Byli faceci.

19.04.06, 13:37
Odzywają się do was?
Utrzymujecie z nimi kontakt nie wymuszony sytuacją(np wspólną pracą)?
Kolejny mój były się odezwał i chce się spotkać. Pięć lat minęło od naszego
rozstania. Poprzedni facet tak samo, pięć lat po rozstaniu mnie odnalazł i
chciał się >przyjaźnić<.
Waszych byłych też po pięciu latach ciekawość zaczyna zżerać i dzwonią żeby
sprawdzić jak żyjecie?
    • bmwariat Re: Byli faceci. 19.04.06, 13:39
      odnośnie kobiet(dziewczyn). Mnie nie interesuje co robi moja była, okazała się
      zwykłym !@#$% pustakiem i niedorozwojem społecznym. Mówie to z całą
      świadomością i jak tylko mogę będe ją oczerniał na każdym kroku.Zniszczyła
      mnie, a ja zniszcze ją:))
      • trzysta1 Re: Byli faceci. 19.04.06, 13:40
        Ale świnia jesteś.:)
        • bmwariat Re: Byli faceci. 19.04.06, 13:42
          śwninia? za co? za to że zabawiła się mną przez 2,5 roku? za to? za jej zabawę
          i gre na moich uczuciach? nie życzę tego nikomu...
          • trzysta1 Re: Byli faceci. 19.04.06, 13:43
            bmwariat napisał:

            >nie życzę tego nikomu...


            Nie kłam. Jej życzysz.

            • bmwariat Re: Byli faceci. 19.04.06, 13:45
              nie dopisałem- jej jak najbardziej życzę:)niech nie truje życia nikomu, niech
              będzie sama, bo zmarnuje kolejną osobę
              • trzysta1 Re: Byli faceci. 19.04.06, 13:47
                Pfi. A ja słyszałam, że to kobiety bywają mściwe. A tu proszę....
                • bmwariat Re: Byli faceci. 19.04.06, 13:49
                  dziwne, że nawet jej rodzina,znajomi przynają mi rację..mściwość? ZEMSTA:)po
                  prostu ją zniszcze i tyle:)psychicznie- opinię:))jeszcze bardziej niź ma już
                  wyrobioną:))
                  • trzysta1 Re: Byli faceci. 19.04.06, 13:52
                    Tak jesteś mściwy. Fuj.
                    • bmwariat Re: Byli faceci. 19.04.06, 13:53
                      ciekawe co byś na moim miejscu zrobiła?:))pewnie to samo..
      • bmwariat Re: Byli faceci. 19.04.06, 13:40
        nawet jej rodzice przyznali mi rację:)
        • trzysta1 Re: Byli faceci. 19.04.06, 13:41
          Zdanie niedoszłych teściów cię minimalnie usprawiedliwia.
    • bettina75 Re: Byli faceci. 19.04.06, 14:05
      Do mnie sie odezwal po pieciu latach i byl bardzo mily, musze przyznac, ze
      spotkanie bylo udane, ale ja juz bylam zajeta (o wszystkim wiedzial)...:)
    • more.words Re: Byli faceci. 20.04.06, 08:27
      nie.... wczesniej ;P
      kontakt...coz...z lekka wymuszony... bo mnie wqrza jak ktos pozuje na zasadzie
      "co to nie on", a prawda jest inna ;)
      zostawiłam jednego czy drugiego...a teraz co ? pozuja na macho ;) przy mnie...
      by pokazac co straciłam....a mnie co najwyzej litosc ogarnia ;)

      i w zasadzie..coz... nie mam interesu w utrzymywaniu kontaktu z byłmi..
      bo liczy sie to co jest tu i teraz, a nie to co było kiedys...
      takie cos..trzyma nas - doprowadza do stagnacji w zyciu ;)
      bo jakze mozna zaczac cos owego, nie zakonczajac na dobre poprzedniego ?
      a nie zakonczysz jak bedzie ci ciagle truł głowe były ;)
      • justynella Re: Byli faceci. 20.04.06, 08:42
        jak w podstawowce :
        "co bylo, a nie jest to pisze sie w rejestr"
        czy siakos tak :P
        • bettina75 Re: Byli faceci. 20.04.06, 08:44
          Ja znam troche inaczej:
          "Co bylo a nie jest, nie pisze sie w rejestr"
          Teraz tez wyznaje te zasade:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja