczytaniu bardzo zabawnego wywiadu i fragmentu Pamiętniczka z 2010 roku,
        jej autorstwa w ostatnich Wysokich obcasach. Gorąco polecam te publikacje:)
        Pozdrawiam:)
        • beatanu Re: Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną 06.04.06, 13:02
          daria13 napisała:
          Wiem, że to trochę "odgrzewany kotlet", ale o Masłowskiej przypomniałam sobie
          > po przeczytaniu bardzo zabawnego wywiadu i fragmentu Pamiętniczka z 2010
          roku,
          > jej autorstwa w ostatnich Wysokich obcasach. Gorąco polecam te publikacje:)

          Przeczytałam wczoraj (pamiętniczek w WO) i... no mnie takie rzeczy oraz
          bardziej przerażają, bo fikcja staje się rzeczywistością, i to niekoniecznie
          taką, jaką chciałabym widzieć. No dobrze, już nie panikuję.

          Co do "Wojny..", to wypowiem się, gdy przeczytam, a jakoś od pół roku, odkąd w
          końcu książkę kupiłam, nie mogą się zebrać. Czekam na odpowieni nastrój, a
          nastrój się nie pojawia :( Ale półki (i książki mam nadzieję też) cierpliwe,
          poczekają.

          :-)
        • zdanka1 Re: Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną 06.04.06, 13:06
          Cóż , ten opis ksiazki mnie dość rozłożył:)))))))))
          www.allegro.pl/item94882449_dorota_maslowska_wojna_polsko_ruska.html
        • kubissimo Re: Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną 06.04.06, 14:34
          mam stosunek ambiwalentny, bo niestety troche ciezko mi oddzielic w tym
          przypadku sama ksiazke (dobra) od szumu medialnego wokol Masłoskiej (baaaardzo
          irytujacy)
          niemniej szacuneczek za styl, ktory tak naprawde docenilem po tym, jak na
          zajeciach tlumaczylismy ja na wloski.
          Samo tlumaczenie bylo zabawne, bo robilismy je z Tessą Capponi-Borawską, która
          siedząc na ławce, swym dystyngowanym głosem snuła dywagacje, czy PIEPRZYĆ jest
          mocniejsze od PIERDOLIĆ, czy może na odwrót :)

          nie mówiąc już o wielkiej dyskusji między studentami nt. co to wlasciwie jest
          pazłotko :)
          • obly Re: Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną 06.04.06, 14:57
            mi się ustaliło:
            to kwintesencja ślepoty ogólnej, olewania tego czego się nie zna, skupieniu się
            na formie jako wyznaczniku sztuki wyższej, ignorancja pozwala na wszystko, (a
            wiedza na wszystko inne hue hue :) ). czyli generalnie prowincjonalna gęś która
            nie ma nic do powiedzenia innego jak o sobie i swojego stosunku do świata
            oglądanego swoim okiem z tym że kompletnie pomija fakt kim jest bo nie do końca
            wie. założyła że jest pępkiem. środkiem układu współrzędnych od którego mierzy
            się wszystko inne. w związku z tym każda jej ocena jest inna ciekawsza;))) nie
            musi też nic umieć niczego sięuczyć. (w skrócie mega kretynka)jest jak postać z
            dobranocki co im wiecej gada tym mnie wie.

            plus - ma dar słowotwórczy i ucho którego używa i narawdę kila stron czytało
            się z dużą przyjemnością dopóki nie okazało się że to jest bełkot. nie stety z
            bełkotem jest jak z gównem forma nie ma wtedy znaczenia i nie jest wartścią
            dodaną. moze sie wydarzy w jej życiu coś ważnego. teraz jest to li tylko
            pisanina licelistki o tym co każdy z nas przezył mając ileś lat. tylko do głowy
            mu nie wpadło by pisać o tym w wersji wizjii.

            lektura dla młodych? nei wiem skłąnia do zabaw skojarzeniami i poszerza
            widzenie rzeczy zwykłych pod warunkiem że sieczłek nie zastanawia co autorka
            miała na mysli. Ona używa dużo słów bez świadomosci co one znaczą, nam sie
            wydaje że ona tworzy nowe znaczenia. ona po prsotu używa sprawnej ale losowej
            maszyny kojarzeniowej ukrytej w jej płatach mózgowych i leci i sieje i sieje i
            sieje.


            wywiad mnie wkurzył, napisała o sobie przede wszystkim. "ja pisarka napisałam
            wywiad o sobie co by było(ale na pewno nie będzie haha) i pozwalam się wam z
            tego posmiać z tego jak mnie cenzorowac bedą a tak naprawdę to posmiałam się z
            Grochali bo jest mega kretynką.
            przykro mi. tracę na umyśle przy kontaktach z nią na razie, moze sięto zmieni.
            nie było to śmieszne, nikt jej cenzorowac nie będzie bo nie.
            ale jest osobowością. dziś książki piszą hydraulicy, pracownicy pogotowia
            politycy, licealistki i studenci. pisarze nie mają nic ciekawego do
            zaoferowania. Gombrowicz był jeden. Tuwim też, Brzechwa, Wańkowicz.
            i po prsotu to co ich różni od dzisiejszych autorów to nie styl, nie bogactwo
            ale PIEKNA GŁOWA.




            • zdanka1 Re: Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną 06.04.06, 17:00
              E, to zalezy , fragment z pamiętniczka:

              "Córka za oszczędności kupiła se lunetę. Siedzi od rana do wieczora, zamiast
              się uczyć, lata z tą lunetą i obserwuje na ulicy, czy ktoś nie idzie, a jak
              idzie, to kto i o której, żeby potem mieć dowody. Paula ma koklusz, a Adriana
              biegunkę. Cholery leżą w łóżku cały dzień, bawią się celofanem i węglem, a
              pościel jak w górach u górników."



              Cholery leżą w łóżku cały dzień, bawią się celofanem i węglem, a pościel jak w
              górach u górników

              to nei jest zasłyszane , to jest wymyślone na zasadzie doskonałego
              skojarzenia - bawią się celofanem węglem, a pościel jak w górach u górników -
              ---> jak dla mnie wypas:)
              • sutekh1 Re: Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną 06.04.06, 17:42
                ja spoko siedzę i robię na dłutach ale nie wychodzi mi raczej , to sie nuda
                przypetała - tak myślę.na tymczasem jestem tutaj i pewnie nic z tego sie nie
                wywlecze ale warto teraz siedzieć i robić na dłutach, to wspaniale tak sączyć
                sobie teraz czas. naraz ja ci patrzę w kompa ekranus a tam piszą o jakieś
                ździrze co to ksiunszkę napisała i ma dużo wywiadów w mediach bardzo
                atrakcyjnych. in już mnie od razu szlak trafia na takie pokazywanie się aż mi
                kaszel satrtuje i zaczynam pluć - słabo ale jednak.
                co to to nie! przecież nie można tak się exhibicjonizować i kazać robić
                czytelnikom to i tamto uważając że jest sie tym i tamtym...


                to be continued?
            • braineater Re: Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną 06.04.06, 18:07
              Obły, powiem ci to samo, co Brochowi - bariera wieku. Nie kręci Cię
              Rzeczpospolita Masłowska, bo w niej nie żyjesz, przynajmniej nie do końca. Nie
              z własnej winy oczywiście, ale jesteś juz 'poza targetem', tak, jak ja np
              jestem juz poza targetem Nahacza. I bynajmniej to nie sa ksiązki o Masłowskiej,
              tak jak (z zachowaniem proporcji) ksiązki Kafki nie sa książkami o Kafce. W
              szerszą dyskusje mogę się wpuścic po raz 573, ale dopiero jak się zgłosisz na
              ochotnika:)

              P:)
              • obly Re: Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną 07.04.06, 08:00
                Ależ tu nie ma o czem dyskutować drogi Brajnu, zgadzam się na outoftargetyzm
                wymiana poprzednia mysli w tym temacie mnie wystarczyła, a nawet dzięi twojej
                opinii złagodniałem. dopiero ostatnim wywiadem zostałem dobity jak słowik
                szpadlem w trakcie toalety. Masłowszczyzna - nie zamierzam jej ani atakowac ani
                bronić. natomiast opinię mam bardzo niedobrą o niej jako o twórcy i zaraz potem
                o jej twórczości ze względów bardziej ogólnych. mam nadzieję że to nei jej wina
                że ją wydają. Proszę państwa: nie chdzi o poszczgólne zdania czy brak talentu.
                po prsotu jest jak zwierze które ma tylko instynkt natomiast nie kuma wielu
                rzeczy, jak pies szczeka ciagle na tego samego listonosza tak masłowska opisuje
                też i ta samą rzeczywistość "młodą" . a mnie sieosądza jako starca który w
                parku swym na swej ławeczce czeka na zaczarowaną dorożkę. Nahacza nie trawię i
                Shutego tyż nie. Dla mnie to jest pisanie dla młodych li tylko i o pierdołach w
                stylu MTV. (zwrot skok smiech zaskoczenie kontrapunkt zwrot skok.... da capo
                all fine) najchętniej fotografowali by się w strojach anioła na planie filmów
                pornograficznych udając wróżki ze strałkami amora w kształcie penisków. a
                reklama zmieniła sie ze zwykłego przemysłu i zaczyna być postrzegana jako
                sztuki najwyższe. i to nie jest przypadek. mówie zupełnie serio. dzisiejszi
                autorzy młodzi uczestniczą w kociokwiku i zgiełku informacyjno medialnym. nie
                dziwne że Masłowska ten kociokwik oddaje w literaturze. do niego się odnosi i
                wnim się pławi i w nim wydobywa i gasi myśli. ale zgiełk moze ustać w momencie
                wyrwania kabla, w momencie nie ogląania tV, nie łazenia tam czy tam. pozostają
                same mysli bez celofanu i bez węgla i bez górników. a u masłowkiej same
                przyimki.

                PS. co do "nie o niej" chodzi o wywiad w szczególności - jestem z tych drani co
                to po wywiadzie czasem niekiedy tracą smak na zapoznanie sie z autorem.
                nieciekawy człek nie napisze nic ciekawie, najwyżej ciekawowato.
                PS. bariera wieku nie jest argumentem ogólnie dla wszystkich, być moze w moim
                wieku się sprawdza. faktem jest ze o powodzi ksiazek teraz tworzonych mam
                bardzo niedobre zdanie. bardzo. tak bardzo ze juz nawet omijam księgarnie,
                czego wczesniej nie robiłem. po prsotu pisarze piszą zamiast żyć i pisać. hmm
                czytanie pawia królowej jest mega naciągane. ja wiem ze sie to podoba, wiem że
                są tam skojarzenia zacne i chwytajace za kostki obunóż. że opisy o
                rzeczywistosci przystają. ale to jest punkt widzenia mimo wszystko z krzaków
                niz okna z 10 piętra. a jeśli chodzi o siadywanie w krzakach mili państwo to ja
                juz mam ciut większy staż ;))

                PS: Do tego ideały się postarzały, zmienił się ich ładunek, muzyka jest
                użytkowa, malarstwo i pisanie jest użytkowe, czuje sie odarty z moich wyobrażeń
                ale to dobrze wyobrażenia zawsze są takolorową mgłą co przysłania kontur.

                PS: łapie mnie nostalgia jak z recki pewnej: chciałbym być młody i głupi ;))
                zawsze to lepsze niż być starym i głupim ;)))


    • dr.krisk Dlaczego raczej nie.... 06.04.06, 17:51
      Podchodziłem kilka razy i zawsze jakoś zostawiałem. Nie dla mnie to lektury -
      bo ja ładu moralnego & refleksyi szukam, a nie szumów-zlepów-ciągów, co
      jałowość życia obnażają. Pewnie życie wielu ludzi tak wyglada, pewnie takie sa
      ich rozmowy, problemy... ale nie moje.
      To tak jakbym chodzil do kina Bolejewo oglądać. Taż je znam od podszewki!
      • obly Re: Dlaczego raczej nie.... 07.04.06, 08:01
        własnie mniej wiecej o to mnie sie rozchodziło pisząc co napisałem.
        Och dajcie mi możliwość wyrażania jednej myśli jednym zdaniem...
    • kwiecienka1 Re: Wojna polsko -ruska - inspiracja:))) 07.04.06, 09:49
      hmmm, coraz badziej przekonuję się do tej książki
      teraz przyjdzie mi wystosować odpowiednie prośby do braina coby zechciał
      pożyczyć... oczywiście, przy okazji, rumieniąc się ze wstydu, oddam to co już
      dawno powinnam była oddać :)
      ale nie obiecuję, że cokolwiek tu o niej napiszę - kilkukrotnie próbowałam coś
      stworzyć na TWA i po porzeczytaniu wersji ostatetcznej stwierdzałam, że jest
      gupia i kasowałam...
      pozdrawiam
      Kwiecienka, Poranna Kawa i Rychłe Wyjście na Zajęcia
      • obly Re: Wojna polsko -ruska - inspiracja:))) 07.04.06, 10:32
        pls napisz.. pomóż zrozumieć
        • braineater Re: Wojna polsko -ruska - inspiracja:))) 07.04.06, 10:44
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=24364147&a=24364147
          ponad 90 postów dzast abałt Masłowszczyzna

          P:)
          • stella25b Re: Wojna polsko -ruska - inspiracja:))) 07.04.06, 11:05
            Wlasnie skonczylam lekture Pamietnikow Maslowskiej i jej rzekomego wywiadu.
            Pamietniki sa nieco w stylu Orwella i jego roku 1984- taki nieco kradziony
            pomysl z tymze w polskim stylu. Wizja nieciekawa ale czyta sie przyjemnie.
          • obly Re: Wojna polsko -ruska - inspiracja:))) 07.04.06, 11:07
            czytam sobie ;)) jak mi sie odmieni to cos napiszę jak nic to pomilczę. ;)))
            thx brajn.
            • obly Re: Wojna polsko -ruska - inspiracja:))) 07.04.06, 11:19
              sorki mialem milczeć ale zauwazyłem ze te same argumenty które u mnie są
              przeciw tam w postach są za.

              jeden granat wybucha po dwóch stronach barykady.

              chciałem powiedzieć że tam gdzie jest głową masłowska już byłam i nic tam nie
              ma i tam jest smutno jak w dupie chocby niewiem jak kto tańczyl.
              to żę się pieknie bawi moze jednych zauraczać dla mnie niestety nie ma nic do
              przekazania ciekawego.

              dla mnie to piękny śmietnik mimo wszystko. jestem coraz bardzej rozgoryczony.
              wkurwia mnie nawet ze coraz mniej rzeczy mi sie podoba. że nic nie zachwyca. że
              są wtórnosci, ze są uwarunkowane wypowiedzi. (np smieje sie z telewizji ze jest
              słaba ale tatelewizje oglądam i świadczęo tym wiec tym samy tą
              wyśmiewanąrzeczywistosc karmię moimi emocjami i ona tym bardziej rośnie)
              ja pierdykam powoli dochodze tez do tego ze czas już sie zamknać w swoim
              świecie i niedoświadczać mierności. ławeczka w parku brzmi coraz lepiej
              • zdanka1 Re: Wojna polsko -ruska - inspiracja:))) 07.04.06, 11:45
                Życie jest rzeczą zbyt serio , aby brać je na powaznie *

                *- zgadnij kto?:)

                Nalezy to wszystko traktować jak puzzle i nie przejmować sie, ani nie
                denerwować:) Przeczytać i nie wymagać głebi tam, gdzie autor jej nie chce.
                Można tez w ogóle nie przeczytać i nie przejmować się . Najważniejsze z tego
                [przesłania to naprawdę nei przejmować sie i nie szukać na siłe idei, bo to się
                kończy w szpitalu:)
                • obly Re: Wojna polsko -ruska - inspiracja:))) 07.04.06, 11:58
                  Przeczytać i nie wymagać głebi tam, gdzie autor jej nie chce.
                  > Można tez w ogóle nie przeczytać i nie przejmować się . Najważniejsze z tego
                  > [przesłania to naprawdę nei przejmować sie i nie szukać na siłe idei, bo to
                  się
                  >
                  > kończy w szpitalu:)


                  pewnie masłowska
                  sądząc


                  życie to nie peniuar nie peniaj
                  zycie to nie tylko wiraże więc skasuj bilet
                  życie to nie trąbka manichejska więc nie machaj grzywką
                  zycie to nie zycie więc nie zyj
                  zycia nie mozna traktować serio gdyż nie jest ono seryjne
                  do zycia podchodz lekko a uderzaj z całej siły
                  każdy pyłek dziś jest tajfunem jutro
                  życie to jest kanapka idioty z psychologiem w postaci psa


                  moge tak godzinami zdanka...

                • obly Re: Wojna polsko -ruska - inspiracja:))) 07.04.06, 12:10
                  no dobra
                  oscar wilde
                  następny rudzielec

                  moze wątek pt złote mysli i sławne cytaty wg TWA?

                  - W ksiązkach jest tylko papier reszta to wrażenia
                  - zycie przed wódka nabiera nas niezle, przy wódce nabiera sensu, po wódce
                  nabiera wątpliwości
                  - zycie to jest taka śmierć tylko że na wesoło
                  • zdanka1 Re: Wojna polsko -ruska - inspiracja:))) 07.04.06, 12:23
                    Nieprawda, brązowe , a nie rude :P

                    Cynicy sa nudni:)Wiesz czemu? Są choelrnie przewidywalni i zawsze znajdzie się
                    ktos, kto udownodni ze jest w tym lepszy:))))))))) Nie wiem, jak u Ciebie, ale
                    u mnei świeci sońce. W Polsce tak cholernie rzadko swieci słonce, ze nic mi
                    tego nie zepsuje i Tobie też radzę popatrzeć na to od tej strony.
                    • obly Re: Wojna polsko -ruska - inspiracja:))) 07.04.06, 13:08
                      W Polsce tak cholernie rzadko swieci słonce, ze nic mi
                      > tego nie zepsuje i Tobie też radzę popatrzeć na to od tej strony.

                      punkt widzenia pilota messershmitta Me109 atakujacego spitfirea.aaa

                      sam fakt ze sie przejmuje tym oznacza ze mnie osobiście te rzeczy które
                      wypisuje najbardziej dotyczą i nikogo innego ;)) mogę podziękować M. że dzieki
                      mojej reakcji na nią mogłem zobaczyć co we mnie niedobrego jeszcze siedzi i z
                      zczym mam problem.
                • daria13 Re: Wojna polsko -ruska - inspiracja:))) 07.04.06, 12:31
                  Wątek o Pawiu przypomniał mi, że kiedyś niejaki Wqrwiony obiecał przeczytać
                  Wojnę i podzielić się wrażeniami. I co? I nic. Btw. czy ktoś wie, co się dzieje
                  z Panem W.?
                  Moim zdaniem Masłowskiej najbardziej zaszkodził szum medialny. Idę o zakład, że
                  gdyby nie on, sporo osób miałoby inny stosunek do jej twórczości, bardziej
                  obiektywny, a przecież tyle razy apelowano tu o niełączenie artysty z jego
                  dziełem, teraz widzę, że Brain miał rację.
                  Co do przedziału wiekowego, to też nie do końca prawda, bo z moich wyliczeń
                  wynika, żem od Obłego nawet chyba nieco starsza jest, może ja nie jestem tak
                  wymagająca wobec kultury, może ja lubię czasami jeszcze zabawić się literaturą,
                  a nie tylko poddawać ją krytyce. Nie twierdzę, że Wojna jest arcydziełem, ale
                  przeczytałam ją z zainteresowaniem, dałam się wciągnąć paranoidalnej wizji,
                  spodobała mi się jej bardzo czarna i bardzo gruba kreska.
                  Ta książka się rozkręca. Jeśli ktoś z Was odrzucił ją po pierwszych stronach,
                  wiele stracił, bo tak naprawdę gdzieś w połowie nabiera ona takiego tempa,
                  takiego wigoru, że nie sposób się od niej oderwać i kończy się ją z wypiekami.
                  Ale oczywiście, jeśli kogoś naprawdę odrzuca, to nie ma sensu zmuszać się na
                  siłę.
                  P:)
    • spokoluziom być targetem 07.04.06, 12:13
      W nocy śniła ci się masłoska dorota, ta, co targetem dla niej nie jesteś,
      powiedział taki jeden w telewizji, świat masłoski nie dla ciebie, stara babo,
      pierdolona stara babo, która już nigdy nie będziesz targetem dla nikogo, nie.
      Dla ciebie grochola, powiedział taki jeden w telewizji, w japonkach na nogach,
      śliczny oliwier, co to wszystkie go kochają, nie zrozumiesz tego świata, nawet
      gdybyś odessała sobie cały tłuszcz, kosmetykami dla takich starych bab jak ty
      zdarła wszystkie zmarszczki z tłustej gęby, nawet jaga hupało ci nie pomoże,
      ani brzuch goły wymasowany kosmetykami loreal, których ty już nie jesteś warta.
      Nie pomogą ci już telezakupymango, ani sałnasoluszyn, co to w dwadzieścia minut
      zrobi z ciebie boginię seksu i łez, ale nawet wszystkie pilingi świata tego i
      tamtego, nawet anioły z piekieł nie zrobią z ciebie targetu. Po ulicy chodzą
      superfajnelaski i metroseksualni ubrani w masłoską, żeby nie było wątpliwości,
      ze to o nich, że to dla nich, że to ich. Na drzewach wiszą ci, którzy już nie
      są niestety, już nie, ty tez tam będziesz wisieć , wiatr będzie szarpał twoja
      kurteczką z kroptałn, dżinsami z pepedżins i adidasami najki, będziesz tak
      wisieć a wiatr historii będzie tobą powiewał jak szmatą jakąś na śmietnik
      wyrzuconą.
      W internecie na takim jednym forum radzą, że wystarczy udać, że masłoska dla
      nas, o nas, a już będziemy kul, dżezi, trendi, czy jak to się mówi eloł,
      spoksik, sorki, no weź się ziom, że zaraz kilka latek spadnie, biust silikonem
      nadęty, co to półroczną pensje kosztował u doktora lubicza w klinice, sam
      urośnie , a jak się uda udać to i uda same się odessaja i wydłużą jak u tej
      całej andżeliki z plebanii, co to kudelskiego roberta żoną jest. Być targetem,
      eloł być targetem, będziesz śpiewać, a wszyscy będą się za tobą oglądać jak za
      jakaś bijonse ubraną w całą arkadię i galerię mokotów naraz, być targetem eloł,
      ciągle jeszcze jesteś spokoluziom, uświadom to sobie eloł.
      • braineater Re: być targetem 07.04.06, 12:31
        ładne to, mimo, ze nie trafione:)

        P:)
        • daria13 Re: być targetem 07.04.06, 12:56
          Chciałam tylko zaznaczyć, że swojego posta napisałam po poście Spokoluzioma,
          znaczy dokładnie w trakcie, ale ukazał się po, więc nie biorę sobie go (tego
          posta) do siebie:)
          Jeśli nie mapisała go sama Masłowska, oznacza to tylko jedno; nie trzeba dużo
          wysiłku żeby podrobić jej styl. Cóż....
          Całkiem nieźle, całkiem.
          P:)
          Ps.
          Czy autor, lub autorka może się ujawnić, prooooszę:)
          • obly Re: być targetem 07.04.06, 13:24
            nie targetny jakiś małowmówny, kaseciakowate oczy z wypiekami wszelkich
            zachodów słońca hołdują przejebitnej tęczy ze własnie spranych majtami wrażeń
            zmysłów kociokwików, koń z czerwona gwiazdą na czole wąchał moje stopy, stopy
            kilkultetniej babci z jedna zmarszczka na plecach, drugą w poprzek ud mych ach
            ud. a niebo takie jak nad białołęką wykwitło w buraczane związki aminokwasów i
            jak przepasany szarfą bażant szacowało winien ma i czy popada. Siegam pamiecia
            zawsze do tych scen gdzie tylko białka pod powiekami, pamietam wojnę choc wtedy
            nie żyłam, pamietam piekło choć dziwnolud ze mnie żaden, pamiętam i nieb stosy
            koszonych choć i bezskrzydły karzeł ze mnie. jestem w srodku tego strumienia
            widzeń, jestem jakby pomiedzy wszystkim co materialne nie jestem też mysla ani
            wnioskiem. jestem pomiedzy wszyctkim co znam wypełniam każdy atom ale nie mogę
            go dotknać.
            takie właśnie oczy starca mam odkąd pamietam


            ... e mi nie wyszło
            • daria13 Re: być targetem 07.04.06, 13:51
              obly napisał:
              > ... e mi nie wyszło

              Fakt, nie da się ukryć, nie wyszło. To chyba tylko z pozoru takie proste:)))
              Ale bardzo mnie zafrapowały i rozśmieszyły "kaseciakowate oczy z wypiekami
              wszelkich zachodów słońca". Ślicznośći:))
              P:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka