rzulw
13.01.03, 03:51
• wieczorynka 1 :))
ulalka 11-01-2003 17:35 odpowiedz na list odpowiedz cytując
Powrót do domu
Wszedł powoli do kuchni. Pogaszone światła w całym domu, zegar powoli
tykał.
Nagle zaczął wybijać równą godzinę – gdyby ktoś potrudził się o liczenie,
wiedziałby, że jest północ. Wszelako on tylko rozglądał się i zaczynał
sobie
przypominać. „Tu był kiedyś piec – musieli go zburzyć. Tu stała ława –
kupili
krzesła.” Dłużej nie medytował nad nowym wyglądem pomieszczenia, w którym
nie
był już od pięciu lat, tylko skierował się do drzwi prowadzących do
pokoju.
Podłoga zaskrzypiała, więc spłoszony przystanął. Przemknęło mu przez myśl,
że
ta podłoga zawsze skrzypiała – „dlaczego nigdy mi to nie przeszkadzało?
Stać
ich na krzesła i wyburzenie pieca, a nie stać na remont podłogi? Nie dbają
o
dom!” Nagle spostrzegł drewniany wózek, a w nim ułożone do snu lalki
swojej
wnuczki. Wózek robił sam, jeszcze dla swojej córki. Rozczulił się – „a
teraz
służy mojej wnuczce...” pomyślał z dumą. „Moja wnuczka!” i pchnął wózek
kilka
razy, aż zatrzymał się na środku kuchni, po czym odwrócił się i stanął na
progu pokoju. Wtedy wyczuł czyjąś obecność. Zajrzał. Na wersalce spała
jego
córka i... wnuczka!... Nie, ona nie spała, ona zaciskała mocno oczy.
Uchyliła
je nagle, zerknęła i.. cofnął się. „Pewnie i tak mnie zauważyła!” Białą,
rozmytą postać... „i nawet nie wie, że ja przyszedłem tu po to, by je
chronić!...”
pytanie - zagadka: kim jest tajemniczy gosc, ktory wrocil do domu? :))